Przekierowanie
Napisał Jan Więckowski   
wtorek, 12 listopad 2013

 

 

 

PROSZE O CHWILE CIERPLIWOSCI, ZA CHWILE NASTAPI PRZEKIEROWANIE NA MOJA NOWA STRONE Z AKTUALNYMI ARTYKULAMI

 

 

 

Piotr Ikonowicz!
Napisał Jan Więckowski   
czwartek, 31 październik 2013

Piotr (nie Tyrlik) Ikonowicz – wspólczesny „Janosik” - czy juz „Ikona”, walki z POstkomuna. 

 Piotr Ikonowicz - 2007.jpg    Piotr Ikonowicz w wi?zieniu, u?askawienia nie b?dzie [ZDJ?CIA Z ARESZTU + VIDEO] Piotr Ikonowicz w wi?zieniu, u?askawienia nie b?dzie [ZDJ?CIA Z ARESZTU + VIDEO] Piotr Ikonowicz w wi?zieniu, u?askawienia nie b?dzie [ZDJ?CIA Z ARESZTU + VIDEO] Piotr Ikonowicz w wi?zieniu, u?askawienia nie b?dzie [ZDJ?CIA Z ARESZTU + VIDEO] 

                  Piotr Ikonowicz.                          !                              Ikonowicz - w areszcie sledczym Warszawa-Grochów.

Dzialacz spoleczny i byly posel.                 !       " Warto" dzialac spolecznie, czyli  tragiczne zderzenie z polska sprawiedliwosci?

   ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Niewyobrazalny sukces - organów scigania i wymiaru sprawiedliwosci – "mafijnego" panstwa.

Wreszcie, jako Naród mamy powód do dumy z Wolnej i Demokratycznej Polski!!!

To wszystko znajdziecie w Internecie, jako tytuly i komentarze do „sprawy” osadzenia w wiezieniu Ikonowicza.

Niebywaly „Sukces” – to i tak za malo powiedziane, Polskie Panstwo i sprawujacy wladze, wreszcie moga pochwalic sie przed spoleczenstwem, gigantycznym, jak na ich zzarte korupcja umysly i ambicje - siegajace bruku, (a coraz czesciej znajdujacej sie pod nim kanalizacji) osiagnieciem, bowiem po 13 latach, udalo sie zatrzymac i osadzic w wiezieniu niezwykle groznego przestepce Piotra Ikonowicza, lat 57.

Ten znany od lat organom scigania i slynacy z bezwzglednosci, a nadto dzialajacy w warunkach recydywy „Gangster” – Piotr Ikonowicz, dopuscil sie przerazajacej i obrzydliwej zbrodni wobec plawiacej sie w luksusach elity politycznej i gospodarczej wolnej od wszystkiego, demokratycznej i kapitalistycznie zdziczalej Polski, pomagajac biednym ludziom, zeby nie wyrzucono ich z domu na bruk!

Czy Panstwo to rozumiecie, czy panstwo macie ta dojrzala politycznie i moralnie swiadomosc, jak potwornie grozny i wyrafinowany to przestepca?

Pomagal biednym, zeby bogaci nie mogli na nich zarabiac, zeby nie mogli ich bezkarnie okradac z dorobku calego zycia!

Bronil domu biednych? Przeciez to hanba w naszej wolnej Polsce 2013 r!

Zeby wyksztalcony czlowiek, byly posel itd., po 20 latach przemian gospodarczych i moralnych, kiedy juz osiagneli-smy „wlasciwy” poziom demo-ralizacji spolecznej (czyli dno) i kiedy prawnie wszystko zostalo prawnie zabezpieczone, aby bezkarnie okradac ludzi, a nade wszystko deptac ich godnosc - nadana istocie ludzkiej przez Boga - to po prostu trzeba miec nie po kolei w glowie.

W „naszej” Polsce – choc co do tego mam juz duzo watpliwosci czy Ona jest jeszcze nasza - taki Ikonowicz, to „czlowiek” spolecznie grozniejszy od bandytów i przestepców gospodarczych korumpujacych na miliony i dla milionów.

Takich Ikonowiczów trzeba natychmiast wylapywac i izolowac, najlepiej w psychiatryku i to  natychmiast, zeby sie ta gangrena nie rozlazla na cala "Polskie", bo znów „ktos” mlodszy przeskoczy przez plot i zrobi sie lomot – tym razem dla falszywej „demokracji”

Z tych to zrozumialych wzgledów, ostrzega sie spoleczenstwo wolnej i demokratycznej Polski przed zadawanie sie z Ikonowiczem i lokalnymi kanaliami jego pokroju, takimi jak najwiekszy przestepca na Podbeskidziu  - Jan Wieckowski. 

 

Oto opis przestepstwa Ikonowicza !

Trzynascie lat temu  Piotr Ikonowicz uczestniczyl w blokowaniu eksmisji na bruk.

Jeden pan powiedzial, ze w trakcie tej akcji zostala naruszona jego nietykalnosc cielesna, w zwiazku z tym Ikonowicz teraz bedzie musial siedziec w wiezieniu trzy miesiace, razem z mniej groznymi od niego mordercami, gwalcicielami, pedofilami i zlodziejami.

Jestem pewien,  ze osoba, która podpisala dokument o zatrzymaniu Ikonowicza, jest z siebie dumna i rozdaje znajomym autografy. Dumna misi byc rodzina i jej dzieci, które w nagrode przeniosa sie do prywatnej szkoly, aby uniknac przesladowan.

Musi budzic podziw i szacun, precyzyjnie przygotowana i przeprowadzona przez policje akcja, która najpierw wytropila Ikonowicza w jego wlasnym domu (gdzie sie ten wyrafinowany przestepca ukrywal udzielajac licznych wywiadów dla TV), a nastepnie  o 6 rano przyszli do niego i przy dzieciach go zabrali.

Niech dziatwa wie, ze w tym kraju biednym ludziom bezkarnie sie nie pomaga.

Niech sie uczy porzadnego kombinowania, sprzedawania glosów za stanowiska czy jakichs malwersacji przy ustawionych przetargach na miliony i niech wie, ze porzadny czlowiek w tym kraju to ten, kto bogatych i tych przy korycie w pierscienie caluje, a nie z biednymi knuje.

Po takich sukcesach polskiego panstwa trudno sie dziwic, ze miliony Polaków chca zmienic panstwo, nie na lepsze, tylko na inne, a setki tysiecy juz to zrobilo.

Najwiekszy sukces wolnej Polski – wreszcie mamy to na co zaslugujemy nie chodzac na wybory i pozwalajac na wybieranie kanalii, karierowiczów, SB-eków,  slowem ludzi, za którymi smród byl,  jest i bedzie zawsze sie ciagnal

Ze dzis to jeszcze nie dotyczy Ciebie? – bardzo szybko mozesz stac sie ofiara „wolnej” od wszystkiego Polski i wówczas bedziesz potrzebowal pomocy takich jak Ikonowicz – niezaleznie od naszych wlasnych ocen tej postaci, bo wladza jest himeryczna, a ludzie sprawujacy wladze nieobliczalni w ochronie wlasnych interesów, wspierani przez "mafie" urzednicza, dlatego trzeba zmiesc wszystko, od Tyrlika po Komorowskiego i szukac oddanych Polsce ludzi – Polsce przede wszystkim dla Polaków

Jestem z Ikonowiczem, caly sercem, dusza i rozumem, rozumie go jak niewielu ludzi w tym kraju, bo po to aby mozna bylo nazwac siebie  czlowiekiemi z tego powodu byc jeszcze dumnym, trzeba umiec powiedziec, nie – wszelkiemu zlu i falszywej moralnosci - nawet za cene wiezienia i to wlasnie dla poszanowania wlasnej godnosci, zasad i wyznawanych wartosci, nie wykonalem wyroku Sadu Rejonowego w Zywcu i nie przeprosilem, (pomimo, ze wyrok tak nakazywal), bo jezeli Rzeczypospolita Polska ustami Sedziego poswiadcza w wyroku nieprawde i jeszcze nakazuje obywatelowi przeprosinami potwierdzic ta nieprawde, sila swojej wladzy, a nie prawda, to ja z szacunku dla siebie i odpowiedzialnosci za prawde mówie - nie, nigdy, nawet za cene pobytu w wiezieniu.

Kim by?

Piotr Igor Ikonowicz (ur. 14 maja 1956 w Pruszkowie) – polski polityk, dziennikarz, posel na Sejm II i III kadencji, redaktor pisma czlonków MRKS „Robotnik” i jeden z liderów Polskiej Partii Socjalistycznej od 1987 do 2001.

W 1980 ukonczyl studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, jest takze absolwentem Podyplomowego Studium Instytutu Geografii i Krajów Rozwijajacych sie.

W 1981 pracowal jako redaktor w serwisie informacji „Solidarnosci” Regionu Mazowsze. 17 grudnia tego samego roku zostal zatrzymany za kolportaz wydawnictw niezaleznych, w styczniu 1982 skazany na kare 1,5 roku pozbawienia wolnosci z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszacy cztery lata oraz na grzywne. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy skazany na 1 rok wiezienia z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na dwuletni okres próby i nizsza grzywne.

W 1982 ponownie zostal zatrzymany za organizowanie niezaleznych obchodów pierwszomajowych, za co internowano go na okres od 10 maja do 23 listopada tego roku, w Bialolece.

Byl wspólzalozycielem pisma „Mis”, a nastepnie gazety „Robotnik” jako pisma czlonków MRKS oraz Grupy Politycznej Robotnik, wspólorganizowal Miesiac prasy zakladowej NSZZ „S”. Nalezal do Ruchu Wolnosc i Pokój.

Byl wsród zalozycieli Polskiej Partii Socjalistycznej, Wchodzil w sklad prezydium rady naczelnej PPS (1987–1988), byl czlonkiem kolegialnej rady naczelnej partii PPS-Rewolucja Demokratyczna.

Kim jest Piotr Ikonowicz!

Jest kolejnym wiezniem za sluszna sprawe i w slusznej sprawie, dlategoi zasluguje na nasze uznanie i wspólne wsparcie!

Ulaskawienia nie bedzie - uzna? sad - a co na to Prezydent wszystkich Polaków?

                                                                                                                                      Z powazaniem Jan  Wieckowski  

Ludzie Tyrlika!
Napisał Jan Więckowski   
sobota, 26 październik 2013

 Image,

 Szanowni Panstwo! 

 (Przepraszam, ale strona jeszcze nie naprawiona, zatem tekst bez znaków ?,?,?,?,? itd,)

Poza urzednikami i funkcjonariuszami publicznymi, ustawowo zobowiazanymi do ujawniania swoich zarobków i majatków,  pozostala czesc – drugi poziomelity” gminnej pozostawala dotychczas niejako w ukryciu, a o ich pensjach w zakresie wysokosci osiaganych dochodów mówi sie róznie – glownie plotkarsko, dlatego dzis kilka konkretów.

O pensjach swoich urzedników -  decyduje Tyrlik, który jako „niemilosciwie panujacy monarcha” – wlasciciel gminy, a zarazem wzorowy katolik, stosujac sie do praw wiary, na wzór Naszego Pana „ za dobre wynagradza, a za zle kaze”.

Z tym karaniem ludzi  przez Boga – to wierutna bzdura, wymyslona przez urzedników Pana Boga,  po to, aby straszyc Panem  Bogiem, trzymac wiernych za morde i doic z kasy nie tylko az do bólu, ale do smierci, a nawet i po niej.

Iinformacje o zasobnosci gminnych urzedników zaczynam od portfela naszego lokalnego czerwonegobóstwa” – czyli Tyrlika.

Tyrlikowi mozna wszystko zarzucic, ale nie zaniedbywanie swoich interesów, a w sposób szczególny swojego wynagrodzenia, przy czym co charakterystyczne, ten czlowiek nigdy nie siega do swojej kieszeni, a najchetniej korzystaja z pieniedzy podatnika, przy kazdej nadarzajacej sie i mozliwej do zrealizowania okazji – nawet wycieczki.

O bajonskich pieniadzach jakie zarabia Tyrlik juz niejednokrotnie pisalem, (to zasluga starannie dobranych przez niego - jego ludzi do Rady Gminy), która np.: w roku 2012 przyznala mu jednorazowa podwyzke w wysokosci 1000 zl, czyli m/wiecej tyle, ile zarabiaja miesiecznie „normalni” ludzie w Wegierskiej Górce, co nie znaczy ze Tyrlik jest nienormalny, choc zapewne mocno przepracowany, a dla przypomnienia podaje, ze ten „cwaniak” pracujac na dwóch pelnych etatach 16-cie godzin na dobe:

- w gminie Wegierska Górka - która chcial „okrasc” z ogromnego majatku na rzecz

  Gównianego Zwiazku w Zywcu,

- i w Gównianym Zwiazku - który sowicie wynagradza go Judaszowskimi pieniedzmi

  (równiez naszymi) - za zdrade interesów gminnych,

zarobil ponad 320.000 zl., w 2010 r.

Nie moze dziwic fakt, ze Tyrlik walczy i bedzie walczyl o kolejne reelekcje, bo przeciez dla wyuczonego aparatczyka partyjnego minionego systemu i Sbeka, funkcja wójta, to ziarnko pszenicy, które udalo sie znalez slepej kurze, a gmina - to dla niego nie kura, ale strus znoszacy zlote „ogromne” jaja, a biorac pod uwage elastycznosc pogladów, a wlasciwie ich calkowity brak, jest jak jest, czyli mamy Tyrlka i zamordyzm, ale nie mamy ani demokracji, ani samorzadnosci, ani wolnosci. 

Chcac „panowac, ”trzeba zadbac o klake – najlepiej za pieniadze podatnika, czyli jak przez lata, Tyrlik misternie budowal swoje zelazne zaplecze wyborcze i jak wynagradza swoich najwierniejszych „zolnierzy”!

Dla przypomnienia, pensje urzedników gminnych, to nie sa jakies tam wirtualne pieniadze, ale nasze pieniadze, które zlodziejskie panstwo grabi z nas pod kazda z mozliwych postaci - w tym glównie podatków - a nastepnie niegospodarnie i nieuczciwie dzieli sie ze swoimi  podatnikami, zagarniajac najwieksza czesc dla siebie.

Wizerunkowo, wszystko w gminie jest misternie budowane i zawsze ukierunkowane na kreowanie Tyrlika i tak np:

- OPG prowadzi statutowa dzialalnosc, jest teoretycznie i tylko teoretycznie niezalezny od

  Tyrlika, ale wizerunkowo prowadzi ciagla kampanie wyborcza Tyrlikowi, bo np: nie

  spotkalem jeszcze plakatu OPG, w którym nie byloby zaznaczone, ze to przede wszystkim

  wójt gminy, a dopiero potem OPG zapraszaja na:

Sytuacja jest w niektórych wypadkach zenujaca, bo przeciez co ma wspólnego wójt gminy z zaproszeniem na szczepienie, a i takie plakaty byly w Osrodku Zdrowia – slowem niewazne jak, gdzie i co, bo ludzie i tak to kupia, byle nachalnie, byle stale, nawet glupio.

Niestety, sam wójt, w warunkach polskiej zdychajacej i zdemoralizowanej demokracji nic nie jest w stanie wygrac, dlatego niezbedne jest zaplecze, które trzeba; po pierwsze nalezycie wynagradzac, po drugie trzymac w ciaglym strachu - czyli b. wysoki poziom zamordyzmu - aby zapewnic sobie bezgraniczne i bezwarunkowe poparcie,

Gmina popadla w klincz, Tyrlik trzyma wszystko za morde, a oni boja sie zmian, bo jest jak jest – dla niektórych nawet fajnie, a nie wiadomo jak moze byc – tym bardziej, ze te nastroje podsyca sie falszywymi informacjami o rzekomych planach kontrkandydata.np: o zwoleniach w tej czy innej grupie pracowników podlegajacych urzedowi, a dzis stracic prace, to stracic pozycje i status spokojnego zycia.

Powiedzmy sobie prawde do konca, praca w urzedzie gminy, lub jednostkach podleglych gminie, to najwiekszy skarb w wolnej od pracy i wszystkiego innego, ale bardzo demokratycznej Polsce, zatem zobaczmy jak „wynagradza” „swoich” pracowników Tyrlik, aby nie odstawal zbyt" razaco" od ubogiego spoleczenstwa.

Urzad Gminy Wegierska Górka.

381.000 zl., zarobili 3 najwazniejsi (oczywiscie po Tyrliku) urzednicy gminni:

- Urszula Walaszek – skarbnik,    152.000 zl; ( sr. miesiecznie 12.711 zl),l

- Marian Kurowski – z-ca wójta, 125.000 zl; (sr. miesiecznie 10.466 zl),

- Sabina Tomiczek – sekretarz,    104.134 zl;  (sr. miesiecznie    8.677 zl).

W gminie, gdzie bezrobocie osiagnelo szczyty i jest najwyzsze z czterech osciennych powiatów ( 20%), waazna pozycje zajmuje Gminny Osrodek Pomocy Spolecznej, w którym:

- Magdalena Gonczarska kierownik GOPS-u zarabia 96.932 zl (sr. miesiecznie 8.077 zl),

- Krystyna Zolna – St. Specjalista     GOPS-u zarabia 73.570 zl (sr. miesiecznie 6.130 zl),

 

Oswiata, to oczko w glowie Tyrlika, dlatego: 

- Teresa Haczewska – kierownik Gminnego Zespolu Ekonomiczno-Administracyjnego

   Szkól zarabia 73.649 zl (sr. miesiecznie  6.137 zl), 

Podlegaja  jej Gimnazja, Szkoly i Przedszkola w Gminie Wegierska Górka, a w nich place sa zaskakujace i ksztaltuja sie nastepujaco:

 

Gimnazja:

- Piotr Brys – dyr. Gimnazjum Publicznego w WG – 80.499 zl (sr. miesiecznie 6.708 zl),

- Tomasz Juraszek – dyr. Gimnazjum w Ciecinie –   79.090 zl (sr. miesiecznie 6.590 zl),

- Janina Konior – dyr. Gimnazjum w Ciecinie –        74.228 zl (sr. miesiecznie 6.185 zl),

 

Szkoly:

- Irena Lach – dyr.dyr.Szkoly Podstawowej w WG, 77.888 zl. (sr. miesiecznie 6.490 zl),

- Beata Popielarz – dyr. Zespolu Szkól w Ciscu –    74.202 zl. (sr. miesiecznie 6,183 zl ),

- Andrzej Lacki – dyr. Szkoly Pod. nr 2 w Ciecinie  72.861 zl. (sr. miesiecznie 6.071 zl),

- Janina Bednarz – dyr. Szkoly Podst. w Zabnicy –  72.706 zl  (sr miesiecznie  6.058 zl),

 

Przedszkola, (to jak wynika z zarobków – to dwa oczka w glowie Tyrlika, a place:

- Helena Grzegorzek - dyr. Przedszkola nr 2 w Ciscu,  84.374 zl ( sr. miesiecznie 7.031 zl),

- Maria Figura-Motyka - dyr. Przedszkola w Zabnicy,  81.942 zl ( sr. miesiecznie 6.828 zl),

- Urszula Kakol dyr., Przedszkola w WG,                      81.031 zl (sr. miesiecznie  6.752 zl),

- Irena Szczotka - dyr. Przedszkola nr 1 w Ciscu           73.338 zl (sr. miesiecznie  6.111 zl).

Ja nie komentuje tego w aspekcie, czy to jest duzo czy malo, ja nie rozmumie mechanizmu, dlaczego dyr., przedszkola, zarabia wiecej niz dyr., duzej Szkoly Podstawowej i co decyduje o wysokosci wynagrodzenia – kwalifikacje, czy nazwisko, czy funkcja spoleczna ojca w gminie, lub jakis inny uklad np.; gwiazd gminnych.

Rozumie dlaczego bajonskie pieniadze zarabia skarbnik gminy Urszula Walaszek, która decyduje o finansach gminy i gdyby wykonywala swoje obowiazki zgodnie z interesem gminy, to Tyrlik nigdy nie przepchalby np.: faktury swojego przyjaciela - Jurasza na 1.845 zl za wycinke 5-ciu drzew, bo to ordynarny przekret i ewidentny sabotaz na szkode gminy, a lojalnosc i milczenie Pani skarbnik, jest dla Tyrlika bezcenne.

 

Osrodek Promocji Gminy Wegierska Górka.

Jak wynika ze Statutu, podstawowym celem Osrodka Promocji Gminy jest promocja Gminy Wegierska Górka w kraju i za granica, co nie wyklucza promocji Tyrlika i to w sposób nachalny i bezpodstawny, szczególnie na wszystkich plakatach OPG, promujacych jakis produkt wlasny.

Bezspornie po chudych latach Kurowszczyzny i degrengolady trzymanego przez niego na „smyczy”  Bieguna, Osrodek Promocji Gminy pod rzadami Pani Agnieszki Mocek, zaczyna sie rozwijac i wrózy dobra perspektywe dla „promocji gminy” - tez, pod wszaksze jednym warunkiem, ze Tyrlik i Kurowski nie beda przeszkadzac – swoimi nieziemskimi i efekciarskimi pomyslami – typu pokazy lotnicze (a raczej przelot) Iskier, które mialy sie tak do Dni Wegierskiej Górki, jak Targi Ksiazki do Degustacji Sera Plesniowego – pomyslodawca - oczywiscie Tyrlik.

Roboty i pracy w Osrodku Promocji Gminy – kiedy chce sie cos zrobic i czym zaskoczycmasa, a pensja:

- Agnieszka Mocek – dyr. OPG, zarobi?a w 2012 r. 67.994 zl., (sr. miesieczna 5.666 zl).

Nie stosuje porównywarki, ale kazdy moze sam wyciagnac wnioski z przedstawionego zestawienia zarobków i ocenic, czy jest w tym jakakolwiek logika, poza budowaniem Frontu Jednosci (Tyrliko)Narodu.

Gwiazda w sposób szczególnie blyszczaca w placach gminnych jest Gminna Sp-lka Beskid Ekosystem, której glównym - bo dzierzacym 95 % - udzialowcem, jest Gmina Wegierska Górka, a jedyna osoba upowazniona do reprezentowania interesów gminy to Tyrlik.

 

Gminna Sp-lka Beskid Ekosystem

Sp-ka Beskid Ekosystem to 33 pracowników, a fundusz plac, to ca 1.500.000 zl.(az strach myslec, ile gówien trzeba przerobic, aby na nich zarobic takie pieniadze, a to tylko place):

z czego 2 osoby z zarzadu zarabiaja 232.625,00 z?,

- Ireneusz Ficon  – Prezes Zarzadu ,    132.500 zl., (sr. miesiecznie 11.043 zl ),

- Leszek Gren -  Wiceprezes Zarzadu   100.125 zl., (sr. miesiecznie   8.343 zl ),

Niewatpliwym „sukcesem” Sp-lki Beskid Ekosystem, bedacym podstawa do wyplacania tak wysokich wynagrodzen dla Zarzadu, jest rosnace w zastraszajacym tempie zadluzenie, w 2012 r. bylo to 5.000.000 zl., a juz dzis osiagnelo poziom ponad 6.500.000 zl - napisze o tym w jednym z kolejnych artykulów.

Nie mam pojecia za co to wynagrodzenie, tu kapitalizm jest - naprawde gówniany, a zapewne wiekszosc tych pieniedzy to wynagrodzenie za zamkniete usta Prezesa, za smród jaki ciagnie sie za Gminna Sp-ka „Beskid Ekosystem” od poczatku jej istnienia i ma bezposredni zwiazek z Tyrlikiem.

W Sp-ce Beskid Ekosystem, nie dzialaja czynniki ekonomiczne, a wynagrodzenie nie ma nic wspólnego z efektami ekonomicznymi (o tym napisze niedlugo), tu nawet ekonomia socjalistyczna nie dziala, ale przeciez Prezes - to czlowiek z socjalistycznego namaszczenia Tyrlika, zatem gwarant milczenia, Tyrlik to wójt gminy, który ma zaplecze w postaci wlasnej Rady Gminy, zatem kolo sie zamyka i byc moze dopiero Prokuratura lub NIK otworzy szeroko drzwi Sp-ki i przewietrzy ten Gówniany Interes, którego Tyrlikowi nie udalo sie przekazac bezplatnie do jeszcze wiekszego – Zywieckiego Gównianego Zwiazku.

Niewatpliwie najdro?szym „urzednikiem” gminnym, z wszystkich wymienionych w artykule, jest wiceprezes zarzadu Sp-ki Beskid-Ekosystem w Ciecinie - Leszek Gren, któremu spólka placi 100.000 zl., za wielogodzinne (w skali miesiaca) spacery pomiedzy siedziba Sp-ki a stolica gminy i jej poszczególnymi dzielnicami w celu zalatwienia czegokolwiek.

Trzeba sie naprawde nudzic w pracy, zeby przy takim wynagrodzeniu poswiecac czas na pokonywanie przestrzeni pieszo, rower zwrócilby sie w ciagu tygodnia, co i tak nie poprawiloby kondycji upadajacej Sp-ki Gminnej.

W PRL, by?o takie powiedzenie:

„Czy sie stoi, czy sie lezy, 2.000 sie nalezy”

ale to bylo za komuny - a nie w kapitalizmie, a po drugie, to bylo 2.000, a nie 232.000 zl.

Reasumujac, chcac najzwiezlej wyrazic swoja prywatna ocene o dzialalnosci gminnej  Sp-ki Beskid-Ekosystem, musze siegnac do twórczosci Jana Izydora Sztaudyngera, mistrza fraszek, oto jedna z nich:

Któz równa - Do gówna?

Pokazl?em te zarobki kilku Paniom, które pracyja w kilku sklepach w Wegierskiej Górce z pytaniem:

- co sadza na temat wysokosci plac swiecznika gminnego w aspekcie swoich zarobków,

- czy maja swiadomosc ile kosztuja gminne elity

wpierw zaskoczenie, a potem - Ich odpowiedzi i komentarze nie nadaj? sie do publikacji!!!

Jeszcze nasi przedstawiciele, czyli Rada Gminy W?gierska Górka.

Utrzymanie tego „ciala”, z którego glównie korzysta Tyrlik do realizacji wlasnej polityki i wizji gminy, oraz wlasnych interesów, kosztuje nas podatników 158.000 zl. rocznie, czyli tyle ile kosztuje nas miesiecznie jeden Tyrlik, którego interesy i interesy jego przyjaciól, oni w przewazajacej wiekszosci popieraja i chronia, o czym napisze niebawem, w zwiazku z dobiegajaca budowa marketu Tesco i nadzwyczajnej trosce gminy ( czytaj - Tyrlika) zwiazanej z ta prywatna inwestycja.

Wielu z Radnych, bezwstydnie pobiera diety, nie robiac nic, zyjac dostatnio a nawet ponad stan, ale tak to jest, kiedy morale narodu upada, a zaszczytna sluzba spoleczna, zostaje przeliczona na pieniadze, które z natury rzeczy sa zawsze brudne, zatem przyciagaja godnych siebie biorców, a góre biora interesy - inne niz interes spoleczny.

Dla przypomnienia, w nieludzkich warunkach (brak ogrzewania, grzyb na scianach, itd.) zyja w gminnym domu socjalnym nasi blizni, bracia i siostry w Chrystusie Panu i ich dzieci – to tez przyszlosc narodu, bo na to, komunistyczno-kapitalistyczno-zlodziejski system ma gebe pelna frazesów, ale nie ma srodków, choc to tacy sami ludzie jak my, a kosciól katolicki – ten zajmuje sie zyciem wiecznym, bo to nie wymaga zadnych nakladów, natomiast droga do tego celu sporo nas kosztuje - od urodzin po grób – zawsze kasa.

Bogaci dobrze by pomoc dla biednych widzieli,
pod warunkiem jednakze, by sami nie zbiednieli”
.

                                 ----------------------------------------          

                                                              J. I. Sztaudynger.

Mily czytelniku, upraszam cie wielce,
Nie pij fraszek haustem - sacz je po kropelce
.

                                                        J. I. Sztaudynger

                                                                                   Z powazaniem Jan Wieckowski

Jeszcze raz przepraszam za brak znaków.!

Jak w PRL-u!
Napisał Jan Więckowski   
sobota, 05 październik 2013

Ale sie dzialo !

W dniu dzisiejszy, punktualnie o godz. 10oo, rozpoczela sie doniosla uroczystosc otwarcia parkingu na Osiedlu XX lecia II RP w Wegierskiej Górce,

Image, Image

która zgromadzila niemal cala wladze gminna – z „wlascicielem” gminy Tyrlikiem na czele - oraz naszych dobrodziejów (nie chodzi o ksiezy) i dobroczynców – radnych wsi Wegierska Górka,

Image, Image

 (zabraklo tylko jednego radnego, ale tego, który poza popieraniem Tyrlika, nie wiadomo po co tam jest,), którym jak osobiscie powiedzial Tyrlik, „zawdzieczamy” ten jakze potrzebny obiekt.

Jeszcze przed oficjalnym i uroczystym otwarciem parkingu, vice Tyrlik, czyli Kurowski wyglosil plomienne i porywajace przemówienie do licznie zgromadzonych ponad 10-ciu osób które przybyly na uroczystosc, (w tym dwoje w oknach bloku).

Image, Image

Nie wiadomo dlaczego ? na uroczystosci zabraklo bogatego proboszcza i z tej to przyczyny parking nie zostal poswiecony, co oznacza, ze korzystanie z parkingu bedzie mialo charakter swiecki i mozna si? spodziewac najgorszego, czyli róznych dzialan szatana.

Wszystkich 19-tu uczestników uroczystosci, (nie liczac Policjantów którzy byli sluzbowo), skutecznie ochraniala Policja i nie doszlo do zadnych incydentów.

Image  

Wlasciciel gminy podziekowal wykonawcy inwestycji, który za niewielka kwote ca. 80.000 zl. wykonal parking, podkreslajac, ze jest on rodzimym przedsiebiorca, (dotychczas byla to pozycja zarezerwowana tylko dla Jurasza), oraz projektantowi, który w rozmowie prywatnej ze mna, nie kryl swojego niezadowolenia z powodu usterek – na które nie mial wplywu, a które (jak zawsze) poprawi sie w trakcie remontu w przyszlym roku.

Zarówno wykonawca jak i projektant, za zaslugi dla gminy Wegierska Górka, zostali uhonorowani przez najwyzsze wladze gminne papierami wartosciowymi, których jedyna wartosc zwiazana jest z podpisem Tyrlika.

Image

Okolo godz. 1015 , dokonal sie doniosly akt przeciecia wstegi jednymi nozyczkami przez wszystkich zasluzonych po kolei, ale cieli tylko w jednym miejscu i to na boku,

Image,Image

Image, Image

a po ostatnim cieciu Tyrlik staral sie zlapac i zachowac wstege na nastepna uroczystosc – tak oszczednie postepuje tylko dobry gospodarz.

Image,

Po uroczystosci, szeroko pojmowana wladza gminna oraz zasluzeni dla inwestycji udali sie do OPG, gdzie jak juz tylko moge sie domyslac, zostana poczestowani kawa i ciastem, na koszt podatników, a spoleczenstwo Osiedla w liczbie 9 osób, zachlysniete kolejnym sukcesem udalo sie do swoich bloków – jeden poszedl na piwo, zeby oblac inwestycje.

Image

Wszystko dokladnie jak w PRL-u, byl tow. Piotr Tyrlik i inni towarzysze i towarzyszki, przez 15 minut czas jakby sie cofnal, ja poczulem sie jakbym mial 25 lat i az lza mi sie w oku zakrecila, braklo tylko kielbasy i wódki, ale na szczescie mialem w domu, wiec swietuje na calego i do upadlego, czego i Wam zycze, a sprzyja temu zarówno pogoda jak i weekend.

„Zalujcie” ze Was nie bylo !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                                                               Z powazaniem Jan Wieckowski

 przepraszam za tekst, ale jak widac awaria systemu jeszcze nie zostala usunieta do konca. Pozdrawiam!

Komunikat!
Napisał Jan Więckowski   
piątek, 04 październik 2013

Szanowni Pa?stwo!

Z przykroscia zawiadamiam czytelników bloga, ze z przyczyn niezaleznych od mnie, przez okres miesiaca nie moglem prowadzi? bloga i zamieszcza? na nim artykulów.

Usterki, które by?y przyczyna tego stanu rzeczy zostaly tylko czesciowo usuniete ( reszta ma byc zrobiona jutro) i od przyszlego tygodnia, mozecie spodziewac sie nowych artykulów, a spraw dzieje sie wiele.

                                                 Serdecznie zapraszam. Jan Wieckowski.

Dzis pomimo utrudnien, na rozgrzewke: Parking na Osiedlu XX lecia II RP.

Szanowni Panstwo!

Na terenie Osiedla XX lecia II RP w Wegierskiej Górce powstal parking, na temat którego juz sie wypowiadalem w art. „Nowoczesny parking” – bezspornie bardzo potrzebny, natomiast lokalizacja i styl komunikacji z mieszkancami, organami przedstawicielskimi Osiedla, oraz Solectwa niezmienny od lat w tej specyficznej pod kazdym wzgledem gminie – w której „wlasciciel gminy” robi co che, nie pytajac nikogo o zdanie.

Zawarlem w artykule propozycje bedace efektem codziennych rozmów z mieszkamcami Osiedla, glównie chodzi?o o przesuniecie slupów oswietleniowych zlokalizowanych na chodniku, niestety, kolejny raz Tyrlik okazal sie malym zakompleksionym czlowieczkiem z przerostem wlasnego ego i wlasnej ambicji, który nie jest w stanie skorzystac z rozsadnych rozwiazan.

Tragedia efekciarstwa i tworzenia falszywej aury wokól siebie przez Tyrlika jest fakt, ze trudno znalezc inwestycje gminna wykonana od A – Z zgodnie z planem i zdrowym rozsadkiem, a ta wpisuje sie jako kolejna, bo celem jest zrobic, ( byle jak) i wpisac do „sukcesów” – potem bedzie poprawka - ot wszystko.

Parking jednym bedzie sie podobal, innym nie, jednym bedzie sluzyl , innym przeszkadzal  -  wszystkim i tak nie dogodzisz, a ze bardzo potrzebny najlepiej swiadczy fakt, ze jeszcze nie odebrany technicznie i nie poswiecony przez Bogatego proboszcza, a juz pierwsi klienci rezerwuja miejsce na jutrzejsza uroczystosc.

Image, Image

z nadzieja, ze choc jedna kropla swieconki spadnie na ich samochód.

Slupy oswietlenia - ozdabiaja chodnik.

Chodnik konczy sie wysokim kraweznikiem bez obnizenia do poziomu drogi – tragedia, szczególnie, ze brak jest lacznosci komunikacyjnej dla pieszych, z których ogromna czesc beda stanowily dzieci udajace sie do Szkoly i Przedszkola .

a co bedzie w zimie, lepiek nie ktakac za wczasu.

Na granicy parkingu z chodnikiem „spowalniacz” dla pieszych, czyli ozdobny kosz na smieci, wizytówka smieciowej rewolucji w gminie.

Image

Informuje Panstwa, ze w zwiazku z powstaniem parkingu, wladza gminna wychodzac naprzeciw oczekiwaniom spoleczenstwa zdecydowala o zmianach w ruchu lokalnym, - podjazd do Szkoly i Przedszkola od strony Osiedla jest obecnie niemozliwy,

 Image

natomiast mozliwa jest kontrola Policji.

Jutro ma sie dokonac akt uroczystego otwarcia parkingu – na blogu znajdziecie zdjecia z tej donioslej uroczystosci.

                                                                  Z powazaniem Jan Wieckowski

 

Apokalipsa 2014!
Napisał Jan Więckowski   
niedziela, 25 sierpień 2013

„Obejście Węgierskiej Górki drogą S 69” – którego nie będzie!!!

Przymierzałem się do tego tematu już od dawna, bo jest on niezmiernie ważny, ale musiałem zebrać w miarę wiarygodne dokumenty, aby nie strasząc, uświadomić mieszkańcom, jakim zagrożeniem dla gminy i mieszkańców jest odroczenie na bliżej nieokreślony czas budowy obejścia WG i pozostałych wsi, Ciśca i Milówki.

Szanowni Państwo, to nie jest pytanie czy objazd Węgierskiej Górki, czyli połączenie drogi ekspresowej od Przybędzy do Milówki będzie realizowane, to rzeczywistość mówiąca o tym, że obejścia nie będzie, o której świadomie i celowo nie mówi się nic społeczeństwu, a która zaskoczy Nas – mieszkańców Węgierskiej Górki, Ciśca i Milówki swoimi skutkami po roku 2014 - 2015, pomimo, że lokalni władcy od 2010 r., wiedzą, że ta inwestycja nie będzie realizowana i niewiele, a od pewnego czasu nic nie robią w tym temacie.

Czy rozjadą nas Tiry ?

Co z gminą turystyczną? 

Czy życie przy drodze krajowej na odcinku rondo Przybędza, Węgierska Górka, Cisieć i Milówka, stanie się koszmarem i będzie przypominało sceny, jakie dotychczas oglądaliśmy w telewizji w Niemodlinie, Augustowie, Suwałkach, czy Białymstoku - który rozjechały Tiry Litewskie?

Czy będziemy mogli czuć się bezpieczni o nasze dzieci i nas samych na drodze krajowej 1435s, na którą zostanie skierowany cały transport ciężarowy i osobowy z Europy Południowej, w kierunki północy i zachodu Europy ?

Czy 10 milionów złotych, już wydane na wstępną dokumentację i przygotowanie projektu obejścia Węgierskiej Górki, Cisca i Milówki, pójdzie w przysłowiowe błoto?

Kto za to odpowiada i kto ponosi odpowiedzialność za bezczynność?

Dlaczego Słowacy umieli załatwić środki z Unii Europejskiej, a Polacy nie?

To pytania, które muszą rodzić w mieszkańcach w/w wsi nie tylko niepokój, ale wręcz strach, zważywszy, że za naszymi plecami, w zaciszach gabinetów ministerialnych, wszystko już zostało postanowione i dopięte, zatem wszyscy uczestnicy przegranej bitwy o obejście Węgierskiej Górki już tylko czekają na to, co będzie się działo z chwila kiedy wjadą na teren naszej gminy Tiry, a władze lokalne, mając świadomość niedopełnienia swoich obowiązków, zamiast działać, uruchamiać społeczną aktywność, inicjatywę i społeczne działanie, nabierają wody w usta i chowają głowę w piasek – bo wybory za 2 lata, a koryto jest najważniejsze.

O budowie objazdu Węgierskiej Górki innych miejscowości, mówi się od dawna, a bodajże końcem 2009, została wydana decyzja o uwarunkowaniach środowiskowych, co otworzyło  GDDKiA drogę do starania się u wojewody  śląskiego o zgodę na realizacje inwestycji, z uwzględnieniem przebiegu jej trasy w terenie górskim, poza miejscowościami Węgierska Górka, Cisiec i Milówka..

Wkrótce okazało się, że nie tylko nie było pieniędzy na inwestycję oszacowana na ca 2 miliardy złotych, ale w 2010 r. nie znalazła się ona w ogóle w rządowym programie Budowy Dróg Krajowych na lata 2011- 2015.

Podobno już wówczas rozpoczęła się przegrana z kretesem batalia o pieniądze, w którą zaangażowani byli samorządowcy, posłanka Małgorzata Pempek, a przede wszystkim Pan poseł Stanisław Szwed, który już w dniu 20.01.2012 r., skierował zapytanie poselskie w sprawie drogi ekspresowej i uzyskał odpowiedź od Ministra Transportu – tego od zegarków, że program Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015, nie obejmuje przedmiotowej inwestycji, a o nie ujęciu inwestycji m/innymi zadecydowały:

- ogromny zakres finansowy w/w inwestycji,

- trudny do realizacji inwestycji górski teren,

- konieczność budowy dwóch tuneli o łącznej dł. 1.5 kilometra,

- dwukrotnie dokonywana w ostatnich latach przebudowa drogi na terenie Węgierskiej Górki, 

- brak kontynuacji drogi o podobnych parametrach po stronie Słowackiej,

- ruch tranzytowy mniejszy niż w 2005 r.

słowem, wszystkie możliwe nieszczęścia.

Z odpowiedzi Ministra Transportu wynika również, że Minister Infrastruktury rozporządzeniem z dnia 8 czerwca 2011 r, (Dz. U.nr 124 z 2011 r. poz.  703) zaliczył drogę krajową S 69 Bielsko Biała – Żywiec, Laliki – Zwardoń – granica państwa, do dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11.5 tony.

Jak widać rząd stosuje dziwna politykę, skoro nie ma pieniędzy na obejście Węgierskiej Górki, to najprościej jest podnieść obciążenie na jedną oś na istniejącej krajówce i w ten prosty sposób „rozwiązać” problem  - swój problem, poprzez wprowadzenie do Węgierskiej Górki, Ciśća i Milówki Tirów i samochodów osobowych z południa Europy – oto polska właśnie.

Pan Minister ma jeszcze dla nas pocieszenie, że ruch międzynarodowy pojawi się „dopiero”

po wybudowaniu autostrady D3 Skalite- Żylina – jako przedłużenie do S 69 na terenie Słowacji, a prawda jest taka, że Słowacy załatwili pieniądze z Unii Europejskiej i pierwsze Tiry pojawią się w Węgierskiej Górce być może już  2014, a najpóźniej w 2015 r.

Z zapytania poselskiego Pana posła St. Szweda, skierowanego do Marszałek Ewy Kopacz wynika, że wyłączenie inwestycji na odcinku obejścia Węgierskiej Górki, wywołuje protesty mieszkańców Węgierskiej Górki, Ciśca i Milówki, którzy obawiają się, że cały międzynarodowy ruch tranzytowy (Tiry)będzie skierowany na drogę powiatową 1435s, która ostatnio została wyremontowana.

Chwała Panu Posłowi za zapytanie poselskie, ale w tej części zawiera ono dwie z trzech z prawd Kwiczoła, czyli gówno prowda i tyz prawda.

Szanowni Państwo!

Walcząc o inwestycje o strategicznym dla naszej gminy i jej przyszłości, ale jakby z góry skazaną na niepowodzenie (brak środków), nie można działać schematycznie lub standardowo z za biurka, pisząc nawet najpiękniejsze petycje zapytania poselskie itd., w takiej sytuacji trzeba sięgnąć po radykalne, a wręcz prawem zabronione środki, aby zostać dostrzeżony z problemem i jego wagą dla tej społeczności przez Warszawkę –

dał nam przykład Andrzej Leper jak zwyciężać mamy”.

- choć zapłacił za to najwyższą cenę.

Fakt, że prawdą jest to co pisze Pan poseł o obawach mieszkańców, niczego nie załatwił i nie załatwi, nawet jeżeli jeszcze kilku posłów napisze po kilka zapytań poselskich w tej sprawie, a nawet kiedy Tyrlik uruchomi wszystkich byłych i aktualnych „współpracowników” w Warszawie i okolicy, ta władza, ten rząd musi dostać od społeczeństwa po pysku i dopiero wówczas zaczyna dostrzegać problemy lokalnych społeczności, a dostać po pysku to wejść na czas antenowy i pokazać protesty, a nie tylko o nich pisać i to w kategoriach obaw.

Z drugiej strony prawdą jest, że dotychczas taktyka walki o sprawę obejścia drogowego WG jest oczywista klęska władzy lokalnej, a pomimo to i pomimo upływu długiego już czasu, nikt z władz lokalnych (zapewne mając na względzie swój interes w związku ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi), nawet nie poinformował społeczności o tym co ją czeka w związku z wprowadzeniem Tirów na drogę krajowa 1435s - do naszych miejscowości - po 2014 – 2015 r., nikt nie był łaskaw jasno postawić sprawy na zebraniach sołeckich, z mocnym akcentem uwzględnienia sprawy konieczności budowy obejścia Węgierskiej Górki w uchwałach sołeckich, czyżby interes wyborczy brał górę na interesem społecznym, a Tyrlik miał nadzieję, że ostatecznie i tak to on stanie Tyrlik na czele protestów społecznych?. 

Trzeba sobie również postawić pytanie, co dotychczas zrobiła w tym temacie Rada Gminy Węgierska Górka i RG Milówki, może trzeba było zrobić wspólne spotkanie rad gminy i podjąć wspólną Uchwałę – nie wiem, ale coś trzeba robić, a nie czekać aż Tiry wjadą do Węgierskiej Górki, bo wówczas będzie już za późno ?

Obudzimy się jak wiele miejscowości w Polsce, już z ręka w nocniku, kiedy Tiry zaczną powoli z narastającym natężeniem rozjeżdżać naszą gminę i dopiero wówczas stanie się jasne, że trzeba wyjść na ulicę, zablokować Tiry, zaprosić TV i zrobić koło sprawy szum i show medialny, słowem wszystko, co będzie służyło sprawie.

Czy wybór na kolejną kadencję wójta jest wart tego, aby narażać mieszkańców na stres i uciążliwości oraz niebezpieczeństwo, pewnie dla Tyrlika tak, bo to ogromne pieniądze i zero odpowiedzialności, ale nie dla mieszkańców, których domy zlokalizowane są wzdłuż drogim krajowej 1435s, więc po co z tym czekać, trzeba działać już dziś – natychmiast.

Pytam, dlaczego dotychczas nie zrobiono nic w tym temacie, dlaczego lokalni władcy nagle nabrali wody w usta i mając świadomość nieuchronnego kataklizmu transportowego, schowali łby w piasek, jednocześnie wypinając na społeczeństwo tyłki, w nadziei, że nikt się nie dowie prawdy – już teraz dowiedzą się, bo oprócz tuby propagandy sukcesów Tyrlika, jakim są Nowin z Gminy, jest blog prawdy Nasza Gorka.

Jak kpina brzmi treść pisma Ministra od zegarków, o tym, że w latach 2008-2010 GDDKiA w Katowicach przeprowadziła remont drogi krajowej 1435s, którego celem było wzmocnienie nawierzchni do przenoszenia ruchu ciężkiego, a remont przeprowadzono na wypadek oddania do ruchu autostrady słowackiej przed ukończeniem obejścia Węgierskiej Górki.

Obejście nie ukończono ale wykończono, wypadku, ani wpadki po stronie słowackiej nie będzie, bo Słowacy zdobyli kasę i budują autostradę, a wypadkiem, to jest nasza krajówka 1435s w Węgierskiej Górce, Ciścu i Milówce - na której, po dwóch remontach, pojawiły się naturalne i wynikające  dziadostwa wykonawczego progi zwalniające i jedzie się nią jak po pralceoto Polska właśnie.  

Pytam nasza nieudolną władze, jak to jest, że Słowacy, maleńki naród, dał rade załatwić środki unijne i buduje autostradę, a Polska nie dała rady – chyba najwyższy czas zmienić władze i wywalić wszystkich z PO i PSL na zbity pysk, aby dłużej nie szkodzili temu państwu, tym gminom i tym społecznościom.

Na koniec wisieńka na torcie, warta 10 milionów złotych, bowiem 10 grudnia 2013 r. kończy się ważność wydanej przed czterema laty decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych, a to oznacza, że:

- 10 milionów zł. pochodzących z naszych podatków pójdzie w błoto,

- całą procedurę, konsultacji społecznych uzyskanie decyzji środowiskowej itd. itd. będzie

  trzeba zacząć od początku, co zapewne pochłonie już nie 10, ale ze 12 milionów złotych, 

  oto Polska właśnie, tak wygląda Polska „gospodarka”, takie jest poszanowanie pieniądza społecznego i krwawicy milionów podatników.

Wielcy wójtowie, starostowie, wojewodowie i wszelkiej maści namaszczeni do rządzenia ludzie nie maja pojęcia o podstawach gospodarowania pieniędzmi, a w szczególności pieniądzem publicznym, który powinien podlegać szczególnym rygorom, a jest traktowany jak pieniądze niczyje.

Czy jest do pomyślenia, aby zdrowy na umyśle człowiek, chcący wybudować dom dla swojej rodziny, nie zaczynał od zabezpieczenia pieniędzy na inwestycję, a dopiero potem podejmował dalsze kroki w celu realizacji budowy – nie, a tu lekką ręką wydaje się 10 milionów publicznych złotych na inwestycję, która nie jest zabezpieczona w zakresie finansowania.

Nagminne jest ograniczone inwestowanie i potem poprawianie inwestycji, co kosztuje znacznie więcej niż zabezpieczona od a- z inwestycja, a dlaczego tak się dzieje, bo:

- pieniądze są publiczne, a wójtowie tylko teoretycznie ponoszą jakąś odpowiedzialność za

   wydawanie pieniędzy, bo wójt który ma układy w prokuraturze i swoją Radę Gminy jest

   kompletnie bezkarny,

- przyspawanie do stołka na kilka kadencji to przekleństwo sprzyjające tworzeniu

   wszelakiej maści lokalnych układów, sitw i mafii, dlatego nigdy nie będę głosował na PO,

   bo mając świadomość tego co napisałem wyżej, nie zrealizowała ważnej obietnicy

   wyborczej o dwóch kadencjach wójta.

Na pytanie czy po 2014 – 2015 r., rozjadą nas Tiry - odpowiem jak pewien Czech, którego namawiano, aby wstąpił do partii komunistycznej i przedstawiano mu szeroką gamę „zalet” tego ustroju, a on po wysłuchaniu wszystkiego stwierdził:

„Ja Se Ne boim, ja mam raka

Ja też się nie boję, bo mieszkam troszeczkę na boku od krajówki - w bloku, a nadto mam sporo lat, więc mogę nie dożyć tego „luksusu” poczucia się TiroEuropejczykiem, ale współczuje tym wszystkim, którzy mieszkają przy drodze krajowej i ostrzegam, czas zacząć organizować się w „Samoobronę obywatelską przeciwko samowoli rządzących”, bo jak mawiał „Hanys” z Bytomia, „kiej my są wspólnie, to nos nikt nie ciulnie” – i tylko wspólnie możemy dać w mordę władzy i przeciwstawić się tym, którzy wiedza lepiej od nas, co dla nas jest dobre.

 Image

Protesty i odwołanie nieudaczników, to ważna broń w rekach społeczeństwa, najwyższy czas ją odświeżyć i użyć.

                                                                                   Z poważaniem Jan Wieckowski

Dni Węgierskiej Górki!
Napisał Jan Więckowski   
piątek, 23 sierpień 2013

Dziś w artykule:

Dni Węgierskiej Górki!

Gówniany Związek - pod lupą Prokuratury!

Coraz większy wstyd!

Każdy z Państwa ma prawo do własnej oceny tegorocznych Dni Węgierskiej Górki, dlatego pozwalam sobie na kila zdań własnych refleksji na ten temat.

Po raz pierwszy impreza – Dni Węgierskiej Górki - nie przypominała marnej jakości odpustu, jak za czasów Kurowskiego i następców.

Po raz pierwszy kasy fiskalne – czyli przejrzystość, (której nigdy dotąd nie było), sprawna organizacja, bezpieczeństwo i porządek (na ziemi).

Powszechna jest opinia o wspaniałym występie grupy Dżem i innych grup.

Powszechna jest opinia o dużej platformie rozrywek – słowem dla każdego można było znaleźć coś miłego, a w szczególności dla milusińskich.

Powszechna jest opinia o:

- bezsensownym przelocie Iskier, które nie pozostają w żadnym związku z Dniami

  Węgierskiej Górki – to nie jest święto lotnictwa, a WG nie ma takich tradycji – tandeta,

- przelot odbywał się czasie, w którym w Węgierskiej Górce niewiele się działo,

- pokazy lotnicze – istota przylotu Iskier - nie doszły do skutku ze względów bezpieczeństwa,  

  bo „pomysłodawca” nie zabezpieczył nieba, na którym w tym czasie pojawił się

  paralotniarz – pieniądze wyrzucone w błoto – a ile to kosztowało i kto za to zapłacił,

  napisze jak się dowiem od Tyrlika, bo OPG nie ma  nic wspólnego z tym pomysłem,

Okazuje się, że budową ołtarza zamiast normalnej sceny, to nie był dobry pomysł, a życie potwierdziło, że otwarty dostęp do sceny od strony publiczności, musi być ograniczony, aby nie dochodziło do wtargnięć na scenę fanów, a być może osób o innych zamiarach – jak to miało miejsce w trakcie koncertu grupy „Dżem”.

Powszechna jest negatywna opinia o cenach towarów i usług – niestety, to musi boleć, bo jak zawsze w kapitalizmie –przy takiej okazji, trzeba się nachapać.

Powszechną jest również opinia o zbytnim nagłośnieniu imprezy, które:
- przepędziło zwierzynę leśną daleko za Barania Górę,

- doprowadziło zwierzęta domowe na osiedlu dla stanu przedzawałowego,

- podobnie jak wielu mieszkańców Osiedla,

to problem, który w przyszłości będzie musiał być jakoś rozwiązany.

Pani Dyr. Agnieszce Mocek i wszystkim pracownikom OPG Węgierska Górka gratuluję ze wszech miar udanej imprezy.

Pani Agnieszko!

Proszę się odważyć i podać do publicznej wiadomości na stronie internetowej OPG, rozliczenie imprezy, (na co nikt, nigdy w tej gminie się nie odważył), nie bacząc na saldo końcowe, bo taka impreza jest nie do wycenienia w zakresie promocji gminy, zatem ewentualne straty złotówkowe, są tu bez znaczenia – chodzi o przejrzystość w działaniu.

                               ++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Gówniany Związek - pod lupą Prokuratury!

Jak informuje dzisiejsza Kornika Beskidzka, policja żywiecka z referatu „do walki” z przestępczością gospodarczą, pojawiła się w Gównianym Związku w celu pozyskania dokumentów dotyczących realizowanego za ponad pół miliarda zadania inwestycyjnego budowa sieci kanalizacyjnej w kilku gminach.

Czy chodzi o grubsza aferę? – pyta Kronika.

Przypomnę Państwu, że na temat Gównianego Związku pisałem kilka artykułów, głównie w aspekcie przygotowanego przejęcia mienia gminy Węgierska Górka przez Gówniany Związek, w czym czynnie uczestniczył grający na dwie strony Piotr Tyrlik, wójt gminy a zarazem z-ca przewodniczącego Związku.

W 2010 r., Piotr Tyrlik pracował na pełnym etacie w gminie Węgierska Górka i w Gównianym Związku osiągając łącznie dochody ca 326.000 zł rocznie.

Jednym z wielu „sukcesów” pracy Tyrlika na dwa fronty, jest dzisiejsze zadłużenie Gminnej Sp-ki Beskid-Ekosystem, które osiągnęło już ponad 6.500.000 zł.

Niebawem temu tematowi p[oświecę odrębny artykuł.

                              ++++++++++++++++++++++++++++++++

Do PRL przez Meksyk - coraz większy wstyd!

 Kibice Ruchu Chorzów oburzeni zachowaniem prokuratury z Gdyni - oświadczenie "Niebieskich" - niezalezna.pl

Dziś nie tylko jest wstyd być polakiem, ale nie można czuć się bezpiecznie w swoim kraju, co pokazała sprawa bijatyki na nadbałtyckiej plaży.

Widziane z USA. 

 http://www.youtube.com/watch?v=Y1i4b7Sp6zA  - to trzeba wysłuchać

Napisał Jan Sporek sierpień 20, 2013

Chcę być obywatelem Meksyku!

Pragnienie to poczułem po niewyobrażalnie podłych w stosunku do Polaków (kibiców z Chorzowa) słowach Tuska i Sienkiewicza. Nie będę używał ich tytułów urzędowych, bo powinni natychmiast z nich zrezygnować (skoro nie zrezygnowali, to ja ich “abdykuję” teraz). “Kibole”, jak woli tych ludzi nazywać Tusk, spuścili regularny wpier… meksykańskim majtkom za to, że uderzyli Polkę w twarz.

Premier nie chce bronić Polki (słusznie wygwizdały go kobiety na Kongresie Kobiet Polskich, choć jeszcze nie wiedziały, że w sierpniu zachowa się, jak tchórz i będzie bronił “majtek”, zamiast Polki).

Obydwaj panowie – Tusk i Sienkiewicz - pojechali po przysłowiowej bandzie i dzięki incydentowi na nadbałtyckiej plaży odsłonili PRL-owskie twarzyczki; kompletnie niefotogeniczne: rozbiegane oczka, zaciśnięte usteczka i represje z tych usteczek artykułowane, jakby mówili o prezentach na święta.

Zapamiętajmy 20 sierpnia, 2013 roku, jako złożenie extremalnych deklaracji o zakończeniu demokracji w Polsce.

Ci dwaj panowie: Tusk i Sienkiewicz dokonali rzeczy, które były codziennością dla Moczara, Jaruzelskiego i innych sowieckich pupilków.

Dotychczas miałem ich za sługusów Eurolandu, ale teraz rozszerzyli swoje lizusostwo aż po daleki Meksyk.

            Gratuluje wyboru tym, którzy głosowali na Tuska i jego PO.

Ja już nie wspomnę o zbliżającej się zapaści ekonomicznej, skoro za pomyłkę rzędu ponad 25 miliardów główny księgowy ( min Rostowski Wincent itd.) nie został zdymisjonowany, to znaczy, że szkoda już o tym pisać.

Społeczeństwo musi samo dostać w d…. i przejrzeć na oczy.

A czemu chcę do Meksyku?

Bo począwszy od kapitana statku, przez ambasadora, do szefa państwa - wszyscy, jak jeden mąż stanęli murem za swoimi majtkami.

Śledztwo jeszcze niczego nie stwierdziło, poza tym, że się pobili, zeznania są tak różne, że aby dojść do prawdy musi upłynąć przynajmniej tydzień z intensywnymi przesłuchaniami i sprawdzaniem monitoringu, ale Tusk, Siekiewicz i….dziennikarze z Wybiórczej już wiedzą, że zaczęli okropni Polacy i to oni muszą zostać surowo ukarani.

Zapamiętajmy tę nieprawdopodobną, jak na wolne państwo, demokratyczne, nowoczesne państwo XXI wieku wypowiedź I-ego ministra:

Będziemy starali się wpłynąć zarówno na policję jak i prokuraturę i w ramach naszych możliwości, na sądy, aby przede wszystkim surowo i możliwie natychmiast karać tych, którzy używają przemocy”,

powiedział Donald Tusk na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu, odnosząc się do niedzielnej bójki na plaży w Gdyni.

Takich słów nie odważyliby się wypowiedzieć ani Moczar, ani Kiszczak, ani Jaruzelski.

Oni po prostu chcieli udawać, że sądy, prokuratura i MO były niezawisłe.

Tuskowi udawanie już niepotrzebne. Odkrył się do końca.

Warszawiacy - wyrwijcie Warszawę z rąk HGW i Platformy!

Polacy - wyrwijcie Polskę z rąk PO i PSL!

Może nie jest jeszcze za późno, może da się jeszcze uratować gospodarkę, kulturę, naukę, historię,

HONOR, BOGA I OJCZYZNĘ

Komentarz własny:

Zamieściłem ten artykuł znaleziony w sieci, aby uzmysłowić nam Polakom, jak dziś postrzegają Polskę rodacy za granicą i co dzieje się w kraju nad Wisłą, gdzie już nawet zwykła ludzka przyzwoitość poszła do więzienia.

Nie oceniam, a jaka jest prawda być może dowiemy się po zakończonym śledztwie.

Jedno nie podlega żadnej dyskusji i wiem to od pierwszego wyroku, jaki zapadł w Sądzie Rejonowym w Żywcu w mojej sprawie, że niektórzy sędziowie są dyspozycyjni wobec władzy, a dziś jeszcze bardziej rozumiem, dlaczego wyroki nie są efektem postępowań sądowych, tylko lokalnych układów, bo skoro Tusk będzie wpływał na sędziów jak mają wyrokować, to jego śladem pójdzie cała reszta ferajny lokalnych kacyków, sbeków i innych kanalii.           

Aż strach się bać!!!!!

W roli głównej zespół Bayer na Full. .

Image

Po sprzecznych komunikatach prokuratury i policji wydawanych po wydarzenia na plaży w Gdyni z udziałem meksykańskich marynarzy i kibiców Ruchu Chorzów, zaskakujących zmianach stanowiska, skandalicznych słowach polityków (w tym premiera Donalda Tuska), a także medialnych kłamstwach, Stowarzyszenie Kibiców Ruchu Chorzów "Niebiescy" wydało na stronie internetowej list otwarty, w którym ocenia wydarzenia ostatniego tygodnia.

 

SKRCh "Niebiescy" Stowarzyszenie Kibiców Ruchu Chorzów "Niebiescy"

List otwarty SKRCh "Niebiescy" ws. toczącego się postępowania prawnego po wydarzeniach na plaży w Gdyni

Szanowni Państwo,

Jako Stowarzyszenie Kibiców Ruchu Chorzów "Niebiescy" pragniemy wyrazić nasze oburzenie w kwestii sposobu prowadzonego postępowania i wpływania władz na wyniki śledztwa dotyczącego zajść na plaży w Gdyni w dniu 18 sierpnia 2013 roku z udziałem kibiców Ruchu Chorzów. Niedopuszczalna jest sytuacja, gdy prokurator Niesiołowski prowadzący sprawę wywiera nacisk na policję, która w swoim oświadczeniu na podstawie zapisu monitoringu jasno stwierdziła, że to Meksykanie odpowiedzialni są za sprowokowanie incydentu. Pod wpływem nacisków z tzw. "góry" oraz mediów okazuje się, że to kibiców obarcza się całą winą, stawiając im zarzuty udziału w bójce i zbiegowiska. Niedopuszczalne jest stronnicze uznawanie winy tylko jednej strony, gdy winni sprowokowania całej sytuacji pozostają bezkarni, a wręcz traktowani są jak ofiary i przepraszani na każdym kroku. Wedle informacji płynących z mediów, pod uwagę przy prowadzonym śledztwie brany jest jedynie fragment kulminacyjny całego zajścia, co manipuluje odbiór sytuacji przez społeczeństwo. Natomiast do dnia dzisiejszego nie pokazano zapisu materiału ukazującego początek zajścia, którego efekty są nam już dobrze znane z emitowanych w mediach urywków monitoringu.

 Pragniemy zauważyć, że obywatele Meksyku po opuszczeniu statku podlegają polskiemu prawu. Dlaczego zatem meksykańskim marynarzom uczestniczącym w zajściu nie postawiono identycznych zarzutów jak obywatelom polskim? W bójce i zbiegowisku, co widać na zabezpieczonych taśmach i pełnym zapisie monitoringu, udział brały dwie strony. Dlaczego zatem odpowiedzialnością karną obarcza się jedynie kibiców chorzowskiego klubu? W wyniku zdarzenia dwóch chorzowskich kibiców zostało zaatakowanych ostrym narzędziem (nóż, strzaskana butelka), w wyniku czego zagrożone było ich życie i zdrowie oraz potrzebowali pomocy medycznej. Na jakiej postawie zatem nie przedstawiono winnym ze strony meksykańskiej zarzutu udziału w bójce z użyciem niebezpiecznego narzędzia? Czy poprawność polityczna jest ważniejsza niż życie i bezpieczeństwo własnych obywateli?

 Według słów ministra Sienkiewicza "państwo ma odebrać monopol na stosowanie przemocy". Czy zatem możemy spodziewać się w najbliższej przyszłości wprowadzenia ustroju totalitarnego w Polsce, czy znów obowiązywać będzie nas godzina policyjna? Jak dotąd kibice notorycznie odczuwają skutki polityki "brutalnego państwa", chociażby poprzez nadużycia policji, jak i brak wolności słowa, którą podobno zapewnia nam Konstytucja.

 Również Premier Donald Tusk w swojej wypowiedzi "będziemy wpływać na sądy, policję i prokuraturę", jednoznacznie określił w jaki sposób sprawuje rządy. Czy w przypadku sprawy z gdyńskiej plaży nie mamy do czynienia z wywieraniem wpływu na sądy, policję i prokuraturę? Dlaczego po wypowiedziach polityków zmienia się wersja zdarzeń? Policja potwierdziła po analizie nagrań wersję kibiców, jakoby to Meksykanie rozpoczęli zdarzenie, jednak po wpływie prokuratora Niesiołowskiego kibice zostali obarczeni winą. Aby pokazać siłę i determinację władzy w toku prowadzenia sprawy, swoją posadę musiał utracić zastępca komendanta policji w Gdyni. Podczas sprawy w przypadku dwóch z zatrzymanych kibiców sąd nie zgodził się na żądania prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztu, gdyż nie zachodziła obawa matactwa. Dlaczego zatem na tej podstawie zasądzono tymczasowy areszt dla trzeciego z zatrzymanych? Czyżby rządzący również starali się wywrzeć presję na niezawisły sąd, którego decyzja w przypadku dwóch wypuszczonych kibiców odbiła się głośnych echem i dezaprobatą polityków partii rządzącej i mediów?

 Jak widać zaistniała sytuacja dobitnie pokazuje jak można zmanipulować materiał w mediach by winą obarczyć kibiców. Obawiamy się o wolność i demokrację Rzeczypospolitej Polskiej, gdy urząd głowy rządu sprawuje osoba o totalitarnych poglądach, starająca się siłą wywrzeć władzę na społeczeństwie. Dlatego jako Stowarzyszenie Kibiców Ruchu Chorzów żądamy wyjaśnień dlaczego nie przedstawiono zarzutów obywatelom Meksyku i nie zatrzymano winnych marynarzy, odpowiedzialnych za zagrożenie życia i zdrowia obywateli Polski zaatakowanych niebezpiecznym narzędziem. Dlaczego rząd łamie Konstytucję wywierając wpływ na niezawisłe sądy, co stwierdził Pan Premier i co możemy zauważyć w trybie prowadzonego postępowania. Dlaczego media są manipulowane, w wyniku czego przedstawiają nierzetelne i zafałszowane informacje.

 Domagamy się zatem przedstawienia pełnego materiału zapisu monitoringu przedstawiającego początek zaistniałych zajść na plaży Gdyni, a nie jedynie fragment, który manipuluje w oczach opinii publicznej przebieg zdarzeń. Pragniemy również dowiedzieć się, jakie kroki prawne zostały podjęte w stosunku do uczestniczących w bójce obywateli Meksyku, którzy w najbliższym czasie opuszczą obszar naszego kraju.

 Żądamy również przedstawienia przez media rzetelnych informacji wraz z zapisem całości zapisanego przez monitoring zajścia oraz sprostowania i przeprosin w takim samym tonie jak oskarża się na każdym kroku kibiców. Dodatkowo pragniemy otrzymać zapewnienie, że prowadzone postępowanie jest prowadzone w sposób rzetelny, a nie pod wpływem władzy, która już praktycznie ustaliła zakończenie śledztwa, w którym winni są tylko kibice w myśl "nie ważne, że to nas okradziono, ważne że jesteśmy zamieszani w kradzież".

                                                                                                       Z poważaniem

                                                                                                 SKRCh "Niebiescy"

 

Pozdrawiam ciepło wszystkich czytelników, choć już z jesiennym akcentem.

                                                                              Jan Wieckowski

W przyszłym tygodniu artykuł o tym, co nas czeka po roku 2014 w związku z odstąpieniem od realizacji budowy obejścia Węgierskiej Górki, Ciśca i Milówki – będzie masakra.

 

"Nowoczesny" parking ?
Napisał Jan Więckowski   
sobota, 10 sierpień 2013

Nowoczesny” parking, w starym stylu!

Jeszcze nie pisałem o powstającym parkingu na Osiedlu XX lecia II RP, pomimo, że prace już są poważnie zaawansowane, firma realizująca zlecenie działa pełną parą, a ponieważ jest gorąco to aż pot spływa z pracowników, bo czekałem aż opadną emocje, aż ludzie zamiast przekleństw rzucanych na Tyrlika, popatrzą na tą inwestycję jako małe zło, wyrządzone przez małego człowieka, ale nie tylko konieczne, lecz niezbędne do dalszego prawidłowego funkcjonowania Osiedla - już dziś niemiłosiernie zapchanego samochodami.

Jest to inwestycja bardzo, a może nawet niezmiernie potrzebna, szkoda tylko, że po raz kolejny Tyrlik zachowując się jak właściciel gminy, nie był nawet łaskaw porozmawiać z mieszkańcami głównie bl. nr 2, którzy uwili sobie przed blokiem pod pięknymi jarzębinami amerykańskimi „oazę szczęścia”, taka mini Amerykę, spędzając tam każda wolną chwilkę – no cóż jaki władca, taki styl rządzenia, a na pocieszenie dla nich mam informację, że Tyrlik nie był łaskaw zapytać czy poinformować nawet Rady Sołeckiej – która od lat nie wiadomo po co istnieje w gminie Węgierska Górka, skoro i tak nikt się z nią nie liczy, a budżet Rady Sołeckie wystarczyłby na jedna większą imprezę.

W gminie Węgierska Górka obowiązuje zasada:

 „kto ma pieniądze, ten ma władzę” – a Tyrlik władzę kocha, więc pieniędzmi dysponuje sam – podkreślając i potęgując dzięki temu swoje „zasługi” dla społeczeństwa..

Na temat potrzeby parkingu nie może być żadnej dyskusji, bo takie rozwiązani, ale w nieco innym kształcie proponowałem Tyrlikowi już w 2003 roku, kiedy byłem radnym gminy, a od tego czasu liczba samochodów uległa co najmniej podwojeniu, zatem na Osiedlu tłok, bo Tyrlik trzyma za mordę tereny pod garaże – tylko dla „zasłużonych dla niego”, z nadzieją, że wcześniej czy później, „uwłaszczy” na tym terenie swojego „przyjaciela, a ten postawi garaże pod najem.

Wspomniałem żartobliwie w artykule Gospodarska wizyta najwyższych władz, o wizytacji budowy przez Tyrlika i Kurowskiego, że „jeśli za rozwiązywanie problemów technicznych wziął się Tyrlik, to możemy spać spokojnie – „wszystko poprawi się w ramach pierwszego remontu kapitalnego za rok” – ale po zapoznaniu się z projektem uznałem, że muszę interweniować natychmiast, póki jeszcze jest czas, aby zmienić projekt i realizację dwóch zasadniczych elementów na parkingu, który nie wiem w jaki sposób mógł ujść uwadze projektanta i władzy gminnej – obie sprawy dotyczą lamp oświetleniowych, ale w dwóch aspektach sprawy.

Przekleństwem bezmyślności jest często spotykany słup oświetleniowy w środku chodnika, z czym mamy do czynienia w tym konkretnym wypadku, oto zdjęcie:

Image, Image

Jeżeli robi się taką inwestycję, jeżeli wykłada się takie ogromne pieniądze, to grzechem głupoty jest pozostawianie w chodniku dla pieszych - lamp oświetleniowych, które będą niszczyły efekt całej inwestycji, tym bardziej, że ich obecne rozmieszczenie jest irracjonalne w warunkach powstającego parkingu i konieczności oświetlenia zarówno terenu parkingu jak i terenu Osiedla przed blokami.

 Znajdujące się aktualnie 3 lampy na przestrzeni 25 metrów,

Image

w sposób naturalny powinny być przeniesione i zamontowane w 2 w narożnikach parkingu - tuż przy chodniku, a jedna w środku – (symetrycznie miedzy nimi), lampy powinny być trójstronne lub dwustronne, aby oświetlały parking i bloki, a połączenie lamp na terenie parkingu winno być zrobione kablem podziemnym – tak tworzy się nowoczesną przestrzeń Osiedli.

Mam świadomość, że bezspornie słuszne uwagi, płyną z ust bezspornie niewłaściwego człowieka, ale wójcie, to nie czas na własne ambicyjki, bo te decyzje trzeba podjąć jak najszybciej, to sprawa estetyki tego Osiedla gdzie mieszka 1.500 ludzi, żebyśmy nie mieli kolejnej pięknej panny młodej w gumowcach, bo tak wyglądała Hala Sportowa, wokół której dopiero teraz wykonuje się to, co miało być zrobione w ramach realizowanej inwestycji.

Zróbcie choć jedną inwestycję do końca porządnie.

 

Jest jeszcze sprawa zabudowy przestrzeni od asfaltu do krawężnika,

Image  

dziś wypełnia się tą przestrzeń kostką - obniżoną o centymetr, tworząc naturalny ściek, ale to sprawa mniejszej wagi, choć estetka i korzyść - oczywiste.

                                                                  Jan Więckowski

Wakacje z wójtem!
Napisał Jan Więckowski   
piątek, 09 sierpień 2013

Lato w pełni!

Ten tydzień pokazał, że Egipt był miejscem tylko niewiele chłodniejszym niż Węgierska Górka, gdzie zjechało sporo ludzi na wypoczynek, a część z nich gromadziła się w miejscu zwanym „Pod Kamieniem” i na Bulwarze.

Image, Image

Image , Image

Upały to również dobry czas na medytacje!

Image

Tak Szanowni Państwo, jutro 10 –ty sierpnia i już widać koniec lata, dlatego korzystajmy z każdej okazji aby jeszcze ładować akumulatory życia.  

                             +++++++++++++++++++++++++

Szanowni Państwo!

Dziś trochę na wesoło, bo ostatni artykuł „Ubój rytualny” - nie dawał powodów do radości, a wokół wszystko się sypie, stąd moje motto:

„złodziejstwo wszędzie i tylko jeszcze gorzej będzie”.

Dlaczego powstają kawały o Wójcie?

Bo nad wójtami w Polsce, można tylko płakać albo śmiać się z nich  - to wyraz naszej bezsilności, ja wybrałem tę drugą opcje, dlatego pozwolę sobie na zamieszczenie kilku „niewinnych” żarcików o wójcie rządzącym w bliżej nieokreślonej gminie, a wszelkie podobieństwo do naszego wójta, jest albo dziełem przypadku, albo własnej nadmiernie wybujałej wyobraźni, a z całą pewnością nieuprawnione – bowiem powszechnie wiadomo, ze wójtowie to krystalicznie czyści i uczciwi przedstawicie administracji państwa i tego się trzeba trzymać, a kto nie wierzy, niech ogląda serial telewizyjny„Rancho”.

Temat 1:    Wójt w internecie.

Kiedy Sokrates stwierdził: „Wiem, że nic nie wiem!”?

Po pierwszej rozmowie z Wójtem.

Od czego zaczynają się lekcje w szkołach gminnych ?

Od słów "Wójcie nasz, któryś jest w gminie.."

Dlaczego zatonął Titanic? Bo tylko Wójt jest niezatapialny.

Bóg jest w trzech osobach. A Wójt jest jeden i daje rady!

Dlaczego Bóg stworzył najpierw mężczyznę, a potem kobietę? Bo Wójt jest mężczyzną.

Kiedy Bóg zakończy istnienie świata? Kiedy Wójt uzna to za stosowne.

O co chodziło Fryderykowi Nietzsche, kiedy pisał o nadludziach?  Miał na myśli Wójta.

Co zrobi Wójt w najbliższych wyborach? Pozwoli, by lud go wybrał.

Kiedy Wójt pokaże swą odwagę i wytrzymałość psychiczną?
Kiedy zdecyduje się na 6-tą kadencje.

Jakie błyskotliwe hasło Wójt będzie miał na plakatach?!                                                                  

"Jak mnie nie wybierzecie to nie będę Wójtem!"

Kiedy Wójt przestanie kandydować na to stanowisko?

Kiedy zostaną rozpisane wybory na hegemona układu słonecznego!

Jak nazywa się liczenie wyników po wyborach w naszej gminie? Pro forma.

Jak się nazywa człowiek, który nie wierzy w zwycięstwo Wójta? Ateista.

Jak nazywa się sztab wyborczy opozycji Wójta? „Marzyciele

Gdy widzimy człowieka w ciężkim mozole pracującego, mówimy mu :
"Szczęść Wójcie!"; na co on odpowiada :"Głosujcie, głosujcie"!

Po co w gminie są kontrkandydaci w wyborach na wójta?                                                                     

Po to, aby młodzież, mogła sobie plakaty pozrywać!

To Wójt wymyślił zmartwychwstanie! Po to, aby martwy elektorat, co 4
lata, mógł powstać i oddać na niego głos
!

Dlaczego Wójt chodzi wokół komputera? Bo szuka wejścia do Internetu.

Co ukrywają urzędnicy przed Wójtem? Inteligencje.

Czym się różni Wójt od papieru toaletowego? Papier się rozwija. 

Dlaczego w gminie często zanika prąd? Bo Wójt musi naładować swoje baterie.

Warstwy społeczne w gminie to: Równi, równiejsi, nietykalni i Wójt.

Co oznacza skrót VIP? Vójt is perfeckt!

Wójt nie uprawia miłości. Miłość Wójta, uprawia się sama.

Dlaczego Wójt będąc rolnikiem nie uprawia roli?                                                                                     

Bo uważa, że role są dla aktorów.

Wójt nie osiąga sukcesu. To sukces stara się osiągnąć Wójta.

Co lubi najbardziej obejmować Wójt? Urząd.

Co czyta Wójt najczęściej? Przemówienia z kartki.

Kto w gminie jest wyżej postawiony od Wójta? Jego bujna fryzura!                                       

Dlaczego mieszkańcy gminy nazywają wójta rycerzem?
Bo niegrzecznie jest komuś powiedzieć, że ma zakuty łeb.

Gdyby Bóg miał na nowo stworzyć świat, pierwszą myślącą istotą byłby Wójt.

Co to jest bluźnierstwo?

Zastanawianie się nad wyborem kandydata na urząd Wójta

Dlaczego jeszcze nie powstał żaden film o Wójcie?

Gdyż jego wielkości nie jest w stanie objąć żaden kadr

Gdyby Wójt żył na początku nasze ery, Jezus nie potrzebowałby aż 12 apostołów,

Wójt by mu w zupełności wystarczył..

Jeśli chcesz żyć i pracować w spokoju - nie wyprzedzaj wójta w rozwoju.

                              ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

2. Wójt w kabarecie - tekstu Kabaretu Neonówka

A+B+Wójt – piosenka Ciołk

Tam gdzie radio czasem zwalnia i gdzie Dwójka śnieży,
W pewnej gminie na uboczu w centrum, na obrzeżu.
Tam gdzie absolutną władzę w rękach trzyma wójt,
Nawet sam przestaje wierzyć, że się stanie cud.
Nie ma rzeczy niemożliwych, rzeką płynie miód,
Wzór na układ okresowy: a + b + wójt.
Karty dzieli się pod stołem, a w rękawie as,
Taki polski nasz grajdołek, kto tu czysto gra? Ej!

Dziewięćdziesiąt dziewięć procent w gminie katolików,
Nic tu nie załatwisz bez łapówek, układzików.
Bardzo dobrze prosperuje, autoryzowany,
Mały sklepik z kopertami: "wójt and bad company".
Nie ma rzeczy niemożliwych, rzeką płynie miód,
Wzór na układ okresowy: a + b + wójt
Karty dzieli się pod stołem, a w rękawie as,
Taki polski nasz grajdołek, kto tu czysto gra, ej!

                        ++++++++++++++++++++++++++

Nasza gmina – również kabaret Neonówka.

Gminą trzęsie wójt, złodziej z powołania, trzydzieści lat na tym etacie.
Przetrwał komunizm, kapitalizm zniósł, a władzę przejął po swym tacie.
Za mordę trzyma prosty lud i nikt mu tutaj nie podskoczy.
Co cztery lata obiecuje cud, kłamie! A patrzy prosto w oczy.
Jaka gmina taki kraj!

W koalicji Mietek, prawa ręka szefa, co do powiedzenia nie ma prawie nic.
Jego konikiem jest gminna szara strefa, z wierzchu to baran w środku cwany lis.
To nic, że w zawodówce był sześć lat, ważne, że człowiek zaufany.
Nie bardzo kuma, co i jak, ale jak kradnie, to garściami

Jest maruda Ciołek, działacz opozycji, co wszędzie węszy, knuje, no i drwi.
Bo co byś chłopie dobrego nie wymyślił, nawet w szpitalu ci napsuje krwi.
I sam by chętnie na ten stołek wlazł, tylko nie może teraz, bracie,

bo z opozycją to jest tak: złodziej - chwilowo w celibacie.

Teksty piosenek kabaretu Neonówka – dostępne na You Tube, po wpisaniu hasła

Kabaret Neo-Nówka - warto posłuchać.
                                     ++++++++++++++++++++++++++++++++++

3. Wójt jako szef.

Kto ma przekonania szefa - robi karierę.

Kto przychodzi do szefa ze swoimi przekonaniami - wychodzi z przekonaniami szefa.

Szef nie bierze łapówek - szef przyjmuje dowody wdzięczności.

Szef nie kłamie - szef jest dyplomatą.

Szef nie toleruje sitw - szef szanuje zgrane zespoły.

Szef nie znosi wazeliniarzy - szef premiuje pracowników lojalnych

Szanuj szefa swego - możesz mieć gorszego.

Szef się nie spóźnia - szefa zatrzymują ważne sprawy.

Szef nie śpi - szef odpoczywa.

Szef nie je - szef regeneruje siły.

Szef nie pije - szef degustuje.

Szef nie flirtuje - szef szkoli personel.

Szef nie wrzeszczy- szef dobitnie wyraża swoje poglądy.

Szef nie drapie się w głowę - szef rozważa decyzje.

Szef nie zapomina - szef nie zaśmieca pamięci zbędnymi informacjami.

Szef nie myli się - szef podejmuje ryzyko.

Szef nie krzywi się - szef uśmiecha się bez entuzjazmu.

Szef nie jest tchórzem - szef postępuje roztropnie.

Szef nie jest nieukiem - szef przedkłada twórczą praktykę nad bezpłodną teorię.

Szef nie lubi plotek - szef uważnie wysłuchuje opinii pracowników.

Szef nie ględzi - szef dzieli się swoimi refleksjami.

Szef nie powoduje wypadków drogowych - szef ma kierowcę.

Szef nie jest uparty - szef jest konsekwentny.

Szef nie zdradza swojej żony - szef wyjeżdża w delegację.

Jeśli chcesz żyć i pracować w spokoju - nie wyprzedzaj szefa w rozwoju.

                                                       +++++++++++++++++++++++++++

Wójt na cenzurowanym!

Sekretarka wchodzi do gabinetu wójta, otwiera okno i informuje:
- Panie wójcie, wiosna przyszła!
- Niech wejdzie!

 ---------------------

Jest pierwsza w nocy.
Wójta budzi głośne pukanie do drzwi.
Otwiera, a gość mówi:
Przepraszam, że pana budzę panie wójcie.
Nie ma sprawy i tak musiałem wstać, bo ktoś pukał.

 

Wójt - w czarnym humorze!

Wójt został wezwany telefonicznie do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy.
Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną.
I co?! Co z nią, panie doktorze?!.
Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość.
Ale są i złe:                                                                                                                                          

Żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje.

Koszt: 25 tys. złotych.
Oczywiście, oczywiście, jestem na to przygotowany – mówi wójt..
Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje.
Koszt ok. 15 tys. miesięcznie.
Tak, tak... - kiwa głową wójt, jakoś to wytrzymam.
Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu
urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje...                                                        

Koszt sanatorium - 10 tysięcy...
O Boże, aż tyle...
Tak mi przykro... Ale to jeszcze nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki..
Ile, ile panie doktorze? - blednie wójt.
Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych.
Jezuu...
Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt.                                                                                 

Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę...                                                                                                                                                     

Zapadła martwa cisza, a przerażony wójt schował twarz w dłoniach.
Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie wójta po ramieniu i mówi:
Panie wójcie Żartowałem
!

Żona nie żyje!

                                                                    Ku uciesze ludzi zebrał: Jan Wieckowski

Widokówki z wakacji:

Jaz na Sole w Węgierskiej Górce:

Image,Image,

Image,Image,

Image,Image,

 

Młynówka obok Bulwaru i sceny zarasta.:

Image,Image,                      

 
                                                                    JW

 

Z ostatniej chwili!
Napisał Jan Więckowski   
poniedziałek, 05 sierpień 2013

Z ostatniej chwili!!!

Gospodarska wizyta najwyższych władz.

Dziś o godz. 11.30 miała miejsce niezapowiedziana, „gospodarska” wizyta wójta gminy Piotra Tyrlika i v-ce Kurowskiego na palcu budowy parkingu na Osiedlu XX lecia II RP w Węgierskiej Górce

Image

Ciężar problemów technicznych związany z inwestycją nieco przygwoździł wójta i wykonawcę do ziemi, (v-ce stanowił tylko obstawę wizyty naczelnego wodza), ale nie ma się co martwić na zapas, bo jeśli za rozwiązywanie problemów technicznych wziął się Tyrlik, to możemy spać spokojnie – wszystko poprawi się w ramach pierwszego remontu kapitalnego za rok..

                                 +++++++++++++++++++++++++

Nowoczesny przystanek na ul. Zielonej – oddany do użytku.

Z uwagi na planowane i panujące upały, już dawno zdjęto dach z przystanku na Zielonej

Image

okoliczni mieszkańcy powiadomili mnie i prosili o podziękowanie władzy gminnej, co niniejszym czynię.

Może takie przystanki to przyszłość w gminie turystycznej – brakuje tylko stoliczka.

                                 +++++++++++++++++++++++++++++++

Sukcesy ustawy śmieciowej - coraz większe. 

Ze względu na upały, dziś już nie miałbym serca fatygować „całej władzy” na kolejne wizyty w terenie, ale może jutro z rana, kiedy jeszcze głowy nie nagrzane, warto zobaczyć jak wspaniale rozwija się akcja pieniądze za śmieci i nie jest to powód do śmiechu, a raczej do płaczu.

Image,  Image

Image,  Image

Tak to jest, kiedy nie poświęca się trochę pieniędzy na akcje uświadamiającą.

                                        +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

 

L I S T   O T W A R T Y!!!

Jan Więckowski                                                                                         5 sierpnia 2013 r.

                                                 Szanowni Radni Gminy Węgierska Górka

                                                                   Radni wsi Węgierska Górka

                                                                   Radni sołectwa Węgierska Górka.

Kolejny raz, daliście się „nabić w butelkę” przez wójta gminy Tyrlika, w sprawie pomnika pana prof. Jerzego Buzka, człowieka zasłużonego, ale dla Odlewni Żeliwa Węgierska Górka - zakładu obecne noszącego nazwę Metalpol - a skandalem jest to, że sprawa skweru i pomnika, nie trafiła nawet do Rady Sołeckiej wsi WG, że nie wspomnę o społeczności wsi WG, której również nikt nie spytał o zdanie – to taka nasza, specyficzna Tyrlikodemokracja.

Informuje Państwa, że pomnik został postawiony bez wymaganego prawem zgłoszenia w Starostwie Powiatowym i dopiero na wskutek złożonego przeze mnie wniosku o informacje publiczna do wójta gminy, po jego interwencji, w dniu 11 lipca br., Metalpol dokonał takiego zgłoszenia, co nie zmienia faktu, że budowa pomnika jest samowola budowlaną, bowiem zgodnie z prawem budowlanym, dopiero po 30 dniach od dnia zgłoszenia można rozpoczynać prace budowlane, gdy tymczasem prace rozpoczęto w pierwszych dniach lipca br. a w dniu 2 sierpnia 2013 r. pomnik został oficjalnie odsłonięty.

Jakie będą rozstrzygnięcia PINB w Żywcu gdzie samowola pomnikowa została zgłoszona – zobaczymy, pewnie jak wszystko ukręcą, natomiast jest sprawą Rady Gminy, która podjęła uchwały w sprawie nadania nazwy skwerowi oraz wyraziła zgodę na budowę pomnika, aby w imię poszanowania Waszych decyzji wyrażonych w uchwałach i należnego szacunku dla pana prof. J. Buzka, nakazać natychmiastowe usunięcie ze skweru reklamy Okręgowej Stacji Pojazdów - Jerzego Jurasza, która jest profanacją tego miejsca i pomnika pana prof. Jerzego Buzka..

Sprawa estetyczno – etyczna, otoczenia pomnika pana prof. Jerzego Buzka to jedno, a drugie to fakt, że reklama ta za przyzwoleniem wójta gminy Piotra Tyrlika – prywatnie przyjaciela Jerzego Jurasza - została wybudowana bez wymaganego zgłoszenia, zatem jest samowolą budowlaną, a nadto dla oświetlenia reklamy prąd pobiera się z gminnej lampy, a opłaty za prąd – o ile nadal są płacone – były wynikiem mojej interwencji.

Czas odłożyć prywatę na bok i zacząć kierować się względami estetyczno – etycznymi, aby nie dawać powodu do śmieszności, w tym ośmieszania decydentów nadających nazwę skwerowi z pomnikiem, bowiem w obecnej sytuacji, reklama jest obiektem wiodącym i przykuwającym wzrok, a prof. Jerzy Buzek pełni role „ochroniarza tej reklamy” w zamian za co, otrzymuje od Jurasza, gminny prąd.

A żeby do końca uzmysłowić Państwu, faux pas (franc.) dosł. "zły krok" czyli nietakt jaki popełniliście wobec profesora Jerzego Buzka, proponuje przenieść reklamę Jurasza tam gdzie była, czyli na skwer Jana Pawła II-go – a jeżeli znajdzie się taki odważny, (może Tyrlik) to ja przeniosę tą reklamę na koszt własny - co polecam łaskawej uwadze Radnych Gminy Węgierska Górka, licząc na zdrowy rozsądek i poczucie estetyki.

Nie spotkałem nigdzie w Polsce skweru i pomnika, poświęconego zasłużonej postaci życia publicznego, gdzie obok stoją reklamy w ogóle, a w szczególności ogromne reklamy przytłaczające pomnik.

                                                                   Jan Więckowski

                                                                                                                             

Ubój rytualny - gminy!
Napisał Jan Więckowski   
sobota, 03 sierpień 2013

„Ubój rytualny” czyli, zarzynanie gminy na żywo!

                                                                                            

Dziś opisze Państwu sprawę, która nie tylko bulwersuje ale szokuje, co potrafią wymyślić Ci, którzy gminę najbardziej „kochają”, bo jest dla nich przysłowiową dojną krową z dwoma wymionami i 8-ma cyckami – zawsze do wydojenia.

Wszystkim, którzy natychmiast wpadli na trop bohaterów tego odcinka gratuluję, (nie było to arcytrudne), a tym z Państwa, którzy mieli z tym problem wyjaśniam, że chodzi o wójta roku 2003, najlepszego gospodarza w Polsce Piotra Tyrlika i oddanego mu przyjaciela od interesów gminnych Jerzego Jurasza, właściciela firmy „Jurasz”, zajmującej się „specjalistycznąwycinką - drzew i kasy gminnej, a niejako przy okazji tylko, zawłaszczaniem majątku gminy, jakim jest drewno pochodzące z wycinki – usługa specjalistyczna w ramach pakietu specjalnego i tylko dla gminy Węgierska Górka.

Umowa gigantów!

Zapewne któregoś pięknego dnia 2012 r., a było to późną jesienią, Tyrlik znużony bezczynnością i bezmyślnością postanowił, że trzeba coś jeszcze zrobić dla turystów – bo to przecież Oni są sola tej ziemi i priorytetem gminy i tak powstał pomysł boiska do siatkówki plażowej w okolicach placu zabaw dla dzieci, na terenie „Bulwaru”.

To trudne i odpowiedzialne zadanie wymagało – zdaniem Tyrlika, wpierw usunięcia 4 potężnych topól kanadyjskich, które oparły się wichrom i nawałnicom komunistycznym, a położył je na ziemi dopiero syn tego ustroju tow. Tyrlik, ale nie sam, bo on jest ekonomistą socjalistycznym, czyli umie liczyć dla siebie i dlatego wyszło mu, że może to zrobić tylko specjalistyczna firma - posiadająca  sprzęt i wysokiej klasy specjalistę.

Nie może być cienia wątpliwości, że na terenie Węgierskiej Górki i szerokich okolic, jedyną firmą specjalizującą się w tego typu usługach, o długich tradycjach i pełnym wyposażeniu sprzętowym, jest firma „Jurasz” Jerzego Jurasza, całkiem przypadkowo przyjaciela Piotra Tyrlika - wójta gminy Węgierska Górka.

Już samo dotarcie do właściciela firmy „Jurasz” Jerzego Jurasza, który jest mocno zajęty państwowym żwirem, wymagało nie lada poświęcenia, ale czego nie zrobi Tyrlik dla dobra tej gminy, dlatego złapawszy „Pana Boga” za nogi, szybko dogadali się i zawarł z nim umowę, gdzie w § 2 zapisano, cytuję:

Strony ustalają wynagrodzenie za przedmiot umowy:

     w wysokości 5 szt. x 300.00 netto = 1.500,00 zł + 23 % VAT = 1845,00 brutto

                 ( słownie: tysiąc osiemset czterdzieści pięć złotych brutto)

Napisze bardziej czytelnie, za podcięcie jednego drzewa 300 zł.+ VAT

Umowa jest nadzwyczajnym bublem prawnym, jakiego świat dawno nie widział i pewnie dlatego nie została zaopiniowana przez gminną komórkę prawną, a została tak sprytnie sporządzona, aby nie wynikało z niej nic, poza wysokością wynagrodzenia firmy „Jurasz”, co jest od lat skutecznie stosowaną przez Tyrlika metodą, we wszystkich umowach urzędu gminy z J. Juraszem, do których miałem dostęp ( usuwanie korzeni, budowa ogrodzenia itd.)

Umowa – zawiera zapisy, z których nie wynika nawet:

- które konkretnie drzewa podlegają wycięciu w ramach tej umowy

- czy zlecający sprawdził wpis do prowadzonej działalności gospodarczej zleceniobiorcy w

   zakresie określonym umową i wymaganymi uprawnieniami, a jedynie zadowolił się

   wpisaniem do umowy klauzuli w § 2.2 i 5, formę oświadczenia woli zleceniobiorcy, co nie

   polega na prawdzie, bo „profesjonalista” nie posiada rębarki do gałęzi ) -

- jaki zakres prac do wykonania przez zleceniobiorcę, kryje się pod pojęciem, cytuję:

  wycięciu 5 szt. drzew”, co dalej? drewno, gałęzie, porządki itd.,

- gdzie i w jakiej formie, ma być zmagazynowane drewno będące własnością gminy

  WG, pozyskane w wyniku wycinki 5-ciu szt. topoli kanadyjskiej, do czasu podjęcia

  stosownej Uchwały przez Radę Gminy, o sposobie jego zagospodarowania lub sprzedaży,

- kuriozum tej umowy to § 6, w którym strony wyznaczają osoby uprawnione do

  nadzoru i odbioru, a jest to jedna osoba Pan B. Kubaszek - kierownik referatu inwestycji

  komunalnych i ochrony środowiska, który ponosi pełną odpowiedzialność w zakresie

  realizacji umowy na wycinkę 5-ciu drzew i odbioru zadania po jej zakończeniu..

Poza nadzwyczaj wygórowaną ceną za wycinkę 1 drzewa, z umowy nie wynika nic i tak od lat wyglądają gminne umowy Tyrlika z Juraszem, tylko po to, aby w razie wpadki, można było manipulować zakresem umowy.

Nie inaczej jest w tym wypadku, bowiem nie ma żadnych dokumentów i nikt nic nie wiejaka była wartość drewna i co stało się z drewnem pochodzącym z wycinki, które po prostu zniknęło?, ( w taki sam sposób „zniknęło stare ogrodzenie” ze stadionu, podczas budowy ogrodzenia i to też przez J. Jurasza – jakieś fatum prześladuje tego przedsiębiorcę, czy co?)

Wyjaśnieniem tego niemal codziennego zjawiska w gminie Węgierska Górka, gdzie wójt gminy Tyrlik i jego pracownik Kubaszek kompletnie nie interesują się tym jak przebiega kolejna wycinka i co dzieje się z majątkiem gminy, jakim jest drewno z wycinki, zajmie się prokuratura, a my idziemy dalej szlakiem drzewnego „interesu” Tyrlika i J. Jurasza.

Zwracam szczególną uwagę Państwa na fakt, że istnieje wiele sposobów na uzyskanie wiarygodnych, a wręcz precyzyjnych informacji na temat obowiązujących stawek za wycinkę drzew w gminie, województwie, a nawet w całej Polsce, uwzględniających nawet warunki odbiegające od powszechnie uznawanych za standard, czyli takie, gdzie np.: zachodzi konieczność używania sprzętu specjalistycznego, oto niektóre z nich:

- konkurs ofert,

- zapytanie o cenę usługi w stojącym naprzeciw UG - Nadleśnictwie Węgierska Górka,

- zapytanie w kilku sąsiednich nadleśnictwach,

- zapytanie w kilku specjalistycznych firmach zajmujących się tego typu usługami, oraz w

  firmach zajmujących się takimi pracami doraźnie,

- internet - źródło nieograniczonej, darmowej i nie wymagającej żadnego zachodu

  informacji ( potrzebna jest tylko umiejętności posługiwania się komputerem, co w

  przypadku urzędnika państwowego, wójta gminy posiadającego wyższe wykształcenie

  należy uznać za nie podlegający dyskusji i obowiązujący standard).

Taka mnogość i powszechna dostępność do informacji z zakresu wysokości obowiązujących stawek za wycinkę drzew, wyklucza element nieumyślności w działaniach wójta gminy Tyrlika, któremu powierzono zarząd majątkiem gminy i którego obowiązkiem jest dbać o interes gminy -a nie interes Jerzego Jurasza - tym bardziej, że będąc wójtem od niepamiętnych czasów - 18 lat, zetknął się z wszystkimi formami gromadzenia informacji przed wyborem oferty, lub rozstrzygnięciem przetargu i przed zawarciem umowy.

Tyrlik, bo to on ponosi odpowiedzialność za niegospodarność w gminie, nie skorzystał z żadnej formy uzyskania wiarygodnych informacji w zakresie kosztów wycinki 5 drzew, natomiastprzyjaciele biznesowi od wielu lat i wielu zleceń gminnych Tyrlik i Juraszuzgodnili” (zapewne w zaciszu gabinetu wójta gminy), że trzeba oskubać gminę, bo każda okazja jest dobra do skoku na pieniądz publiczny, zresztą jak wykaże w dalszej części, mechanizm ten nie kończy się tylko na warunkach umowy.

„Umawiające” się strony, mając nie tylko absolutną świadomość, ale i pewność, (o tym napisze w dalszej części), że wynagrodzenie określone w § 2 w/w umowy, nie tylko nie odpowiada realiom rynkowym cen takich usług, ale jest wielokrotnie zawyżone w stosunku do obowiązujących cen takich usług wykonywanych przez firmy specjalistyczne, ( firma „Jurasz” od lat specjalizuje się w metodach pozyskiwania taniego lub darmowego kruszywa z majątku skarbu państwa, a nie wycinką drzew), pomimo to - zawarły drastycznie niekorzystną dla gminy Węgierska Górka umowę – zlecenie Nr OR.272.185.2012 z dnia 3 grudnia 2012 r., na wycięcie 5 szt. drzew gatunek topola kanadyjska, mieszczących się na tzw. „Bulwarach” w miejscowości Węgierska Górka, tym samym działając na szkodę gminy Węg. Górka. 

Skąd pewność, że strony świadomie podpisały tą niekorzystną dla gminy umowę ?

Po pierwsze, powszechna dostępność do informacji w tym zakresieo czym pisałem wyżej, po drugie - umawiające się strony, uczestniczyły w procesie karnym, dotyczącym wycinki 100 drzew na stadionie sportowym w Węgierskiej Górce, 

- urząd gminy reprezentował Piotra Tyrlika – występując jako oskarżyciel publiczny, a

- Jerzy Jurasz - jako zawiadamiający UG i główny świadek oskarżenia,                                                i wówczas zeznawali przed sądem:

- Piotr Tyrlik - w dniu 19.04. 2005 r., - karta 267, sygn. akt II K 641/04, cytuję:

  „Jeżeli straż pożarna nie wycięłaby tych drzew w kwocie 1.000 zł wszystkich 100 drzew,     

   to wtedy ja sobie wyobrażam” itd.

   (wg Tyrlika, wycinka 1 drzewa dokonywana przez Więckowskiego, mogła kosztować

    wówczas ca 10 zł., - wycinka realizowana dziś przez Jurasza 300 zł. za 1 drzewo,  

- J. Jurasz - w dniu 25.06. 2009 r. protokół rozprawy, sygn. akt II K 35/08, zeznał cytuję:

   „Ja za wykarczowanie korzeni wziąłem bodajże 4.000, a gdybym miał również wycinać

   te drzewa to wziąłbym nie więcej niż 8.000 zł., 

   (wg Jurasza, wówczas wycinka 100 drzew i dodatkowo usunięcie 50 pni po drzewach

   kosztowałyby mniej niż  8.000 zł., zatem po odliczeniu 5.000 zł jakie wziął za

   karczowanie pni, sama wycinka drzew kosztowałaby 30 zł., od 1 drzewa, w warunkach

   wymagających użycia zwyżki, dziś przy wycince drzew przy Bulwarze, bez jakichkolwiek

   utrudnień 10-cio krotnie więcej - 300 zł od 1 drzewa.

Takiego mamy gospodarza, tak Tyrlik na każdym kroku zarzyna gminę.

Całość materiałów sądowych, kilkukrotnie składane wyjaśnienia przed organami ścigania i sądem, nie mogą budzić nawet cienia wątpliwości, co do świadomości naruszania prawa, przez działających wspólnie i w porozumieniu Piotra Tyrlika i Jerzego Jurasza, w zakresie ustalanie wysokości wynagrodzenia za wycinkę 5-ciu drzew 1500 zł + VAT.

Ponieważ zawarta umowa na wycięcie 5 szt. drzew nie zawiera żadnych informacji na temat źródła i podstawy przyjęcia stawki 300 zł., za wycinkę 1-go drzewa, sięgnąłem do Internetu, wybrałem specjalistyczna firmę Forest & Garden, oferująca usługi na terenie województwa śląskiego – z najwyższymi stawkami z ofert internetowych jakie spotkałem, oto one:

ŚREDNICA PNIA W CM         

  
        CENA W ZŁ / SZT.           

DO 20

50ZŁ

21-30

80ZŁ

31-40

100ZŁ

41-60

130ZŁ

61-80

160ZŁ

81-100

200ZŁ

101-120

250ZŁ

121-140

300ZŁ

Szczegółowe informacje znajdziecie Państwo na stronie .

Z wniosków urzędu gminy WG, skierowanych do Starostwa Powiatowego w Żywcu i decyzji Starostwa Powiatowego w Żywcu, oraz umowy wynikają dane, co do ilości wyciętych drzew, oraz ich obwodu w pierśnicy ( 1,30 m nad ziemią}, które w zestawieniu ze stawkami firmy Forest & Garden stały się podstawą do najbardziej realnej, korzystnej dla wykonawcy i uczciwej dla zlecającego wyceny wartości wycinki wymienionych 5-ciu drzew, oto ona:

obwód drzewa w cm                  200,   !     230,     !      250,    !       310,      !    190,

promień drzewa w cm             31,84;  !   36,62;    !    39,80;   !      49,36;   !    30,25;

średnica  drzewa w cm            63,68;  !    73,24    !    79,60;   !      98,72    !    60,50;

cena wycinki w zł od szt.        160 zł,  !   160 zł,   !   160 zł,   !     200 zł,    !   160 zł.

Łączny koszt wycinki 5-ciu drzew to max. - 840 zł + 193.2 (VAT 23%) = 1.033,2 zł.

Zapytałem również inną firmie, Pana Tomasza Paszendy www.zupil.pl o koszt wycinki 21 drzew, co będzie tematem 2-giej części artykułu, cytuję zapytanie:

Uprzejmie proszę o załączenie cennika usług Pana firmy za wycinkę drzew - lub przedstawienie oferty cenowej za 1 szt drzewa, lub łączny koszt wycinki 21 szt drzew na terenie otwartym, średnica 60 - 100, gatunek topola kanadyjska .
                                                                       Z poważaniem Jan Więckowski

oto odpowiedź:

Dzień dobry.

Wycinka 21 szt drzew na terenie otwartym to koszt 700-1500 zł.

Z poważaniem

Tomasz Paszenda

www.zupil.pl

----- Original Message -----

From: pjasiu

To:

Sent: Saturday, July 20, 2013 7:46 AM

Subject: pilne

                                    ---------------------------------------------

21 drzew za 700-1500 zł a  w gminie Węgierska Górka:

koszt wycinki 5-ciu drzew przez Jurasza wg umowy to – 1.845 zł.

Tak towarzysz Piotr Tyrlik z Juraszem dokonują rytualnego uboju gminy Węgierska Górka, bez znieczulenia i bez litości - na żywo.

Ale to jeszcze nie wszystko, bowiem okazuje się, że jest jeszcze drugie dno tej sprawy, bowiem nikt nic nie wie, co stało się z drewnem pochodzącym z wycinki, które po prostu zniknęło?.

( w taki sam sposób „zniknęło stare ogrodzenie” ze stadionu, podczas budowy ogrodzenia i to też przez J. Jurasza – jakieś fatum prześladuje tego przedsiębiorcę, czy co?)

- co stało się z drewnem? pochodzącym z wycinki 5-u drzew z terenu tzw. „Bulwaru ?

- jaka była wartość tych 5-ciu drzew ?.

nikt w urzędzie nie wie nic i nie ma żadnych dokumentów – czyli standard.

Pomimo że termin ukończenia prac, zgodnie z umową upłynął w dniu 21.12. 2012 r.,

- Bogusław Kubaszekpracownik urzędu gminy,

nie dopełniając swoich obowiązków wynikających z § 6 umowy – zlecenia Nr OR.272.185.2012 z dnia 3 grudnia 2012 r. i obowiązku wynikającego ze stosunku pracy w urzędzie gminy, nie sporządził żadnego dokumentu w zakresie kontroli przebiegu prac z wycinki 5-ciu drzew i nie dokonał odbioru wykonanych prac, ani po ich zakończeniu, ani nigdy- do czego był zobowiązany.

Bezspornym pozostaje fakt, że umowa Nr OR.272.185.2012 z dnia 3 grudnia 2012 r.

na wycinkę 5-ciu drzew, została zawarta przez umawiające się strony w złej wierze, ale przecież nie o to chodziło, żeby ustalić uczciwe stawki, tylko o to, żeby wyciąć drzewa a przy okazji wyciąć kasę gminną i nachapać się, przy czym stroną poszkodowaną jest jak zawsze urząd gminy Węgierska Górka, a dodatkowo:.

Urząd zapłacił Juraszowi za wycinkę drzew gminnych, a drewno wyparowało.

Brak kontroli i nadzoru nad wycinka, brak protokołu odbioru – a tak naprawdę to            brak wszystkiego, łącznie z zalegającymi nadal na terenie wycinki gałęziami, nie stanowił żadnej przeszkody w wystawieniu f-ry przez Jerzego Jurasza i szybkim wypłaceniu pieniędzy przez urząd gminy, dla firmy Jurasza – ten mechanizm działa od lat perfekcyjnie.

Odpowiedzialność za to ponosi wójt gminy Piotr Tyrlik, który podpisał tą umowę, a wyjaśnieniem tego niemal codziennego zjawiska w gminie Węgierska Górka, gdzie wójt gminy Tyrlik i jego pracownik Kubaszek, kompletnie nie interesują się tym jak przebiega wycinka, a Rada Gminy nie tylko nie decyduje ale nawet nie wie nic, co dzieje się z majątkiem gminy, (jakim jest drewno z wycinki), zajmie się prokuratura, a my idziemy dalej szlakiem drzewnego interesu Tyrlika i Jurasza.

Wycinka 5 ciu drzew za horrendalną kwotę 1845 zł., to było tylko preludium do rytualnego uboju, jakiego dokonali Tyrlik i Jurasza na 21 drzewach gminnych zlokalizowanych na terenie obok restauracji „Cesarska” na terenie tzw. Bulwaru.

Tyrlik - Idź na całość!

Zapewne pamiętacie Państwo taki program telewizyjny, gdzie publiczność zachęcała uczestnika zabawy i dopingowała wołając: Idź na całość!

Program w telewizji już dawno się zakończył, prowadzący Zygmunt Chajzer jest już czysty jak łza po latach prania w „Wizirze”, a w gminie Węgierska Górka zawołanie „idź na całość” jest nadal mottem działania biznesowego, szczególnie po „udanym” małym przekręcie, ( wycinka 5-ciu drzew), po którym nastąpiła wycinka 21 drzew gminnych z terenu gminnego tzw. Bulwaru, ale tym razem z pogwałcenie wszelkiego prawa. 

Tyrlik i Jurasz uznali, że skoro Więckowski nie zainteresował się wycinka 5-ciu drzew, to pewnie albo już umarł, albo ma w d. sprawy gminne i odtąd obowiązuje jedyna zasada:– hulaj dusza piekła nie ma.

W 2013 r. ruszyła wielka wycinka 21 topoli kanadyjskich będących własnością gminy z terenu gminy bok restauracji „Cesarska”, a wykonawca była specjalistyczna firma „Jurasz” Jerzego Jurasza, która:

- nie posiadając zezwolenia na wycinkę drzew,

- nie będąc we władaniu terenem działki, na której dokonywała wycinki,

- nie posiadając jakiejkolwiek umowy z właścicielem drzew i gruntu, zezwalającej na

  wejście na teren gminnej działki i na wycinkę drzew

dokonała wycinki 21 szt. drzew.

Wycięte przez firmę „Jurasz”, bez zezwolenia drzewa, zostały następnie pocięte na ca 5-cio metrowe klocki, które stanowiły najbardziej korzystną w sensie użytkowym część drzewa i wywiezione w różne miejsca

Image, Image,

 Image, Image

i tam przerobione na drewno kominkowea reszta konarów - nie nadających się do sprzedaży - oraz gałęzie pozostałe na terenie wycinki, firma „specjalistyczna” zostawiła gminie w prezencie, bo nie posiada rębarki do gałęzi, a wynajęcie kosztuje, podobnie jak posprzątanie dziadostwa na działce po wycince.

Jurasz zabrał najlepsze klocki z drzew, które wyciął, a dziadostwo pozostawił gminie!

Image

Takie wspaniałe „interesy” robi Tyrlik na majątku gminy od 1999 roku - kiedy Jurasz przy poborze żwiru zniszczył będacy własnością gminy przepust wodny w Żabniczce, a Tyrlik za pieniądze podatnika go odbudował – zatrudniając poprzedniego przyjaciela Harmatę, a skończywszy na wycince 5-ciu i 21 drzew na „Bulwarze”.

Skala bezprawia jaka towarzyszyła tej wycince, przekracza wszelkie granice wyobraźni o szkodzących gminie układach Tyrlika i Jurasza i pokazuje bezczelność Tyrlika w okradaniu gminy i nieliczenie się ani z Radą Gminy, ani obowiązującym prawem.

Zero umów zero nadzoru, zero kontroli, zero odbioru, słowem kompletne zero - jeśli chodzi o bezpieczeństwo prawne gminy i zainteresowanie się tym, co dzieje się z majątkiem gminy, ale przecież o to chodziło, aby nikt nie kontrolował tego co dzieje się na terenie wycinki, a Jurasz jeszcze wyrażał zgodę, na to, aby ludzie zabierali resztki z tego, co dla niego było nieprzydatne, a czego nie zutylizował, bo nie ma rębarki do gałęzi.

Jak dziś wygląda działka – kilka miesięcy po wycince pokazuje zdjęcie

ale to nikogo nie obchodzi – bo kasa już wypłacona, wycinka to historia, a teraz trzeba przygotować umowę z Juraszem pod usuniecie pni, bo pieniądz jest gorący, a upływający czas przybliża dzień odejścia Tyrlika z gminy..

Zero jakiejkolwiek dokumentacji z wycinki i tak o ironio losu działają dwaj najbardziej uczciwi i zainteresowani wycinką 100 drzew na stadionie ludzie, w tym podły i nadzwyczaj nikczemny Tyrlik, który najpierw wyraził na wszystko zgodę, a potem złożył zawiadomienie do prokuratury, bo chciał ze mnie zrobić złodzieja.

Przestępstwo przeciwko wiarygodności dokumentów !

Dopiero na okoliczność mojego wniosku o informacje publiczną w sprawie wycinki, pospiesznie „wyprodukowano” protokół oględzin z dnia 06.05.2013 r., dokument nie mający żadnego związku z wykonywaniem umowy Nr OR.272.185.2012 z dnia 3 grudnia 2012 r. na wycinkę 5-ciu drzew, który jest dokumentem kompletnie niewiarygodnym, substytutem protokołu odbioru i jeżeli stanowi jakiś dowód, to tylko w sprawach o przestępstwa przeciwko dokumentom, niegospodarności na mieniu gminnym oraz ukrywaniu nielegalnej wycinki i zawłaszczenie drewna z wycinki 25 lub 26 szt., drzew, w tym na pewno z 21 szt. drzew przez wykonawcę wycinki

Nie podlega żadnej dyskusji, że po zakończonej wycince 5-ciu drzew, nie sporządzono żadnego dokumentu, a po ponad 4-ch miesiącach od zakończenia wycinki ( 21.12.2012 r.) na wskutek złożenia przeze mnie wniosku o informacje publiczną z dnia 16.05.2013 r., sporządzono pospiesznie i niechlujnie protokół oględzin pozyskanego drzewa gatunek topola przez J. Jurasza zam, Os. XX L. II RP 11/83, Węg. Górka, spisany w dniu 06.05.2013 r., który miał stworzyć pozory legalności wszystkich 3 wycinek, a którego w żaden sposób nie można odnieść do wycinki 5-ciu drzew, których dotyczy umowa.

Dziecinna naiwność, a być może bezczelność twórców tego dokumentu, B. Kubaszko i J. Jurasz jest porażająca, biorąc pod uwagę tytuł dokumentu - protokół oględzin i datę jego sporządzenia 06.05.2013 r. – ponad 4 miesiące po wycince, kiedy nie było już śladu po 5-ciu drzewach oni oglądali, a umowa zobowiązywała Bogusława Kubaszko do odbioru zadania po wykonaniu wycinki, a nie do oględzin.

Wszystko w tym dokumencie śmierdzi, a zastanawia, co w zrozumieniu członków „komisji” sporządzającej w/w dokument kryje się pod pojęciem pozyskał, bowiem encyklopedycznie słowo to odnosi się do ludzi – pozyskać poparcie, zaufanie, itd., a nie do rzeczy, zatem czy użyte w protokole oględzin słowo pozyskał oznacza potoczne jego znaczenie oznaczające wejście w posiadanie drewna pochodzącego z wycinki, na co wskazują dalsze zapisy protokołu, szczególnie te dotyczące absurdalnych rozliczeń, czym nie chce Państwa zanudzać

Bezspornym pozostaje fakt, że zapis mówiący o wycięciu przez J. Jurasza 19-tu szt. za

możliwość jego częściowego pozyskania, jest kolejnym poświadczeniem nieprawdy i nie znajduje potwierdzenia w żadnym dokumencie, ani w umowie ani uchwale Rady Gminy Węgierska Górka, która jako jedyny - ustawowo uprawniony organ gminy, ma prawo podejmować decyzje (w formie uchwał), w sprawach rozporządzania majątkiem gminy,

To kolejna manipulacja, działającego wspólnie i w porozumieniu z Jerzym Juraszem urzędnika państwowego B. Kubaszek, w celu krycia prawdy o zawłaszczeniu drewna pochodzącego z wycinki 21 drzew przez J. Jurasza i jego nielegalnej wycince.

Ustalenie ilości drzew faktycznie wyciętych z działki 1090/49, na podstawie protokołu oględzin wymaga nie lada umiejętności i skupienia, bo nie sposób znaleźć w nim jakiejkolwiek logiki i racjonalizmu, czy zachowania minimum zdrowego rozsądku – ale niestety tak jest ze sprawami matactw i oszustw gminnych. 

Jerzy Jurasz - jak sam to potwierdził w protokole z oględzin z dnia 06.05.2013 r. dokonał wycinki 19-tu drzew, aczkolwiek potwierdza również, że sumarycznie zostało wyciętych 25 drzew, co po odliczeniu 5-ciu drzew wyciętych zgodnie z umową           Nr OR.272.185.2012 z dnia 3 grudnia 2012 r., wskazuje, że zostało wyciętych 20-cia drzew, ale z kolei z wniosku wójta gminy i decyzji Starosty Powiatowego w Żywcu  wynika, że dotyczą one 21 szt. drzew topola kanadyjska przewidzianych do wycinki z terenu działki nr 1090/49.

Pytania - ile drzew faktycznie wyciął i ile drewna zawłaszczył Jerzy Jurasz ?

pozostają wciąż bez odpowiedzi, być może wyjaśni to prokuratura.

Całokształt współpracy przedsiębiorcy Jerzego Jurasza z Piotrem Trikiem – wójtem gminy Węgierska Górka, wieńczony jest zawsze tym samy efektem końcowym – startą dla gminy, zyskiem dla Jerzego Jurasza. 

Nie mam nawet cienia wątpliwości, że reprezentujący urząd gminy Węgierska Górka

- Piotr Tyrlik jest odpowiedzialny za niedopełnienie swoich obowiązków i

  przekroczenie uprawnień, w zakresie należytej dbałości o majątek i interes gminy

  Węgierska Górka, w związku z: 

   a/ podpisaniem z J. Juraszem niekorzystnej dla gminy Węgierska Górka umowy

       Nr OR.272.185.2012 z dnia 3 grudnia 2012 r., w sprawie wycinki 5-ciu drzew,

   b/ brakiem nadzoru i kontroli na przebiegiem i odbiorem zadania wynikającego z tej

     umowy, w wyniku czego gmina Węgierska Górka poniosła straty stanowiące

     równowartość wartości masy drewna pochodzącej z wycinki 5-ciu drzew opisanych

     pomnożonej przez wartość drewna w wysokości 120 zł. za 1 m3  - ustaloną przez

     powołana przez wójta gminy komisję - w protokole,

c/ brakiem reakcji na nielegalna wycinkę i zaniechaniem działania - w urzędzie gminy

    WG, do dziś, nie zostało wszczęte postępowanie administracyjne w tej sprawie, nie

    została wydana decyzja wójta gminy, a winny dokonania nielegalnej wycinki nie

    został obciążony kara pieniężna za nielegalną wycinkę 21 drzew,

d/ brakiem reakcji na zawłaszczenie części drewna pochodzącego z wycinki drzew z

    działki nr 1090/49, w wyniku czego:

    gmina Węgierska Górka poniosła straty stanowiące równowartość wartości masy

   drewna pochodzącej z wycinki 21 drzew pomnożonej przez wartość drewna w

    wysokości 120 zł. za 1 m3  - ustaloną przez powołana przez wójta gminy komisję - w

    protokole oględzin,

e/ niedopełnieniem obowiązku wynikającego z art. 304 §1 kk, zgłoszenia przestępstwa

    do Prokuratury lub Policji.

Pisanie o odpowiedzialności kierownika Referatu Inwestycji Komunalnych i Ochrony

Środowiska Urzędu Gminy Węgierska Górka Bogusława Kubaszko, mija się z celem, bowiem od lat ściśle realizuje on zadania i cele wytyczone przez Piotra Tyrlika, a każda niesubordynacja z jego strony, to zbyt poważne zagrożenie dla jego dalszego bytu w gminie, dlatego trudno nawet podejrzewać go o uczciwość w jego działaniu.

Pozostaje jeszcze do wyjaśnienia przez organa ścigania,

- kto (osobowo) z urzędu gminy, poza Bogusławem Kubaszek, uczestniczył w

  przygotowaniu i wdrożeniu mechanizmu wyprowadzenia majątku gminy metodą

  wycinka za drzewo, osłaniającego bezprawne działania prowadzone przez firmę „Jurasz”

  Jerzego Jurasza na majątku gminy Węgierska Górka, zmodernizowaną poprzez

  zapewnienie jej tylko korzyści w postaci dorodnych pni o średniej długości ca 5 m,

  pozostawiając gminie obowiązek uporania się z pozostałą niemal bezwartościową

  częścią drzewa, utylizacją odpadów i uporządkowaniem działki, 

- kto wyraził zgodę na rozliczanie wycinki metodą drewno za wycinkę i czy należało to do

  jego uprawnień i kompetencji, 

- kto wyraził zgodę, na rozliczenia kosztów podcięcia 21 drzew na poziomie 300 zł. od szt.,

  i czy była na tą okoliczność sporządzona umowa,

Mechanizm ten został zaprezentowany w całej okazałości dokonanego przekrętu, w „protokole oględzin”, o czym napisze po zakończeniu postępowania administracyjnego w urzędzie gminy w sprawie nielegalnej wycinki 21 drzew i prokuratorskiego w sprawie licznych przestępstw towarzyszących 3 wycinkom na „Bulwarze”.

                                                                Z poważaniem - gminny rzeźnik Jan Więckowski.

                                       Gminy Węgierska Górka.

Pomnik cz. 4!
Napisał Jan Więckowski   
środa, 31 lipiec 2013

Profesor Jerzy Buzek – jak żywy!

Image

Jeszcze w worku foliowym – każdy wcześniej czy później trafia do niego,

Jeszcze nie odsłoniętytajemniczość wzmaga ciekawość i napięcie,

Jeszcze nie załatwiona legalizacja samowoli budowlanej – PINB już wie jak to załatwić,

Jeszcze nie poświęcony przez bogatego proboszcza – trwa ustalanie wysokość honorarium,

a już oblegany przez turystów i kierowców zainteresowanych rejestracją samochodu.

Zarówno pomnik jak i jego bezpośrednie otoczenie wykonane z gustem i smakiem, natomiast skwer prof. Jerzego Buzka, jako całość to tragiczny obraz  bezguścia i braku smaku – dlatego mam nadzieję, że ta samowola budowlana J. Jurasza

  Image

szybko zniknie ze skweru prof. Jerzego Buzka – tyle szacunku należy się temu Panu.

Apeluje do Rady Gminy, a w szczególności radnych wsi Węgierska Górka i Rady Sołeckiej:

wykażcie choć raz minimum samodzielności w myśleniu i na najbliższej sesji Rady Gminy, podejmijcie uchwałę nakazującą wójtowi podjecie czynności administracyjnych w celu natychmiastowego usunięcia wszystkich reklam ze skweru prof. Jerzego Buzka, to konieczność aby nie profanować postaci uznanej przez Was za mającą historyczne znaczenie dla Węgierskiej Górki, tym bardziej, że reklama jest postawione bez zezwolenia – to osobisty sukces Tyrlika.

Wzywam tow. Tyrlika i Prezesa Metalpolu, miejcie ludzie odrobinę smaku i szacunku dla Profesora, który sam już niestety nie może się bronić, bo by wam powiedział kilka przykrych słów, co myśli o otoczeniu pomnika i wynajmijcie kogoś, kto przynajmniej oczyści to drzewo widoczne na zdjęciu,

 Image

tragiczny obraz powszechnego braku kultury, będący efektem wtórnym braku wrażliwości władz gminy.

A może tak ławeczkę "pod lipą", żeby było gdzie usiąść w zadumie nad tragedią jaka spotkała Odlewnie Żeliwa Węgierska Górka, która On uratował przed likwidacją i wypić „zdrowie” Pana Profesora ?

                                                                                                   JW

 

Blog spełnia swoje zadanie!

Anno domini 2013-08-01 r.

Jeszcze 30 – tego lipca drzewo na skwerze prof. Jerzego Buzka wyglądało jak wyżej, ale po mojej interwencji na blogu:

- natychmiast doprowadzono drzewo do porządku,

- pojawiły się ławeczki a na nich pierwsi turyści,

- a także wycięto uschnięte drzewko na skwerze Jana Pawła II-go.

Teraz jeszcze tylko usuniecie reklamy Jerzego Jurasza, uzupełnienie brakującego żywopłotu, przeniesienie przystanku Busików, na teren PKS, nawiezienie ziemi na pozostała część skweru, zasianie trawy lub wyłożenie gotowymi dywanikami trawy, pomalowanie trawy na zielony kolor i już można zapraszać gości na uroczyste "odfoliowanie" pomnika!

 Image,   Image

Wójcie Tyrlik  – rano zamiast kawy, wejście na blog – to droga do sukcesu na 5-ta kadencję.

                                                                                                            JW

Dziś o godz. 13 –tej prof. Jerzy Buzek został odsłonięty !

  Image,

Wszystko odbyło się jak za dawnych lat.

Byli notable, zasłużona rodzina zasłużonego i społeczeństwo!

Z zakładu „wypędzono” pracowników, którzy nie ukrywali swojego ogromnego zadowolenia z pomnika, martwili się tylko, czy przez to nie zostaną obniżone ich pensje.

Zabrakło purpurataBył bogaty proboszcz, ale zapomniał kropidła i pokropek szlag trafił.

Uroczystości nie zakłócił żaden „element”, a żyjący prof. Jerzy Buzek, podający się za rodzinę pomnikowego prof Jerzego Buska, po odsłonięciu pomnika, popędził do Żywca, gdzie czeka go kolejna impreza na koszt podatnika - wszyscy świetnie się bawią za nasze pieniądze.

Jako społeczeństwo, jesteśmy bogatsi o kolejny pomnik – a historia zaczyna zataczać zaklęty krąg pomników, tylko bohaterowie jakby nieco inni.

Image,

Miejmy nadzieję, że pomimo wszystko całe otoczenie pomnika zostanie doprowadzone do należytego porządku.

 

                                                                                             JW

"Władzy" wszystko wolno - jeszcze!
Napisał Jan Więckowski   
sobota, 27 lipiec 2013

Jeszcze niedawno Polska była określana dzikim krajem, dziś staje się mafią - urzędniczą.

Szanowni Państwo!

Już tylko z rozrzewnieniem możemy wspominać czas aferzystów, „Mira” – Mirosława Drzewieckiego i „Zbycha” – Zbigniewa Chlebowskiego

Image

i innych PO-wskich kanalii, które przy całej złożoności ich fałszywej moralności, trafnie nazywały Polskę „Dzikim Krajem” – mając na względzie tylko własny interes, bo przecież w ich pojmowaniu moralności, ujawnianie afer ludzi ze świecznika władzy - to objaw dzikich zwyczajów, a nie obowiązku, wynikającego z szeroko pojmowanego interesu państwa prawa..

Niestety ten „piękny” czas, kiedy Polska była w okowach aferzystów partyjnych i co mniejszych złodziejaszków i łapówkarzy z administracji państwa - to już historia, a przed nami otwiera się nowa karta cywilizacyjna, a Polska staje się państwem mafijnym, której  podstawowe struktury tworzą w zdecydowanej większości organa państwa, a to powoduje, że z mafią nie ma kto walczyć, a państwo z wolna przestaje funkcjonować.

Zawsze będę wśród i z tymi, którzy myślą o Polsce jak o swojej ojczyźnie i nie bacząc na konsekwencje, będę pisał prawdę i pokazywał wszelkie łajdactwo, niech łajdacy i złodzieje non stop czuja oddech prawdy i sprawiedliwości na swoich żydo - komuno-esbeckich plecach, nawet gdybym za cenę prawdy, musiał opuścić kraj lub ponownie iść do wiezienia.

Szanowni Państwo!

Wybieramy” – to dużo powiedziane, bo społeczeństwo nie chodzi na wybory - władze gminne – wójta i radę gminy – wójta, oby na co dzień dbał o interes gminy i jej mieszkańców, a Radę Gminy, aby reprezentowała nasze interesy i kontrolowała pracę wójta – tyle teoria, a w praktyce, „wybrańcy” bardzo szybko ulegają skundleniu -apanażami, funkcjami itd., wiją swoje indywidualne gminne gniazdka - tuż pod gniazdem orła gminnego i pod jego skrzydłami, bacząc jedynie na to, aby odchody orła nie kalały ich gniazda, a zapominając że sami kalają to gniazdo swoją postawą moralno-etyczną.

Dziś wszystko ma swoja cenę, honor, godność, uczciwość, a nawet wiara i świętość, a jej wysokość zależy od indywidualnych predyspozycji człowieka i choć jest to porażające jak nisko czasem upada człowiek, to jednak szczęściem w nieszczęściu jest, gdy upadek dotyczy tylko jednego człowieka - gorzej, kiedy dotyczy grupy ludzi, np. części lub całości Rady Gminy. 

Klasycznym przykładem kompletnego upadku moralnego i etycznego człowieka jest przewodnicząca Rady Gminy Węgierska Górka Zofia Barcik, która grając przez lata rolę gwiazdy, w bardzo trudnej dla każdego sytuacji, okazała się człowiekiem małym i pazernym na pieniądze, którego nie stać nawet na zwieszenie pełnienia zaszczytnej funkcji „społecznej” (za 1.300 zł miesięcznie), przynajmniej do czasu wyjaśnienia sprawy i oczyszczenia się z prokuratorskich zarzutów – dla mnie taki człowiek, to mniej niż zero.

Sytuacja wygląda o wiele gorzej kiedy upadek moralno-etyczny dotyka grupy ludzi i to jeszcze wybrańców - przedstawicieli społeczności gminny, czyli radnych gminy, którzy kierując się sobie tylko znana logiką, etyką i moralnością, dotychczas nadal nie odwołali jeszcze Zofii Barcik z funkcji przewodniczącej - podejrzanej o przyjęci łapówki nie mniejszej niż 100 tyś zł., to Ich wielki wstyd i hańba.

Ten kołtunizm i zaklinanie rzeczywistości, już niedługo odbije się Radnym czkawką i niewyobrażalnym kacem moralnym i wówczas wstyd będzie ogromny, po którym jedynym honorowym wyjściem będzie, odwołanie wójta gminy, rozwiązanie  rady gminy i poddanie się osądowi społecznemu. 

O tym jacy ludzie trafiają do Rady Gminy i w jakim celu? - można by napisać książkę, a życie od czasu do czasu otwiera puszkę Pandory, (w znaczeniu dosłownym jest to puszka nieszczęść), z której wyskakuje ten i ów „społecznik”, który trafił do rady gminy tylko po to, oby korzystać z przywileju władzy i grabić, czego kolejnym - po naszej Zofii Barcik - przykładem jest Przewodniczący Rady Gminy w Milówce, niejaki Dariusz Kocierz, którego jednak nie chciałbym obrazić porównaniem do Zofii Barcik, bo to po pierwsze nie ta skala bezprawności w działaniu, a co najważniejsze, nie ta postawa etyczno-moralna.

Dariusz Kocierz, pełniąc funkcje przewodniczącego rady gminy w Milówce, jednocześnie prowadził działalność gospodarczą na mieniu gminnym, jako podwykonawca przy w budowie kanalizacji, co jest prawem zabronione, (a w gminie Węgierska Górka jest normalnością), dlatego działając zgodnie z prawem, etyką radnego i zwykłą ludzka uczciwością, grupa Radnych Gminy Milówka, złożyła wniosek o odwołanie Kocierza z funkcji, a sam zainteresowany natychmiast złożył rezygnację – co polecam jako wzór godny naśladowania - przewodniczącej Zofii Barcik i radzie gminy Węgierska Górka, aczkolwiek nie zapominajmy, że Milówkę i Węgierska Górkę dzieli przepaść ustrojowa ( tam już kapitalizm, u nas komunizm w pełnym rozkwicie) i prawna, która nazywa się Tyrlik.

Tej Tyrlikowładzy wszystko wolno !!!

18 lat pełnienia funkcji wójta, metody rządzenia sprawdzone przez geniuszy - Józefa Stalina i Adolfa Hitlera, trwałe - bo budowane przez te lata jak pajęczyna układy partyjne i lokalne powiązania, ściśle dobrana osobowo i mentalnie rada gminy i adwokat Grzybprywatno - państwowe zaplecze prawne – to dzisiejszy tragiczny obraz gminy - wg Tyrlika,

Prawo w gminie Węgierska Górka przestało działać, już co najmniej 10 lat temu, kiedy wokół Tyrlika zaczęły się pojawiać pieniądze na inwestycje gminne, a wraz za nimi „przedsiębiorcy - przyjaciele” typu Harmata - co w przerażającym zakresie pokazała kontrola RIO, niestety zamiana opiekuna z SB, na inna służbę, dawało i nadal daje Tyrlikowi ochronę i dalsze poczucie bezkarności, a bezkarność to nic innego jak zachęta do powiększania bezprawia, które dziś  jest tak bogate, jak sam Tyrlik

Wyobraźcie sobie Państwo, że budujecie dom, lub tylko ogrodzenie domu - bez zezwolenia, czyli popełniacie samowole budowlaną, a „życzliwy” sąsiad zawiadamia o tym fakcie Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Żywcu, co się wówczas dzieje ?, niemal natychmiast rusza bezwzględna machina administracyjna, która wykorzysta każdy artykuł, paragraf, punkt i nawet ustęp, aby wyegzekwować przestrzeganie prawa przez szeregowego obywatela, co w najlepszym wypadku kończy się na karze pieniężnej, a w najgorszym rozbiórką samowoli – bo obywatel, płacący podatki na ogromne pensje urzędników, jest naturalnym wrogiem urzędniczej mafii, a wroga należy zniszczyć.

Całkiem inaczej ma się sprawa jeśli tą samą samowolę budowlaną – czyli budowa ogrodzenie bez zezwolenia popełnia wójt gminy, członek wielkiej i nadmiernie rozmnażającej się „rodziny” urzędników administracji państwa - wówczas zamiast energicznych działań, zaczyna się chocholi taniec,

(taniec chochoła symbolizuje uśpienie, bezwolność, niemożność czynu, marazm – nazwa pochodzi  z Wesela Stanisława Wyspiańskiego)

a wraz z nim niemoc, paraliż i bezsilność, bo w administracji państwa - jak w dobrej mafijnej rodzinie, nie tylko nikt nikomu nie szkodzi, ale wszyscy pomagają jak mogą ukryć przestępstwa białych kołnierzyków, nawet za cenę popełnienia kolejnego przestępstwa - niedopełnienia obowiązków lub poświadczenia nieprawdy.

Jest takie powiedzenie:

 wszelka władza deprawuje człowieka, a władza absolutna deprawuje go absolutnie”,

i nie sposób się nie zgodzić z tezą, że władza jest wielkim złem, bo nie sposób nawet powierzchownie opisać ogromu nie­szczęść, tragedii, cierpienia i upokorzenia,  który władza sprowa­dza na ludzi, to nie jest skala zwykłego wodospadu, to Niagara w zakresie popełnianych przez urzędników przestępstw i aktów niesprawiedliwości dokonywanych na tych co z władzą maja cokolwiek do czynienia, lub co nie daj Boże z nią walczą - przez tych, co władzę sprawują, i rację mieli starożytni Grecy twierdząc, że

                    "dopiero władza ujawnia prawdziwą naturę człowieka". 

Zatem co można powiedzieć o zdeprawowaniu człowieka, który już 18 lat jest przyspawany do stołka wójta, trzyma za mordę już prawie wszystko i prawie wszystkich- wyjątek Więckowski - pilnuje już tylko „swoich interesów”, począwszy do tych najmniejszych, a na Gównianym Związku kończąc, świadom zbliżającego się końca swoich dni niewiele, bo czego nie dotknę w działaniach Tyrlika to smród i bezprawie.

Skala Tyrlikowego bezprawia w Gminie Węgierska Górka poraża - czytając tylko to co opisuję na blogu, a przecież dostęp do wiedzy mam mocno ograniczony i wyłapuje tylko niewielki jego zakres, ale i tak czego nie dotknę, to jedno jest pewne, prawo z całą pewnością zostało naruszone.

Zapytacie Państwo jak to jest możliwe w państwie prawa – bo tak twierdzą politycy?

To poczucie absolutnej bezkarności, wynikające z przyzwolenia jakie mają białe kołnierzyki na poświadczanie nieprawdy, składanie fałszywych zeznań itd. i jest to efekt lokalnych układów prokuratorsko-sądowych, zatem jeżeli bezkarność dla wybrańców, to prawo staje się instrumentem do walki z szeregowym obywatelem, który nie ma szans na wygranie czegokolwiek i gdziekolwiek, bo mafia urzędnicza otacza go zewsząd.

Spytacie, a co na to Rada Gminy – to dobre pytanie, ale co może rada gminy, której morale i etyka pozwala na pełnienie funkcji przewodniczącej osobie pod tak ciężkimi zarzutami jak łapówkarstwo, a nadto większość jest poukładana przez Tyrlika, a to rodzinka pracuje w szkole lub w gminie, a „była” żona w Schronisku Młodzieżowym, albo radny działa w Kole Gospodyń Wiejskich, lub Klubie Sportowym + dieta, i tak radni siedzą cicho jak myszki i unikają pazurków „Kota”, który za „dobre” wynagradza, a za złe każe z całą surowością.

O co z wolnym i samorządowym społeczeństwem ?

U nas w gminie wolność to abstrakcja, a społeczeństwa samorządowego już od dawna niema, są tylko atrapy wolności i samorządności, a proces zamordyzmu rozpoczął się dokładnie wówczas, kiedy Tyrlik zniszczył prężnie działająca pod moim kierownictwem Radę Osiedla XX lecia II RP, bo to było ogromne zagrożenie dla właściciela gminy, a następnym krokiem było sprśwadzenie Rady Sołeckiej do roli wisiorka na klucze Tyrlika, (budżet RS to 22 tyś złotych pozwala na nic – o reszcie sukcesów w sołectwach decyduje Tyrlik), a podsumowaniem było wycięcie w pień opozycji i uzyskanie większościowo oddanej mu Rady Gminy, w której zasiadają tacy radni (obojga płci), którzy modlą się do Tyrlika, a jeden z nich nawet uznał Tyrlika za swojego ojca – żenada i kabaret z demokracji i samorządności, ale jaki wództaka demokracja i samorządność.

Tyrlik, społeczeństwo gminy w całej swojej ogromnej masie ma tam, gdzie społeczeństwo ma jego, a różnica polega na tym, że on czerpie z tego profity, a społeczeństwo płaci.

Wracamy na grunt gminny, czyli kolejne dwa przykłady bezprawia i matactwa wójta.

1. Buzek na wózek!

Pisałem już wiele o skwerku i pomniku prof. Jerzego Buzka, ale znając Tyrlika jak własną pustą kieszeń, byłem pewien, że sposób załatwiania tej sprawy przez niego, nie może być zgodny z prawem, że gdzieś wiedzie droga na skróty, z pominięciem prawa i było tylko kwestia czasu kiedy ujawnię bezprawie

Pisałem o sprowadzeniu Rad Sołeckich do roli wisiorka i można się na mnie obrażać, ale tak właśnie jest w tej sprawie, bo i ile Rada Gminy ustawowo uprawniona jest do decydowania o majątku gminy, to przecież w jej skład wchodzą radni wszystkich wsi, którym wisi to, czy w Węgierskiej Górce postawią i gdzie postawią jeszcze jeden, a może jeszcze dwadzieścia pomników, dlatego w tej sprawie powinno się wypowiedzieć społeczeństwo wsi na terenie której ma stanąć pomnik, a co najmniej w jego imieniu Rada Sołecka – tak ja rozumie samorządność i rolę organu sołeckiego, ale nie w gminie, której właścicielem jest Tyrlik.

Z informacji radnego Sołeckiego wynika, że w sprawie lokalizacji skweru i pomnika prof. Jerzego Buzka, wójt nawet nie spytał o zdanie Rady Sołeckiej – bo i po co?

W związku z powyższym, w dniu 8.07.2013 r., kiedy ruszyły już prace związane z budową pomnika, zapytałem wójta gminy, czy budowa została zgłoszona do Starostwa Powiatowego, czy Starostwo wyraziło zgodę ?itd., ( ważna jest data pisma), i natychmiast, bo już 12.07.2014 r, uzyskałem odpowiedź od wójta gminy Tyrlika, że nie, zatem kolejny raz potwierdza się zasada, że, władza nie musi przestrzegać prawa, bo przecież nie sposób nawet pomyśleć, że człowiek, który na przełomie 2 wieków pełni funkcje wójta, nie zna prawa budowlanego w podstawowym zakresie, nie umie przeczytać i zrozumieć ustawy lub znaleźć informacji w Internecie.

W dniu 17 lipca 2013 r, wystąpiłem do Starostwa Powiatowego i do PINB w Żywcu z wnioskiem o wstrzymanie wszelkich prac, a już 22-go lipca otrzymałem informację, że pismem za dnia 11.07.2013 r. Metalpol dokonał zgłoszenia budowy posagu Profesora Jerzego Buzka, czyli natychmiast po mojej interwencji..

Nie wiem i nie chce wiedzieć co obiecał Tyrlikowi Prezes Metalpolu Pan Marek Podgrodzki, ale jedno jest pewne, budowa tego pomnika jest od samego początku, tzn, od wniosku jaki w tej sprawie wpłynął do gminy, szyta  grubymi nićmi, bo gdyby warunkiem upamiętnienia obywatela były „zasługi” jakie stanęły u podstaw nadania nazwy skwerku i budowy pomnika Pana prof. Jerzego Buzka, to Węgierska Górka posiadała by takich skwerków i pomników kilka tysięcy - jeżeli nie więce

Teraz zobaczcie jak działają organa państwa i jak głęboko w d. ma organa państwa Prezes M. Podgrodzki i Tyrlik.

Bez prawomocnego zgłoszenia, Metalpol od niemal miesiąca buduje pomnik na terenie gminnym,

Image, Image

który w linii prostej oddalony jest od Urzędu Gminy o 50 m, a przedstawiciel państwa prawa, wójt gminy Tyrlik mając świadomość dokonywanej samowoli budowlanej, rżnie głupa, i nie tylko nie dokonuje zgłoszenia samowoli do PINB w Żywcu, to jeszcze na wskutek mojej interwencji, ostrzega Prezesa Metalpolu, który w 3 dni po moim piśmie skierowanym do wójta dokonuje wreszcie zgłoszenia budowy, co niczego nie rozwiązuje i nie uprawnia do prowadzenia robót budowlanych przed terminem jego uprawomocnienia, który minie dopiero po 11 sierpnia 2013 r – a tymczasem trwa festiwal bezprawia pod patronatem UG.

Jak działa Nadzór Budowlany w Żywcu nie będę pisał, bo szkoda słów, teraz będą przeciągać kontrolę w nieskończoność, a po 11-tym sierpnia będą szybko legalizować bezprawie – tak to działa, zatem 1 starcie Tyrlika z obowiązującym prawem –dla Tyrlika.

Potwierdza się założona na wstępie hipoteza, że;

Państwo prawa, uczciwość i prawość, nie mają żadnych szans z mafią urzędnicza.

                            ----------------------------------------------------------

2. Jurasz przed gminę!

Szanowni Państwo!

"Władzy" wszystko wolno!

Na skwerku Pana Profesora Jerzego Buzka, jeszcze nie stoi Jego pomnik, ale już od kilku lat stoi ogromny „pomnik” też Jerzego, ale Jurasza, postawiony ze świeckim „błogosławieństwem” tow. P. Tyrlika, który mając na względzie ogromne zasługi Jurasza dla niego, wyraził zgodę na postawienie wówczas jeszcze na terenie gminnym, bez zezwolenia, ogromnej reklamy, a w ramach „dobrze” od lat układającej się i wzajemnie korzystnej dla Jurasza i Tyrlika, (ale niekorzystnej dla gminy) współpracy, reklama zasilana jest prądem z lampy gminnej, za co Jurasz zaczął płacić gminie dopiero po mojej interwencji.

O owocnej współpracy Tyrlika z Juraszem napisałem już masę artykułów na blogu, a następny będzie za tydzień, o tym jak Tyrlik z Juraszem wycieli 26 drzew gminnych, a przy okazji wycieli kasę gminną, a dziś o tej współpracy w aspekcie budowanego bez zgłoszenia pomnika prof. Jerzego Buzka i stojącego obok nadpomnika J. Jurasza, postawionego również bez wymaganego zgłoszenia, co „właścicielowi gminy” kompletnie nie przeszkadzało i nie przeszkadza – Jurasz to człowiek szczególnej troski Tyrlika..

Nie jestem architektem, ale nie mogę zrozumieć, jak projektant pomnika prof. J. Buzka mógł zgodzić się na pozostawienie na skwerze prof. Jerzego Buzka, obok planowanego pomnika profesora i to w centralnym punkcie działki ogromnej reklamy Jurasza – to nie mieści się w żadnej myślącej głowie, zatem jedynym racjonalnym uzasadnieniem jest narzucony przez właściciela działki warunek pozostawienia tej reklamy.

Obiecuję Państwu, że dowiem się kto jest projektantem tego pomnika i jego otoczenia – co jest jakby oczywiste i wynikające z dotychczasowej współpracy w tym zakresie, ale dowiem się również, czyim pomysłem, a być może warunkiem, było pozostawienie reklamy, jako otoczenia pomnika.

Wydawać by się mogło, że są granice braku smaku, niechlujstwa architektonicznego, układów rządzących gminą we współpracy z biznesem, prywaty, która pozbawiona jest zdrowego rozsądku, ale pozostawienie tej reklamy jest niewyobrażalnym skandalem, którym na najbliższej sesji Rady Gminy powinni zając się radni gminy, a w szczególności radni wsi Węgierska Górka i Rada Sołecka wsi Węgierska Górka.

Macie Państwo kolejny dowód na to co zrobił z gminą Tyrlik, który niezmiennie zachowuje się jakby był właścicielem gminy, realizując wizję swoich interesów, a nie interesów gminy, wizje współpracy z wybranym po roku 2000 J. Juraszem, (następcą wcześniejszego biznesowego przyjaciela wójta - A.Harmaty).

Wstyd pisać, że nie znalazł się ani jeden radny, który zapoznałby się z pismem Prezesa Metalpolu, uzasadniającym chęć i potrzebę budowy pomnika, ani z projektem lokalizacji pomnika i zagospodarowaniem terenu na którym miał stanąć  pomnik. 

Szanowni Radni i Rado Sołecka wsi Węgierska Górka!

Czas zrobić z Tyrlikiem i jego samowolą porządek, bo przecież gmina jest naszą wspólną własnością i wartością, a zwykła przyzwoitość - której Tyrlik nie ma ani za grosz - wymaga aby zapytać społeczność wsi, czy chce mieć obok kamienia poświęconego Janowi Pawłowi II, pomnik nieznanego dzisiaj nikomu prof. Jerzego Buzka.

Nie ma muzeum odlewnictwa, nie ma nawet izby pamięci poświeconej historii Odlewni Żeliwa, ale będzie pomnik konkurujący z Janem Pawłem II-im.

Dziwie się i to bardzo Prezesowi Matalpolu, który za wszelka cenę, nawet śmieszności, nie posiadając zgody buduje pomnik, w otoczeniu którego główne miejsce zajmuje reklama Jurasza, to potwarz dla prof. Jerzego Buzka, a jeżeli dla pamięci i zasług profesora bez znaczenia jest otoczenie w jakim stoi pomnik, to proponuję skorzystać z okazji i albo zabrać pomnik prof. Jerzego Buzka w godne miejsce, lub na najbliższej sesji Rada Gminy Węgierska Górka dokonać zmiany nazwy skweru, na

                          skwer prof. Jerzego Buzka i Jerzego Jurasza”.

Zapytacie co łączy prof. Jerzego Buzka z mechanikiem samochodowym Jerzym Juraszem?

odpowiadam

widoczny na zdjęciu kabel elektryczny,

Image

bo w ramach dobrze układającej się współpracy, żyjący jeszcze Jerzy Jurasz, zezwolił na podłączenie się pod swoją nielegalnie postawiona reklamę oświetlenie pomnika Pana prof., Jerzego Buzka, bo „grunt to prund” i dlatego to dla Jurasza świeczka, a dla Buzka tylko ogarek..

Mam dobrą wiadomość dla Prezesa Metalpolu, Tyrlika i Jurasza, dokonałem zgłoszenia nielegalnej budowy pomnika i reklamy do Starostwa Powiatowego i PINB w Żywcu i jest to wspaniała okazja, aby nie brudząc własnych rąk i nie psując wspaniałej współpracy, obu wymienionych stron z J. Juraszem, ostatecznie pozbyć się reklamy ze skweru prof. J Buzka i przenieść ją przed gminę – to bardzo dobre miejsce, świadczące o otwartości gminy na współprace z biznesem.

Tak trzymać towarzysze i nie martwcie się niczym, bo prawo w Polsce obowiązuje, ale tylko maluczkich i biednych, a to nie wasza półka – wam wszystko wolno!!!.

Miarą wielkości społeczeństwa jest to jak traktuje się biednych a nie bogatych, oraz to czy prawo jest dla wszystkich równe i obowiązujące.

Dziś, jeszcze władzy wszystko wolno – dziś, jeszcze władza jest bezkarna, dziś, jeszcze władza ma wszystko w d. a w szczególności obowiązujące prawo, ale nadchodzi czas rozliczenia wszelkiego draństwa.

                                                                                                          Z poważaniem Jan Więckowski

 

 Warto przeczytać - znalezione w sieci!

Czy władza sama w sobie jest złem?

Przestępstwa i akty niesprawiedliwości dokonane przez tych, co władzę sprawują i tych, co o nią walczą, są niezliczone i rodzą pytania:. 

Czemu władza jest złem?!

Dlaczego wyrażenie "porządna władza" jest odbierane jak coś nie do pomyślenia, niczym "okrągły kwadrat" albo "gorący lód".

Czy na­prawdę władza psuje człowieka, czy może sam człowiek ma niezwykłe skłonności, aby psuć wszystko, czego tylko dotknie?

"Mentalność władzy" pozostaje nieprzerwanie czymś niezrozumiałym, podobnie jak opis wewnętrznych stanów bohaterów i obraz psychologiczny tworzący motywacyjną podbudowę nieludzkiego postępowania rządzących, którzy z niczym nie zmąconym spokojem skazują ludzi na cierpienia i udręki. 

"Wszelka władza deprawuje człowieka, a władza absolutna deprawuje go absolutnie".

Czy zatem naprawdę każdy, kto zyskał władzę, jest podatny na tego rodzaju deprawację?

Czy może tylko niektórzy "wybrańcy"?

Starożytni Grecy byli przekonani, że "to władza ujawnia prawdziwą naturę człowieka".           

Cóż zatem przeszkadza w tym, aby do władzy doszli ludzie naprawdę do­brzy, uczciwi i porządni, którzy, piastu­jąc wysokie godności, ujawniąc swoją istotę - będą urzeczywistniać szlachetne i wspaniałe idee służące szczęściu ludz­kości?

Dopiero niedawno stało się oczywiste, że podstawowe różnice między ludźmi to odmienne nastawienia moralne, które są wrodzone, stąd znane wszystkim powiedzenie:

   „kto się świnią urodził – nie zdechnie skowronkiem”

które w 99 przypadkach na 100 sprawdza się całkowicie.

Arthur Schopenhauer – filozof niemiecki, przedstawiciel pesymizmu w filozofii, stwierdził istnienie wrodzonych "sprężyn" motywu­jących ludzkie postępowanie, wymienia­jąc: "złośliwość", "egoizm", oraz "współ­czucie".

Rosyjski lekarz, ana­tom i pedagog P.F. Leshaft, który przez wiele lat prowadził obserwację dzieci w wieku szkolnym, wyodrębnił tzw. "typy szkolne" nadając im nazwy: "ambitny", "obłudny" i "dobroduszny", z których pierwsze dwa pozbawione są, jak stwier­dził, kryteriów moralnych, a ich dorośleniu nie towarzyszy rozwój przymiotów moral­nych.

"Rano zabiją własnych rodziców, a wieczorem usną snem sprawiedliwego".

Przy wychowaniu poprzez bodźce nega­tywne te trzy podstawowe typy przeradzają się typ "zatwardziałego złośliwca", "noto­rycznego mięczaka" i typ "stłamszony", spośród których jedynie ostatni posiada moralność (która może być wręcz wy­ostrzona, co jest cechą charakterystyczną ludzi na wysokim poziomie rozwoju).                                                       Zdolności intelektualne, emocje, wola i temperament są tylko pochodnymi, a tym, co różni człowieka od zwierzę­cia, jest moralność - twierdzi współcze­sny rosyjski psycholog I. Smirnow, i trudno się z nim nie zgodzić.        

Drapieżni przedstawiciele ludzkości oceniani z moralnego punktu wi­dzenia nie mogą zostać uznani za ludzi, bo ich świat wewnętrzny znacznie różni się od świata ludzi niedrapieżnych i to właśnie oni są tymi, których Hegel nazywał "niepoczytalnymi moral­nie", a Schopenhauer "pozbawionymi świadomości moralnej".                                                      

Drapieżni dysponenci wyższych czyn­ności układu nerwowego, którzy władają mową i intelektem, są skrajnie niebez­pieczni - to wręcz bestie w ludzkiej skórze i dlatego na­leżałoby ich raczej nazywać homonidami - drapieżnymi istotami człowiekowatymi, które, jak wynika z dziejów ludzkości, sprawując władzę, tworzą potworną menażerię możnych tego świa­ta, z fatalnymi dla ludzi skutki ich panowania.( Stalin, Hitler, Mussolini itd.).                          

Jaką groźbę dla ludzi i ich społeczno­ści skrywa dalsza kontynuacja panowania drapieżców i jakie są perspektywy ludz­kości?                                                                                                             

Aby uzyskać odpowiedź na te pyta­nia, należy starannie ocenić niebezpieczeń­stwa związane z istnieniem takiej „władzy” i rzucić światło na najgłębiej ukryte motywy działania i cele ludzi ze świata władzy – co wydaje się niemal niewykonalne..

                                                                                                                                     JW

PS.

 

Idą ciężkie czasy i nadzwyczajne upały - uważajcie na słoneczko, bo granica pomiędzy dobrodziejstwem korzystania z niego a tragicznymi skutkami nieumiejętnego korzystania z niego,  jest bardzo cieniutka i są już pierwsze ofiary.

W samochodzie nie zostawiamy ani ludzi ani zwierząt - 30 minut w temperaturze 90  o C może zakończyć się śmiercią.

pijcie bardzo dużo płynów z minerałami.

Dziękuję wszystkim czytelnikom, licznie odwiedzającym bloga w miesiącu lipcu.

                                                                                                                                                          JW

Śmiecówka już działa!
Napisał Jan Więckowski   
niedziela, 21 lipiec 2013

Ustawa śmieciowa!

Ustawa w gminie Węgierska Górka powoli zaczyna działać i choć trudno jeszcze mówić o pełnym sukcesie, pierwsze oznaki już widać!

Image, Image

Dzięki Bogu, że już coraz mniej śmieci trafia do lasu!

                                                                                                JW

Ustawa śmieciowa to również niedowład władzy gminnej.

Wójcie Tyrlik!!!!

Oto dwa zdjęcia z miejsca gdzie na sezon letni, albo trzeba dać duże pojemniki, albo dwa razy dziennie opróżniać istniejące pojemniki !

Image, Image

W trosce o bezpieczeństwo mieszkańców gminy a w szczególności turystów nie znających tego popularnego i darmowego kompieliska, warto "Pod Kamieniem" zamieścić tablice ostrzegawczą, szczególnie o niebezpieczeństwie "skoków do wody" !!!  

 


Warning: include_once(PEAR.php) [function.include-once]: failed to open stream: No such file or directory in /home/naszagor/domains/naszagorka.pl/public_html/includes/Cache/Lite.php on line 470

Warning: include_once() [function.include]: Failed opening 'PEAR.php' for inclusion (include_path='.:/usr/local/php52/lib/php') in /home/naszagor/domains/naszagorka.pl/public_html/includes/Cache/Lite.php on line 470

Fatal error: Class 'PEAR' not found in /home/naszagor/domains/naszagorka.pl/public_html/includes/Cache/Lite.php on line 471