Joomla Files Webdesign Erfurt
Header Pic   Header Pic
Header Pic  PfeilStrona główna Header Pic
Header Pic
Artykuły
Strona główna
Tytułem wstępu
Jan Więckowski - życiorys
Życiorys Pana Wójta
Prowokacja
Jak wygrać wybory za pieniądze publiczne
Komentarz do odezwy Wójta
AFERA - opałowa
LIST OTWARTY
BAJKA
Poznaj prawdę o Radnym
DLACZEGO ZAŁOŻYŁEM BLOG
Kolejny Przyjaciel Wójta
Sukcesy Piotra Tyrlika cz.1
Kłamstwo Leona dla ratowania Piotra
Opozycja i walka Piotra Tyrlika z nią
Ludzie, kto nami rządzi!
Z ostatniej chwili
Czy Węgierska Górka, jest już republiką bananową ?
LIST DO MIESZKAŃCÓW
Grunt to rodzinka i przyjaciele
Rozliczam Radnych - Maria Kocoń
Spotykam się ze zwątpieniem
Zapoznałem się z oświadczeniem
Komentarz do publikacji Księdza Proboszcza
Rozliczam radnych - Jerzy CZADANKIEWICZ, Józef ŻYREK
Haniebny wyrok w sprawie L.K.
CUD POWYBORCZY
Tajemnica nr 1
Tajemnica nr 2
Tajemnica nr 3
Trzęsienie ziemi w Węgierskiej Górce
PROROCTWA
Poznajmy się lepiej
PRZEPRASZAM !
Urząd Gminy w szerokim rozkroku
Pozew Jerzego Jurasza
Pozew Gminy
Pozew Prokuratury
Smród powyborczy
Co się dzieje z Marią Kocoń
Skandal w Prokuraturze Żywieckiej
cd. skandalu w prokuraturze
Po co ten marny cyrk ?
Węgierska Górka wzorem dla demokracji bałkańskiej
Koń by się uśmiał !
Mieć honor
O rozkwicie demokracji w Węgierskiej Górce - c.d.
O wymiernych skutkach komuno-demokracji w WG
Świetnie rozumiem Leppera
Prawda czy wrogość
Masakra demokracji - Piotr Tyrlik kandydatem na senatora
Miałeś chamie złoty róg - czyli bolesne lądowanie Piotra Tyrlika.
Patrioci i idioci ?
Polska to dziki kraj
Zaskakujacy "Ruch" JP
Złodziejskie Państwo.
30-ta rocznica stanu wojennego
Sensacja Roku !!!
Cena Wolności - cd, sensacja roku
Z ostatniej chwili!!!
100.000 zł. łapówki?
Kundlizm i Koryto !!!
Abonament - czy to sie opłaca?
Sensacja goni Sensacje !!!
Cd. Sensacja goni sensację!
Afery łapówkarskiej cd.!
Korytowa karuzela!
Wielkie bagno!
Stan klęski żywiołowej
Platforma widokowa!
Znikający żwir, czyli afery żwirowej cd
Podwójna moralność!
Mocno spóźniona rewolucja w OPG!
Debile w rządzie?
Rewolucja w OPG cd.
Fałszywe Brylanty Solidarności? - Br. Geremek?
Fałszywe Brylanty Solidarności -"Bolek" w opałach
Super Debile w rzadzie cz.2
Brylant Wszechczasów? - Władysław Bartoszewski.
Ratowanie czy rabowanie lasów W Beskidach
Dzień Kobiet - "NAJLEPSZEGO" od Więckowskiego!
Skandaliczne
Abonament - składka na dom dla Lisów!
Zebranie wsi WG - masakra!
Trudne pytania - cd zebrania wiejskiego
Brońmy swoich praw!!!
Reminiscencje zebrania wiejskiego!
"Dzień Gniewu Społecznego"
Taka Gmina!
Niestrawny "pasztet" Tuska!
Już nie jesteśmy sami!
WYPOMINKI !
UB Węgierska Górka!
UG - Węgierska Górka!
Warto znać prawdę!
ZYczenia Wielkanocne!
Stan wrzenia w RG!
UB + UG = UMiWK !
Brylanty Sprawieliwości cz. 1.
Dwie twarze Tuska!
Brylanty Sprawiedliwości cz.2
Wstydliwa i żenujaca "prośba"!
Brylanty Sprawiedliwości cz.3.
Blog - ekspres!!!
Mafia Urzędnicza ?
Ostatni Bastiom Komunizmu!
Bardzo krótka pamięć!
Credo - Wierzę!
Blog - Ekspres!
BEATY-FIKSACJA!
Niesiołowski zdobył kolejny szczyt!
Masz problem, idź do Posła!
BEATY-FIKSACJA - zakończenie!
Prośba o pomoc!
Zaproszenie !
Dom "socjalny" ?
Do Radnych wsi WG!
Niesiołowski - Reaktywacja
NIEPOKONANI!
UG WG -zakończenie!
Blog - ekspres!
Czystka w Radzie Gminy!
"Czysty" - interes ?
"NIEPOKONANI"!!!
"Paszoł" won !
Podziekowanie !
Władza - Antyspołeczna!
Odkłamać historię!!!
Serejny "Samobójca" rodem z PRL!
Bida z Nędzą?
Odszedł Generał!!!
Sprostowanie!
Bida z Nędzą cd.
Uchwały RG - do kosza ?
Wycięci w pień?
Z ostatniej chwili!
Wakacyjny artykuł!
BRIXPOL - zakład szczególnej troski?
PSL - Stajnia Augiasza ?
Blog - Ekspres !
Jak w PRL-u ?
Manipulacja, złodziejstwo i dobry przykład?
Tyrlik powinien odejść !!!
Miłego dnia !!!
NIby gówniana sprawa!
cd.Niby gównianej sprawy!
Blog - Ekspres !!!
Szlagor kontratakuje!!!
Pazerność, czy totalna głupota?
Amber Gold cz. 1
Podziękowanie!
Amber Gold cz.2
Minister Sprawiedliwości w Żywcu!
Odeszła Wielka Patriotka!
Abmer Gold cz. 3
Zmieleni.pl
Szlagora cd.
Komunikat Specjalny!!!
Wiekopomne "dzieło" hańby SB!
Odszedł kolejny Patriota!
Niewyobrażalny skandal!
Komunikat Sportowy!
Seryjny samobójca - powraca?
Anntywójt 2006!
Święto Zmarłych!
Rakieta!
TKM !!!
Było, ale nie bedzie!
Święto Niepodległości!
Kto Ich tak urzadził?
Nowa droga - Stare problemy!
Sensacja roku!
Wraca IV Departament!
Sumienie narodu!!!
Blog ekspres!
Sumienie narodu - cd.
Kłamstwo,Zdrada,Sabotaż?
Blog-ekspres!
Mikołaj w każdym domu!
Otwórzmy serca i porfele!
Uwaga! Idą Śmieci!
Na tropie WSI!
Ohydne morderstwo!
Tragiczna rocznica!
Tyrlik na kwaśno!
Bożonarodzeniowe zeznanie!
Bożonarodzeniowe życzenia!
Komunikat!
Wyprani z moralności?
Niezwykły prezent Noworoczny!
Ołtarz Polowy?
Do Szkoły po śmierć?
Lekcja Religii cz. 1
Lekcja Religii cz. 2
Zaproszenie!
Rusza proces Z. Barcik!
Papież abdykuje!!!
Nie reagujesz - akceptujesz!
Krajówka do remontu?
OSN czy KSZ?
Jaka to melodia?
Wieczna Pamięć i Chwała!
Podziękowanie!
Wykleci Zołnierze!
Trudny czas oczekiwania!
Wszystkiego Najlepszego!
Bóg, Kler, Watykan!
Blog Ekspres!
Ruszył proces!
Habemus Papam 266!
Utrwalacz Kłamstwa i Władzy!
Cesarz Trójmiasta!
Cesarstwo w opałach!
Raport śmieciowy!
Świąteczne Życzenia!
Czy nadchodzi czas pokory?
Gdzie Rzym, a gdzie WG ?
Ważna Rocznica!
Raport dla wójta. cz.2
Komunikat specjalny!
Bóg i Car!
Podsiębiorczość w Gminie WG!
Łajdackie Państwo!
"Gigantyczny" Blog Ekspres!
W oparach absurdów!
Niech żyje "Republika".
Bardzo krótka rozprawa!
Najskuteczniejszy i Medalistka!
Pan - Komornik!
Żywiec Zdrój - po stronie natury!
Ludzie najwyższego zaufania!
Sitwa!
Most Senatorski!
"Udane inwestycje"
Zanim podejmiesz decyzję!
Polskie Piekło!
Zaproszenia!
Informacja dnia!
"Siła" mediów.
Profesdsorski Pomnik!
PO Chamsku!
Sprawdzam!!!
F.A.Ossendowski!
Z.Barcik kłopotów cd.
Protest!
Profesdsorski Pomnik - cz.2
Sprawdzam cz.2!
Zaproszenie!
Niech żyje sport!
Niech żyje przyjaźń!
Dziś Śieto Policji!
Wojciech jaruzelski!
Sprawdzam cz.3!
Krok od tragedi!
Profesorski Pomnik - cz. 3.
Bomba w Sądzie!
Śmieciówka juz działa!
"Władzy" wszystko wolno - jeszcze!
Pomnik cz. 4!
Ubój rytualny - gminy!
Z ostatniej chwili!
Wakacje z wójtem!
"Nowoczesny" paking ?
Dni Wegierskiej Górki!
Apokalipsa 2014!
Komunikat!
Jak w PRL-u!
Ludzie Tyrlika!
Piotr - Ikonowicz!
PRZEKIEROWANIE
Gościmy
Aktualnie jest 6 gości online

Przekierowanie
Napisał Jan Więckowski   
wtorek, 12 listopad 2013

 

 

 

PROSZE O CHWILE CIERPLIWOSCI, ZA CHWILE NASTAPI PRZEKIEROWANIE NA MOJA NOWA STRONE Z AKTUALNYMI ARTYKULAMI

 

 

 

Piotr Ikonowicz!
Napisał Jan Więckowski   
czwartek, 31 październik 2013

Piotr (nie Tyrlik) Ikonowicz – wspólczesny „Janosik” - czy juz „Ikona”, walki z POstkomuna. 

 Piotr Ikonowicz - 2007.jpg    Piotr Ikonowicz w wi?zieniu, u?askawienia nie b?dzie [ZDJ?CIA Z ARESZTU + VIDEO] Piotr Ikonowicz w wi?zieniu, u?askawienia nie b?dzie [ZDJ?CIA Z ARESZTU + VIDEO] Piotr Ikonowicz w wi?zieniu, u?askawienia nie b?dzie [ZDJ?CIA Z ARESZTU + VIDEO] Piotr Ikonowicz w wi?zieniu, u?askawienia nie b?dzie [ZDJ?CIA Z ARESZTU + VIDEO] 

                  Piotr Ikonowicz.                          !                              Ikonowicz - w areszcie sledczym Warszawa-Grochów.

Dzialacz spoleczny i byly posel.                 !       " Warto" dzialac spolecznie, czyli  tragiczne zderzenie z polska sprawiedliwosci?

   ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Niewyobrazalny sukces - organów scigania i wymiaru sprawiedliwosci – "mafijnego" panstwa.

Wreszcie, jako Naród mamy powód do dumy z Wolnej i Demokratycznej Polski!!!

To wszystko znajdziecie w Internecie, jako tytuly i komentarze do „sprawy” osadzenia w wiezieniu Ikonowicza.

Niebywaly „Sukces” – to i tak za malo powiedziane, Polskie Panstwo i sprawujacy wladze, wreszcie moga pochwalic sie przed spoleczenstwem, gigantycznym, jak na ich zzarte korupcja umysly i ambicje - siegajace bruku, (a coraz czesciej znajdujacej sie pod nim kanalizacji) osiagnieciem, bowiem po 13 latach, udalo sie zatrzymac i osadzic w wiezieniu niezwykle groznego przestepce Piotra Ikonowicza, lat 57.

Ten znany od lat organom scigania i slynacy z bezwzglednosci, a nadto dzialajacy w warunkach recydywy „Gangster” – Piotr Ikonowicz, dopuscil sie przerazajacej i obrzydliwej zbrodni wobec plawiacej sie w luksusach elity politycznej i gospodarczej wolnej od wszystkiego, demokratycznej i kapitalistycznie zdziczalej Polski, pomagajac biednym ludziom, zeby nie wyrzucono ich z domu na bruk!

Czy Panstwo to rozumiecie, czy panstwo macie ta dojrzala politycznie i moralnie swiadomosc, jak potwornie grozny i wyrafinowany to przestepca?

Pomagal biednym, zeby bogaci nie mogli na nich zarabiac, zeby nie mogli ich bezkarnie okradac z dorobku calego zycia!

Bronil domu biednych? Przeciez to hanba w naszej wolnej Polsce 2013 r!

Zeby wyksztalcony czlowiek, byly posel itd., po 20 latach przemian gospodarczych i moralnych, kiedy juz osiagneli-smy „wlasciwy” poziom demo-ralizacji spolecznej (czyli dno) i kiedy prawnie wszystko zostalo prawnie zabezpieczone, aby bezkarnie okradac ludzi, a nade wszystko deptac ich godnosc - nadana istocie ludzkiej przez Boga - to po prostu trzeba miec nie po kolei w glowie.

W „naszej” Polsce – choc co do tego mam juz duzo watpliwosci czy Ona jest jeszcze nasza - taki Ikonowicz, to „czlowiek” spolecznie grozniejszy od bandytów i przestepców gospodarczych korumpujacych na miliony i dla milionów.

Takich Ikonowiczów trzeba natychmiast wylapywac i izolowac, najlepiej w psychiatryku i to  natychmiast, zeby sie ta gangrena nie rozlazla na cala "Polskie", bo znów „ktos” mlodszy przeskoczy przez plot i zrobi sie lomot – tym razem dla falszywej „demokracji”

Z tych to zrozumialych wzgledów, ostrzega sie spoleczenstwo wolnej i demokratycznej Polski przed zadawanie sie z Ikonowiczem i lokalnymi kanaliami jego pokroju, takimi jak najwiekszy przestepca na Podbeskidziu  - Jan Wieckowski. 

 

Oto opis przestepstwa Ikonowicza !

Trzynascie lat temu  Piotr Ikonowicz uczestniczyl w blokowaniu eksmisji na bruk.

Jeden pan powiedzial, ze w trakcie tej akcji zostala naruszona jego nietykalnosc cielesna, w zwiazku z tym Ikonowicz teraz bedzie musial siedziec w wiezieniu trzy miesiace, razem z mniej groznymi od niego mordercami, gwalcicielami, pedofilami i zlodziejami.

Jestem pewien,  ze osoba, która podpisala dokument o zatrzymaniu Ikonowicza, jest z siebie dumna i rozdaje znajomym autografy. Dumna misi byc rodzina i jej dzieci, które w nagrode przeniosa sie do prywatnej szkoly, aby uniknac przesladowan.

Musi budzic podziw i szacun, precyzyjnie przygotowana i przeprowadzona przez policje akcja, która najpierw wytropila Ikonowicza w jego wlasnym domu (gdzie sie ten wyrafinowany przestepca ukrywal udzielajac licznych wywiadów dla TV), a nastepnie  o 6 rano przyszli do niego i przy dzieciach go zabrali.

Niech dziatwa wie, ze w tym kraju biednym ludziom bezkarnie sie nie pomaga.

Niech sie uczy porzadnego kombinowania, sprzedawania glosów za stanowiska czy jakichs malwersacji przy ustawionych przetargach na miliony i niech wie, ze porzadny czlowiek w tym kraju to ten, kto bogatych i tych przy korycie w pierscienie caluje, a nie z biednymi knuje.

Po takich sukcesach polskiego panstwa trudno sie dziwic, ze miliony Polaków chca zmienic panstwo, nie na lepsze, tylko na inne, a setki tysiecy juz to zrobilo.

Najwiekszy sukces wolnej Polski – wreszcie mamy to na co zaslugujemy nie chodzac na wybory i pozwalajac na wybieranie kanalii, karierowiczów, SB-eków,  slowem ludzi, za którymi smród byl,  jest i bedzie zawsze sie ciagnal

Ze dzis to jeszcze nie dotyczy Ciebie? – bardzo szybko mozesz stac sie ofiara „wolnej” od wszystkiego Polski i wówczas bedziesz potrzebowal pomocy takich jak Ikonowicz – niezaleznie od naszych wlasnych ocen tej postaci, bo wladza jest himeryczna, a ludzie sprawujacy wladze nieobliczalni w ochronie wlasnych interesów, wspierani przez "mafie" urzednicza, dlatego trzeba zmiesc wszystko, od Tyrlika po Komorowskiego i szukac oddanych Polsce ludzi – Polsce przede wszystkim dla Polaków

Jestem z Ikonowiczem, caly sercem, dusza i rozumem, rozumie go jak niewielu ludzi w tym kraju, bo po to aby mozna bylo nazwac siebie  czlowiekiemi z tego powodu byc jeszcze dumnym, trzeba umiec powiedziec, nie – wszelkiemu zlu i falszywej moralnosci - nawet za cene wiezienia i to wlasnie dla poszanowania wlasnej godnosci, zasad i wyznawanych wartosci, nie wykonalem wyroku Sadu Rejonowego w Zywcu i nie przeprosilem, (pomimo, ze wyrok tak nakazywal), bo jezeli Rzeczypospolita Polska ustami Sedziego poswiadcza w wyroku nieprawde i jeszcze nakazuje obywatelowi przeprosinami potwierdzic ta nieprawde, sila swojej wladzy, a nie prawda, to ja z szacunku dla siebie i odpowiedzialnosci za prawde mówie - nie, nigdy, nawet za cene pobytu w wiezieniu.

Kim by?

Piotr Igor Ikonowicz (ur. 14 maja 1956 w Pruszkowie) – polski polityk, dziennikarz, posel na Sejm II i III kadencji, redaktor pisma czlonków MRKS „Robotnik” i jeden z liderów Polskiej Partii Socjalistycznej od 1987 do 2001.

W 1980 ukonczyl studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, jest takze absolwentem Podyplomowego Studium Instytutu Geografii i Krajów Rozwijajacych sie.

W 1981 pracowal jako redaktor w serwisie informacji „Solidarnosci” Regionu Mazowsze. 17 grudnia tego samego roku zostal zatrzymany za kolportaz wydawnictw niezaleznych, w styczniu 1982 skazany na kare 1,5 roku pozbawienia wolnosci z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszacy cztery lata oraz na grzywne. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy skazany na 1 rok wiezienia z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na dwuletni okres próby i nizsza grzywne.

W 1982 ponownie zostal zatrzymany za organizowanie niezaleznych obchodów pierwszomajowych, za co internowano go na okres od 10 maja do 23 listopada tego roku, w Bialolece.

Byl wspólzalozycielem pisma „Mis”, a nastepnie gazety „Robotnik” jako pisma czlonków MRKS oraz Grupy Politycznej Robotnik, wspólorganizowal Miesiac prasy zakladowej NSZZ „S”. Nalezal do Ruchu Wolnosc i Pokój.

Byl wsród zalozycieli Polskiej Partii Socjalistycznej, Wchodzil w sklad prezydium rady naczelnej PPS (1987–1988), byl czlonkiem kolegialnej rady naczelnej partii PPS-Rewolucja Demokratyczna.

Kim jest Piotr Ikonowicz!

Jest kolejnym wiezniem za sluszna sprawe i w slusznej sprawie, dlategoi zasluguje na nasze uznanie i wspólne wsparcie!

Ulaskawienia nie bedzie - uzna? sad - a co na to Prezydent wszystkich Polaków?

                                                                                                                                      Z powazaniem Jan  Wieckowski  

Ludzie Tyrlika!
Napisał Jan Więckowski   
sobota, 26 październik 2013

 Image,

 Szanowni Panstwo! 

 (Przepraszam, ale strona jeszcze nie naprawiona, zatem tekst bez znaków ?,?,?,?,? itd,)

Poza urzednikami i funkcjonariuszami publicznymi, ustawowo zobowiazanymi do ujawniania swoich zarobków i majatków,  pozostala czesc – drugi poziomelity” gminnej pozostawala dotychczas niejako w ukryciu, a o ich pensjach w zakresie wysokosci osiaganych dochodów mówi sie róznie – glownie plotkarsko, dlatego dzis kilka konkretów.

O pensjach swoich urzedników -  decyduje Tyrlik, który jako „niemilosciwie panujacy monarcha” – wlasciciel gminy, a zarazem wzorowy katolik, stosujac sie do praw wiary, na wzór Naszego Pana „ za dobre wynagradza, a za zle kaze”.

Z tym karaniem ludzi  przez Boga – to wierutna bzdura, wymyslona przez urzedników Pana Boga,  po to, aby straszyc Panem  Bogiem, trzymac wiernych za morde i doic z kasy nie tylko az do bólu, ale do smierci, a nawet i po niej.

Iinformacje o zasobnosci gminnych urzedników zaczynam od portfela naszego lokalnego czerwonegobóstwa” – czyli Tyrlika.

Tyrlikowi mozna wszystko zarzucic, ale nie zaniedbywanie swoich interesów, a w sposób szczególny swojego wynagrodzenia, przy czym co charakterystyczne, ten czlowiek nigdy nie siega do swojej kieszeni, a najchetniej korzystaja z pieniedzy podatnika, przy kazdej nadarzajacej sie i mozliwej do zrealizowania okazji – nawet wycieczki.

O bajonskich pieniadzach jakie zarabia Tyrlik juz niejednokrotnie pisalem, (to zasluga starannie dobranych przez niego - jego ludzi do Rady Gminy), która np.: w roku 2012 przyznala mu jednorazowa podwyzke w wysokosci 1000 zl, czyli m/wiecej tyle, ile zarabiaja miesiecznie „normalni” ludzie w Wegierskiej Górce, co nie znaczy ze Tyrlik jest nienormalny, choc zapewne mocno przepracowany, a dla przypomnienia podaje, ze ten „cwaniak” pracujac na dwóch pelnych etatach 16-cie godzin na dobe:

- w gminie Wegierska Górka - która chcial „okrasc” z ogromnego majatku na rzecz

  Gównianego Zwiazku w Zywcu,

- i w Gównianym Zwiazku - który sowicie wynagradza go Judaszowskimi pieniedzmi

  (równiez naszymi) - za zdrade interesów gminnych,

zarobil ponad 320.000 zl., w 2010 r.

Nie moze dziwic fakt, ze Tyrlik walczy i bedzie walczyl o kolejne reelekcje, bo przeciez dla wyuczonego aparatczyka partyjnego minionego systemu i Sbeka, funkcja wójta, to ziarnko pszenicy, które udalo sie znalez slepej kurze, a gmina - to dla niego nie kura, ale strus znoszacy zlote „ogromne” jaja, a biorac pod uwage elastycznosc pogladów, a wlasciwie ich calkowity brak, jest jak jest, czyli mamy Tyrlka i zamordyzm, ale nie mamy ani demokracji, ani samorzadnosci, ani wolnosci. 

Chcac „panowac, ”trzeba zadbac o klake – najlepiej za pieniadze podatnika, czyli jak przez lata, Tyrlik misternie budowal swoje zelazne zaplecze wyborcze i jak wynagradza swoich najwierniejszych „zolnierzy”!

Dla przypomnienia, pensje urzedników gminnych, to nie sa jakies tam wirtualne pieniadze, ale nasze pieniadze, które zlodziejskie panstwo grabi z nas pod kazda z mozliwych postaci - w tym glównie podatków - a nastepnie niegospodarnie i nieuczciwie dzieli sie ze swoimi  podatnikami, zagarniajac najwieksza czesc dla siebie.

Wizerunkowo, wszystko w gminie jest misternie budowane i zawsze ukierunkowane na kreowanie Tyrlika i tak np:

- OPG prowadzi statutowa dzialalnosc, jest teoretycznie i tylko teoretycznie niezalezny od

  Tyrlika, ale wizerunkowo prowadzi ciagla kampanie wyborcza Tyrlikowi, bo np: nie

  spotkalem jeszcze plakatu OPG, w którym nie byloby zaznaczone, ze to przede wszystkim

  wójt gminy, a dopiero potem OPG zapraszaja na:

Sytuacja jest w niektórych wypadkach zenujaca, bo przeciez co ma wspólnego wójt gminy z zaproszeniem na szczepienie, a i takie plakaty byly w Osrodku Zdrowia – slowem niewazne jak, gdzie i co, bo ludzie i tak to kupia, byle nachalnie, byle stale, nawet glupio.

Niestety, sam wójt, w warunkach polskiej zdychajacej i zdemoralizowanej demokracji nic nie jest w stanie wygrac, dlatego niezbedne jest zaplecze, które trzeba; po pierwsze nalezycie wynagradzac, po drugie trzymac w ciaglym strachu - czyli b. wysoki poziom zamordyzmu - aby zapewnic sobie bezgraniczne i bezwarunkowe poparcie,

Gmina popadla w klincz, Tyrlik trzyma wszystko za morde, a oni boja sie zmian, bo jest jak jest – dla niektórych nawet fajnie, a nie wiadomo jak moze byc – tym bardziej, ze te nastroje podsyca sie falszywymi informacjami o rzekomych planach kontrkandydata.np: o zwoleniach w tej czy innej grupie pracowników podlegajacych urzedowi, a dzis stracic prace, to stracic pozycje i status spokojnego zycia.

Powiedzmy sobie prawde do konca, praca w urzedzie gminy, lub jednostkach podleglych gminie, to najwiekszy skarb w wolnej od pracy i wszystkiego innego, ale bardzo demokratycznej Polsce, zatem zobaczmy jak „wynagradza” „swoich” pracowników Tyrlik, aby nie odstawal zbyt" razaco" od ubogiego spoleczenstwa.

Urzad Gminy Wegierska Górka.

381.000 zl., zarobili 3 najwazniejsi (oczywiscie po Tyrliku) urzednicy gminni:

- Urszula Walaszek – skarbnik,    152.000 zl; ( sr. miesiecznie 12.711 zl),l

- Marian Kurowski – z-ca wójta, 125.000 zl; (sr. miesiecznie 10.466 zl),

- Sabina Tomiczek – sekretarz,    104.134 zl;  (sr. miesiecznie    8.677 zl).

W gminie, gdzie bezrobocie osiagnelo szczyty i jest najwyzsze z czterech osciennych powiatów ( 20%), waazna pozycje zajmuje Gminny Osrodek Pomocy Spolecznej, w którym:

- Magdalena Gonczarska kierownik GOPS-u zarabia 96.932 zl (sr. miesiecznie 8.077 zl),

- Krystyna Zolna – St. Specjalista     GOPS-u zarabia 73.570 zl (sr. miesiecznie 6.130 zl),

 

Oswiata, to oczko w glowie Tyrlika, dlatego: 

- Teresa Haczewska – kierownik Gminnego Zespolu Ekonomiczno-Administracyjnego

   Szkól zarabia 73.649 zl (sr. miesiecznie  6.137 zl), 

Podlegaja  jej Gimnazja, Szkoly i Przedszkola w Gminie Wegierska Górka, a w nich place sa zaskakujace i ksztaltuja sie nastepujaco:

 

Gimnazja:

- Piotr Brys – dyr. Gimnazjum Publicznego w WG – 80.499 zl (sr. miesiecznie 6.708 zl),

- Tomasz Juraszek – dyr. Gimnazjum w Ciecinie –   79.090 zl (sr. miesiecznie 6.590 zl),

- Janina Konior – dyr. Gimnazjum w Ciecinie –        74.228 zl (sr. miesiecznie 6.185 zl),

 

Szkoly:

- Irena Lach – dyr.dyr.Szkoly Podstawowej w WG, 77.888 zl. (sr. miesiecznie 6.490 zl),

- Beata Popielarz – dyr. Zespolu Szkól w Ciscu –    74.202 zl. (sr. miesiecznie 6,183 zl ),

- Andrzej Lacki – dyr. Szkoly Pod. nr 2 w Ciecinie  72.861 zl. (sr. miesiecznie 6.071 zl),

- Janina Bednarz – dyr. Szkoly Podst. w Zabnicy –  72.706 zl  (sr miesiecznie  6.058 zl),

 

Przedszkola, (to jak wynika z zarobków – to dwa oczka w glowie Tyrlika, a place:

- Helena Grzegorzek - dyr. Przedszkola nr 2 w Ciscu,  84.374 zl ( sr. miesiecznie 7.031 zl),

- Maria Figura-Motyka - dyr. Przedszkola w Zabnicy,  81.942 zl ( sr. miesiecznie 6.828 zl),

- Urszula Kakol dyr., Przedszkola w WG,                      81.031 zl (sr. miesiecznie  6.752 zl),

- Irena Szczotka - dyr. Przedszkola nr 1 w Ciscu           73.338 zl (sr. miesiecznie  6.111 zl).

Ja nie komentuje tego w aspekcie, czy to jest duzo czy malo, ja nie rozmumie mechanizmu, dlaczego dyr., przedszkola, zarabia wiecej niz dyr., duzej Szkoly Podstawowej i co decyduje o wysokosci wynagrodzenia – kwalifikacje, czy nazwisko, czy funkcja spoleczna ojca w gminie, lub jakis inny uklad np.; gwiazd gminnych.

Rozumie dlaczego bajonskie pieniadze zarabia skarbnik gminy Urszula Walaszek, która decyduje o finansach gminy i gdyby wykonywala swoje obowiazki zgodnie z interesem gminy, to Tyrlik nigdy nie przepchalby np.: faktury swojego przyjaciela - Jurasza na 1.845 zl za wycinke 5-ciu drzew, bo to ordynarny przekret i ewidentny sabotaz na szkode gminy, a lojalnosc i milczenie Pani skarbnik, jest dla Tyrlika bezcenne.

 

Osrodek Promocji Gminy Wegierska Górka.

Jak wynika ze Statutu, podstawowym celem Osrodka Promocji Gminy jest promocja Gminy Wegierska Górka w kraju i za granica, co nie wyklucza promocji Tyrlika i to w sposób nachalny i bezpodstawny, szczególnie na wszystkich plakatach OPG, promujacych jakis produkt wlasny.

Bezspornie po chudych latach Kurowszczyzny i degrengolady trzymanego przez niego na „smyczy”  Bieguna, Osrodek Promocji Gminy pod rzadami Pani Agnieszki Mocek, zaczyna sie rozwijac i wrózy dobra perspektywe dla „promocji gminy” - tez, pod wszaksze jednym warunkiem, ze Tyrlik i Kurowski nie beda przeszkadzac – swoimi nieziemskimi i efekciarskimi pomyslami – typu pokazy lotnicze (a raczej przelot) Iskier, które mialy sie tak do Dni Wegierskiej Górki, jak Targi Ksiazki do Degustacji Sera Plesniowego – pomyslodawca - oczywiscie Tyrlik.

Roboty i pracy w Osrodku Promocji Gminy – kiedy chce sie cos zrobic i czym zaskoczycmasa, a pensja:

- Agnieszka Mocek – dyr. OPG, zarobi?a w 2012 r. 67.994 zl., (sr. miesieczna 5.666 zl).

Nie stosuje porównywarki, ale kazdy moze sam wyciagnac wnioski z przedstawionego zestawienia zarobków i ocenic, czy jest w tym jakakolwiek logika, poza budowaniem Frontu Jednosci (Tyrliko)Narodu.

Gwiazda w sposób szczególnie blyszczaca w placach gminnych jest Gminna Sp-lka Beskid Ekosystem, której glównym - bo dzierzacym 95 % - udzialowcem, jest Gmina Wegierska Górka, a jedyna osoba upowazniona do reprezentowania interesów gminy to Tyrlik.

 

Gminna Sp-lka Beskid Ekosystem

Sp-ka Beskid Ekosystem to 33 pracowników, a fundusz plac, to ca 1.500.000 zl.(az strach myslec, ile gówien trzeba przerobic, aby na nich zarobic takie pieniadze, a to tylko place):

z czego 2 osoby z zarzadu zarabiaja 232.625,00 z?,

- Ireneusz Ficon  – Prezes Zarzadu ,    132.500 zl., (sr. miesiecznie 11.043 zl ),

- Leszek Gren -  Wiceprezes Zarzadu   100.125 zl., (sr. miesiecznie   8.343 zl ),

Niewatpliwym „sukcesem” Sp-lki Beskid Ekosystem, bedacym podstawa do wyplacania tak wysokich wynagrodzen dla Zarzadu, jest rosnace w zastraszajacym tempie zadluzenie, w 2012 r. bylo to 5.000.000 zl., a juz dzis osiagnelo poziom ponad 6.500.000 zl - napisze o tym w jednym z kolejnych artykulów.

Nie mam pojecia za co to wynagrodzenie, tu kapitalizm jest - naprawde gówniany, a zapewne wiekszosc tych pieniedzy to wynagrodzenie za zamkniete usta Prezesa, za smród jaki ciagnie sie za Gminna Sp-ka „Beskid Ekosystem” od poczatku jej istnienia i ma bezposredni zwiazek z Tyrlikiem.

W Sp-ce Beskid Ekosystem, nie dzialaja czynniki ekonomiczne, a wynagrodzenie nie ma nic wspólnego z efektami ekonomicznymi (o tym napisze niedlugo), tu nawet ekonomia socjalistyczna nie dziala, ale przeciez Prezes - to czlowiek z socjalistycznego namaszczenia Tyrlika, zatem gwarant milczenia, Tyrlik to wójt gminy, który ma zaplecze w postaci wlasnej Rady Gminy, zatem kolo sie zamyka i byc moze dopiero Prokuratura lub NIK otworzy szeroko drzwi Sp-ki i przewietrzy ten Gówniany Interes, którego Tyrlikowi nie udalo sie przekazac bezplatnie do jeszcze wiekszego – Zywieckiego Gównianego Zwiazku.

Niewatpliwie najdro?szym „urzednikiem” gminnym, z wszystkich wymienionych w artykule, jest wiceprezes zarzadu Sp-ki Beskid-Ekosystem w Ciecinie - Leszek Gren, któremu spólka placi 100.000 zl., za wielogodzinne (w skali miesiaca) spacery pomiedzy siedziba Sp-ki a stolica gminy i jej poszczególnymi dzielnicami w celu zalatwienia czegokolwiek.

Trzeba sie naprawde nudzic w pracy, zeby przy takim wynagrodzeniu poswiecac czas na pokonywanie przestrzeni pieszo, rower zwrócilby sie w ciagu tygodnia, co i tak nie poprawiloby kondycji upadajacej Sp-ki Gminnej.

W PRL, by?o takie powiedzenie:

„Czy sie stoi, czy sie lezy, 2.000 sie nalezy”

ale to bylo za komuny - a nie w kapitalizmie, a po drugie, to bylo 2.000, a nie 232.000 zl.

Reasumujac, chcac najzwiezlej wyrazic swoja prywatna ocene o dzialalnosci gminnej  Sp-ki Beskid-Ekosystem, musze siegnac do twórczosci Jana Izydora Sztaudyngera, mistrza fraszek, oto jedna z nich:

Któz równa - Do gówna?

Pokazl?em te zarobki kilku Paniom, które pracyja w kilku sklepach w Wegierskiej Górce z pytaniem:

- co sadza na temat wysokosci plac swiecznika gminnego w aspekcie swoich zarobków,

- czy maja swiadomosc ile kosztuja gminne elity

wpierw zaskoczenie, a potem - Ich odpowiedzi i komentarze nie nadaj? sie do publikacji!!!

Jeszcze nasi przedstawiciele, czyli Rada Gminy W?gierska Górka.

Utrzymanie tego „ciala”, z którego glównie korzysta Tyrlik do realizacji wlasnej polityki i wizji gminy, oraz wlasnych interesów, kosztuje nas podatników 158.000 zl. rocznie, czyli tyle ile kosztuje nas miesiecznie jeden Tyrlik, którego interesy i interesy jego przyjaciól, oni w przewazajacej wiekszosci popieraja i chronia, o czym napisze niebawem, w zwiazku z dobiegajaca budowa marketu Tesco i nadzwyczajnej trosce gminy ( czytaj - Tyrlika) zwiazanej z ta prywatna inwestycja.

Wielu z Radnych, bezwstydnie pobiera diety, nie robiac nic, zyjac dostatnio a nawet ponad stan, ale tak to jest, kiedy morale narodu upada, a zaszczytna sluzba spoleczna, zostaje przeliczona na pieniadze, które z natury rzeczy sa zawsze brudne, zatem przyciagaja godnych siebie biorców, a góre biora interesy - inne niz interes spoleczny.

Dla przypomnienia, w nieludzkich warunkach (brak ogrzewania, grzyb na scianach, itd.) zyja w gminnym domu socjalnym nasi blizni, bracia i siostry w Chrystusie Panu i ich dzieci – to tez przyszlosc narodu, bo na to, komunistyczno-kapitalistyczno-zlodziejski system ma gebe pelna frazesów, ale nie ma srodków, choc to tacy sami ludzie jak my, a kosciól katolicki – ten zajmuje sie zyciem wiecznym, bo to nie wymaga zadnych nakladów, natomiast droga do tego celu sporo nas kosztuje - od urodzin po grób – zawsze kasa.

Bogaci dobrze by pomoc dla biednych widzieli,
pod warunkiem jednakze, by sami nie zbiednieli”
.

                                 ----------------------------------------          

                                                              J. I. Sztaudynger.

Mily czytelniku, upraszam cie wielce,
Nie pij fraszek haustem - sacz je po kropelce
.

                                                        J. I. Sztaudynger

                                                                                   Z powazaniem Jan Wieckowski

Jeszcze raz przepraszam za brak znaków.!

Jak w PRL-u!
Napisał Jan Więckowski   
sobota, 05 październik 2013

Ale sie dzialo !

W dniu dzisiejszy, punktualnie o godz. 10oo, rozpoczela sie doniosla uroczystosc otwarcia parkingu na Osiedlu XX lecia II RP w Wegierskiej Górce,

Image, Image

która zgromadzila niemal cala wladze gminna – z „wlascicielem” gminy Tyrlikiem na czele - oraz naszych dobrodziejów (nie chodzi o ksiezy) i dobroczynców – radnych wsi Wegierska Górka,

Image, Image

 (zabraklo tylko jednego radnego, ale tego, który poza popieraniem Tyrlika, nie wiadomo po co tam jest,), którym jak osobiscie powiedzial Tyrlik, „zawdzieczamy” ten jakze potrzebny obiekt.

Jeszcze przed oficjalnym i uroczystym otwarciem parkingu, vice Tyrlik, czyli Kurowski wyglosil plomienne i porywajace przemówienie do licznie zgromadzonych ponad 10-ciu osób które przybyly na uroczystosc, (w tym dwoje w oknach bloku).

Image, Image

Nie wiadomo dlaczego ? na uroczystosci zabraklo bogatego proboszcza i z tej to przyczyny parking nie zostal poswiecony, co oznacza, ze korzystanie z parkingu bedzie mialo charakter swiecki i mozna si? spodziewac najgorszego, czyli róznych dzialan szatana.

Wszystkich 19-tu uczestników uroczystosci, (nie liczac Policjantów którzy byli sluzbowo), skutecznie ochraniala Policja i nie doszlo do zadnych incydentów.

Image  

Wlasciciel gminy podziekowal wykonawcy inwestycji, który za niewielka kwote ca. 80.000 zl. wykonal parking, podkreslajac, ze jest on rodzimym przedsiebiorca, (dotychczas byla to pozycja zarezerwowana tylko dla Jurasza), oraz projektantowi, który w rozmowie prywatnej ze mna, nie kryl swojego niezadowolenia z powodu usterek – na które nie mial wplywu, a które (jak zawsze) poprawi sie w trakcie remontu w przyszlym roku.

Zarówno wykonawca jak i projektant, za zaslugi dla gminy Wegierska Górka, zostali uhonorowani przez najwyzsze wladze gminne papierami wartosciowymi, których jedyna wartosc zwiazana jest z podpisem Tyrlika.

Image

Okolo godz. 1015 , dokonal sie doniosly akt przeciecia wstegi jednymi nozyczkami przez wszystkich zasluzonych po kolei, ale cieli tylko w jednym miejscu i to na boku,

Image,Image

Image, Image

a po ostatnim cieciu Tyrlik staral sie zlapac i zachowac wstege na nastepna uroczystosc – tak oszczednie postepuje tylko dobry gospodarz.

Image,

Po uroczystosci, szeroko pojmowana wladza gminna oraz zasluzeni dla inwestycji udali sie do OPG, gdzie jak juz tylko moge sie domyslac, zostana poczestowani kawa i ciastem, na koszt podatników, a spoleczenstwo Osiedla w liczbie 9 osób, zachlysniete kolejnym sukcesem udalo sie do swoich bloków – jeden poszedl na piwo, zeby oblac inwestycje.

Image

Wszystko dokladnie jak w PRL-u, byl tow. Piotr Tyrlik i inni towarzysze i towarzyszki, przez 15 minut czas jakby sie cofnal, ja poczulem sie jakbym mial 25 lat i az lza mi sie w oku zakrecila, braklo tylko kielbasy i wódki, ale na szczescie mialem w domu, wiec swietuje na calego i do upadlego, czego i Wam zycze, a sprzyja temu zarówno pogoda jak i weekend.

„Zalujcie” ze Was nie bylo !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                                                               Z powazaniem Jan Wieckowski

 przepraszam za tekst, ale jak widac awaria systemu jeszcze nie zostala usunieta do konca. Pozdrawiam!

Komunikat!
Napisał Jan Więckowski   
piątek, 04 październik 2013

Szanowni Pa?stwo!

Z przykroscia zawiadamiam czytelników bloga, ze z przyczyn niezaleznych od mnie, przez okres miesiaca nie moglem prowadzi? bloga i zamieszcza? na nim artykulów.

Usterki, które by?y przyczyna tego stanu rzeczy zostaly tylko czesciowo usuniete ( reszta ma byc zrobiona jutro) i od przyszlego tygodnia, mozecie spodziewac sie nowych artykulów, a spraw dzieje sie wiele.

                                                 Serdecznie zapraszam. Jan Wieckowski.

Dzis pomimo utrudnien, na rozgrzewke: Parking na Osiedlu XX lecia II RP.

Szanowni Panstwo!

Na terenie Osiedla XX lecia II RP w Wegierskiej Górce powstal parking, na temat którego juz sie wypowiadalem w art. „Nowoczesny parking” – bezspornie bardzo potrzebny, natomiast lokalizacja i styl komunikacji z mieszkancami, organami przedstawicielskimi Osiedla, oraz Solectwa niezmienny od lat w tej specyficznej pod kazdym wzgledem gminie – w której „wlasciciel gminy” robi co che, nie pytajac nikogo o zdanie.

Zawarlem w artykule propozycje bedace efektem codziennych rozmów z mieszkamcami Osiedla, glównie chodzi?o o przesuniecie slupów oswietleniowych zlokalizowanych na chodniku, niestety, kolejny raz Tyrlik okazal sie malym zakompleksionym czlowieczkiem z przerostem wlasnego ego i wlasnej ambicji, który nie jest w stanie skorzystac z rozsadnych rozwiazan.

Tragedia efekciarstwa i tworzenia falszywej aury wokól siebie przez Tyrlika jest fakt, ze trudno znalezc inwestycje gminna wykonana od A – Z zgodnie z planem i zdrowym rozsadkiem, a ta wpisuje sie jako kolejna, bo celem jest zrobic, ( byle jak) i wpisac do „sukcesów” – potem bedzie poprawka - ot wszystko.

Parking jednym bedzie sie podobal, innym nie, jednym bedzie sluzyl , innym przeszkadzal  -  wszystkim i tak nie dogodzisz, a ze bardzo potrzebny najlepiej swiadczy fakt, ze jeszcze nie odebrany technicznie i nie poswiecony przez Bogatego proboszcza, a juz pierwsi klienci rezerwuja miejsce na jutrzejsza uroczystosc.

Image, Image

z nadzieja, ze choc jedna kropla swieconki spadnie na ich samochód.

Slupy oswietlenia - ozdabiaja chodnik.

Chodnik konczy sie wysokim kraweznikiem bez obnizenia do poziomu drogi – tragedia, szczególnie, ze brak jest lacznosci komunikacyjnej dla pieszych, z których ogromna czesc beda stanowily dzieci udajace sie do Szkoly i Przedszkola .

a co bedzie w zimie, lepiek nie ktakac za wczasu.

Na granicy parkingu z chodnikiem „spowalniacz” dla pieszych, czyli ozdobny kosz na smieci, wizytówka smieciowej rewolucji w gminie.

Image

Informuje Panstwa, ze w zwiazku z powstaniem parkingu, wladza gminna wychodzac naprzeciw oczekiwaniom spoleczenstwa zdecydowala o zmianach w ruchu lokalnym, - podjazd do Szkoly i Przedszkola od strony Osiedla jest obecnie niemozliwy,

 Image

natomiast mozliwa jest kontrola Policji.

Jutro ma sie dokonac akt uroczystego otwarcia parkingu – na blogu znajdziecie zdjecia z tej donioslej uroczystosci.

                                                                  Z powazaniem Jan Wieckowski

 

Apokalipsa 2014!
Napisał Jan Więckowski   
niedziela, 25 sierpień 2013

„Obejście Węgierskiej Górki drogą S 69” – którego nie będzie!!!

Przymierzałem się do tego tematu już od dawna, bo jest on niezmiernie ważny, ale musiałem zebrać w miarę wiarygodne dokumenty, aby nie strasząc, uświadomić mieszkańcom, jakim zagrożeniem dla gminy i mieszkańców jest odroczenie na bliżej nieokreślony czas budowy obejścia WG i pozostałych wsi, Ciśca i Milówki.

Szanowni Państwo, to nie jest pytanie czy objazd Węgierskiej Górki, czyli połączenie drogi ekspresowej od Przybędzy do Milówki będzie realizowane, to rzeczywistość mówiąca o tym, że obejścia nie będzie, o której świadomie i celowo nie mówi się nic społeczeństwu, a która zaskoczy Nas – mieszkańców Węgierskiej Górki, Ciśca i Milówki swoimi skutkami po roku 2014 - 2015, pomimo, że lokalni władcy od 2010 r., wiedzą, że ta inwestycja nie będzie realizowana i niewiele, a od pewnego czasu nic nie robią w tym temacie.

Czy rozjadą nas Tiry ?

Co z gminą turystyczną? 

Czy życie przy drodze krajowej na odcinku rondo Przybędza, Węgierska Górka, Cisieć i Milówka, stanie się koszmarem i będzie przypominało sceny, jakie dotychczas oglądaliśmy w telewizji w Niemodlinie, Augustowie, Suwałkach, czy Białymstoku - który rozjechały Tiry Litewskie?

Czy będziemy mogli czuć się bezpieczni o nasze dzieci i nas samych na drodze krajowej 1435s, na którą zostanie skierowany cały transport ciężarowy i osobowy z Europy Południowej, w kierunki północy i zachodu Europy ?

Czy 10 milionów złotych, już wydane na wstępną dokumentację i przygotowanie projektu obejścia Węgierskiej Górki, Cisca i Milówki, pójdzie w przysłowiowe błoto?

Kto za to odpowiada i kto ponosi odpowiedzialność za bezczynność?

Dlaczego Słowacy umieli załatwić środki z Unii Europejskiej, a Polacy nie?

To pytania, które muszą rodzić w mieszkańcach w/w wsi nie tylko niepokój, ale wręcz strach, zważywszy, że za naszymi plecami, w zaciszach gabinetów ministerialnych, wszystko już zostało postanowione i dopięte, zatem wszyscy uczestnicy przegranej bitwy o obejście Węgierskiej Górki już tylko czekają na to, co będzie się działo z chwila kiedy wjadą na teren naszej gminy Tiry, a władze lokalne, mając świadomość niedopełnienia swoich obowiązków, zamiast działać, uruchamiać społeczną aktywność, inicjatywę i społeczne działanie, nabierają wody w usta i chowają głowę w piasek – bo wybory za 2 lata, a koryto jest najważniejsze.

O budowie objazdu Węgierskiej Górki innych miejscowości, mówi się od dawna, a bodajże końcem 2009, została wydana decyzja o uwarunkowaniach środowiskowych, co otworzyło  GDDKiA drogę do starania się u wojewody  śląskiego o zgodę na realizacje inwestycji, z uwzględnieniem przebiegu jej trasy w terenie górskim, poza miejscowościami Węgierska Górka, Cisiec i Milówka..

Wkrótce okazało się, że nie tylko nie było pieniędzy na inwestycję oszacowana na ca 2 miliardy złotych, ale w 2010 r. nie znalazła się ona w ogóle w rządowym programie Budowy Dróg Krajowych na lata 2011- 2015.

Podobno już wówczas rozpoczęła się przegrana z kretesem batalia o pieniądze, w którą zaangażowani byli samorządowcy, posłanka Małgorzata Pempek, a przede wszystkim Pan poseł Stanisław Szwed, który już w dniu 20.01.2012 r., skierował zapytanie poselskie w sprawie drogi ekspresowej i uzyskał odpowiedź od Ministra Transportu – tego od zegarków, że program Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015, nie obejmuje przedmiotowej inwestycji, a o nie ujęciu inwestycji m/innymi zadecydowały:

- ogromny zakres finansowy w/w inwestycji,

- trudny do realizacji inwestycji górski teren,

- konieczność budowy dwóch tuneli o łącznej dł. 1.5 kilometra,

- dwukrotnie dokonywana w ostatnich latach przebudowa drogi na terenie Węgierskiej Górki, 

- brak kontynuacji drogi o podobnych parametrach po stronie Słowackiej,

- ruch tranzytowy mniejszy niż w 2005 r.

słowem, wszystkie możliwe nieszczęścia.

Z odpowiedzi Ministra Transportu wynika również, że Minister Infrastruktury rozporządzeniem z dnia 8 czerwca 2011 r, (Dz. U.nr 124 z 2011 r. poz.  703) zaliczył drogę krajową S 69 Bielsko Biała – Żywiec, Laliki – Zwardoń – granica państwa, do dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11.5 tony.

Jak widać rząd stosuje dziwna politykę, skoro nie ma pieniędzy na obejście Węgierskiej Górki, to najprościej jest podnieść obciążenie na jedną oś na istniejącej krajówce i w ten prosty sposób „rozwiązać” problem  - swój problem, poprzez wprowadzenie do Węgierskiej Górki, Ciśća i Milówki Tirów i samochodów osobowych z południa Europy – oto polska właśnie.

Pan Minister ma jeszcze dla nas pocieszenie, że ruch międzynarodowy pojawi się „dopiero”

po wybudowaniu autostrady D3 Skalite- Żylina – jako przedłużenie do S 69 na terenie Słowacji, a prawda jest taka, że Słowacy załatwili pieniądze z Unii Europejskiej i pierwsze Tiry pojawią się w Węgierskiej Górce być może już  2014, a najpóźniej w 2015 r.

Z zapytania poselskiego Pana posła St. Szweda, skierowanego do Marszałek Ewy Kopacz wynika, że wyłączenie inwestycji na odcinku obejścia Węgierskiej Górki, wywołuje protesty mieszkańców Węgierskiej Górki, Ciśca i Milówki, którzy obawiają się, że cały międzynarodowy ruch tranzytowy (Tiry)będzie skierowany na drogę powiatową 1435s, która ostatnio została wyremontowana.

Chwała Panu Posłowi za zapytanie poselskie, ale w tej części zawiera ono dwie z trzech z prawd Kwiczoła, czyli gówno prowda i tyz prawda.

Szanowni Państwo!

Walcząc o inwestycje o strategicznym dla naszej gminy i jej przyszłości, ale jakby z góry skazaną na niepowodzenie (brak środków), nie można działać schematycznie lub standardowo z za biurka, pisząc nawet najpiękniejsze petycje zapytania poselskie itd., w takiej sytuacji trzeba sięgnąć po radykalne, a wręcz prawem zabronione środki, aby zostać dostrzeżony z problemem i jego wagą dla tej społeczności przez Warszawkę –

dał nam przykład Andrzej Leper jak zwyciężać mamy”.

- choć zapłacił za to najwyższą cenę.

Fakt, że prawdą jest to co pisze Pan poseł o obawach mieszkańców, niczego nie załatwił i nie załatwi, nawet jeżeli jeszcze kilku posłów napisze po kilka zapytań poselskich w tej sprawie, a nawet kiedy Tyrlik uruchomi wszystkich byłych i aktualnych „współpracowników” w Warszawie i okolicy, ta władza, ten rząd musi dostać od społeczeństwa po pysku i dopiero wówczas zaczyna dostrzegać problemy lokalnych społeczności, a dostać po pysku to wejść na czas antenowy i pokazać protesty, a nie tylko o nich pisać i to w kategoriach obaw.

Z drugiej strony prawdą jest, że dotychczas taktyka walki o sprawę obejścia drogowego WG jest oczywista klęska władzy lokalnej, a pomimo to i pomimo upływu długiego już czasu, nikt z władz lokalnych (zapewne mając na względzie swój interes w związku ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi), nawet nie poinformował społeczności o tym co ją czeka w związku z wprowadzeniem Tirów na drogę krajowa 1435s - do naszych miejscowości - po 2014 – 2015 r., nikt nie był łaskaw jasno postawić sprawy na zebraniach sołeckich, z mocnym akcentem uwzględnienia sprawy konieczności budowy obejścia Węgierskiej Górki w uchwałach sołeckich, czyżby interes wyborczy brał górę na interesem społecznym, a Tyrlik miał nadzieję, że ostatecznie i tak to on stanie Tyrlik na czele protestów społecznych?. 

Trzeba sobie również postawić pytanie, co dotychczas zrobiła w tym temacie Rada Gminy Węgierska Górka i RG Milówki, może trzeba było zrobić wspólne spotkanie rad gminy i podjąć wspólną Uchwałę – nie wiem, ale coś trzeba robić, a nie czekać aż Tiry wjadą do Węgierskiej Górki, bo wówczas będzie już za późno ?

Obudzimy się jak wiele miejscowości w Polsce, już z ręka w nocniku, kiedy Tiry zaczną powoli z narastającym natężeniem rozjeżdżać naszą gminę i dopiero wówczas stanie się jasne, że trzeba wyjść na ulicę, zablokować Tiry, zaprosić TV i zrobić koło sprawy szum i show medialny, słowem wszystko, co będzie służyło sprawie.

Czy wybór na kolejną kadencję wójta jest wart tego, aby narażać mieszkańców na stres i uciążliwości oraz niebezpieczeństwo, pewnie dla Tyrlika tak, bo to ogromne pieniądze i zero odpowiedzialności, ale nie dla mieszkańców, których domy zlokalizowane są wzdłuż drogim krajowej 1435s, więc po co z tym czekać, trzeba działać już dziś – natychmiast.

Pytam, dlaczego dotychczas nie zrobiono nic w tym temacie, dlaczego lokalni władcy nagle nabrali wody w usta i mając świadomość nieuchronnego kataklizmu transportowego, schowali łby w piasek, jednocześnie wypinając na społeczeństwo tyłki, w nadziei, że nikt się nie dowie prawdy – już teraz dowiedzą się, bo oprócz tuby propagandy sukcesów Tyrlika, jakim są Nowin z Gminy, jest blog prawdy Nasza Gorka.

Jak kpina brzmi treść pisma Ministra od zegarków, o tym, że w latach 2008-2010 GDDKiA w Katowicach przeprowadziła remont drogi krajowej 1435s, którego celem było wzmocnienie nawierzchni do przenoszenia ruchu ciężkiego, a remont przeprowadzono na wypadek oddania do ruchu autostrady słowackiej przed ukończeniem obejścia Węgierskiej Górki.

Obejście nie ukończono ale wykończono, wypadku, ani wpadki po stronie słowackiej nie będzie, bo Słowacy zdobyli kasę i budują autostradę, a wypadkiem, to jest nasza krajówka 1435s w Węgierskiej Górce, Ciścu i Milówce - na której, po dwóch remontach, pojawiły się naturalne i wynikające  dziadostwa wykonawczego progi zwalniające i jedzie się nią jak po pralceoto Polska właśnie.  

Pytam nasza nieudolną władze, jak to jest, że Słowacy, maleńki naród, dał rade załatwić środki unijne i buduje autostradę, a Polska nie dała rady – chyba najwyższy czas zmienić władze i wywalić wszystkich z PO i PSL na zbity pysk, aby dłużej nie szkodzili temu państwu, tym gminom i tym społecznościom.

Na koniec wisieńka na torcie, warta 10 milionów złotych, bowiem 10 grudnia 2013 r. kończy się ważność wydanej przed czterema laty decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych, a to oznacza, że:

- 10 milionów zł. pochodzących z naszych podatków pójdzie w błoto,

- całą procedurę, konsultacji społecznych uzyskanie decyzji środowiskowej itd. itd. będzie

  trzeba zacząć od początku, co zapewne pochłonie już nie 10, ale ze 12 milionów złotych, 

  oto Polska właśnie, tak wygląda Polska „gospodarka”, takie jest poszanowanie pieniądza społecznego i krwawicy milionów podatników.

Wielcy wójtowie, starostowie, wojewodowie i wszelkiej maści namaszczeni do rządzenia ludzie nie maja pojęcia o podstawach gospodarowania pieniędzmi, a w szczególności pieniądzem publicznym, który powinien podlegać szczególnym rygorom, a jest traktowany jak pieniądze niczyje.

Czy jest do pomyślenia, aby zdrowy na umyśle człowiek, chcący wybudować dom dla swojej rodziny, nie zaczynał od zabezpieczenia pieniędzy na inwestycję, a dopiero potem podejmował dalsze kroki w celu realizacji budowy – nie, a tu lekką ręką wydaje się 10 milionów publicznych złotych na inwestycję, która nie jest zabezpieczona w zakresie finansowania.

Nagminne jest ograniczone inwestowanie i potem poprawianie inwestycji, co kosztuje znacznie więcej niż zabezpieczona od a- z inwestycja, a dlaczego tak się dzieje, bo:

- pieniądze są publiczne, a wójtowie tylko teoretycznie ponoszą jakąś odpowiedzialność za

   wydawanie pieniędzy, bo wójt który ma układy w prokuraturze i swoją Radę Gminy jest

   kompletnie bezkarny,

- przyspawanie do stołka na kilka kadencji to przekleństwo sprzyjające tworzeniu

   wszelakiej maści lokalnych układów, sitw i mafii, dlatego nigdy nie będę głosował na PO,

   bo mając świadomość tego co napisałem wyżej, nie zrealizowała ważnej obietnicy

   wyborczej o dwóch kadencjach wójta.

Na pytanie czy po 2014 – 2015 r., rozjadą nas Tiry - odpowiem jak pewien Czech, którego namawiano, aby wstąpił do partii komunistycznej i przedstawiano mu szeroką gamę „zalet” tego ustroju, a on po wysłuchaniu wszystkiego stwierdził:

„Ja Se Ne boim, ja mam raka

Ja też się nie boję, bo mieszkam troszeczkę na boku od krajówki - w bloku, a nadto mam sporo lat, więc mogę nie dożyć tego „luksusu” poczucia się TiroEuropejczykiem, ale współczuje tym wszystkim, którzy mieszkają przy drodze krajowej i ostrzegam, czas zacząć organizować się w „Samoobronę obywatelską przeciwko samowoli rządzących”, bo jak mawiał „Hanys” z Bytomia, „kiej my są wspólnie, to nos nikt nie ciulnie” – i tylko wspólnie możemy dać w mordę władzy i przeciwstawić się tym, którzy wiedza lepiej od nas, co dla nas jest dobre.

 Image

Protesty i odwołanie nieudaczników, to ważna broń w rekach społeczeństwa, najwyższy czas ją odświeżyć i użyć.

                                                                                   Z poważaniem Jan Wieckowski

Dni Węgierskiej Górki!
Napisał Jan Więckowski   
piątek, 23 sierpień 2013

Dziś w artykule:

Dni Węgierskiej Górki!

Gówniany Związek - pod lupą Prokuratury!

Coraz większy wstyd!

Każdy z Państwa ma prawo do własnej oceny tegorocznych Dni Węgierskiej Górki, dlatego pozwalam sobie na kila zdań własnych refleksji na ten temat.

Po raz pierwszy impreza – Dni Węgierskiej Górki - nie przypominała marnej jakości odpustu, jak za czasów Kurowskiego i następców.

Po raz pierwszy kasy fiskalne – czyli przejrzystość, (której nigdy dotąd nie było), sprawna organizacja, bezpieczeństwo i porządek (na ziemi).

Powszechna jest opinia o wspaniałym występie grupy Dżem i innych grup.

Powszechna jest opinia o dużej platformie rozrywek – słowem dla każdego można było znaleźć coś miłego, a w szczególności dla milusińskich.

Powszechna jest opinia o:

- bezsensownym przelocie Iskier, które nie pozostają w żadnym związku z Dniami

  Węgierskiej Górki – to nie jest święto lotnictwa, a WG nie ma takich tradycji – tandeta,

- przelot odbywał się czasie, w którym w Węgierskiej Górce niewiele się działo,

- pokazy lotnicze – istota przylotu Iskier - nie doszły do skutku ze względów bezpieczeństwa,  

  bo „pomysłodawca” nie zabezpieczył nieba, na którym w tym czasie pojawił się

  paralotniarz – pieniądze wyrzucone w błoto – a ile to kosztowało i kto za to zapłacił,

  napisze jak się dowiem od Tyrlika, bo OPG nie ma  nic wspólnego z tym pomysłem,

Okazuje się, że budową ołtarza zamiast normalnej sceny, to nie był dobry pomysł, a życie potwierdziło, że otwarty dostęp do sceny od strony publiczności, musi być ograniczony, aby nie dochodziło do wtargnięć na scenę fanów, a być może osób o innych zamiarach – jak to miało miejsce w trakcie koncertu grupy „Dżem”.

Powszechna jest negatywna opinia o cenach towarów i usług – niestety, to musi boleć, bo jak zawsze w kapitalizmie –przy takiej okazji, trzeba się nachapać.

Powszechną jest również opinia o zbytnim nagłośnieniu imprezy, które:
- przepędziło zwierzynę leśną daleko za Barania Górę,

- doprowadziło zwierzęta domowe na osiedlu dla stanu przedzawałowego,

- podobnie jak wielu mieszkańców Osiedla,

to problem, który w przyszłości będzie musiał być jakoś rozwiązany.

Pani Dyr. Agnieszce Mocek i wszystkim pracownikom OPG Węgierska Górka gratuluję ze wszech miar udanej imprezy.

Pani Agnieszko!

Proszę się odważyć i podać do publicznej wiadomości na stronie internetowej OPG, rozliczenie imprezy, (na co nikt, nigdy w tej gminie się nie odważył), nie bacząc na saldo końcowe, bo taka impreza jest nie do wycenienia w zakresie promocji gminy, zatem ewentualne straty złotówkowe, są tu bez znaczenia – chodzi o przejrzystość w działaniu.

                               ++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Gówniany Związek - pod lupą Prokuratury!

Jak informuje dzisiejsza Kornika Beskidzka, policja żywiecka z referatu „do walki” z przestępczością gospodarczą, pojawiła się w Gównianym Związku w celu pozyskania dokumentów dotyczących realizowanego za ponad pół miliarda zadania inwestycyjnego budowa sieci kanalizacyjnej w kilku gminach.

Czy chodzi o grubsza aferę? – pyta Kronika.

Przypomnę Państwu, że na temat Gównianego Związku pisałem kilka artykułów, głównie w aspekcie przygotowanego przejęcia mienia gminy Węgierska Górka przez Gówniany Związek, w czym czynnie uczestniczył grający na dwie strony Piotr Tyrlik, wójt gminy a zarazem z-ca przewodniczącego Związku.

W 2010 r., Piotr Tyrlik pracował na pełnym etacie w gminie Węgierska Górka i w Gównianym Związku osiągając łącznie dochody ca 326.000 zł rocznie.

Jednym z wielu „sukcesów” pracy Tyrlika na dwa fronty, jest dzisiejsze zadłużenie Gminnej Sp-ki Beskid-Ekosystem, które osiągnęło już ponad 6.500.000 zł.

Niebawem temu tematowi p[oświecę odrębny artykuł.

                              ++++++++++++++++++++++++++++++++

Do PRL przez Meksyk - coraz większy wstyd!

 Kibice Ruchu Chorzów oburzeni zachowaniem prokuratury z Gdyni - oświadczenie "Niebieskich" - niezalezna.pl

Dziś nie tylko jest wstyd być polakiem, ale nie można czuć się bezpiecznie w swoim kraju, co pokazała sprawa bijatyki na nadbałtyckiej plaży.

Widziane z USA. 

 http://www.youtube.com/watch?v=Y1i4b7Sp6zA  - to trzeba wysłuchać

Napisał Jan Sporek sierpień 20, 2013

Chcę być obywatelem Meksyku!

Pragnienie to poczułem po niewyobrażalnie podłych w stosunku do Polaków (kibiców z Chorzowa) słowach Tuska i Sienkiewicza. Nie będę używał ich tytułów urzędowych, bo powinni natychmiast z nich zrezygnować (skoro nie zrezygnowali, to ja ich “abdykuję” teraz). “Kibole”, jak woli tych ludzi nazywać Tusk, spuścili regularny wpier… meksykańskim majtkom za to, że uderzyli Polkę w twarz.

Premier nie chce bronić Polki (słusznie wygwizdały go kobiety na Kongresie Kobiet Polskich, choć jeszcze nie wiedziały, że w sierpniu zachowa się, jak tchórz i będzie bronił “majtek”, zamiast Polki).

Obydwaj panowie – Tusk i Sienkiewicz - pojechali po przysłowiowej bandzie i dzięki incydentowi na nadbałtyckiej plaży odsłonili PRL-owskie twarzyczki; kompletnie niefotogeniczne: rozbiegane oczka, zaciśnięte usteczka i represje z tych usteczek artykułowane, jakby mówili o prezentach na święta.

Zapamiętajmy 20 sierpnia, 2013 roku, jako złożenie extremalnych deklaracji o zakończeniu demokracji w Polsce.

Ci dwaj panowie: Tusk i Sienkiewicz dokonali rzeczy, które były codziennością dla Moczara, Jaruzelskiego i innych sowieckich pupilków.

Dotychczas miałem ich za sługusów Eurolandu, ale teraz rozszerzyli swoje lizusostwo aż po daleki Meksyk.

            Gratuluje wyboru tym, którzy głosowali na Tuska i jego PO.

Ja już nie wspomnę o zbliżającej się zapaści ekonomicznej, skoro za pomyłkę rzędu ponad 25 miliardów główny księgowy ( min Rostowski Wincent itd.) nie został zdymisjonowany, to znaczy, że szkoda już o tym pisać.

Społeczeństwo musi samo dostać w d…. i przejrzeć na oczy.

A czemu chcę do Meksyku?

Bo począwszy od kapitana statku, przez ambasadora, do szefa państwa - wszyscy, jak jeden mąż stanęli murem za swoimi majtkami.

Śledztwo jeszcze niczego nie stwierdziło, poza tym, że się pobili, zeznania są tak różne, że aby dojść do prawdy musi upłynąć przynajmniej tydzień z intensywnymi przesłuchaniami i sprawdzaniem monitoringu, ale Tusk, Siekiewicz i….dziennikarze z Wybiórczej już wiedzą, że zaczęli okropni Polacy i to oni muszą zostać surowo ukarani.

Zapamiętajmy tę nieprawdopodobną, jak na wolne państwo, demokratyczne, nowoczesne państwo XXI wieku wypowiedź I-ego ministra:

Będziemy starali się wpłynąć zarówno na policję jak i prokuraturę i w ramach naszych możliwości, na sądy, aby przede wszystkim surowo i możliwie natychmiast karać tych, którzy używają przemocy”,

powiedział Donald Tusk na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu, odnosząc się do niedzielnej bójki na plaży w Gdyni.

Takich słów nie odważyliby się wypowiedzieć ani Moczar, ani Kiszczak, ani Jaruzelski.

Oni po prostu chcieli udawać, że sądy, prokuratura i MO były niezawisłe.

Tuskowi udawanie już niepotrzebne. Odkrył się do końca.

Warszawiacy - wyrwijcie Warszawę z rąk HGW i Platformy!

Polacy - wyrwijcie Polskę z rąk PO i PSL!

Może nie jest jeszcze za późno, może da się jeszcze uratować gospodarkę, kulturę, naukę, historię,

HONOR, BOGA I OJCZYZNĘ

Komentarz własny:

Zamieściłem ten artykuł znaleziony w sieci, aby uzmysłowić nam Polakom, jak dziś postrzegają Polskę rodacy za granicą i co dzieje się w kraju nad Wisłą, gdzie już nawet zwykła ludzka przyzwoitość poszła do więzienia.

Nie oceniam, a jaka jest prawda być może dowiemy się po zakończonym śledztwie.

Jedno nie podlega żadnej dyskusji i wiem to od pierwszego wyroku, jaki zapadł w Sądzie Rejonowym w Żywcu w mojej sprawie, że niektórzy sędziowie są dyspozycyjni wobec władzy, a dziś jeszcze bardziej rozumiem, dlaczego wyroki nie są efektem postępowań sądowych, tylko lokalnych układów, bo skoro Tusk będzie wpływał na sędziów jak mają wyrokować, to jego śladem pójdzie cała reszta ferajny lokalnych kacyków, sbeków i innych kanalii.           

Aż strach się bać!!!!!

W roli głównej zespół Bayer na Full. .

Image

Po sprzecznych komunikatach prokuratury i policji wydawanych po wydarzenia na plaży w Gdyni z udziałem meksykańskich marynarzy i kibiców Ruchu Chorzów, zaskakujących zmianach stanowiska, skandalicznych słowach polityków (w tym premiera Donalda Tuska), a także medialnych kłamstwach, Stowarzyszenie Kibiców Ruchu Chorzów "Niebiescy" wydało na stronie internetowej list otwarty, w którym ocenia wydarzenia ostatniego tygodnia.

 

SKRCh "Niebiescy" Stowarzyszenie Kibiców Ruchu Chorzów "Niebiescy"

List otwarty SKRCh "Niebiescy" ws. toczącego się postępowania prawnego po wydarzeniach na plaży w Gdyni

Szanowni Państwo,

Jako Stowarzyszenie Kibiców Ruchu Chorzów "Niebiescy" pragniemy wyrazić nasze oburzenie w kwestii sposobu prowadzonego postępowania i wpływania władz na wyniki śledztwa dotyczącego zajść na plaży w Gdyni w dniu 18 sierpnia 2013 roku z udziałem kibiców Ruchu Chorzów. Niedopuszczalna jest sytuacja, gdy prokurator Niesiołowski prowadzący sprawę wywiera nacisk na policję, która w swoim oświadczeniu na podstawie zapisu monitoringu jasno stwierdziła, że to Meksykanie odpowiedzialni są za sprowokowanie incydentu. Pod wpływem nacisków z tzw. "góry" oraz mediów okazuje się, że to kibiców obarcza się całą winą, stawiając im zarzuty udziału w bójce i zbiegowiska. Niedopuszczalne jest stronnicze uznawanie winy tylko jednej strony, gdy winni sprowokowania całej sytuacji pozostają bezkarni, a wręcz traktowani są jak ofiary i przepraszani na każdym kroku. Wedle informacji płynących z mediów, pod uwagę przy prowadzonym śledztwie brany jest jedynie fragment kulminacyjny całego zajścia, co manipuluje odbiór sytuacji przez społeczeństwo. Natomiast do dnia dzisiejszego nie pokazano zapisu materiału ukazującego początek zajścia, którego efekty są nam już dobrze znane z emitowanych w mediach urywków monitoringu.

 Pragniemy zauważyć, że obywatele Meksyku po opuszczeniu statku podlegają polskiemu prawu. Dlaczego zatem meksykańskim marynarzom uczestniczącym w zajściu nie postawiono identycznych zarzutów jak obywatelom polskim? W bójce i zbiegowisku, co widać na zabezpieczonych taśmach i pełnym zapisie monitoringu, udział brały dwie strony. Dlaczego zatem odpowiedzialnością karną obarcza się jedynie kibiców chorzowskiego klubu? W wyniku zdarzenia dwóch chorzowskich kibiców zostało zaatakowanych ostrym narzędziem (nóż, strzaskana butelka), w wyniku czego zagrożone było ich życie i zdrowie oraz potrzebowali pomocy medycznej. Na jakiej postawie zatem nie przedstawiono winnym ze strony meksykańskiej zarzutu udziału w bójce z użyciem niebezpiecznego narzędzia? Czy poprawność polityczna jest ważniejsza niż życie i bezpieczeństwo własnych obywateli?

 Według słów ministra Sienkiewicza "państwo ma odebrać monopol na stosowanie przemocy". Czy zatem możemy spodziewać się w najbliższej przyszłości wprowadzenia ustroju totalitarnego w Polsce, czy znów obowiązywać będzie nas godzina policyjna? Jak dotąd kibice notorycznie odczuwają skutki polityki "brutalnego państwa", chociażby poprzez nadużycia policji, jak i brak wolności słowa, którą podobno zapewnia nam Konstytucja.

 Również Premier Donald Tusk w swojej wypowiedzi "będziemy wpływać na sądy, policję i prokuraturę", jednoznacznie określił w jaki sposób sprawuje rządy. Czy w przypadku sprawy z gdyńskiej plaży nie mamy do czynienia z wywieraniem wpływu na sądy, policję i prokuraturę? Dlaczego po wypowiedziach polityków zmienia się wersja zdarzeń? Policja potwierdziła po analizie nagrań wersję kibiców, jakoby to Meksykanie rozpoczęli zdarzenie, jednak po wpływie prokuratora Niesiołowskiego kibice zostali obarczeni winą. Aby pokazać siłę i determinację władzy w toku prowadzenia sprawy, swoją posadę musiał utracić zastępca komendanta policji w Gdyni. Podczas sprawy w przypadku dwóch z zatrzymanych kibiców sąd nie zgodził się na żądania prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztu, gdyż nie zachodziła obawa matactwa. Dlaczego zatem na tej podstawie zasądzono tymczasowy areszt dla trzeciego z zatrzymanych? Czyżby rządzący również starali się wywrzeć presję na niezawisły sąd, którego decyzja w przypadku dwóch wypuszczonych kibiców odbiła się głośnych echem i dezaprobatą polityków partii rządzącej i mediów?

 Jak widać zaistniała sytuacja dobitnie pokazuje jak można zmanipulować materiał w mediach by winą obarczyć kibiców. Obawiamy się o wolność i demokrację Rzeczypospolitej Polskiej, gdy urząd głowy rządu sprawuje osoba o totalitarnych poglądach, starająca się siłą wywrzeć władzę na społeczeństwie. Dlatego jako Stowarzyszenie Kibiców Ruchu Chorzów żądamy wyjaśnień dlaczego nie przedstawiono zarzutów obywatelom Meksyku i nie zatrzymano winnych marynarzy, odpowiedzialnych za zagrożenie życia i zdrowia obywateli Polski zaatakowanych niebezpiecznym narzędziem. Dlaczego rząd łamie Konstytucję wywierając wpływ na niezawisłe sądy, co stwierdził Pan Premier i co możemy zauważyć w trybie prowadzonego postępowania. Dlaczego media są manipulowane, w wyniku czego przedstawiają nierzetelne i zafałszowane informacje.

 Domagamy się zatem przedstawienia pełnego materiału zapisu monitoringu przedstawiającego początek zaistniałych zajść na plaży Gdyni, a nie jedynie fragment, który manipuluje w oczach opinii publicznej przebieg zdarzeń. Pragniemy również dowiedzieć się, jakie kroki prawne zostały podjęte w stosunku do uczestniczących w bójce obywateli Meksyku, którzy w najbliższym czasie opuszczą obszar naszego kraju.

 Żądamy również przedstawienia przez media rzetelnych informacji wraz z zapisem całości zapisanego przez monitoring zajścia oraz sprostowania i przeprosin w takim samym tonie jak oskarża się na każdym kroku kibiców. Dodatkowo pragniemy otrzymać zapewnienie, że prowadzone postępowanie jest prowadzone w sposób rzetelny, a nie pod wpływem władzy, która już praktycznie ustaliła zakończenie śledztwa, w którym winni są tylko kibice w myśl "nie ważne, że to nas okradziono, ważne że jesteśmy zamieszani w kradzież".

                                                                                                       Z poważaniem

                                                                                                 SKRCh "Niebiescy"

 

Pozdrawiam ciepło wszystkich czytelników, choć już z jesiennym akcentem.

                                                                              Jan Wieckowski

W przyszłym tygodniu artykuł o tym, co nas czeka po roku 2014 w związku z odstąpieniem od realizacji budowy obejścia Węgierskiej Górki, Ciśca i Milówki – będzie masakra.

 

"Nowoczesny" parking ?
Napisał Jan Więckowski   
sobota, 10 sierpień 2013

Nowoczesny” parking, w starym stylu!

Jeszcze nie pisałem o powstającym parkingu na Osiedlu XX lecia II RP, pomimo, że prace już są poważnie zaawansowane, firma realizująca zlecenie działa pełną parą, a ponieważ jest gorąco to aż pot spływa z pracowników, bo czekałem aż opadną emocje, aż ludzie zamiast przekleństw rzucanych na Tyrlika, popatrzą na tą inwestycję jako małe zło, wyrządzone przez małego człowieka, ale nie tylko konieczne, lecz niezbędne do dalszego prawidłowego funkcjonowania Osiedla - już dziś niemiłosiernie zapchanego samochodami.

Jest to inwestycja bardzo, a może nawet niezmiernie potrzebna, szkoda tylko, że po raz kolejny Tyrlik zachowując się jak właściciel gminy, nie był nawet łaskaw porozmawiać z mieszkańcami głównie bl. nr 2, którzy uwili sobie przed blokiem pod pięknymi jarzębinami amerykańskimi „oazę szczęścia”, taka mini Amerykę, spędzając tam każda wolną chwilkę – no cóż jaki władca, taki styl rządzenia, a na pocieszenie dla nich mam informację, że Tyrlik nie był łaskaw zapytać czy poinformować nawet Rady Sołeckiej – która od lat nie wiadomo po co istnieje w gminie Węgierska Górka, skoro i tak nikt się z nią nie liczy, a budżet Rady Sołeckie wystarczyłby na jedna większą imprezę.

W gminie Węgierska Górka obowiązuje zasada:

 „kto ma pieniądze, ten ma władzę” – a Tyrlik władzę kocha, więc pieniędzmi dysponuje sam – podkreślając i potęgując dzięki temu swoje „zasługi” dla społeczeństwa..

Na temat potrzeby parkingu nie może być żadnej dyskusji, bo takie rozwiązani, ale w nieco innym kształcie proponowałem Tyrlikowi już w 2003 roku, kiedy byłem radnym gminy, a od tego czasu liczba samochodów uległa co najmniej podwojeniu, zatem na Osiedlu tłok, bo Tyrlik trzyma za mordę tereny pod garaże – tylko dla „zasłużonych dla niego”, z nadzieją, że wcześniej czy później, „uwłaszczy” na tym terenie swojego „przyjaciela, a ten postawi garaże pod najem.

Wspomniałem żartobliwie w artykule Gospodarska wizyta najwyższych władz, o wizytacji budowy przez Tyrlika i Kurowskiego, że „jeśli za rozwiązywanie problemów technicznych wziął się Tyrlik, to możemy spać spokojnie – „wszystko poprawi się w ramach pierwszego remontu kapitalnego za rok” – ale po zapoznaniu się z projektem uznałem, że muszę interweniować natychmiast, póki jeszcze jest czas, aby zmienić projekt i realizację dwóch zasadniczych elementów na parkingu, który nie wiem w jaki sposób mógł ujść uwadze projektanta i władzy gminnej – obie sprawy dotyczą lamp oświetleniowych, ale w dwóch aspektach sprawy.

Przekleństwem bezmyślności jest często spotykany słup oświetleniowy w środku chodnika, z czym mamy do czynienia w tym konkretnym wypadku, oto zdjęcie:

Image, Image

Jeżeli robi się taką inwestycję, jeżeli wykłada się takie ogromne pieniądze, to grzechem głupoty jest pozostawianie w chodniku dla pieszych - lamp oświetleniowych, które będą niszczyły efekt całej inwestycji, tym bardziej, że ich obecne rozmieszczenie jest irracjonalne w warunkach powstającego parkingu i konieczności oświetlenia zarówno terenu parkingu jak i terenu Osiedla przed blokami.

 Znajdujące się aktualnie 3 lampy na przestrzeni 25 metrów,

Image

w sposób naturalny powinny być przeniesione i zamontowane w 2 w narożnikach parkingu - tuż przy chodniku, a jedna w środku – (symetrycznie miedzy nimi), lampy powinny być trójstronne lub dwustronne, aby oświetlały parking i bloki, a połączenie lamp na terenie parkingu winno być zrobione kablem podziemnym – tak tworzy się nowoczesną przestrzeń Osiedli.

Mam świadomość, że bezspornie słuszne uwagi, płyną z ust bezspornie niewłaściwego człowieka, ale wójcie, to nie czas na własne ambicyjki, bo te decyzje trzeba podjąć jak najszybciej, to sprawa estetyki tego Osiedla gdzie mieszka 1.500 ludzi, żebyśmy nie mieli kolejnej pięknej panny młodej w gumowcach, bo tak wyglądała Hala Sportowa, wokół której dopiero teraz wykonuje się to, co miało być zrobione w ramach realizowanej inwestycji.

Zróbcie choć jedną inwestycję do końca porządnie.

 

Jest jeszcze sprawa zabudowy przestrzeni od asfaltu do krawężnika,

Image  

dziś wypełnia się tą przestrzeń kostką - obniżoną o centymetr, tworząc naturalny ściek, ale to sprawa mniejszej wagi, choć estetka i korzyść - oczywiste.

                                                                  Jan Więckowski

Wakacje z wójtem!
Napisał Jan Więckowski   
piątek, 09 sierpień 2013

Lato w pełni!

Ten tydzień pokazał, że Egipt był miejscem tylko niewiele chłodniejszym niż Węgierska Górka, gdzie zjechało sporo ludzi na wypoczynek, a część z nich gromadziła się w miejscu zwanym „Pod Kamieniem” i na Bulwarze.

Image, Image

Image , Image

Upały to również dobry czas na medytacje!

Image

Tak Szanowni Państwo, jutro 10 –ty sierpnia i już widać koniec lata, dlatego korzystajmy z każdej okazji aby jeszcze ładować akumulatory życia.  

                             +++++++++++++++++++++++++

Szanowni Państwo!

Dziś trochę na wesoło, bo ostatni artykuł „Ubój rytualny” - nie dawał powodów do radości, a wokół wszystko się sypie, stąd moje motto:

„złodziejstwo wszędzie i tylko jeszcze gorzej będzie”.

Dlaczego powstają kawały o Wójcie?

Bo nad wójtami w Polsce, można tylko płakać albo śmiać się z nich  - to wyraz naszej bezsilności, ja wybrałem tę drugą opcje, dlatego pozwolę sobie na zamieszczenie kilku „niewinnych” żarcików o wójcie rządzącym w bliżej nieokreślonej gminie, a wszelkie podobieństwo do naszego wójta, jest albo dziełem przypadku, albo własnej nadmiernie wybujałej wyobraźni, a z całą pewnością nieuprawnione – bowiem powszechnie wiadomo, ze wójtowie to krystalicznie czyści i uczciwi przedstawicie administracji państwa i tego się trzeba trzymać, a kto nie wierzy, niech ogląda serial telewizyjny„Rancho”.

Temat 1:    Wójt w internecie.

Kiedy Sokrates stwierdził: „Wiem, że nic nie wiem!”?

Po pierwszej rozmowie z Wójtem.

Od czego zaczynają się lekcje w szkołach gminnych ?

Od słów "Wójcie nasz, któryś jest w gminie.."

Dlaczego zatonął Titanic? Bo tylko Wójt jest niezatapialny.

Bóg jest w trzech osobach. A Wójt jest jeden i daje rady!

Dlaczego Bóg stworzył najpierw mężczyznę, a potem kobietę? Bo Wójt jest mężczyzną.

Kiedy Bóg zakończy istnienie świata? Kiedy Wójt uzna to za stosowne.

O co chodziło Fryderykowi Nietzsche, kiedy pisał o nadludziach?  Miał na myśli Wójta.

Co zrobi Wójt w najbliższych wyborach? Pozwoli, by lud go wybrał.

Kiedy Wójt pokaże swą odwagę i wytrzymałość psychiczną?
Kiedy zdecyduje się na 6-tą kadencje.

Jakie błyskotliwe hasło Wójt będzie miał na plakatach?!                                                                  

"Jak mnie nie wybierzecie to nie będę Wójtem!"

Kiedy Wójt przestanie kandydować na to stanowisko?

Kiedy zostaną rozpisane wybory na hegemona układu słonecznego!

Jak nazywa się liczenie wyników po wyborach w naszej gminie? Pro forma.

Jak się nazywa człowiek, który nie wierzy w zwycięstwo Wójta? Ateista.

Jak nazywa się sztab wyborczy opozycji Wójta? „Marzyciele

Gdy widzimy człowieka w ciężkim mozole pracującego, mówimy mu :
"Szczęść Wójcie!"; na co on odpowiada :"Głosujcie, głosujcie"!

Po co w gminie są kontrkandydaci w wyborach na wójta?                                                                     

Po to, aby młodzież, mogła sobie plakaty pozrywać!

To Wójt wymyślił zmartwychwstanie! Po to, aby martwy elektorat, co 4
lata, mógł powstać i oddać na niego głos
!

Dlaczego Wójt chodzi wokół komputera? Bo szuka wejścia do Internetu.

Co ukrywają urzędnicy przed Wójtem? Inteligencje.

Czym się różni Wójt od papieru toaletowego? Papier się rozwija. 

Dlaczego w gminie często zanika prąd? Bo Wójt musi naładować swoje baterie.

Warstwy społeczne w gminie to: Równi, równiejsi, nietykalni i Wójt.

Co oznacza skrót VIP? Vójt is perfeckt!

Wójt nie uprawia miłości. Miłość Wójta, uprawia się sama.

Dlaczego Wójt będąc rolnikiem nie uprawia roli?                                                                                     

Bo uważa, że role są dla aktorów.

Wójt nie osiąga sukcesu. To sukces stara się osiągnąć Wójta.

Co lubi najbardziej obejmować Wójt? Urząd.

Co czyta Wójt najczęściej? Przemówienia z kartki.

Kto w gminie jest wyżej postawiony od Wójta? Jego bujna fryzura!                                       

Dlaczego mieszkańcy gminy nazywają wójta rycerzem?
Bo niegrzecznie jest komuś powiedzieć, że ma zakuty łeb.

Gdyby Bóg miał na nowo stworzyć świat, pierwszą myślącą istotą byłby Wójt.

Co to jest bluźnierstwo?

Zastanawianie się nad wyborem kandydata na urząd Wójta

Dlaczego jeszcze nie powstał żaden film o Wójcie?

Gdyż jego wielkości nie jest w stanie objąć żaden kadr

Gdyby Wójt żył na początku nasze ery, Jezus nie potrzebowałby aż 12 apostołów,

Wójt by mu w zupełności wystarczył..

Jeśli chcesz żyć i pracować w spokoju - nie wyprzedzaj wójta w rozwoju.

                              ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

2. Wójt w kabarecie - tekstu Kabaretu Neonówka

A+B+Wójt – piosenka Ciołk

Tam gdzie radio czasem zwalnia i gdzie Dwójka śnieży,
W pewnej gminie na uboczu w centrum, na obrzeżu.
Tam gdzie absolutną władzę w rękach trzyma wójt,
Nawet sam przestaje wierzyć, że się stanie cud.
Nie ma rzeczy niemożliwych, rzeką płynie miód,
Wzór na układ okresowy: a + b + wójt.
Karty dzieli się pod stołem, a w rękawie as,
Taki polski nasz grajdołek, kto tu czysto gra? Ej!

Dziewięćdziesiąt dziewięć procent w gminie katolików,
Nic tu nie załatwisz bez łapówek, układzików.
Bardzo dobrze prosperuje, autoryzowany,
Mały sklepik z kopertami: "wójt and bad company".
Nie ma rzeczy niemożliwych, rzeką płynie miód,
Wzór na układ okresowy: a + b + wójt
Karty dzieli się pod stołem, a w rękawie as,
Taki polski nasz grajdołek, kto tu czysto gra, ej!

                        ++++++++++++++++++++++++++

Nasza gmina – również kabaret Neonówka.

Gminą trzęsie wójt, złodziej z powołania, trzydzieści lat na tym etacie.
Przetrwał komunizm, kapitalizm zniósł, a władzę przejął po swym tacie.
Za mordę trzyma prosty lud i nikt mu tutaj nie podskoczy.
Co cztery lata obiecuje cud, kłamie! A patrzy prosto w oczy.
Jaka gmina taki kraj!

W koalicji Mietek, prawa ręka szefa, co do powiedzenia nie ma prawie nic.
Jego konikiem jest gminna szara strefa, z wierzchu to baran w środku cwany lis.
To nic, że w zawodówce był sześć lat, ważne, że człowiek zaufany.
Nie bardzo kuma, co i jak, ale jak kradnie, to garściami

Jest maruda Ciołek, działacz opozycji, co wszędzie węszy, knuje, no i drwi.
Bo co byś chłopie dobrego nie wymyślił, nawet w szpitalu ci napsuje krwi.
I sam by chętnie na ten stołek wlazł, tylko nie może teraz, bracie,

bo z opozycją to jest tak: złodziej - chwilowo w celibacie.

Teksty piosenek kabaretu Neonówka – dostępne na You Tube, po wpisaniu hasła

Kabaret Neo-Nówka - warto posłuchać.
                                     ++++++++++++++++++++++++++++++++++

3. Wójt jako szef.

Kto ma przekonania szefa - robi karierę.

Kto przychodzi do szefa ze swoimi przekonaniami - wychodzi z przekonaniami szefa.

Szef nie bierze łapówek - szef przyjmuje dowody wdzięczności.

Szef nie kłamie - szef jest dyplomatą.

Szef nie toleruje sitw - szef szanuje zgrane zespoły.

Szef nie znosi wazeliniarzy - szef premiuje pracowników lojalnych

Szanuj szefa swego - możesz mieć gorszego.

Szef się nie spóźnia - szefa zatrzymują ważne sprawy.

Szef nie śpi - szef odpoczywa.

Szef nie je - szef regeneruje siły.

Szef nie pije - szef degustuje.

Szef nie flirtuje - szef szkoli personel.

Szef nie wrzeszczy- szef dobitnie wyraża swoje poglądy.

Szef nie drapie się w głowę - szef rozważa decyzje.

Szef nie zapomina - szef nie zaśmieca pamięci zbędnymi informacjami.

Szef nie myli się - szef podejmuje ryzyko.

Szef nie krzywi się - szef uśmiecha się bez entuzjazmu.

Szef nie jest tchórzem - szef postępuje roztropnie.

Szef nie jest nieukiem - szef przedkłada twórczą praktykę nad bezpłodną teorię.

Szef nie lubi plotek - szef uważnie wysłuchuje opinii pracowników.

Szef nie ględzi - szef dzieli się swoimi refleksjami.

Szef nie powoduje wypadków drogowych - szef ma kierowcę.

Szef nie jest uparty - szef jest konsekwentny.

Szef nie zdradza swojej żony - szef wyjeżdża w delegację.

Jeśli chcesz żyć i pracować w spokoju - nie wyprzedzaj szefa w rozwoju.

                                                       +++++++++++++++++++++++++++

Wójt na cenzurowanym!

Sekretarka wchodzi do gabinetu wójta, otwiera okno i informuje:
- Panie wójcie, wiosna przyszła!
- Niech wejdzie!

 ---------------------

Jest pierwsza w nocy.
Wójta budzi głośne pukanie do drzwi.
Otwiera, a gość mówi:
Przepraszam, że pana budzę panie wójcie.
Nie ma sprawy i tak musiałem wstać, bo ktoś pukał.

 

Wójt - w czarnym humorze!

Wójt został wezwany telefonicznie do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy.
Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną.
I co?! Co z nią, panie doktorze?!.
Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość.
Ale są i złe:                                                                                                                                          

Żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje.

Koszt: 25 tys. złotych.
Oczywiście, oczywiście, jestem na to przygotowany – mówi wójt..
Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje.
Koszt ok. 15 tys. miesięcznie.
Tak, tak... - kiwa głową wójt, jakoś to wytrzymam.
Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu
urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje...                                                        

Koszt sanatorium - 10 tysięcy...
O Boże, aż tyle...
Tak mi przykro... Ale to jeszcze nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki..
Ile, ile panie doktorze? - blednie wójt.
Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych.
Jezuu...
Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt.                                                                                 

Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę...                                                                                                                                                     

Zapadła martwa cisza, a przerażony wójt schował twarz w dłoniach.
Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie wójta po ramieniu i mówi:
Panie wójcie Żartowałem
!

Żona nie żyje!

                                                                    Ku uciesze ludzi zebrał: Jan Wieckowski

Widokówki z wakacji:

Jaz na Sole w Węgierskiej Górce:

Image,Image,

Image,Image,

Image,Image,

 

Młynówka obok Bulwaru i sceny zarasta.:

Image,Image,                      

 
                                                                    JW

 

Z ostatniej chwili!
Napisał Jan Więckowski   
poniedziałek, 05 sierpień 2013

Z ostatniej chwili!!!

Gospodarska wizyta najwyższych władz.

Dziś o godz. 11.30 miała miejsce niezapowiedziana, „gospodarska” wizyta wójta gminy Piotra Tyrlika i v-ce Kurowskiego na palcu budowy parkingu na Osiedlu XX lecia II RP w Węgierskiej Górce

Image

Ciężar problemów technicznych związany z inwestycją nieco przygwoździł wójta i wykonawcę do ziemi, (v-ce stanowił tylko obstawę wizyty naczelnego wodza), ale nie ma się co martwić na zapas, bo jeśli za rozwiązywanie problemów technicznych wziął się Tyrlik, to możemy spać spokojnie – wszystko poprawi się w ramach pierwszego remontu kapitalnego za rok..

                                 +++++++++++++++++++++++++

Nowoczesny przystanek na ul. Zielonej – oddany do użytku.

Z uwagi na planowane i panujące upały, już dawno zdjęto dach z przystanku na Zielonej

Image

okoliczni mieszkańcy powiadomili mnie i prosili o podziękowanie władzy gminnej, co niniejszym czynię.

Może takie przystanki to przyszłość w gminie turystycznej – brakuje tylko stoliczka.

                                 +++++++++++++++++++++++++++++++

Sukcesy ustawy śmieciowej - coraz większe. 

Ze względu na upały, dziś już nie miałbym serca fatygować „całej władzy” na kolejne wizyty w terenie, ale może jutro z rana, kiedy jeszcze głowy nie nagrzane, warto zobaczyć jak wspaniale rozwija się akcja pieniądze za śmieci i nie jest to powód do śmiechu, a raczej do płaczu.

Image,  Image

Image,  Image

Tak to jest, kiedy nie poświęca się trochę pieniędzy na akcje uświadamiającą.

                                        +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

 

L I S T   O T W A R T Y!!!

Jan Więckowski                                                                                         5 sierpnia 2013 r.

                                                 Szanowni Radni Gminy Węgierska Górka

                                                                   Radni wsi Węgierska Górka

                                                                   Radni sołectwa Węgierska Górka.

Kolejny raz, daliście się „nabić w butelkę” przez wójta gminy Tyrlika, w sprawie pomnika pana prof. Jerzego Buzka, człowieka zasłużonego, ale dla Odlewni Żeliwa Węgierska Górka - zakładu obecne noszącego nazwę Metalpol - a skandalem jest to, że sprawa skweru i pomnika, nie trafiła nawet do Rady Sołeckiej wsi WG, że nie wspomnę o społeczności wsi WG, której również nikt nie spytał o zdanie – to taka nasza, specyficzna Tyrlikodemokracja.

Informuje Państwa, że pomnik został postawiony bez wymaganego prawem zgłoszenia w Starostwie Powiatowym i dopiero na wskutek złożonego przeze mnie wniosku o informacje publiczna do wójta gminy, po jego interwencji, w dniu 11 lipca br., Metalpol dokonał takiego zgłoszenia, co nie zmienia faktu, że budowa pomnika jest samowola budowlaną, bowiem zgodnie z prawem budowlanym, dopiero po 30 dniach od dnia zgłoszenia można rozpoczynać prace budowlane, gdy tymczasem prace rozpoczęto w pierwszych dniach lipca br. a w dniu 2 sierpnia 2013 r. pomnik został oficjalnie odsłonięty.

Jakie będą rozstrzygnięcia PINB w Żywcu gdzie samowola pomnikowa została zgłoszona – zobaczymy, pewnie jak wszystko ukręcą, natomiast jest sprawą Rady Gminy, która podjęła uchwały w sprawie nadania nazwy skwerowi oraz wyraziła zgodę na budowę pomnika, aby w imię poszanowania Waszych decyzji wyrażonych w uchwałach i należnego szacunku dla pana prof. J. Buzka, nakazać natychmiastowe usunięcie ze skweru reklamy Okręgowej Stacji Pojazdów - Jerzego Jurasza, która jest profanacją tego miejsca i pomnika pana prof. Jerzego Buzka..

Sprawa estetyczno – etyczna, otoczenia pomnika pana prof. Jerzego Buzka to jedno, a drugie to fakt, że reklama ta za przyzwoleniem wójta gminy Piotra Tyrlika – prywatnie przyjaciela Jerzego Jurasza - została wybudowana bez wymaganego zgłoszenia, zatem jest samowolą budowlaną, a nadto dla oświetlenia reklamy prąd pobiera się z gminnej lampy, a opłaty za prąd – o ile nadal są płacone – były wynikiem mojej interwencji.

Czas odłożyć prywatę na bok i zacząć kierować się względami estetyczno – etycznymi, aby nie dawać powodu do śmieszności, w tym ośmieszania decydentów nadających nazwę skwerowi z pomnikiem, bowiem w obecnej sytuacji, reklama jest obiektem wiodącym i przykuwającym wzrok, a prof. Jerzy Buzek pełni role „ochroniarza tej reklamy” w zamian za co, otrzymuje od Jurasza, gminny prąd.

A żeby do końca uzmysłowić Państwu, faux pas (franc.) dosł. "zły krok" czyli nietakt jaki popełniliście wobec profesora Jerzego Buzka, proponuje przenieść reklamę Jurasza tam gdzie była, czyli na skwer Jana Pawła II-go – a jeżeli znajdzie się taki odważny, (może Tyrlik) to ja przeniosę tą reklamę na koszt własny - co polecam łaskawej uwadze Radnych Gminy Węgierska Górka, licząc na zdrowy rozsądek i poczucie estetyki.

Nie spotkałem nigdzie w Polsce skweru i pomnika, poświęconego zasłużonej postaci życia publicznego, gdzie obok stoją reklamy w ogóle, a w szczególności ogromne reklamy przytłaczające pomnik.

                                                                   Jan Więckowski

                                                                                                                             

Ubój rytualny - gminy!
Napisał Jan Więckowski   
sobota, 03 sierpień 2013

„Ubój rytualny” czyli, zarzynanie gminy na żywo!

                                                                                            

Dziś opisze Państwu sprawę, która nie tylko bulwersuje ale szokuje, co potrafią wymyślić Ci, którzy gminę najbardziej „kochają”, bo jest dla nich przysłowiową dojną krową z dwoma wymionami i 8-ma cyckami – zawsze do wydojenia.

Wszystkim, którzy natychmiast wpadli na trop bohaterów tego odcinka gratuluję, (nie było to arcytrudne), a tym z Państwa, którzy mieli z tym problem wyjaśniam, że chodzi o wójta roku 2003, najlepszego gospodarza w Polsce Piotra Tyrlika i oddanego mu przyjaciela od interesów gminnych Jerzego Jurasza, właściciela firmy „Jurasz”, zajmującej się „specjalistycznąwycinką - drzew i kasy gminnej, a niejako przy okazji tylko, zawłaszczaniem majątku gminy, jakim jest drewno pochodzące z wycinki – usługa specjalistyczna w ramach pakietu specjalnego i tylko dla gminy Węgierska Górka.

Umowa gigantów!

Zapewne któregoś pięknego dnia 2012 r., a było to późną jesienią, Tyrlik znużony bezczynnością i bezmyślnością postanowił, że trzeba coś jeszcze zrobić dla turystów – bo to przecież Oni są sola tej ziemi i priorytetem gminy i tak powstał pomysł boiska do siatkówki plażowej w okolicach placu zabaw dla dzieci, na terenie „Bulwaru”.

To trudne i odpowiedzialne zadanie wymagało – zdaniem Tyrlika, wpierw usunięcia 4 potężnych topól kanadyjskich, które oparły się wichrom i nawałnicom komunistycznym, a położył je na ziemi dopiero syn tego ustroju tow. Tyrlik, ale nie sam, bo on jest ekonomistą socjalistycznym, czyli umie liczyć dla siebie i dlatego wyszło mu, że może to zrobić tylko specjalistyczna firma - posiadająca  sprzęt i wysokiej klasy specjalistę.

Nie może być cienia wątpliwości, że na terenie Węgierskiej Górki i szerokich okolic, jedyną firmą specjalizującą się w tego typu usługach, o długich tradycjach i pełnym wyposażeniu sprzętowym, jest firma „Jurasz” Jerzego Jurasza, całkiem przypadkowo przyjaciela Piotra Tyrlika - wójta gminy Węgierska Górka.

Już samo dotarcie do właściciela firmy „Jurasz” Jerzego Jurasza, który jest mocno zajęty państwowym żwirem, wymagało nie lada poświęcenia, ale czego nie zrobi Tyrlik dla dobra tej gminy, dlatego złapawszy „Pana Boga” za nogi, szybko dogadali się i zawarł z nim umowę, gdzie w § 2 zapisano, cytuję:

Strony ustalają wynagrodzenie za przedmiot umowy:

     w wysokości 5 szt. x 300.00 netto = 1.500,00 zł + 23 % VAT = 1845,00 brutto

                 ( słownie: tysiąc osiemset czterdzieści pięć złotych brutto)

Napisze bardziej czytelnie, za podcięcie jednego drzewa 300 zł.+ VAT

Umowa jest nadzwyczajnym bublem prawnym, jakiego świat dawno nie widział i pewnie dlatego nie została zaopiniowana przez gminną komórkę prawną, a została tak sprytnie sporządzona, aby nie wynikało z niej nic, poza wysokością wynagrodzenia firmy „Jurasz”, co jest od lat skutecznie stosowaną przez Tyrlika metodą, we wszystkich umowach urzędu gminy z J. Juraszem, do których miałem dostęp ( usuwanie korzeni, budowa ogrodzenia itd.)

Umowa – zawiera zapisy, z których nie wynika nawet:

- które konkretnie drzewa podlegają wycięciu w ramach tej umowy

- czy zlecający sprawdził wpis do prowadzonej działalności gospodarczej zleceniobiorcy w

   zakresie określonym umową i wymaganymi uprawnieniami, a jedynie zadowolił się

   wpisaniem do umowy klauzuli w § 2.2 i 5, formę oświadczenia woli zleceniobiorcy, co nie

   polega na prawdzie, bo „profesjonalista” nie posiada rębarki do gałęzi ) -

- jaki zakres prac do wykonania przez zleceniobiorcę, kryje się pod pojęciem, cytuję:

  wycięciu 5 szt. drzew”, co dalej? drewno, gałęzie, porządki itd.,

- gdzie i w jakiej formie, ma być zmagazynowane drewno będące własnością gminy

  WG, pozyskane w wyniku wycinki 5-ciu szt. topoli kanadyjskiej, do czasu podjęcia

  stosownej Uchwały przez Radę Gminy, o sposobie jego zagospodarowania lub sprzedaży,

- kuriozum tej umowy to § 6, w którym strony wyznaczają osoby uprawnione do

  nadzoru i odbioru, a jest to jedna osoba Pan B. Kubaszek - kierownik referatu inwestycji

  komunalnych i ochrony środowiska, który ponosi pełną odpowiedzialność w zakresie

  realizacji umowy na wycinkę 5-ciu drzew i odbioru zadania po jej zakończeniu..

Poza nadzwyczaj wygórowaną ceną za wycinkę 1 drzewa, z umowy nie wynika nic i tak od lat wyglądają gminne umowy Tyrlika z Juraszem, tylko po to, aby w razie wpadki, można było manipulować zakresem umowy.

Nie inaczej jest w tym wypadku, bowiem nie ma żadnych dokumentów i nikt nic nie wiejaka była wartość drewna i co stało się z drewnem pochodzącym z wycinki, które po prostu zniknęło?, ( w taki sam sposób „zniknęło stare ogrodzenie” ze stadionu, podczas budowy ogrodzenia i to też przez J. Jurasza – jakieś fatum prześladuje tego przedsiębiorcę, czy co?)

Wyjaśnieniem tego niemal codziennego zjawiska w gminie Węgierska Górka, gdzie wójt gminy Tyrlik i jego pracownik Kubaszek kompletnie nie interesują się tym jak przebiega kolejna wycinka i co dzieje się z majątkiem gminy, jakim jest drewno z wycinki, zajmie się prokuratura, a my idziemy dalej szlakiem drzewnego „interesu” Tyrlika i J. Jurasza.

Zwracam szczególną uwagę Państwa na fakt, że istnieje wiele sposobów na uzyskanie wiarygodnych, a wręcz precyzyjnych informacji na temat obowiązujących stawek za wycinkę drzew w gminie, województwie, a nawet w całej Polsce, uwzględniających nawet warunki odbiegające od powszechnie uznawanych za standard, czyli takie, gdzie np.: zachodzi konieczność używania sprzętu specjalistycznego, oto niektóre z nich:

- konkurs ofert,

- zapytanie o cenę usługi w stojącym naprzeciw UG - Nadleśnictwie Węgierska Górka,

- zapytanie w kilku sąsiednich nadleśnictwach,

- zapytanie w kilku specjalistycznych firmach zajmujących się tego typu usługami, oraz w

  firmach zajmujących się takimi pracami doraźnie,

- internet - źródło nieograniczonej, darmowej i nie wymagającej żadnego zachodu

  informacji ( potrzebna jest tylko umiejętności posługiwania się komputerem, co w

  przypadku urzędnika państwowego, wójta gminy posiadającego wyższe wykształcenie

  należy uznać za nie podlegający dyskusji i obowiązujący standard).

Taka mnogość i powszechna dostępność do informacji z zakresu wysokości obowiązujących stawek za wycinkę drzew, wyklucza element nieumyślności w działaniach wójta gminy Tyrlika, któremu powierzono zarząd majątkiem gminy i którego obowiązkiem jest dbać o interes gminy -a nie interes Jerzego Jurasza - tym bardziej, że będąc wójtem od niepamiętnych czasów - 18 lat, zetknął się z wszystkimi formami gromadzenia informacji przed wyborem oferty, lub rozstrzygnięciem przetargu i przed zawarciem umowy.

Tyrlik, bo to on ponosi odpowiedzialność za niegospodarność w gminie, nie skorzystał z żadnej formy uzyskania wiarygodnych informacji w zakresie kosztów wycinki 5 drzew, natomiastprzyjaciele biznesowi od wielu lat i wielu zleceń gminnych Tyrlik i Juraszuzgodnili” (zapewne w zaciszu gabinetu wójta gminy), że trzeba oskubać gminę, bo każda okazja jest dobra do skoku na pieniądz publiczny, zresztą jak wykaże w dalszej części, mechanizm ten nie kończy się tylko na warunkach umowy.

„Umawiające” się strony, mając nie tylko absolutną świadomość, ale i pewność, (o tym napisze w dalszej części), że wynagrodzenie określone w § 2 w/w umowy, nie tylko nie odpowiada realiom rynkowym cen takich usług, ale jest wielokrotnie zawyżone w stosunku do obowiązujących cen takich usług wykonywanych przez firmy specjalistyczne, ( firma „Jurasz” od lat specjalizuje się w metodach pozyskiwania taniego lub darmowego kruszywa z majątku skarbu państwa, a nie wycinką drzew), pomimo to - zawarły drastycznie niekorzystną dla gminy Węgierska Górka umowę – zlecenie Nr OR.272.185.2012 z dnia 3 grudnia 2012 r., na wycięcie 5 szt. drzew gatunek topola kanadyjska, mieszczących się na tzw. „Bulwarach” w miejscowości Węgierska Górka, tym samym działając na szkodę gminy Węg. Górka. 

Skąd pewność, że strony świadomie podpisały tą niekorzystną dla gminy umowę ?

Po pierwsze, powszechna dostępność do informacji w tym zakresieo czym pisałem wyżej, po drugie - umawiające się strony, uczestniczyły w procesie karnym, dotyczącym wycinki 100 drzew na stadionie sportowym w Węgierskiej Górce, 

- urząd gminy reprezentował Piotra Tyrlika – występując jako oskarżyciel publiczny, a

- Jerzy Jurasz - jako zawiadamiający UG i główny świadek oskarżenia,                                                i wówczas zeznawali przed sądem:

- Piotr Tyrlik - w dniu 19.04. 2005 r., - karta 267, sygn. akt II K 641/04, cytuję:

  „Jeżeli straż pożarna nie wycięłaby tych drzew w kwocie 1.000 zł wszystkich 100 drzew,     

   to wtedy ja sobie wyobrażam” itd.

   (wg Tyrlika, wycinka 1 drzewa dokonywana przez Więckowskiego, mogła kosztować

    wówczas ca 10 zł., - wycinka realizowana dziś przez Jurasza 300 zł. za 1 drzewo,  

- J. Jurasz - w dniu 25.06. 2009 r. protokół rozprawy, sygn. akt II K 35/08, zeznał cytuję:

   „Ja za wykarczowanie korzeni wziąłem bodajże 4.000, a gdybym miał również wycinać

   te drzewa to wziąłbym nie więcej niż 8.000 zł., 

   (wg Jurasza, wówczas wycinka 100 drzew i dodatkowo usunięcie 50 pni po drzewach

   kosztowałyby mniej niż  8.000 zł., zatem po odliczeniu 5.000 zł jakie wziął za

   karczowanie pni, sama wycinka drzew kosztowałaby 30 zł., od 1 drzewa, w warunkach

   wymagających użycia zwyżki, dziś przy wycince drzew przy Bulwarze, bez jakichkolwiek

   utrudnień 10-cio krotnie więcej - 300 zł od 1 drzewa.

Takiego mamy gospodarza, tak Tyrlik na każdym kroku zarzyna gminę.

Całość materiałów sądowych, kilkukrotnie składane wyjaśnienia przed organami ścigania i sądem, nie mogą budzić nawet cienia wątpliwości, co do świadomości naruszania prawa, przez działających wspólnie i w porozumieniu Piotra Tyrlika i Jerzego Jurasza, w zakresie ustalanie wysokości wynagrodzenia za wycinkę 5-ciu drzew 1500 zł + VAT.

Ponieważ zawarta umowa na wycięcie 5 szt. drzew nie zawiera żadnych informacji na temat źródła i podstawy przyjęcia stawki 300 zł., za wycinkę 1-go drzewa, sięgnąłem do Internetu, wybrałem specjalistyczna firmę Forest & Garden, oferująca usługi na terenie województwa śląskiego – z najwyższymi stawkami z ofert internetowych jakie spotkałem, oto one:

ŚREDNICA PNIA W CM         

  
        CENA W ZŁ / SZT.           

DO 20

50ZŁ

21-30

80ZŁ

31-40

100ZŁ

41-60

130ZŁ

61-80

160ZŁ

81-100

200ZŁ

101-120

250ZŁ

121-140

300ZŁ

Szczegółowe informacje znajdziecie Państwo na stronie .

Z wniosków urzędu gminy WG, skierowanych do Starostwa Powiatowego w Żywcu i decyzji Starostwa Powiatowego w Żywcu, oraz umowy wynikają dane, co do ilości wyciętych drzew, oraz ich obwodu w pierśnicy ( 1,30 m nad ziemią}, które w zestawieniu ze stawkami firmy Forest & Garden stały się podstawą do najbardziej realnej, korzystnej dla wykonawcy i uczciwej dla zlecającego wyceny wartości wycinki wymienionych 5-ciu drzew, oto ona:

obwód drzewa w cm                  200,   !     230,     !      250,    !       310,      !    190,

promień drzewa w cm             31,84;  !   36,62;    !    39,80;   !      49,36;   !    30,25;

średnica  drzewa w cm            63,68;  !    73,24    !    79,60;   !      98,72    !    60,50;

cena wycinki w zł od szt.        160 zł,  !   160 zł,   !   160 zł,   !     200 zł,    !   160 zł.

Łączny koszt wycinki 5-ciu drzew to max. - 840 zł + 193.2 (VAT 23%) = 1.033,2 zł.

Zapytałem również inną firmie, Pana Tomasza Paszendy www.zupil.pl o koszt wycinki 21 drzew, co będzie tematem 2-giej części artykułu, cytuję zapytanie:

Uprzejmie proszę o załączenie cennika usług Pana firmy za wycinkę drzew - lub przedstawienie oferty cenowej za 1 szt drzewa, lub łączny koszt wycinki 21 szt drzew na terenie otwartym, średnica 60 - 100, gatunek topola kanadyjska .
                                                                       Z poważaniem Jan Więckowski

oto odpowiedź:

Dzień dobry.

Wycinka 21 szt drzew na terenie otwartym to koszt 700-1500 zł.

Z poważaniem

Tomasz Paszenda

www.zupil.pl

----- Original Message -----

From: pjasiu

To:

Sent: Saturday, July 20, 2013 7:46 AM

Subject: pilne

                                    ---------------------------------------------

21 drzew za 700-1500 zł a  w gminie Węgierska Górka:

koszt wycinki 5-ciu drzew przez Jurasza wg umowy to – 1.845 zł.

Tak towarzysz Piotr Tyrlik z Juraszem dokonują rytualnego uboju gminy Węgierska Górka, bez znieczulenia i bez litości - na żywo.

Ale to jeszcze nie wszystko, bowiem okazuje się, że jest jeszcze drugie dno tej sprawy, bowiem nikt nic nie wie, co stało się z drewnem pochodzącym z wycinki, które po prostu zniknęło?.

( w taki sam sposób „zniknęło stare ogrodzenie” ze stadionu, podczas budowy ogrodzenia i to też przez J. Jurasza – jakieś fatum prześladuje tego przedsiębiorcę, czy co?)

- co stało się z drewnem? pochodzącym z wycinki 5-u drzew z terenu tzw. „Bulwaru ?

- jaka była wartość tych 5-ciu drzew ?.

nikt w urzędzie nie wie nic i nie ma żadnych dokumentów – czyli standard.

Pomimo że termin ukończenia prac, zgodnie z umową upłynął w dniu 21.12. 2012 r.,

- Bogusław Kubaszekpracownik urzędu gminy,

nie dopełniając swoich obowiązków wynikających z § 6 umowy – zlecenia Nr OR.272.185.2012 z dnia 3 grudnia 2012 r. i obowiązku wynikającego ze stosunku pracy w urzędzie gminy, nie sporządził żadnego dokumentu w zakresie kontroli przebiegu prac z wycinki 5-ciu drzew i nie dokonał odbioru wykonanych prac, ani po ich zakończeniu, ani nigdy- do czego był zobowiązany.

Bezspornym pozostaje fakt, że umowa Nr OR.272.185.2012 z dnia 3 grudnia 2012 r.

na wycinkę 5-ciu drzew, została zawarta przez umawiające się strony w złej wierze, ale przecież nie o to chodziło, żeby ustalić uczciwe stawki, tylko o to, żeby wyciąć drzewa a przy okazji wyciąć kasę gminną i nachapać się, przy czym stroną poszkodowaną jest jak zawsze urząd gminy Węgierska Górka, a dodatkowo:.

Urząd zapłacił Juraszowi za wycinkę drzew gminnych, a drewno wyparowało.

Brak kontroli i nadzoru nad wycinka, brak protokołu odbioru – a tak naprawdę to            brak wszystkiego, łącznie z zalegającymi nadal na terenie wycinki gałęziami, nie stanowił żadnej przeszkody w wystawieniu f-ry przez Jerzego Jurasza i szybkim wypłaceniu pieniędzy przez urząd gminy, dla firmy Jurasza – ten mechanizm działa od lat perfekcyjnie.

Odpowiedzialność za to ponosi wójt gminy Piotr Tyrlik, który podpisał tą umowę, a wyjaśnieniem tego niemal codziennego zjawiska w gminie Węgierska Górka, gdzie wójt gminy Tyrlik i jego pracownik Kubaszek, kompletnie nie interesują się tym jak przebiega wycinka, a Rada Gminy nie tylko nie decyduje ale nawet nie wie nic, co dzieje się z majątkiem gminy, (jakim jest drewno z wycinki), zajmie się prokuratura, a my idziemy dalej szlakiem drzewnego interesu Tyrlika i Jurasza.

Wycinka 5 ciu drzew za horrendalną kwotę 1845 zł., to było tylko preludium do rytualnego uboju, jakiego dokonali Tyrlik i Jurasza na 21 drzewach gminnych zlokalizowanych na terenie obok restauracji „Cesarska” na terenie tzw. Bulwaru.

Tyrlik - Idź na całość!

Zapewne pamiętacie Państwo taki program telewizyjny, gdzie publiczność zachęcała uczestnika zabawy i dopingowała wołając: Idź na całość!

Program w telewizji już dawno się zakończył, prowadzący Zygmunt Chajzer jest już czysty jak łza po latach prania w „Wizirze”, a w gminie Węgierska Górka zawołanie „idź na całość” jest nadal mottem działania biznesowego, szczególnie po „udanym” małym przekręcie, ( wycinka 5-ciu drzew), po którym nastąpiła wycinka 21 drzew gminnych z terenu gminnego tzw. Bulwaru, ale tym razem z pogwałcenie wszelkiego prawa. 

Tyrlik i Jurasz uznali, że skoro Więckowski nie zainteresował się wycinka 5-ciu drzew, to pewnie albo już umarł, albo ma w d. sprawy gminne i odtąd obowiązuje jedyna zasada:– hulaj dusza piekła nie ma.

W 2013 r. ruszyła wielka wycinka 21 topoli kanadyjskich będących własnością gminy z terenu gminy bok restauracji „Cesarska”, a wykonawca była specjalistyczna firma „Jurasz” Jerzego Jurasza, która:

- nie posiadając zezwolenia na wycinkę drzew,

- nie będąc we władaniu terenem działki, na której dokonywała wycinki,

- nie posiadając jakiejkolwiek umowy z właścicielem drzew i gruntu, zezwalającej na

  wejście na teren gminnej działki i na wycinkę drzew

dokonała wycinki 21 szt. drzew.

Wycięte przez firmę „Jurasz”, bez zezwolenia drzewa, zostały następnie pocięte na ca 5-cio metrowe klocki, które stanowiły najbardziej korzystną w sensie użytkowym część drzewa i wywiezione w różne miejsca

Image, Image,

 Image, Image

i tam przerobione na drewno kominkowea reszta konarów - nie nadających się do sprzedaży - oraz gałęzie pozostałe na terenie wycinki, firma „specjalistyczna” zostawiła gminie w prezencie, bo nie posiada rębarki do gałęzi, a wynajęcie kosztuje, podobnie jak posprzątanie dziadostwa na działce po wycince.

Jurasz zabrał najlepsze klocki z drzew, które wyciął, a dziadostwo pozostawił gminie!

Image

Takie wspaniałe „interesy” robi Tyrlik na majątku gminy od 1999 roku - kiedy Jurasz przy poborze żwiru zniszczył będacy własnością gminy przepust wodny w Żabniczce, a Tyrlik za pieniądze podatnika go odbudował – zatrudniając poprzedniego przyjaciela Harmatę, a skończywszy na wycince 5-ciu i 21 drzew na „Bulwarze”.

Skala bezprawia jaka towarzyszyła tej wycince, przekracza wszelkie granice wyobraźni o szkodzących gminie układach Tyrlika i Jurasza i pokazuje bezczelność Tyrlika w okradaniu gminy i nieliczenie się ani z Radą Gminy, ani obowiązującym prawem.

Zero umów zero nadzoru, zero kontroli, zero odbioru, słowem kompletne zero - jeśli chodzi o bezpieczeństwo prawne gminy i zainteresowanie się tym, co dzieje się z majątkiem gminy, ale przecież o to chodziło, aby nikt nie kontrolował tego co dzieje się na terenie wycinki, a Jurasz jeszcze wyrażał zgodę, na to, aby ludzie zabierali resztki z tego, co dla niego było nieprzydatne, a czego nie zutylizował, bo nie ma rębarki do gałęzi.

Jak dziś wygląda działka – kilka miesięcy po wycince pokazuje zdjęcie

ale to nikogo nie obchodzi – bo kasa już wypłacona, wycinka to historia, a teraz trzeba przygotować umowę z Juraszem pod usuniecie pni, bo pieniądz jest gorący, a upływający czas przybliża dzień odejścia Tyrlika z gminy..

Zero jakiejkolwiek dokumentacji z wycinki i tak o ironio losu działają dwaj najbardziej uczciwi i zainteresowani wycinką 100 drzew na stadionie ludzie, w tym podły i nadzwyczaj nikczemny Tyrlik, który najpierw wyraził na wszystko zgodę, a potem złożył zawiadomienie do prokuratury, bo chciał ze mnie zrobić złodzieja.

Przestępstwo przeciwko wiarygodności dokumentów !

Dopiero na okoliczność mojego wniosku o informacje publiczną w sprawie wycinki, pospiesznie „wyprodukowano” protokół oględzin z dnia 06.05.2013 r., dokument nie mający żadnego związku z wykonywaniem umowy Nr OR.272.185.2012 z dnia 3 grudnia 2012 r. na wycinkę 5-ciu drzew, który jest dokumentem kompletnie niewiarygodnym, substytutem protokołu odbioru i jeżeli stanowi jakiś dowód, to tylko w sprawach o przestępstwa przeciwko dokumentom, niegospodarności na mieniu gminnym oraz ukrywaniu nielegalnej wycinki i zawłaszczenie drewna z wycinki 25 lub 26 szt., drzew, w tym na pewno z 21 szt. drzew przez wykonawcę wycinki

Nie podlega żadnej dyskusji, że po zakończonej wycince 5-ciu drzew, nie sporządzono żadnego dokumentu, a po ponad 4-ch miesiącach od zakończenia wycinki ( 21.12.2012 r.) na wskutek złożenia przeze mnie wniosku o informacje publiczną z dnia 16.05.2013 r., sporządzono pospiesznie i niechlujnie protokół oględzin pozyskanego drzewa gatunek topola przez J. Jurasza zam, Os. XX L. II RP 11/83, Węg. Górka, spisany w dniu 06.05.2013 r., który miał stworzyć pozory legalności wszystkich 3 wycinek, a którego w żaden sposób nie można odnieść do wycinki 5-ciu drzew, których dotyczy umowa.

Dziecinna naiwność, a być może bezczelność twórców tego dokumentu, B. Kubaszko i J. Jurasz jest porażająca, biorąc pod uwagę tytuł dokumentu - protokół oględzin i datę jego sporządzenia 06.05.2013 r. – ponad 4 miesiące po wycince, kiedy nie było już śladu po 5-ciu drzewach oni oglądali, a umowa zobowiązywała Bogusława Kubaszko do odbioru zadania po wykonaniu wycinki, a nie do oględzin.

Wszystko w tym dokumencie śmierdzi, a zastanawia, co w zrozumieniu członków „komisji” sporządzającej w/w dokument kryje się pod pojęciem pozyskał, bowiem encyklopedycznie słowo to odnosi się do ludzi – pozyskać poparcie, zaufanie, itd., a nie do rzeczy, zatem czy użyte w protokole oględzin słowo pozyskał oznacza potoczne jego znaczenie oznaczające wejście w posiadanie drewna pochodzącego z wycinki, na co wskazują dalsze zapisy protokołu, szczególnie te dotyczące absurdalnych rozliczeń, czym nie chce Państwa zanudzać

Bezspornym pozostaje fakt, że zapis mówiący o wycięciu przez J. Jurasza 19-tu szt. za

możliwość jego częściowego pozyskania, jest kolejnym poświadczeniem nieprawdy i nie znajduje potwierdzenia w żadnym dokumencie, ani w umowie ani uchwale Rady Gminy Węgierska Górka, która jako jedyny - ustawowo uprawniony organ gminy, ma prawo podejmować decyzje (w formie uchwał), w sprawach rozporządzania majątkiem gminy,

To kolejna manipulacja, działającego wspólnie i w porozumieniu z Jerzym Juraszem urzędnika państwowego B. Kubaszek, w celu krycia prawdy o zawłaszczeniu drewna pochodzącego z wycinki 21 drzew przez J. Jurasza i jego nielegalnej wycince.

Ustalenie ilości drzew faktycznie wyciętych z działki 1090/49, na podstawie protokołu oględzin wymaga nie lada umiejętności i skupienia, bo nie sposób znaleźć w nim jakiejkolwiek logiki i racjonalizmu, czy zachowania minimum zdrowego rozsądku – ale niestety tak jest ze sprawami matactw i oszustw gminnych. 

Jerzy Jurasz - jak sam to potwierdził w protokole z oględzin z dnia 06.05.2013 r. dokonał wycinki 19-tu drzew, aczkolwiek potwierdza również, że sumarycznie zostało wyciętych 25 drzew, co po odliczeniu 5-ciu drzew wyciętych zgodnie z umową           Nr OR.272.185.2012 z dnia 3 grudnia 2012 r., wskazuje, że zostało wyciętych 20-cia drzew, ale z kolei z wniosku wójta gminy i decyzji Starosty Powiatowego w Żywcu  wynika, że dotyczą one 21 szt. drzew topola kanadyjska przewidzianych do wycinki z terenu działki nr 1090/49.

Pytania - ile drzew faktycznie wyciął i ile drewna zawłaszczył Jerzy Jurasz ?

pozostają wciąż bez odpowiedzi, być może wyjaśni to prokuratura.

Całokształt współpracy przedsiębiorcy Jerzego Jurasza z Piotrem Trikiem – wójtem gminy Węgierska Górka, wieńczony jest zawsze tym samy efektem końcowym – startą dla gminy, zyskiem dla Jerzego Jurasza. 

Nie mam nawet cienia wątpliwości, że reprezentujący urząd gminy Węgierska Górka

- Piotr Tyrlik jest odpowiedzialny za niedopełnienie swoich obowiązków i

  przekroczenie uprawnień, w zakresie należytej dbałości o majątek i interes gminy

  Węgierska Górka, w związku z: 

   a/ podpisaniem z J. Juraszem niekorzystnej dla gminy Węgierska Górka umowy

       Nr OR.272.185.2012 z dnia 3 grudnia 2012 r., w sprawie wycinki 5-ciu drzew,

   b/ brakiem nadzoru i kontroli na przebiegiem i odbiorem zadania wynikającego z tej

     umowy, w wyniku czego gmina Węgierska Górka poniosła straty stanowiące

     równowartość wartości masy drewna pochodzącej z wycinki 5-ciu drzew opisanych

     pomnożonej przez wartość drewna w wysokości 120 zł. za 1 m3  - ustaloną przez

     powołana przez wójta gminy komisję - w protokole,

c/ brakiem reakcji na nielegalna wycinkę i zaniechaniem działania - w urzędzie gminy

    WG, do dziś, nie zostało wszczęte postępowanie administracyjne w tej sprawie, nie

    została wydana decyzja wójta gminy, a winny dokonania nielegalnej wycinki nie

    został obciążony kara pieniężna za nielegalną wycinkę 21 drzew,

d/ brakiem reakcji na zawłaszczenie części drewna pochodzącego z wycinki drzew z

    działki nr 1090/49, w wyniku czego:

    gmina Węgierska Górka poniosła straty stanowiące równowartość wartości masy

   drewna pochodzącej z wycinki 21 drzew pomnożonej przez wartość drewna w

    wysokości 120 zł. za 1 m3  - ustaloną przez powołana przez wójta gminy komisję - w

    protokole oględzin,

e/ niedopełnieniem obowiązku wynikającego z art. 304 §1 kk, zgłoszenia przestępstwa

    do Prokuratury lub Policji.

Pisanie o odpowiedzialności kierownika Referatu Inwestycji Komunalnych i Ochrony

Środowiska Urzędu Gminy Węgierska Górka Bogusława Kubaszko, mija się z celem, bowiem od lat ściśle realizuje on zadania i cele wytyczone przez Piotra Tyrlika, a każda niesubordynacja z jego strony, to zbyt poważne zagrożenie dla jego dalszego bytu w gminie, dlatego trudno nawet podejrzewać go o uczciwość w jego działaniu.

Pozostaje jeszcze do wyjaśnienia przez organa ścigania,

- kto (osobowo) z urzędu gminy, poza Bogusławem Kubaszek, uczestniczył w

  przygotowaniu i wdrożeniu mechanizmu wyprowadzenia majątku gminy metodą

  wycinka za drzewo, osłaniającego bezprawne działania prowadzone przez firmę „Jurasz”

  Jerzego Jurasza na majątku gminy Węgierska Górka, zmodernizowaną poprzez

  zapewnienie jej tylko korzyści w postaci dorodnych pni o średniej długości ca 5 m,

  pozostawiając gminie obowiązek uporania się z pozostałą niemal bezwartościową

  częścią drzewa, utylizacją odpadów i uporządkowaniem działki, 

- kto wyraził zgodę na rozliczanie wycinki metodą drewno za wycinkę i czy należało to do

  jego uprawnień i kompetencji, 

- kto wyraził zgodę, na rozliczenia kosztów podcięcia 21 drzew na poziomie 300 zł. od szt.,

  i czy była na tą okoliczność sporządzona umowa,

Mechanizm ten został zaprezentowany w całej okazałości dokonanego przekrętu, w „protokole oględzin”, o czym napisze po zakończeniu postępowania administracyjnego w urzędzie gminy w sprawie nielegalnej wycinki 21 drzew i prokuratorskiego w sprawie licznych przestępstw towarzyszących 3 wycinkom na „Bulwarze”.

                                                                Z poważaniem - gminny rzeźnik Jan Więckowski.

                                       Gminy Węgierska Górka.

Pomnik cz. 4!
Napisał Jan Więckowski   
środa, 31 lipiec 2013

Profesor Jerzy Buzek – jak żywy!

Image

Jeszcze w worku foliowym – każdy wcześniej czy później trafia do niego,

Jeszcze nie odsłoniętytajemniczość wzmaga ciekawość i napięcie,

Jeszcze nie załatwiona legalizacja samowoli budowlanej – PINB już wie jak to załatwić,

Jeszcze nie poświęcony przez bogatego proboszcza – trwa ustalanie wysokość honorarium,

a już oblegany przez turystów i kierowców zainteresowanych rejestracją samochodu.

Zarówno pomnik jak i jego bezpośrednie otoczenie wykonane z gustem i smakiem, natomiast skwer prof. Jerzego Buzka, jako całość to tragiczny obraz  bezguścia i braku smaku – dlatego mam nadzieję, że ta samowola budowlana J. Jurasza

  Image

szybko zniknie ze skweru prof. Jerzego Buzka – tyle szacunku należy się temu Panu.

Apeluje do Rady Gminy, a w szczególności radnych wsi Węgierska Górka i Rady Sołeckiej:

wykażcie choć raz minimum samodzielności w myśleniu i na najbliższej sesji Rady Gminy, podejmijcie uchwałę nakazującą wójtowi podjecie czynności administracyjnych w celu natychmiastowego usunięcia wszystkich reklam ze skweru prof. Jerzego Buzka, to konieczność aby nie profanować postaci uznanej przez Was za mającą historyczne znaczenie dla Węgierskiej Górki, tym bardziej, że reklama jest postawione bez zezwolenia – to osobisty sukces Tyrlika.

Wzywam tow. Tyrlika i Prezesa Metalpolu, miejcie ludzie odrobinę smaku i szacunku dla Profesora, który sam już niestety nie może się bronić, bo by wam powiedział kilka przykrych słów, co myśli o otoczeniu pomnika i wynajmijcie kogoś, kto przynajmniej oczyści to drzewo widoczne na zdjęciu,

 Image

tragiczny obraz powszechnego braku kultury, będący efektem wtórnym braku wrażliwości władz gminy.

A może tak ławeczkę "pod lipą", żeby było gdzie usiąść w zadumie nad tragedią jaka spotkała Odlewnie Żeliwa Węgierska Górka, która On uratował przed likwidacją i wypić „zdrowie” Pana Profesora ?

                                                                                                   JW

 

Blog spełnia swoje zadanie!

Anno domini 2013-08-01 r.

Jeszcze 30 – tego lipca drzewo na skwerze prof. Jerzego Buzka wyglądało jak wyżej, ale po mojej interwencji na blogu:

- natychmiast doprowadzono drzewo do porządku,

- pojawiły się ławeczki a na nich pierwsi turyści,

- a także wycięto uschnięte drzewko na skwerze Jana Pawła II-go.

Teraz jeszcze tylko usuniecie reklamy Jerzego Jurasza, uzupełnienie brakującego żywopłotu, przeniesienie przystanku Busików, na teren PKS, nawiezienie ziemi na pozostała część skweru, zasianie trawy lub wyłożenie gotowymi dywanikami trawy, pomalowanie trawy na zielony kolor i już można zapraszać gości na uroczyste "odfoliowanie" pomnika!

 Image,   Image

Wójcie Tyrlik  – rano zamiast kawy, wejście na blog – to droga do sukcesu na 5-ta kadencję.

                                                                                                            JW

Dziś o godz. 13 –tej prof. Jerzy Buzek został odsłonięty !

  Image,

Wszystko odbyło się jak za dawnych lat.

Byli notable, zasłużona rodzina zasłużonego i społeczeństwo!

Z zakładu „wypędzono” pracowników, którzy nie ukrywali swojego ogromnego zadowolenia z pomnika, martwili się tylko, czy przez to nie zostaną obniżone ich pensje.

Zabrakło purpurataBył bogaty proboszcz, ale zapomniał kropidła i pokropek szlag trafił.

Uroczystości nie zakłócił żaden „element”, a żyjący prof. Jerzy Buzek, podający się za rodzinę pomnikowego prof Jerzego Buska, po odsłonięciu pomnika, popędził do Żywca, gdzie czeka go kolejna impreza na koszt podatnika - wszyscy świetnie się bawią za nasze pieniądze.

Jako społeczeństwo, jesteśmy bogatsi o kolejny pomnik – a historia zaczyna zataczać zaklęty krąg pomników, tylko bohaterowie jakby nieco inni.

Image,

Miejmy nadzieję, że pomimo wszystko całe otoczenie pomnika zostanie doprowadzone do należytego porządku.

 

                                                                                             JW

"Władzy" wszystko wolno - jeszcze!
Napisał Jan Więckowski   
sobota, 27 lipiec 2013

Jeszcze niedawno Polska była określana dzikim krajem, dziś staje się mafią - urzędniczą.

Szanowni Państwo!

Już tylko z rozrzewnieniem możemy wspominać czas aferzystów, „Mira” – Mirosława Drzewieckiego i „Zbycha” – Zbigniewa Chlebowskiego

Image

i innych PO-wskich kanalii, które przy całej złożoności ich fałszywej moralności, trafnie nazywały Polskę „Dzikim Krajem” – mając na względzie tylko własny interes, bo przecież w ich pojmowaniu moralności, ujawnianie afer ludzi ze świecznika władzy - to objaw dzikich zwyczajów, a nie obowiązku, wynikającego z szeroko pojmowanego interesu państwa prawa..

Niestety ten „piękny” czas, kiedy Polska była w okowach aferzystów partyjnych i co mniejszych złodziejaszków i łapówkarzy z administracji państwa - to już historia, a przed nami otwiera się nowa karta cywilizacyjna, a Polska staje się państwem mafijnym, której  podstawowe struktury tworzą w zdecydowanej większości organa państwa, a to powoduje, że z mafią nie ma kto walczyć, a państwo z wolna przestaje funkcjonować.

Zawsze będę wśród i z tymi, którzy myślą o Polsce jak o swojej ojczyźnie i nie bacząc na konsekwencje, będę pisał prawdę i pokazywał wszelkie łajdactwo, niech łajdacy i złodzieje non stop czuja oddech prawdy i sprawiedliwości na swoich żydo - komuno-esbeckich plecach, nawet gdybym za cenę prawdy, musiał opuścić kraj lub ponownie iść do wiezienia.

Szanowni Państwo!

Wybieramy” – to dużo powiedziane, bo społeczeństwo nie chodzi na wybory - władze gminne – wójta i radę gminy – wójta, oby na co dzień dbał o interes gminy i jej mieszkańców, a Radę Gminy, aby reprezentowała nasze interesy i kontrolowała pracę wójta – tyle teoria, a w praktyce, „wybrańcy” bardzo szybko ulegają skundleniu -apanażami, funkcjami itd., wiją swoje indywidualne gminne gniazdka - tuż pod gniazdem orła gminnego i pod jego skrzydłami, bacząc jedynie na to, aby odchody orła nie kalały ich gniazda, a zapominając że sami kalają to gniazdo swoją postawą moralno-etyczną.

Dziś wszystko ma swoja cenę, honor, godność, uczciwość, a nawet wiara i świętość, a jej wysokość zależy od indywidualnych predyspozycji człowieka i choć jest to porażające jak nisko czasem upada człowiek, to jednak szczęściem w nieszczęściu jest, gdy upadek dotyczy tylko jednego człowieka - gorzej, kiedy dotyczy grupy ludzi, np. części lub całości Rady Gminy. 

Klasycznym przykładem kompletnego upadku moralnego i etycznego człowieka jest przewodnicząca Rady Gminy Węgierska Górka Zofia Barcik, która grając przez lata rolę gwiazdy, w bardzo trudnej dla każdego sytuacji, okazała się człowiekiem małym i pazernym na pieniądze, którego nie stać nawet na zwieszenie pełnienia zaszczytnej funkcji „społecznej” (za 1.300 zł miesięcznie), przynajmniej do czasu wyjaśnienia sprawy i oczyszczenia się z prokuratorskich zarzutów – dla mnie taki człowiek, to mniej niż zero.

Sytuacja wygląda o wiele gorzej kiedy upadek moralno-etyczny dotyka grupy ludzi i to jeszcze wybrańców - przedstawicieli społeczności gminny, czyli radnych gminy, którzy kierując się sobie tylko znana logiką, etyką i moralnością, dotychczas nadal nie odwołali jeszcze Zofii Barcik z funkcji przewodniczącej - podejrzanej o przyjęci łapówki nie mniejszej niż 100 tyś zł., to Ich wielki wstyd i hańba.

Ten kołtunizm i zaklinanie rzeczywistości, już niedługo odbije się Radnym czkawką i niewyobrażalnym kacem moralnym i wówczas wstyd będzie ogromny, po którym jedynym honorowym wyjściem będzie, odwołanie wójta gminy, rozwiązanie  rady gminy i poddanie się osądowi społecznemu. 

O tym jacy ludzie trafiają do Rady Gminy i w jakim celu? - można by napisać książkę, a życie od czasu do czasu otwiera puszkę Pandory, (w znaczeniu dosłownym jest to puszka nieszczęść), z której wyskakuje ten i ów „społecznik”, który trafił do rady gminy tylko po to, oby korzystać z przywileju władzy i grabić, czego kolejnym - po naszej Zofii Barcik - przykładem jest Przewodniczący Rady Gminy w Milówce, niejaki Dariusz Kocierz, którego jednak nie chciałbym obrazić porównaniem do Zofii Barcik, bo to po pierwsze nie ta skala bezprawności w działaniu, a co najważniejsze, nie ta postawa etyczno-moralna.

Dariusz Kocierz, pełniąc funkcje przewodniczącego rady gminy w Milówce, jednocześnie prowadził działalność gospodarczą na mieniu gminnym, jako podwykonawca przy w budowie kanalizacji, co jest prawem zabronione, (a w gminie Węgierska Górka jest normalnością), dlatego działając zgodnie z prawem, etyką radnego i zwykłą ludzka uczciwością, grupa Radnych Gminy Milówka, złożyła wniosek o odwołanie Kocierza z funkcji, a sam zainteresowany natychmiast złożył rezygnację – co polecam jako wzór godny naśladowania - przewodniczącej Zofii Barcik i radzie gminy Węgierska Górka, aczkolwiek nie zapominajmy, że Milówkę i Węgierska Górkę dzieli przepaść ustrojowa ( tam już kapitalizm, u nas komunizm w pełnym rozkwicie) i prawna, która nazywa się Tyrlik.

Tej Tyrlikowładzy wszystko wolno !!!

18 lat pełnienia funkcji wójta, metody rządzenia sprawdzone przez geniuszy - Józefa Stalina i Adolfa Hitlera, trwałe - bo budowane przez te lata jak pajęczyna układy partyjne i lokalne powiązania, ściśle dobrana osobowo i mentalnie rada gminy i adwokat Grzybprywatno - państwowe zaplecze prawne – to dzisiejszy tragiczny obraz gminy - wg Tyrlika,

Prawo w gminie Węgierska Górka przestało działać, już co najmniej 10 lat temu, kiedy wokół Tyrlika zaczęły się pojawiać pieniądze na inwestycje gminne, a wraz za nimi „przedsiębiorcy - przyjaciele” typu Harmata - co w przerażającym zakresie pokazała kontrola RIO, niestety zamiana opiekuna z SB, na inna służbę, dawało i nadal daje Tyrlikowi ochronę i dalsze poczucie bezkarności, a bezkarność to nic innego jak zachęta do powiększania bezprawia, które dziś  jest tak bogate, jak sam Tyrlik

Wyobraźcie sobie Państwo, że budujecie dom, lub tylko ogrodzenie domu - bez zezwolenia, czyli popełniacie samowole budowlaną, a „życzliwy” sąsiad zawiadamia o tym fakcie Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Żywcu, co się wówczas dzieje ?, niemal natychmiast rusza bezwzględna machina administracyjna, która wykorzysta każdy artykuł, paragraf, punkt i nawet ustęp, aby wyegzekwować przestrzeganie prawa przez szeregowego obywatela, co w najlepszym wypadku kończy się na karze pieniężnej, a w najgorszym rozbiórką samowoli – bo obywatel, płacący podatki na ogromne pensje urzędników, jest naturalnym wrogiem urzędniczej mafii, a wroga należy zniszczyć.

Całkiem inaczej ma się sprawa jeśli tą samą samowolę budowlaną – czyli budowa ogrodzenie bez zezwolenia popełnia wójt gminy, członek wielkiej i nadmiernie rozmnażającej się „rodziny” urzędników administracji państwa - wówczas zamiast energicznych działań, zaczyna się chocholi taniec,

(taniec chochoła symbolizuje uśpienie, bezwolność, niemożność czynu, marazm – nazwa pochodzi  z Wesela Stanisława Wyspiańskiego)

a wraz z nim niemoc, paraliż i bezsilność, bo w administracji państwa - jak w dobrej mafijnej rodzinie, nie tylko nikt nikomu nie szkodzi, ale wszyscy pomagają jak mogą ukryć przestępstwa białych kołnierzyków, nawet za cenę popełnienia kolejnego przestępstwa - niedopełnienia obowiązków lub poświadczenia nieprawdy.

Jest takie powiedzenie:

 wszelka władza deprawuje człowieka, a władza absolutna deprawuje go absolutnie”,

i nie sposób się nie zgodzić z tezą, że władza jest wielkim złem, bo nie sposób nawet powierzchownie opisać ogromu nie­szczęść, tragedii, cierpienia i upokorzenia,  który władza sprowa­dza na ludzi, to nie jest skala zwykłego wodospadu, to Niagara w zakresie popełnianych przez urzędników przestępstw i aktów niesprawiedliwości dokonywanych na tych co z władzą maja cokolwiek do czynienia, lub co nie daj Boże z nią walczą - przez tych, co władzę sprawują, i rację mieli starożytni Grecy twierdząc, że

                    "dopiero władza ujawnia prawdziwą naturę człowieka". 

Zatem co można powiedzieć o zdeprawowaniu człowieka, który już 18 lat jest przyspawany do stołka wójta, trzyma za mordę już prawie wszystko i prawie wszystkich- wyjątek Więckowski - pilnuje już tylko „swoich interesów”, począwszy do tych najmniejszych, a na Gównianym Związku kończąc, świadom zbliżającego się końca swoich dni niewiele, bo czego nie dotknę w działaniach Tyrlika to smród i bezprawie.

Skala Tyrlikowego bezprawia w Gminie Węgierska Górka poraża - czytając tylko to co opisuję na blogu, a przecież dostęp do wiedzy mam mocno ograniczony i wyłapuje tylko niewielki jego zakres, ale i tak czego nie dotknę, to jedno jest pewne, prawo z całą pewnością zostało naruszone.

Zapytacie Państwo jak to jest możliwe w państwie prawa – bo tak twierdzą politycy?

To poczucie absolutnej bezkarności, wynikające z przyzwolenia jakie mają białe kołnierzyki na poświadczanie nieprawdy, składanie fałszywych zeznań itd. i jest to efekt lokalnych układów prokuratorsko-sądowych, zatem jeżeli bezkarność dla wybrańców, to prawo staje się instrumentem do walki z szeregowym obywatelem, który nie ma szans na wygranie czegokolwiek i gdziekolwiek, bo mafia urzędnicza otacza go zewsząd.

Spytacie, a co na to Rada Gminy – to dobre pytanie, ale co może rada gminy, której morale i etyka pozwala na pełnienie funkcji przewodniczącej osobie pod tak ciężkimi zarzutami jak łapówkarstwo, a nadto większość jest poukładana przez Tyrlika, a to rodzinka pracuje w szkole lub w gminie, a „była” żona w Schronisku Młodzieżowym, albo radny działa w Kole Gospodyń Wiejskich, lub Klubie Sportowym + dieta, i tak radni siedzą cicho jak myszki i unikają pazurków „Kota”, który za „dobre” wynagradza, a za złe każe z całą surowością.

O co z wolnym i samorządowym społeczeństwem ?

U nas w gminie wolność to abstrakcja, a społeczeństwa samorządowego już od dawna niema, są tylko atrapy wolności i samorządności, a proces zamordyzmu rozpoczął się dokładnie wówczas, kiedy Tyrlik zniszczył prężnie działająca pod moim kierownictwem Radę Osiedla XX lecia II RP, bo to było ogromne zagrożenie dla właściciela gminy, a następnym krokiem było sprśwadzenie Rady Sołeckiej do roli wisiorka na klucze Tyrlika, (budżet RS to 22 tyś złotych pozwala na nic – o reszcie sukcesów w sołectwach decyduje Tyrlik), a podsumowaniem było wycięcie w pień opozycji i uzyskanie większościowo oddanej mu Rady Gminy, w której zasiadają tacy radni (obojga płci), którzy modlą się do Tyrlika, a jeden z nich nawet uznał Tyrlika za swojego ojca – żenada i kabaret z demokracji i samorządności, ale jaki wództaka demokracja i samorządność.

Tyrlik, społeczeństwo gminy w całej swojej ogromnej masie ma tam, gdzie społeczeństwo ma jego, a różnica polega na tym, że on czerpie z tego profity, a społeczeństwo płaci.

Wracamy na grunt gminny, czyli kolejne dwa przykłady bezprawia i matactwa wójta.

1. Buzek na wózek!

Pisałem już wiele o skwerku i pomniku prof. Jerzego Buzka, ale znając Tyrlika jak własną pustą kieszeń, byłem pewien, że sposób załatwiania tej sprawy przez niego, nie może być zgodny z prawem, że gdzieś wiedzie droga na skróty, z pominięciem prawa i było tylko kwestia czasu kiedy ujawnię bezprawie

Pisałem o sprowadzeniu Rad Sołeckich do roli wisiorka i można się na mnie obrażać, ale tak właśnie jest w tej sprawie, bo i ile Rada Gminy ustawowo uprawniona jest do decydowania o majątku gminy, to przecież w jej skład wchodzą radni wszystkich wsi, którym wisi to, czy w Węgierskiej Górce postawią i gdzie postawią jeszcze jeden, a może jeszcze dwadzieścia pomników, dlatego w tej sprawie powinno się wypowiedzieć społeczeństwo wsi na terenie której ma stanąć pomnik, a co najmniej w jego imieniu Rada Sołecka – tak ja rozumie samorządność i rolę organu sołeckiego, ale nie w gminie, której właścicielem jest Tyrlik.

Z informacji radnego Sołeckiego wynika, że w sprawie lokalizacji skweru i pomnika prof. Jerzego Buzka, wójt nawet nie spytał o zdanie Rady Sołeckiej – bo i po co?

W związku z powyższym, w dniu 8.07.2013 r., kiedy ruszyły już prace związane z budową pomnika, zapytałem wójta gminy, czy budowa została zgłoszona do Starostwa Powiatowego, czy Starostwo wyraziło zgodę ?itd., ( ważna jest data pisma), i natychmiast, bo już 12.07.2014 r, uzyskałem odpowiedź od wójta gminy Tyrlika, że nie, zatem kolejny raz potwierdza się zasada, że, władza nie musi przestrzegać prawa, bo przecież nie sposób nawet pomyśleć, że człowiek, który na przełomie 2 wieków pełni funkcje wójta, nie zna prawa budowlanego w podstawowym zakresie, nie umie przeczytać i zrozumieć ustawy lub znaleźć informacji w Internecie.

W dniu 17 lipca 2013 r, wystąpiłem do Starostwa Powiatowego i do PINB w Żywcu z wnioskiem o wstrzymanie wszelkich prac, a już 22-go lipca otrzymałem informację, że pismem za dnia 11.07.2013 r. Metalpol dokonał zgłoszenia budowy posagu Profesora Jerzego Buzka, czyli natychmiast po mojej interwencji..

Nie wiem i nie chce wiedzieć co obiecał Tyrlikowi Prezes Metalpolu Pan Marek Podgrodzki, ale jedno jest pewne, budowa tego pomnika jest od samego początku, tzn, od wniosku jaki w tej sprawie wpłynął do gminy, szyta  grubymi nićmi, bo gdyby warunkiem upamiętnienia obywatela były „zasługi” jakie stanęły u podstaw nadania nazwy skwerku i budowy pomnika Pana prof. Jerzego Buzka, to Węgierska Górka posiadała by takich skwerków i pomników kilka tysięcy - jeżeli nie więce

Teraz zobaczcie jak działają organa państwa i jak głęboko w d. ma organa państwa Prezes M. Podgrodzki i Tyrlik.

Bez prawomocnego zgłoszenia, Metalpol od niemal miesiąca buduje pomnik na terenie gminnym,

Image, Image

który w linii prostej oddalony jest od Urzędu Gminy o 50 m, a przedstawiciel państwa prawa, wójt gminy Tyrlik mając świadomość dokonywanej samowoli budowlanej, rżnie głupa, i nie tylko nie dokonuje zgłoszenia samowoli do PINB w Żywcu, to jeszcze na wskutek mojej interwencji, ostrzega Prezesa Metalpolu, który w 3 dni po moim piśmie skierowanym do wójta dokonuje wreszcie zgłoszenia budowy, co niczego nie rozwiązuje i nie uprawnia do prowadzenia robót budowlanych przed terminem jego uprawomocnienia, który minie dopiero po 11 sierpnia 2013 r – a tymczasem trwa festiwal bezprawia pod patronatem UG.

Jak działa Nadzór Budowlany w Żywcu nie będę pisał, bo szkoda słów, teraz będą przeciągać kontrolę w nieskończoność, a po 11-tym sierpnia będą szybko legalizować bezprawie – tak to działa, zatem 1 starcie Tyrlika z obowiązującym prawem –dla Tyrlika.

Potwierdza się założona na wstępie hipoteza, że;

Państwo prawa, uczciwość i prawość, nie mają żadnych szans z mafią urzędnicza.

                            ----------------------------------------------------------

2. Jurasz przed gminę!

Szanowni Państwo!

"Władzy" wszystko wolno!

Na skwerku Pana Profesora Jerzego Buzka, jeszcze nie stoi Jego pomnik, ale już od kilku lat stoi ogromny „pomnik” też Jerzego, ale Jurasza, postawiony ze świeckim „błogosławieństwem” tow. P. Tyrlika, który mając na względzie ogromne zasługi Jurasza dla niego, wyraził zgodę na postawienie wówczas jeszcze na terenie gminnym, bez zezwolenia, ogromnej reklamy, a w ramach „dobrze” od lat układającej się i wzajemnie korzystnej dla Jurasza i Tyrlika, (ale niekorzystnej dla gminy) współpracy, reklama zasilana jest prądem z lampy gminnej, za co Jurasz zaczął płacić gminie dopiero po mojej interwencji.

O owocnej współpracy Tyrlika z Juraszem napisałem już masę artykułów na blogu, a następny będzie za tydzień, o tym jak Tyrlik z Juraszem wycieli 26 drzew gminnych, a przy okazji wycieli kasę gminną, a dziś o tej współpracy w aspekcie budowanego bez zgłoszenia pomnika prof. Jerzego Buzka i stojącego obok nadpomnika J. Jurasza, postawionego również bez wymaganego zgłoszenia, co „właścicielowi gminy” kompletnie nie przeszkadzało i nie przeszkadza – Jurasz to człowiek szczególnej troski Tyrlika..

Nie jestem architektem, ale nie mogę zrozumieć, jak projektant pomnika prof. J. Buzka mógł zgodzić się na pozostawienie na skwerze prof. Jerzego Buzka, obok planowanego pomnika profesora i to w centralnym punkcie działki ogromnej reklamy Jurasza – to nie mieści się w żadnej myślącej głowie, zatem jedynym racjonalnym uzasadnieniem jest narzucony przez właściciela działki warunek pozostawienia tej reklamy.

Obiecuję Państwu, że dowiem się kto jest projektantem tego pomnika i jego otoczenia – co jest jakby oczywiste i wynikające z dotychczasowej współpracy w tym zakresie, ale dowiem się również, czyim pomysłem, a być może warunkiem, było pozostawienie reklamy, jako otoczenia pomnika.

Wydawać by się mogło, że są granice braku smaku, niechlujstwa architektonicznego, układów rządzących gminą we współpracy z biznesem, prywaty, która pozbawiona jest zdrowego rozsądku, ale pozostawienie tej reklamy jest niewyobrażalnym skandalem, którym na najbliższej sesji Rady Gminy powinni zając się radni gminy, a w szczególności radni wsi Węgierska Górka i Rada Sołecka wsi Węgierska Górka.

Macie Państwo kolejny dowód na to co zrobił z gminą Tyrlik, który niezmiennie zachowuje się jakby był właścicielem gminy, realizując wizję swoich interesów, a nie interesów gminy, wizje współpracy z wybranym po roku 2000 J. Juraszem, (następcą wcześniejszego biznesowego przyjaciela wójta - A.Harmaty).

Wstyd pisać, że nie znalazł się ani jeden radny, który zapoznałby się z pismem Prezesa Metalpolu, uzasadniającym chęć i potrzebę budowy pomnika, ani z projektem lokalizacji pomnika i zagospodarowaniem terenu na którym miał stanąć  pomnik. 

Szanowni Radni i Rado Sołecka wsi Węgierska Górka!

Czas zrobić z Tyrlikiem i jego samowolą porządek, bo przecież gmina jest naszą wspólną własnością i wartością, a zwykła przyzwoitość - której Tyrlik nie ma ani za grosz - wymaga aby zapytać społeczność wsi, czy chce mieć obok kamienia poświęconego Janowi Pawłowi II, pomnik nieznanego dzisiaj nikomu prof. Jerzego Buzka.

Nie ma muzeum odlewnictwa, nie ma nawet izby pamięci poświeconej historii Odlewni Żeliwa, ale będzie pomnik konkurujący z Janem Pawłem II-im.

Dziwie się i to bardzo Prezesowi Matalpolu, który za wszelka cenę, nawet śmieszności, nie posiadając zgody buduje pomnik, w otoczeniu którego główne miejsce zajmuje reklama Jurasza, to potwarz dla prof. Jerzego Buzka, a jeżeli dla pamięci i zasług profesora bez znaczenia jest otoczenie w jakim stoi pomnik, to proponuję skorzystać z okazji i albo zabrać pomnik prof. Jerzego Buzka w godne miejsce, lub na najbliższej sesji Rada Gminy Węgierska Górka dokonać zmiany nazwy skweru, na

                          skwer prof. Jerzego Buzka i Jerzego Jurasza”.

Zapytacie co łączy prof. Jerzego Buzka z mechanikiem samochodowym Jerzym Juraszem?

odpowiadam

widoczny na zdjęciu kabel elektryczny,

Image

bo w ramach dobrze układającej się współpracy, żyjący jeszcze Jerzy Jurasz, zezwolił na podłączenie się pod swoją nielegalnie postawiona reklamę oświetlenie pomnika Pana prof., Jerzego Buzka, bo „grunt to prund” i dlatego to dla Jurasza świeczka, a dla Buzka tylko ogarek..

Mam dobrą wiadomość dla Prezesa Metalpolu, Tyrlika i Jurasza, dokonałem zgłoszenia nielegalnej budowy pomnika i reklamy do Starostwa Powiatowego i PINB w Żywcu i jest to wspaniała okazja, aby nie brudząc własnych rąk i nie psując wspaniałej współpracy, obu wymienionych stron z J. Juraszem, ostatecznie pozbyć się reklamy ze skweru prof. J Buzka i przenieść ją przed gminę – to bardzo dobre miejsce, świadczące o otwartości gminy na współprace z biznesem.

Tak trzymać towarzysze i nie martwcie się niczym, bo prawo w Polsce obowiązuje, ale tylko maluczkich i biednych, a to nie wasza półka – wam wszystko wolno!!!.

Miarą wielkości społeczeństwa jest to jak traktuje się biednych a nie bogatych, oraz to czy prawo jest dla wszystkich równe i obowiązujące.

Dziś, jeszcze władzy wszystko wolno – dziś, jeszcze władza jest bezkarna, dziś, jeszcze władza ma wszystko w d. a w szczególności obowiązujące prawo, ale nadchodzi czas rozliczenia wszelkiego draństwa.

                                                                                                          Z poważaniem Jan Więckowski

 

 Warto przeczytać - znalezione w sieci!

Czy władza sama w sobie jest złem?

Przestępstwa i akty niesprawiedliwości dokonane przez tych, co władzę sprawują i tych, co o nią walczą, są niezliczone i rodzą pytania:. 

Czemu władza jest złem?!

Dlaczego wyrażenie "porządna władza" jest odbierane jak coś nie do pomyślenia, niczym "okrągły kwadrat" albo "gorący lód".

Czy na­prawdę władza psuje człowieka, czy może sam człowiek ma niezwykłe skłonności, aby psuć wszystko, czego tylko dotknie?

"Mentalność władzy" pozostaje nieprzerwanie czymś niezrozumiałym, podobnie jak opis wewnętrznych stanów bohaterów i obraz psychologiczny tworzący motywacyjną podbudowę nieludzkiego postępowania rządzących, którzy z niczym nie zmąconym spokojem skazują ludzi na cierpienia i udręki. 

"Wszelka władza deprawuje człowieka, a władza absolutna deprawuje go absolutnie".

Czy zatem naprawdę każdy, kto zyskał władzę, jest podatny na tego rodzaju deprawację?

Czy może tylko niektórzy "wybrańcy"?

Starożytni Grecy byli przekonani, że "to władza ujawnia prawdziwą naturę człowieka".           

Cóż zatem przeszkadza w tym, aby do władzy doszli ludzie naprawdę do­brzy, uczciwi i porządni, którzy, piastu­jąc wysokie godności, ujawniąc swoją istotę - będą urzeczywistniać szlachetne i wspaniałe idee służące szczęściu ludz­kości?

Dopiero niedawno stało się oczywiste, że podstawowe różnice między ludźmi to odmienne nastawienia moralne, które są wrodzone, stąd znane wszystkim powiedzenie:

   „kto się świnią urodził – nie zdechnie skowronkiem”

które w 99 przypadkach na 100 sprawdza się całkowicie.

Arthur Schopenhauer – filozof niemiecki, przedstawiciel pesymizmu w filozofii, stwierdził istnienie wrodzonych "sprężyn" motywu­jących ludzkie postępowanie, wymienia­jąc: "złośliwość", "egoizm", oraz "współ­czucie".

Rosyjski lekarz, ana­tom i pedagog P.F. Leshaft, który przez wiele lat prowadził obserwację dzieci w wieku szkolnym, wyodrębnił tzw. "typy szkolne" nadając im nazwy: "ambitny", "obłudny" i "dobroduszny", z których pierwsze dwa pozbawione są, jak stwier­dził, kryteriów moralnych, a ich dorośleniu nie towarzyszy rozwój przymiotów moral­nych.

"Rano zabiją własnych rodziców, a wieczorem usną snem sprawiedliwego".

Przy wychowaniu poprzez bodźce nega­tywne te trzy podstawowe typy przeradzają się typ "zatwardziałego złośliwca", "noto­rycznego mięczaka" i typ "stłamszony", spośród których jedynie ostatni posiada moralność (która może być wręcz wy­ostrzona, co jest cechą charakterystyczną ludzi na wysokim poziomie rozwoju).                                                       Zdolności intelektualne, emocje, wola i temperament są tylko pochodnymi, a tym, co różni człowieka od zwierzę­cia, jest moralność - twierdzi współcze­sny rosyjski psycholog I. Smirnow, i trudno się z nim nie zgodzić.        

Drapieżni przedstawiciele ludzkości oceniani z moralnego punktu wi­dzenia nie mogą zostać uznani za ludzi, bo ich świat wewnętrzny znacznie różni się od świata ludzi niedrapieżnych i to właśnie oni są tymi, których Hegel nazywał "niepoczytalnymi moral­nie", a Schopenhauer "pozbawionymi świadomości moralnej".                                                      

Drapieżni dysponenci wyższych czyn­ności układu nerwowego, którzy władają mową i intelektem, są skrajnie niebez­pieczni - to wręcz bestie w ludzkiej skórze i dlatego na­leżałoby ich raczej nazywać homonidami - drapieżnymi istotami człowiekowatymi, które, jak wynika z dziejów ludzkości, sprawując władzę, tworzą potworną menażerię możnych tego świa­ta, z fatalnymi dla ludzi skutki ich panowania.( Stalin, Hitler, Mussolini itd.).                          

Jaką groźbę dla ludzi i ich społeczno­ści skrywa dalsza kontynuacja panowania drapieżców i jakie są perspektywy ludz­kości?                                                                                                             

Aby uzyskać odpowiedź na te pyta­nia, należy starannie ocenić niebezpieczeń­stwa związane z istnieniem takiej „władzy” i rzucić światło na najgłębiej ukryte motywy działania i cele ludzi ze świata władzy – co wydaje się niemal niewykonalne..

                                                                                                                                     JW

PS.

 

Idą ciężkie czasy i nadzwyczajne upały - uważajcie na słoneczko, bo granica pomiędzy dobrodziejstwem korzystania z niego a tragicznymi skutkami nieumiejętnego korzystania z niego,  jest bardzo cieniutka i są już pierwsze ofiary.

W samochodzie nie zostawiamy ani ludzi ani zwierząt - 30 minut w temperaturze 90  o C może zakończyć się śmiercią.

pijcie bardzo dużo płynów z minerałami.

Dziękuję wszystkim czytelnikom, licznie odwiedzającym bloga w miesiącu lipcu.

                                                                                                                                                          JW

Śmiecówka już działa!
Napisał Jan Więckowski   
niedziela, 21 lipiec 2013

Ustawa śmieciowa!

Ustawa w gminie Węgierska Górka powoli zaczyna działać i choć trudno jeszcze mówić o pełnym sukcesie, pierwsze oznaki już widać!

Image, Image

Dzięki Bogu, że już coraz mniej śmieci trafia do lasu!

                                                                                                JW

Ustawa śmieciowa to również niedowład władzy gminnej.

Wójcie Tyrlik!!!!

Oto dwa zdjęcia z miejsca gdzie na sezon letni, albo trzeba dać duże pojemniki, albo dwa razy dziennie opróżniać istniejące pojemniki !

Image, Image

W trosce o bezpieczeństwo mieszkańców gminy a w szczególności turystów nie znających tego popularnego i darmowego kompieliska, warto "Pod Kamieniem" zamieścić tablice ostrzegawczą, szczególnie o niebezpieczeństwie "skoków do wody" !!!  

 

Bomba w Sądzie!
Napisał Jan Więckowski   
czwartek, 18 lipiec 2013

Z ostatniej chwili!

Alarm bombowy w sądzie w Żywcu

Znów bomba w Sądzie Rejonowym w Żywcu!

To już kolejna bomba w SR w Żywcu, szczegółów jeszcze nie znam, jak się dowiem to poinformuję czytelników.

Dziś ok. godz. 9.45 służby ratownicze udały się do żywieckiego sądu, do którego wpłynęło zgłoszenie o podłożeniu ładunku wybuchowego.

 

Ktoś wyraźnie nie lubi tego sąduja też, ale szkoda ludzi.

                                                                                                         JW

Profesorski Pomnik - cz. 3.
Napisał Jan Więckowski   
wtorek, 16 lipiec 2013

Szanowni Państwo!

Od kilku dni, zadaje sobie pytania, które dziś przedstawię czytelnikom Bloga:

- o co tak naprawdę chodzi w sprawie skweru i pomnika dla Pana prof. Jerzego Buzka ?

- kto ma być upamiętniony na skwerze Pana prof. Jerzego Buzka?

- czy dojdzie do profanacji pamięci historycznej o Panu prof. Jerzym Buzku?

W normalnej gminie, gdzie rządzi Rada Gminy, na czele której stoi czysty jak łza przewodniczący, której naczelnym zadaniem jest troska o interes społeczny i estetykę gminy, a tym bardziej w gminie szczycącej się mianem turystycznej, wójt gminy - zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym - jest tylko pracownikiem w roli zarządcy i wykonawcą uchwał i wytyczonych przez RG kierunków i celów w gminie, a normalność jest efektem przestrzegania prawa i realizacji wytyczonych celów. 

Tak jest w normalnej gminie, ale przecież nie rozmarzajmy się, zejdźmy na ziemię i stańmy twardo na gruncie – niestety żyjemy w gminie Węgierska Górka, gdzie interes Tyrlika i ludzi z jego otoczenia biznesowego, jest najważniejszy, a niemal wszystko jest podporządkowane jego wizji gminy, w której interes społeczny jest na drugim planie.

Są sprawy, gdzie nie ma miejsca na żadne kalkulacje, a intencje winny być czyste jak łza i do nich należy sprawa nadania imienia Pana prof. Jerzego Buzka skwerkowi gminnemu, na którym miał stanąć – bo nie ma pewności czy stanie – pomnik Pana prof. Jerzego Buzka.

Nie byłem, nie jestem i nie będę fanem koncepcji, ani skweru, ani pomnika na wskazanym przez Tyrlika terenie, czemu dałem wyraz i co uzasadniłem na blogu w dwóch poprzednich artykułach, uznając, że właściwym miejscem dla Pana prof. Jerzego Buzka, z całym szacunkiem dla Niego, jest teren zakładu Metalpol - przed budynkiem administracyjnym i powiem nieskromnie, że miałem w 100% rację, choć moja racja nie wynika z mojej logiki, a jest efektem działań, jakie przy realizacji pomysłu wdrożył Tyrlik

Pomnik, wbrew temu co Państwo dziś sądzicie, zlokalizowany we wskazanym przez Tyrlika miejscu, będzie wyrazem gminnego zaprzaństwa i kołtuńskiej postawy wójta, który wykorzystując większościowo wiernopoddańcza sobie Radę Gminy, prowadzi dziwną i niezrozumiałą dla mnie „politykę”, a raczej gierki typu:

- dla każdego, coś miłegoto wersja społeczna, lub

- Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarekto wersja religijna, lub

- każdemu według zasługto wersja polityczna, (z czasów bliskich sercu Tyrlika),  

co w efekcie powoduje, ze to co ma być ważne, jest ważne tylko pozornie, a interesy grupy trzymającej władze skupionej wokół Tyrlika i tak są jak zawsze najważniejsze.

Napisze wprost, gdybym był Prezesem „Metalpolu”, człowiekiem, który działa z czystych pobudek, w interesie upamiętnienia - bez cienia wątpliwości – wielce zasłużonego dla zakładu Pana prof. Jerzego Buzka, to nigdy by się nie zgodził na taką lokalizacje ani skweru, a tym bardziej pomnika, jaką rozpoczął realizować Metalpol.

Oto zdjęcia, dowód a nie fikcja literacka;

Zdjęcie 1 to lokalizacji pomnika Pana Prof. Jerzego Buzka na skwerze Jerzego Buzka:

Zdjęcie 2. to reklama Jerzego Jurasza na skwerze Pana prof. Jerzego Buzka

Image, Image,

Spójrzcie jeszcze raz na zdjęcia a zobaczycie, że w bezpośredniej konfrontacji „zasług” dla Tyrlika, pomnik prof. Jerzego Buzka, przegrywa z „pomnikiem” mechanika samochodowego i „patrona” gminy Jerzego Jurasza - jakim jest reklama Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów i o dziwo najwyraźniej pomnik Buzka schodzi na drugi plan skweru poświęconego prof. Jerzemu Buzkowi, co przeczy jakiejkolwiek logice tego przedsięwzięcia, jest tylko jedno ale -,Jurasz jeszcze żyje i jest jeszcze bardzo przydatny, a Pan prof. Jerzy Buzek, niestety już od paru lat nie żyje, więc pożytku już z Niego ani za przysłowiowy grosz..

Napisze to tak czytelnie, jak zawsze jasno i wyraźnie wyrażam swoje poglądy – to nie chodzi tylko o reklamę Jurasza – choć ona razi ogromem budowli, ale jakąkolwiek reklamę na terenie skweru prof. Jerzego Buzka, bo będzie to rażąca profanacja postaci upamiętniającej określona wartość historyczną i wielka kompromitacja dla pomysłodawców, decydentów i wykonawców tego pomysłu.

Dlatego:

Apeluje do zainteresowanych:

Prezesa Zarządu „Metalpolu”,

Radnych wsi Węgierska Górka,

Rady Gminy Węgierska Górka,

nie ośmieszajcie się, wykażcie Państwo resztki dobrego gustu i smaku, natychmiast zmieniając lokalizacje pomnika i przenosząc go w centralne miejsce skweru - zarazem likwidując wszystkie reklamy z terenu skweru poświęconemu Panu prof. Jerzemu Buzkowi.

Wójcie Tyrlik, nie można wiecznie stać w rozkroku i czekać, bo interes opadnie, trzeba zdać się na mądrość zbiorową, skonsultować sprawę ze społeczeństwem, potem jeszcze raz wszystko przemyśleć w gronie rajców i ostatecznie zdecydować:

- czy chcemy pomnikiem upamiętnić postać prof. Jerzego Buzka, na skwerze nazwanym

  jego imieniem i w ten sposób stworzyć spójne tematycznie miejsce pamięci historycznej,

- czy chcemy zachować ku pamięci potomnych obraz dzisiejszego polskiego dzikiego

  kapitalizmu z otaczającymi nas zewsząd reklamami, swym ogromem przytłaczającymi

  walory i atrakcyjność gminy turystycznej i wówczas nadajmy temu skrawkowi ziemi imię

  skwer polskiego dzikiego biznesu”, z już stojącym pomnikiem Jurasza,

bo estetycznie i historycznie pogodzić tego nie sposób.

To piramidalna bzdura i absurdalna decyzja – nie wiem kogo – aby pomnik prof. Jerzego Buzka ulokować na drugim planie, upchać w głębi pod drzewami, w rogu jeszcze nie poświęconego mu skweru, którego centralną budowla jest reklama Jurasza, co poza brakiem gustu i smaku, świadczy o braku zrozumienia idei upamiętniania kogokolwiek i czegokolwiek, powodując śmieszności i kompromitacje wszystkich uczestników tego projektu.

Panie Prezesie „Metalpolu”, przyznanie się do niepowodzenia lub porażki jest bardzo trudne (i piszę to bez ironii), wymaga to dużej odwagi, kultury osobistej, obiektywizmu i dystansu do tego co się robi, dlatego do Pana – człowieka interesu a jednoczesnie wysokiej kultury osobistej zwracam się historycznymi dla Polaków słowami, których źródłem jest Sienkiewiczowski Potop: :

Kończ Waść!  Wstydu oszczędź.

Zabierz Pan ten pomnik, bo

miejsca Ci u Was (w Metalpolu) dostatek a i poszanowanie dla pomnika Pana Prof. Jerzego Buzka gwarantowane - bo to był naprawdę Pan.

Aby uzmysłowić wszystkim zainteresowanym, jaką gafę popełniacie, zastanówcie się, czy ktokolwiek z Was, nawet ateista czy komunista, a nawet dwa w jednym, wyraziłby zgodę na zamieszczenie reklam na terenie skweru Jana Pawła II i nie chodzi o to który a nich jest ważniejszy, tylko o szacunek dla każdego z Nich, bo albo się go ma, albo się go nie ma, a dopiero w drugiej kolejności, ewentualnie według zasług.

Czy widzieliście Państwo w Polsce choć jeden pomnik zasłużonego człowieka w otoczeniu reklam, straganów itd.,?

Wójcie Tyrlik, czy nie czas po 18-tu latach rządzenia gmina zrozumieć że architektura to nauka ścisła, a architektura środowiskowa to połączenie sztuki z pięknem, a ekonomia socjalistyczna to nawet nie nauka, tylko metoda ogłupiania ludzi, więc „daj se pan w reszcie spokój” z pomysłami i decyzjami , które są świadectwem nie tylko niewiedzy, ale przede wszystkim dowodem kompletnego bezgustowia – resztę o pomyśle „pomnika w chaszczach” powie panu, pan mgr inż. arch. Maciej Wiewióra - świetny architekt, pod warunkiem, że się Mu nie  "pomaga"..

Jak i gdzie postawić pomnik i gustownie wkomponować go w całość przestrzeni publicznej przeznaczonej dla Niego aby wzbudzał zachwyt, a nie szpecił ?

Jest taka stara i słuszna zasada, "szewc niech naprawia buty" - „albo robi się coś dobrze, albo lepiej nie robić nic”, lub powiedzenie, „jak nie potrafisz nie pchaj się na afisz”, wszystkie pasują jak ulał do sprawy lokalizacji pomnika, tym bardziej, że zgoda na nadanie nazwy skwerowi i postawienie pomnika dla upamiętnienia Pana prof. Jerzego Buzka, była wspaniałą okazją do transakcji wiązanej z Metalpolem, polegającej na realizacji tego pomysłu zgodnie z całościowym projektem zagospodarowania działki, opracowanym przez architektów, w którym jak sadzę, byłoby miejsce tylko na oświetlenie uliczne, ale w innym niż teraz miejscu i doświetlenie pomnika, ale o tym mogą pomyśleć tylko ludzie wyczuleni na piękno i smak małej architektury w małej przestrzeni.

A przy okazji, jedno zdanie na temat „pomnika” papieskiego, a raczej jego otoczenia, bo choć mam świadomość, że to już dawno przebrzmiały temat, który był aktem rozpaczy przedwyborczej, ale jak już się coś robi i jest, to trzeba potem o to dbać, tym bardziej, kiedy jest obelisk jest bardzo skromny, jak na honorowego obywatela gminy Węgierska Górka, papieża Polaka, błogosławionego a niebawem świętego Jana Pawła II, którego od CPN-u, oddzielają pospolite świerki i to nie jest pretensja, ale w części uschnięte i w całości nie pielęgnowane - a to znowu sprawa gustu i smaku, a nie polityki.

 

Pozostaje jeszcze jeden, ale być może najważniejszy problem, to kwestia legalności całego przedsięwzięcia, bo jak wynika z przepisów prawa budowlanego, budowa pomnika wymaga zezwolenia, a jak wynika z otrzymanej od Tyrlika informacji publicznej, urząd gminy o taką zgodę nie występował, a czy „Metalpol” uzyskał z gminy oświadczenie o prawie do wykorzystania działki gminnej na cele inwestycyjne i czy sam wystąpił o zgodę i ją uzyskał – tego jeszcze nie wiem, ale się dowiem i wówczas poinformuję państwa w kolejny artykule poświęconym temu tematowi.

Pan Profesor Jerzy Buzek, będzie jeszcze długo i szczęsliwie "żył" na stronach  bloga Naszagorka, dzięki bezprawiu.i nieudacznikom pozbawionym gustu - takim jak Tyrlik

                           +++++++++++++++++++++++++++++++++

Dywagacje "pijanego" opozycjonisty, na temat przyszłych pomników w gminie Węgierska Górka.

Zastanawia mnie lokalizacja pomnika Pana prof. Jerzego Buzka, która wskazuje że w zamyśle naszego wójta, być może centralne miejsce na skwerze zostawił dla siebie, bo jeżeli stawia się na terenie gminnym pomnik dla człowieka, który poza niewątpliwymi zasługami dla zakładu, zasłużył się tym, że był rok radnym (1923-1924) a dwa lata (1925-1927) wójtem gminy Cięcina, to nie może zabraknąć miejsca na pomniki dla bardziej od Niego zasłużonych dla gminy Węgierska Górka, a lista jest duga, począwszy od Pana Leona Figury,  poprzez Tyrlika a na Barcik  i Jamrozowiczu kończąc, że tylko wspomnę naszą kochaną Panią Marię Kocoń, która co prawda nie obnosi się ze swoimi zasługami, ale je po prostu ma.

Pozostawiając czasowo reklamę Jurasza w centralnym miejsce skweru, Tyrlik myśląc o sobie, zachował to miejsce dla wójta bardziej zasłużonego dla gminy niż wójt - prof. Jerzy Buzek, czyli dla siebie, tym bardziej, że już niedługo, kolejne pokolenia Polaków, będą znów czciły komunizm w wersji lajtowej i reprezentantów tego nurtu politycznego, w którym Tyrlik czuje się jak ryba w wodzie i ma ogromne zasługi nie tylko organizacyjne, ale również SB-eckie.

Już widzę oczami wyobraźni, ogromny pomnik Tow. Piotra Tyrlika, być może sanatora lub posła VI PR, w centralnym punkcie skweru Pana prof. Jerzego Buzka, postawiony jeszcze za życia jego i radnych z komitetu wyborczego Nasza Gmina, jako dowód wiecznej wdzięczności społeczeństwa gminy za 40 letnie piastowanie funkcji wójta gminy i spłodzenie potomka, który obejmie po nim schedę, którego prawą nogę będzie tworzył pomniczek radnego Pana Leona Figury, błagającego wodza o wybaczenie za grzech pychy, a lewą nogę pomnik zawsze zadowolonej z siebie i swoich dokonań radnej Pani Urszuli Loranc.

Pomnik wodza, zewsząd będą otaczać, w wielkości proporcjonalnej do zasług dla Tyrlika pomniki, pozostałych najbardziej zasłużonych radnych obojga płci, a w widocznym tle pomnika wodza, ku przestrodze społeczeństwa, zostanie umieszczona karykatura postaci najkrócej pełniącego funkcje radnego gminy i znanej kanalii gminnej - Jana Więckowskiego – na kolanach, w kajdanach i za kratami więziennymi, ku wiecznej pamięci, przestrodze i jako dowód na istniejącą w pierwszych latach 21 wieku – czyli w przeszłości - opozycję wobec Tyrlika, a wszystko to ku pokrzepieniu serc marzycieli o wolności.

Można się śmiać i żartować, ale jak się popatrzy na to wszystko na trzeźwo, to obraz skundlenia władzy i zdziczenia obyczajów jest porażający, dlatego dbam o swój permanentny stan nietrzeźwości.

Trzymajcie się zdrowo, pijcie regularnie i dużo – wody niegazowanej!                                                                

                                                              Z poważaniem Jan Więckowski

 

Pozdrawiam wszystkich na blogu i dziękuję za odwiedziny o godz. 10.16

                                             

 

Krok od tragedii!
Napisał Jan Więckowski   
czwartek, 11 lipiec 2013

Szanowni Państwo!

Ostatni artykuł dotyczący bezpieczeństwa w aspekcie obietnic wyborczych Tyrlika, odbił się szerokim echem, a czytelnicy bloga podnieśli cały szereg problemów, ważnych dla ich szeroko pojmowanego bezpieczeństwa.

Otrzymałem kilka listów, tym razem nawet podpisanych przez autorówgratuluję odwagi, w których zwracają oni uwagę na różne sprawy związane z bezpieczeństwem, np.: brak zadaszeń na przystankach – o czym pisałem w aspekcie przystanku dla Busików obok skweru Jana Pawła II - wskazując że w gminie turystycznej nie ma również zadaszenia na innych przystankach a mieszkańcy i turyści mokną w oczekiwaniu na transport.

Szczególnie zainteresowała mnie sprawa bezpieczeństwa dzieci kąpiących się pod wodospadem jazu, który skłonił mnie do napisania listu otwartego do wójta gminy Piotra Tyrlika, bowiem w pełni się z nimi zgadzam - tak być dalej nie może. 

Oto jak wygląda od lat  jaz, gdzie śmierć zagląda w oczy każdego kto tam się wybiera!!!!!

Image

                                                           List otwarty

                                       do wójta gminy Węgierska Górka Piotra Tyrlika

                                     a w szczególności  Radnych wsi Węgierska Górka

w sprawie zagrożenia bezpieczeństwa dzieci i estetyki otoczenia bulwaru, co związane jest  z tragicznym stanem technicznym Jazu i brakiem od wielu lat, jakiejkolwiek reakcji władzy gminnej.

Wielokrotnie problem porażającego stanu technicznego budowli jaz na Sole, był treścią artykułów na blogu, a tym razem zwrócili się do mnie z prośbą o tą interwencję mieszkańcy wsi Węgierska Górka, których dzieci pomimo widniejącego zakazu, (oni go nawet nie czytają, bo wisi w chmurach), korzystają z kąpieli pod spadająca z jazu wodą, co może zakończyć się tragedia, w wypadku wciągnięcia dziecka po zrujnowana płytę betonowa, lub nabicia się na wystające zewsząd metalowe pręty.

Zwracam się do:

- „gospodarza” terenu, na którym ma miejsce tak tragiczny stan techniczny budowli,

   bezpośrednio zagrażający życiu dzieci, aby podjął wszelkie przewidziane prawem

   działania w celu wyegzekwowania od właścicieli Jazu nakazanego już dwukrotnie przez

   Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego – remontu budowli jaz, oraz niezbędnych

    interwencji w tym organie,

 

- do wójta gminy turystycznej, w której odwiedzający nasza gminę turyści nie mogą wyjść z

   podziwu i zrozumieć, dlaczego największą atrakcją turystyczna bulwaru, jest

   zdewastowany jaz i jego otoczenie, a „gospodarz” udaje że go to nie dotyczy,

 

- do Piotra Tyrlika, który jako wójta gminy, bezpośrednio przyczynił się do obecnego

   tragicznego pod względem technicznym i estetycznym stanu budowli jaz i całego

   obiektu jazu, występując 24 lipca 2001 r., z wnioskiem  do Starostwa Powiatowego w

   Żywcu o odwirowanie jazu, co nie wynikało z zagrożenia bezpieczeństwa budowli, tylko z

   potrzeby dorwania się do żwiru, na remont dróg gminnych „Do Kopca” i Bukowina”

 

- gospodarza terenu, aby zgodnie ze swoją wcześniejsza decyzją z 2001 r, wreszcie

  doprowadził do likwidacji kolejnej ozdoby gminy turystycznej, jaką jest hałda żwiru

   będącego własnością RZGW i druga hałda mniejsza będąca w dyspozycji urzędu gminy

   obie położone na prywatnych działkach obok ul Czarkowskiego, których nieformalnym

   „zarządca” jest właściciel działek Jerzy Jurasz, a które w zastraszającym tempie, na ogół 

   w godzinach późno wieczornych giną, pomimo, że nie ma zgody na sprzedaż żwiru

   zalegającego na nich.

Image, Image

         Image

Jest to już ostatni czas, aby za niewyobrażalne dla przeciętnego mieszkańca gminy pieniądze, jakie wójt pobiera z naszych podatków, odłożyć na półkę szkodzące gminie i społeczeństwu gminy układy z właścicielami jazu, a w szczególności z Jerzym Juraszem i działać w interesie społecznym.

Informuje, że podejmę wszelkie prawem dozwolone działania, aby przerwać zmowę milczenia wokół żwiru, paraliż władzy gminnej i WINB w Katowicach we wszelkich sprawach związanych ze szkodliwą dla społeczeństwa, środowiska i prestiżu władzy gminnej działalnością  Jerzego Jurasza – bo czas szkodliwych dla gminy i społeczeństwa układów w gminie dobiega końca, a Polska już niebawem będzie się „oczyszczała” z wszelkiego zła jakie jest owocem Waszego działania.

Właściciele jazu, wyciągnęli już taką ilość żwiru z cofki jazu i skasowali taką ilość pieniędzy ze sprzedaży tego żwiru, że nakazany już dwukrotnie przez władze budowlane remont, powinien być wykonany w formie nowej budowli, a co mamywielki wstyd.

Trzeba nie mieć resztek wstydu i mieć  ogrom pogardy dla prawa, aby będąc wójtem gminy na wyrost zwanej  turystyczną, przez tyle lat tolerować taki stan zarówno w otoczeniu bulwaru, (są tam jeszcze oprócz jazu, historyczne wzgórza Jurasza), jak i w otoczeniu Żabniczki i udawać, że nie ma sprawy – ale nie ma się co dziwić, bo jaka władza, taki porządek, a władza uwikłana w układy z biznesem, nie jest w stanie nic zrobić, bo po prostu jest uwikłana i strach ją paraliżuje.

Niech Wam się nie wydaje, że społeczeństwo jest tak zastraszone i ogłupione, że nie odważy się pokazać wam czerwonej kartki przy kolejnych wyborach, to już nie ten czas, kiedy źródłem  propagandy sukcesu były Nowiny z Gminy, dziś powszechnie dostępnym źródłem prawdy jest niezależny od jakiejkolwiek władzy blog „Naszagorka”.

                                                          Z poważaniem Jan Więckowski.

                 +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Tragedia 1.

Dla polskiego prokuratora swastyka, jest symbolem szczęścia.

                                

 

Prokurator: "Swastyka to symbol szczęścia w Azji".

Matoł ?, debil? a może tylko niepoczytalny -bo innego określenia nie ma na „wykształconego” i utrzymywanego za pieniądze polskiego podatnika prokuratora, który nie dość ze nie zna historii Polski i okrucieństw nazizmu niemieckiego, gdzie swastyka pełniła role znaku firmowego, (co można mu wybaczyć, bo to tylko niedouczony prokurator jakich wiele), na domiar złego, nie wie, że Białystok nie leży na kontynencie w Azjatyckim.

Tacy ludzie reprezentują elitarne organa ścigania w wolnej Polsce!

To dopiero po nagłośnieniu sprawy przez media, prokuratura okręgowa decyzję o odmowie wszczęcia uznała za błędną, a tezę, że swastyka niekoniecznie musi być kojarzona z ustrojem faszystowskim, za "zdecydowanie nieprawdziwą" w polskich realiach historycznych i społecznych.

Rodzą się pytania:

Czy taki prokurator ma w ogóle mózg?

Czy prokurator może być niezależny od rozumu?

Czy ukończenie studiów prawniczych, nie powinno poprzedzać ukończenie szkoły podstawowej?

Jak długo jeszcze święte krowy ukryte za immunitetem, będą robiły co zechcą, będą opluwały pamięć milionów polaków, którzy oddali swoje życie w walce z faszyzmem?

To nie ewenement lub przypadek, bo takich spraw z okresu od 20 maja do 26 czerwca, zakończonych odmową wszczęcia postępowania lub umorzeniem jest ponad 30-ci w tej prokuraturze, a prawie wszystkie zawiadomienia złożył białostocki Teatr Przyrzecze, który poprzez stronę internetową prowadzi akcję "Zamaluj zło" - gdzie można anonimowo zgłaszać miejsca z namalowanymi symbolami faszystowskimi lub hasłami nawołującymi do nienawiści na tle narodowościowym i rasowym.

Jest również wniosek o odwołanie szefa Prokuratury Rejonowej Białystok-Północ, który odmówił wszczęcia śledztwa w sprawie swastyki namalowanej na murze i mam nadzieję, że tacy prokuratorzy powinni za zawsze opuścić szeregi polskich organów ścigania.                                                             

Takich przykładów są tysiące, bo tak nieprofesjonalnie działają prokuratury w Polsce, a Sądy Rzeczypospolitej Polskiej, bardzo często w postępowaniach zażaleniowych  uwiarygodniają takie decyzje prokuratorów.

Prokurator Generalny A. Seremet: "Brak rozumu", Będzie kara! 

                                                                                  Zebrał JW

 Czy Hitler miał rację!

     Image

                           +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

 Tragedia 2.

„Krucjata Młodych” - wyklucza Agnieszkę Radwańską z grona ambasadorów akcji

Krucjata Młodych odcina się od niemoralnego postępowania pani Agnieszki Radwańskiej i tym samym wyklucza ją z grona ambasadorów akcji "Nie wstydzę się Jezusa". Pragniemy podkreślić, że w akcji wzięło udział ponad milion osób - wśród nich liczni sportowcy i artyści. Jesteśmy przekonani, że przytłaczająca większość z nich poważnie traktuje własną deklarację o przywiązaniu do Wiary Katolickiej i jej zasad – tyle suchy komunikat Krucjaty.

Czym Krucjacie naraziła się Agnieszka Radwańska ?

Czy Jezus przestał kochać Agnieszkę Radwańska, bo zgodziła się pokazać Jego dzieło?

Czym jest Krucjata Młodych?

Szanowni Państwo!

To porażające, kiedy w 21 wieku, grupa młodych ludzi z wypranymi mózgami i nazwą organizacji budząca przerażenie, wyklucza ze swego grona, piękną polska kobietę, sięgającą szczytów międzynarodowego zainteresowania ludzi na całym świecie, ambasadorkę Polski, tylko dlatego, że zdecydowała się na sesję rozbieraną, która i powiem to szczerze, dopiero pokazała czym jest piękno kobiecego ciała, potwornie maltretowanego na kortach tenisowych.

Jeżeli to jest powód do wykluczenia pani Agnieszki Radwańskiej z „Krucjaty”, to cieszę się, bo to oznacza, ze Krucjata idzie w dobrym kierunku – samozagłady, a młodym ludziom z tej organizacji polecam wycieczkę do Rzymu i udanie się do Kaplicy Sykstyńskiej, gdzie piękno ludzkiego ciała stworzone na obraz i podobieństwo Boga, otworzy im szeroko nie tylko oczy, ale przede wszystkim serca na innych

Czy Jezus przestał kochać Agnieszkę Radwańska, bo zgodziła się pokazać Jego niemal doskonałe dzieło?

Image, Image

Jestem pewien, ze w przeciwieństwie do kołtuństwa  jaki reprezentuje Krucjata, Jezus kocha nie tylko Radwańską, ale wszystkich i za wszystko i na tym polega różnica miedzy bezgraniczną i bezwarunkową miłością Boga a selektywną i ułomną miłością ludzi – głownie tych stworzonych tylko na obraz i tylko na podobieństwo do Boga.

Czyim dziełem są ludzie, ubrani w fałszywą moralność, pod sztandarem Krucjaty, którzy zaczęli dzieło szerzenia moralności katolickiej od handlowania breloczkami, jako znakiem rozpoznawczym organizacji – pewnie też dziełem Boga, tyle tylko, ze stworzonym pod koniec tygodnia, kiedy Bóg był już naprawdę zmęczony ogromem pracy twórczej.

Czy coś, co w nazwie ma Krucjata, może nieść jakie pozytywne przesłanie?

Krucjata (łac. crux, krzyż) – to określenie dla religijnie sankcjonowanych wypraw zbrojnych w średniowieczu, podejmowanych przez państwa i rycerstwo głównie katolickiej Europy. Wojny te były prowadzone przede wszystkim przeciw muzułmanom, ale także przeciw poganom, chrześcijańskim heretykom, a czasami nawet przeciw samym katolikom. Choć powody tych wojen były w dużym stopniu religijne, to mieszały się one również z czynnikami politycznymi i ekonomicznymi. Krucjaty ogłaszane były głównie przez papieży, jednak czasami również przez innych władców, wspieranych przez papiestwo.

Dziś, jak widać krucjaty może organizować każdy, kto chce i to jest obraz rodzącej się wolności, natomiast nie wiem i nie chce wiedzieć, czy tacy ludzie mogą i kochają Jezusa.

A co Pisza o sobie Krucjatowicze, którzy zachęcają do walki ze wstydem?:

Chcemy obudzić sumienia Polaków. Młodych i dojrzałych. Stań do walki z samym sobą, ze wstydem i obojętnością. Opowiedz się za Jezusem i nakłoń innych do wyznania wiary.

Zainwestuj w misję zdobywania młodych dusz dla Jezusa!

 Daj świadectwo: 
 
zamów brelok!!!

Jeżeli świadectwem wiary jest breloczek,  to mamy problem wiary, a nie problem czy Jezus kocha gołą Panią Agnieszkę Radwańską. 

 mt1033

Z cała pewnością Agnieszka wygrała ze wstydem, pokazując piękno swojego ciała i dzieło Boga, a Jezus przez to nie przestał ją kochać.

Z cała pewnością przestali Ją kochać, mali i obdarci z miłości do bliźniego ludzie – czy ich kocha Jezus ? – pewnie tak, bo Jezus – w przeciwieństwie do nich - kocha wszystkich, nawet swoich prześladowców.

Być może jest to jednak dobra decyzja Krucjaty, która spowoduj, ze znani i lubiani, którzy bezspornie maja wpływ na opinie publiczna, zastanowią się bardzo poważnie zanim zadeklarują swoje członkostwo w czymkolwiek, łącznie z partiami politycznymi.

Pani Agnieszce Radwańskiej życzmy dużo zdrowia i wielu sukcesów na kortach, ku pokrzepieniu serc kochających Jezusa Polaków - tych z Krucjaty również..

                                                                                      JW

 

Sprawdzam cz.3.
Napisał Jan Więckowski   
sobota, 06 lipiec 2013
Szanowni Państwo!!!

Dziś sprawdzam obietnice wyborcze Tyrlika, w temacie „Bezpieczeństwo”:

Bezpieczny dom, szkoła, ulica”,

zatem, na wstępie poznajmy, co miał dla nas w „ofercie” wyborczej kandydat na wójta gminy Węgierska Górka Piotr Tyrlik i jego Komitet Wyborczy Nasza Gmina:

- zero tolerancji dla przestępców oraz ludzi sprzedającym nieletnim alkohol i papierosy;

- oddziaływanie na bezpieczeństwo mieszkańców i turystów poprzez rozbudowę w

  gminie Węgierska Górka – 24 godzinnego monitoringu;

- zwiększenie ilości patroli policyjnych, szczególnie w okresie natężenia ruchu

  turystycznego;

- udzielanie wsparcia poprzez zakup niezbędnego sprzętu dla: policji, OSP i Straży

  Granicznej:              

- zwiększenie bezpieczeństwa pieszych, w tym korzystających z ciągów drogowych

  poprzez budowę i modernizacje chodników dla pieszych i oznakowanie przejść dla

  pieszych oraz eliminację zagrożeń wynikających z zachowania osób kierujących

  pojazdami;

- powołanie straży miejskiej.

Ten selektywnie dobrany i oddziałowujący na wyobraźnie czytelnika zestaw pustych haseł, z ogólnej oferty Tyrlikadla każdego coś miłego” – na pierwszy rzut oka poraża determinacją i musi budzić (jak mawia młodzież) wielki szacun dla „stwórcy” wizji tak bezpiecznej gminy a jaka jest prawda o realizacji programu? 

Przystępując do sprawdzania realizacji tej części programu wyborczego Tyrlika i Komitetu Wyborczego Nasza Gmina, przez kilka dni zastanawiałem się, jak „złapać jeża” – bo to co zawiera ten punkt programu wyborczego Tyrlika, jest gorsze od jeża naszpikowanego kolcami, innymi słowy, jak zakwalifikować formę i treść obietnic wyborczych złożonych w trakcie kampanii wyborczej i przyznam się Państwu, że miałem z tym ogromny problem.

Niestety nie miałem pojęcia o skrzętnie ukrywanych przed opinią publiczna zdolnościach artystycznych Tyrlika, które odkryłem dopiero analizując jego program wyborczy i wówczas okazało się, że nasz kandydat na wójta, w okresie tokowania przed wyborcami, ujawnił się jako wysokiej, jeżeli nie najwyższej klasy kabareciarz.

Program wyborczy Tyrlika Anno domini 2010 r., to wersja kabaretowa, tym zabawniejsza, że teksty do niego zostały w dużej części zapożyczone z programu wyborczego Antoniego, nie świętego, ale Szlagora, który kandydował na burmistrza miasta Żywca i kompletnie bezmyślnie przepisane do programu wyborczego kandydata na wójta gminy Węgierska Górka Piotra Tyrlika

Oby wprowadzić czytelników w dobry – kabaretowy nastrój, zacznę od ostatniego punktu programu bezpieczeństwa w gminie Węgierska Górka - wg kandydata na wójta gminy Tyrlika - który po 4-rech kadencjach wójtowania, nadal pełen pomysłów, miał tym razem nadzwyczajnego „pomysła”, jak poprawić bezpieczeństwo w gminie Węgierska Górka w 5-tej kadencji, tym razem poniżej poziomu Ferdynanda Kiepskiego – oto ona, cytuję:

- powołanie straży miejskiej.

Szanowni Państwo. 

Minęła połowa 5-tej kadencji - już wójta gminy Tyrlika, a w gminie ani widu, ani słychu o Straży Miejskiej, której powołanie wymaga:

- po pierwsze; wniosku o przyznanie praw miejskich dla Węgierskiej Górki,

- po drugie; uzyskanie przez Węgierską Górkę praw miejskich,

a nadto wskazania:

- lokalizacji Straży Miejskiej w Węgierskiej Górce,

- stanu osobowego Straży Miejskiej w Węgierskiej Górce,

- uzbrojenia i wyposażenia Straży Miejskiej w Węgierskiej Górce,

- zabezpieczonych w budżecie gminy środków na ten cel.

Logicznym jest, że jeśli straż ma być miejska, to Węgierska Górka musi być miastem, co teoretycznie, wcale nie jest takim głupim pomysłem zważywszy, że wówczas, 8-ma kadencja Tyrlika rozpoczynająca się w 2022 r., naznaczona byłaby nie byle jakim tytułem wójta, ale mielibyśmy już Burmistrza Tyrlika, a w dalszej przyszłości może i Prezydenta Tyrlika - prężnie rozwijającego się miasta Węgierska Górka – chyba jednak się trochę się zapędziłem, bo mam nadzieję, że Polska nigdy moralnie aż tak nie upadnie.

Z informacji jakie posiadam, wniosku o przyznanie praw miejskich Węgierskiej Górce nie ma - ani w lasce wójta, ani w „laseczce” jaką jest nasza przewodnicząca Rady Gminy, a także nie ma żadnych nawet wstępnych informacji na ten temat w Radzie Gminy – zatem kiszka i PRL-owska propaganda.

Czytając i sprawdzając realizacje programu wyborczego Tyrlika na półmetku, doprawdy sam już nie wiem czy wypada śmiać się i czy warto płakać, natomiast jednego jestem pewien, należy ubolewać nad tragicznym w konsekwencjach, robieniem idiotów z wyborców – przez kandydata na wójta Piotra Tyrlika i jego Komitet Wyborczy Nasza Gmina, z którego w Radzie Gminy zasiada kilku radnychsygnatariuszy tego programu.

Okazuje się, że mgr Tyrlik, nie umie nawet dostosować cudzego programu do potrzeb własnych, lub co gorsza, uznał, że społeczeństwo gminy reprezentuje poziom intelektualny gwarantujący mu wybór na wójta, nawet gdyby obiecał, że po wyborze na wójta, zlikwiduje kościoły i każe zaorać gminę – a paradoksalnie Tyrlika wybierają Ci, którzy nie idą do wyborów

                       +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Jak widzicie Państwo, (a to dopiero początek), program wyborczy Tyrlika, to nie tylko same głupoty, ale głównie głupoty, o których dowiadujemy się również z kolejnego punktu programu wyborczego Tyrlika, cytuję:

- zero tolerancji dla przestępców oraz ludzi sprzedających nieletnim alkohol i

   papierosy;  

Natychmiast po przeczytaniu tego punktu programu wyborczego Tyrlika, oczyma wyobraźni ujrzałem, bezwzględnego szeryfa gminnego Tyrlika – z pistoletem w ręku uganiającego się za przestępcami gminnymi, głównie tymi pijącymi piwo w miejscach niedozwolonych.

Rozmarzyłem się do reszty i oczyma wyobraźni zobaczyłem, jak w gminie Węgierska Górka, w sklepach monopolowych i lokalach z gorzałą, grasuje tajemniczy Don Peroro – szpieg z krainy deszczowców, lub Wielki Brat (Tyrlik), śledzący w godzinach pracy zarówno sprzedawców jak i kupujących alkohol i papierosy, bo potencjalnymi przestępcami mogą być jedni - kiedy sprzedają nieletnim, a drudzy, kiedy zakupują dla nieletnich używki - działający z równą bezwzględnością, jak w stosunku do w/w przestępców, czyli tak, jak to zapisał w programie wyborczym Tyrlik - zero tolerancji.

Zapewne zapytacie, co w tak „bezpiecznej” TyrlikoGminie, będzie robiła Policja – skoro program poprawy bezpieczeństwa, (w wersji Tyrlika i komitetu wyborczego Nasza Gmina), będzie realizowany przez administracje samorządową, gwarantującą niemal całkowite bezpieczeństwo w gminie i czy Policja w ogóle będzie potrzebna?

To sielanka, ale tylko wg „kabaretu pod Tyrlikiem”, a tak naprawdę, to kompromitacja nieodpowiedzialnego za deklaracje i słowa człowieka, który z brudnymi buciorami wchodzi w kompetencje organów ścigania, na czym się kompletnie nie zna, do czego nie posiada żadnych uprawnień, kompetencji, sił i środków – bo to są sprawy Policji, która bez pomocy, a głównie bez przeszkadzania przez Tyrlika, coraz lepiej sobie radzi z przestępcami, oraz ludźmi sprzedającym nieletnim alkohol i papierosy.

Problemem nadal pozostają przestępcy w białych kołnierzykach i ich otoczenie, ale to problem ogólnopolski, na inna bajkę i na pomoc Tyrlika w tym zakresie - raczej był nie liczył.

W omawianym programie wyborczym 2010, Tyrlik opuścił jeszcze jedną ważną w dzisiejszych czasach używkę - narkotyki, być może sam nie bierze, dzieci też nie, albo po prostu  zostawił ten temat do szokującego nowościami programu wyborczego 2014 r.

Będzie niezły cyrk, kiedy na zakończenie kadencji wystąpię do Tyrlika o szczegółowe rozliczenie programu wyborczego, punkt po punkcie i to konkretami, a nie pustymi hasłami.

                       +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

W kolejnym punkcie programu wyborczego, szeryf Tyrlik wskazuje inny cel swojego zainteresowania, a jest nim:

- oddziaływanie na bezpieczeństwo mieszkańców i turystów poprzez rozbudowę w

  gminie Węgierska Górka – 24 godzinnego monitoringu;

Monitoring w gminie Węgierska Górka i w ogóle w gminach, kojarzy mi się bardziej z Big Brotherem (Wielkim Bratem) – programem telewizyjnym  typu reality show - niż z prewencją, a szczególnie poprawą bezpieczeństwa, ale jest teraz taka moda, więc niech Węgierska górka - gmina do bólu turystyczna będzie na topie, a ponieważ szeryf nie jest sam i jest również Policja, to i monitoring może być całodobowy.

Patrząc na to co dzieje się w Polsce i świecie w sprawach narastającej inwigilacji obywateli, przeraża mnie użyte przez Tyrlika w programie słowo rozbudowa 24 godzinnego monitoringu, które jest słowem kluczem, do różnego rodzaju „pomysłów” – których celem nie musi być bezpieczeństwo, ale szokowanie nowatorstwem i świadoma kontrola, a ponieważ Tyrlik ma nie tylko zapędy trzymania wszystkiego za mordę, obawiam się, że rozwój monitoringu może iść w złym kierunku..

Być może bliski już jest czas, kiedy monitoring nie wystarczy do sprawowania władzy, a po udanych próbach na psach i kotach, przyjdzie czas na czipowanie obywateli przez władzę, która tym sposobem zapewni sobie pełną kontrole nad ich fizycznością, a potem już tylko jeden krok od internetowego zniewolenia umysłów, które dotychczas władza realizuje trudną, czasem kompromitująca metodą, ogłupiania społeczeństwa programami wyborczymi takimi jak ten, kandydata na wójta Piotra Tyrlika i komitetu Wyborczego Nasza Górka.

Na zakończenie kadencji wystąpię do Policji z wnioskiem o przekazanie danych dotyczących ilości ujawnionych w gminie przestępstw w wyniku działającego 24 godziny monitoringu i zastrzegam się, że jeżeli będzie nawet tylko jeden taki przypadek, to warto było poświęcić na ten cel publiczne środki, które są i tak marnowane np.: na kosmiczny pomysł Tyrlika związany z przelotem samolotów typu Iskra, (reklamowanych jako Biało-Czerwone ISKRY), nad Węgierska Górką z okazji Dni Węgierskiej Górki.

W domu społecznym ludzie nie mają ogrzewania, porządnych łazienek i toalet, dzieci nie muszą zbierać grzybów w lesie, bo boczniaki rosną na ścianach, a Tyrlik organizuje kolejne igrzyska - samoloty nad Węgierska Górką i piwo – to nowoczesna metoda ogłupiania społeczeństwa.

W tym roku, wystąpię do władzy gminnej o szczegółowa informacje w sprawie zysków i strat związanych z Dniami Węgierskiej Górki, które jak sądzę są niemałe.

                        +++++++++++++++++++++++++++++++++++++

W koncercie życzeń, jaki przedstawił swoim przyszłym wyborcom Tyrlik, obecny wójt, kolejna bajeczka ma ujmujący troską tytuł:

- zwiększenie ilości patroli policyjnych, szczególnie w okresie

   natężenia ruchu turystycznego;

Aby ustalić istniejący od lat status qvo Policji w Węgierskiej Górce, musimy sobie najpierw odpowiedzieć na kilka pytań, np.:

Czy Tyrlik – nawet już jako wójt, ma jakąkolwiek władzę na Komisariatem Policji w Węgierskiej Górce – nie!

Czy Tyrlik – nawet już jako wójt, ma jakikolwiek wpływ na decyzje policji zakresie operacyjnego zabezpieczenia terenu jej działania – nie!

Czy Tyrlik – ma jakiekolwiek przygotowanie zawodowe do wyznaczania i wskazywania kierunków działania Policji w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa na terenie jej działania – nie!

Czy kto widział w Węgierskiej Górce patrol policyjny z prawdziwego zdarzenia – nie, bo nie ma takiej potrzeby, a policja załatwia sprawy na zasadzie interwencji, lub zgłoszenia, reszta to żmudna, codzienna praca dzielnicowych.

Czy kiedykolwiek i ktokolwiek widział w Węgierskiej Górce zwiększona ilość patroli policyjnych w związku z napływem „wymarzonych” przez Tyrlika turystów – nie!

Zatem kolejne pytanie brzmi:

O co w tym programie może chodzić Tyrlikowi i jaka jest przypuszczalna jego wizja zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom, a w szczególności turystom, którzy są oczkiem w głowie Tyrlika.

Bez cienia wątpliwości, pierwszą i największą niedogodnością w realizacji programu wyborczego, ale i w rządzeniu gminą jest niezależność Policji od władz samorządowych i okresowo pełniącego funkcje wójta Tyrlika, choć bywało z tym różnie w okresie poprzedniego komendanta, a niedoścignionym na razie wzorcem niezależności i operatywności był Pan komendant Jacek Górny.

Tylko domniemywam, co miał na myśli i jak Tyrlik chciał zrealizować w praktyce zapis o zwiększeniu ilości patroli policyjnych, a jedynym możliwym rozwiązaniem jest powrót do korzeni Tyrlika, czyli do PRL i wskrzeszenie w gminie ORPO, czyli Ochotniczej Rezerwy Policji Obywatelskiej i przywrócenie żyjących wciąż jeszcze wśród nas członków ORMO do służby i wówczas tworzenie mieszanych patroli „policyjnych”, a w okresie najazdu turystów zwiększenie ilości tych patroli tak, aby chodząc po gminie mieli ze sobą łączność wzrokową, gwarantując w ten sposób minimalizacje kosztów utrzymania ORPO.

To wspaniały pomysł, bo przecież wszyscy pamiętamy, że ORMO było ok, dla komunistów, być może ORPO to przyszłość, która również będzie Ok., ale to nie te czasy Tow. Tyrlik, dziś patrol policyjny wygląda tak:.

                                  ten w środku to pies.

Dobrze że mamy w stolicy gminy rondo, bo zwiększone ilościowo przez Tyrlika patrole policyjne będą mogły poruszać się niemal bezkolizyjnie.

Ten punkt programu wyborczego kandydata na wójta gminy, nie można zakwalifikować do działalności kabaretowej, gdyż ociera się o granicę absurdu i to tylko biorąc pod uwagę fakt, że w zakresie działania organów ścigania, (na nasze szczęście i rodzącej się demokracji ), Tyrlik nie żadnej władzy, może tylko prosić Policję, a nie decydować.

                                   ++++++++++++++++++++++++++++++++

Program wyborczy Tyrlika, to oferta rodem z Tesco lub Biedronki, czyli, dla każdego coś miłego, zatem jest też coś dla służb mundurowych:

- udzielanie wsparcia poprzez zakup niezbędnego sprzętu dla: policji, OSP i

   Straży Granicznej:              

Zakup sprzętu to obowiązek wójta wynikający z ustawy o samorządzie gminnym w zakresie istniejących na terenie gminy jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej, zatem pisanie o tym w programie wyborczym, jest niczym innym jak robieniem wyborcom wody z mózgu, natomiast zaopatrywanie w sprzęt Policji i Straży Granicznej, wykracza poza kompetencje i ustawowe uprawnienia wójta i jest krótko mówiąc oszukiwaniem wyborców, bo wydawanie środków publicznych z budżetu gminy na te jednostki, stanowiłoby naruszenie prawa.

Ponieważ jako zawodowy oficer pożarnictwa mógłbym być posądzony o zła wolę w ocenie tej części programu wyborczego Tyrlika - na której co nieco się znam - a która moim zdaniem jest na wyrost, ponad potrzeby bezpieczeństwa gminy i z ukierunkowaniem na biznes, a nie na działalność prewencyjną, nie będę tego punktu komentował, tym bardziej, że gołym okiem widać preferencje dla jednostki OSP - w stolicy Gminy i karygodny niedostatek sprzętowy np.; w Ciscu – samochód z poprzedniej epoki.

Niejako przy okazji chcę obalić mit i wyjaśnić mieszkańcom, że nie ma żadnego powodu do dumy z tego, że jednostki OSP w gminie Węgierska Górka, najczęściej w powiecie wyjeżdżają do pożarów, to najogólniej ujmując raczej powód do wstydu, bo słuszną i obowiązująca w tej służbie zasadą jest ta, która za sukces uznaje skuteczną prewencję, a dopiero potem skuteczną interwencje.

Mniej wyjazdów, świadczy o skutecznej działalność prewencyjnej, bo najogólniej mówiąc istotą działalności systemu bezpieczeństwa pożarowego w Polsce jest prewencja – a interwencja jest tylko przykrą koniecznością, wynikającą głównie z niedostatków prewencji.

Najlepiej wyposażona w sprzęt jednostka OSP, nie zastąpi pracy prewencyjnej w terenie i prowadzonych akcji uświadamiania społeczeństwa o istniejących zagrożeniach, (pogadanki w przedszkolach, szkołach, na zebraniach wiejskich, plakaty itd itp.).

                        +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

 Z wolna zbliżamy się do punktu, który jest workiem (bez dna) pobożnych życzeń, niewierzącego w BogaDziadka Mroza”, oto one:

- zwiększenie bezpieczeństwa pieszych, w tym

    korzystających z ciągów drogowych poprzez budowę i modernizacje chodników

    dla pieszych i oznakowanie przejść dla pieszych oraz eliminację

  zagrożeń wynikających z zachowania osób kierujących pojazdami;

Żeby nie zwariować i jednak coś zrozumieć z tego straszliwego bełkotu przedwyborczego kandydata na wójta gminy Tyrlika, podzielę ten punkt na dwa podpunkty i zacznę od drugiej części, dotyczącej:

 eliminacji zagrożeń wynikających z zachowania osób kierujących pojazdami..

                Image-

Konia z rzędem Temu, kto jest w stanie wskazać, choć jeden moment w zachowaniu kierujących pojazdami, na który ma lub może mieć jakikolwiek wpływ wójt gminy Tyrlik, za wyjątkiem już osiąganych w tym zakresie „sukcesów”, polegających na notorycznym od lat nie odśnieżaniu chodników dla pieszych, co rzeczywiście zmusza kierowców do zachowania szczególnej ostrożności ze względu na pieszych, poruszających się drogami - ale to już jest i to od lat – czyli nic nowego.

Nie wdając się w dalsze szczegółowe rozważania na ten temat wpływu Tyrlika na zachowania kierowców, które mogłyby wzbudzać podejrzenie, czy piszący program wyborczy w ogóle korzystał z mózgu, czy tylko ze ściągi Szlagora, rodzi się pytanie, co poza kodeksem drogowym chce jeszcze wprowadzić Tyrlik, aby osiągnąć założony w programie wyborczym sukces, polegający na:

eliminacji zagrożeń wynikających z zachowania osób kierujących pojazdami.

Jest tylko jedna droga do tego „sukcesu”, opracować odrębny kodeks drogowy dla Węgierskiej Górkiwg Tyrlika i załączyć do następnego programu wyborczego Tyrlika.

Image

Drugi podpunkt programu wyborczego Tyrlika dotyczy zwiększenia bezpieczeństwa pieszych, w tym korzystających z ciągów drogowych poprzez budowę i modernizacje chodników dla pieszych i oznakowanie przejść dla pieszych, a jego realizacja jest następująca, tylko kilka przykładów:

- Osiedlle XX lecia II RP w WG – to wyraźne dwie strefy wpływów:

  a/ dziadostwo – to wszystkie chodniki dla pieszych miedzy blokami położone na terenach

      gminnych, które przypominają okres świetności PRL, dodatkowo w części zniszczone

      przez Firmę Bobonia w związku z budową sieci grzewczej, ale już nie doprowadzone

      nawet do stanu pierwotnego – bo to Tyrlika już nie interesuje,

  Image, Image

  b/ porządek – to wszystkie chodniki dla pieszych, przynależne a pod zarząd wspólnot

      mieszkaniowych – które dbają o wszystko co jest ich własnością i o to co zostało im

      powierzone, a za co gmina nie płaci ani grosza.

Tematu odśnieżania chodników w stolicy gminy i sołectwach – szczególnie Cisiec na drodze krajowej koło Szkoły - nawet nie dotykam, bo widać gołym okiem, że Pan Bóg sprzyja komunistom i opiekuje się nimi, traktując ich jako zło konieczne ale niezbędne do rozwoju katolicyzmu w Polsce, o czym świadczy to, że dotychczas nie było poważniejszego wypadku – bo drobnych złamań i zwichnięć było sporo – o czym wielokrotnie pisałem na blogu zamieszczając zdjęcia – patrz art.: Do Szkoły po śmierć?  

Najbliższy temat, to chluba i duma Węgierskiej Górki – Westerplatte Południa, do którego zmierzają turyści przypominający kierdel owiec, bo nie ma 150 m chodnika od rampy kolejowej do jednej z niewielu atrakcji Węgierskiej Górki, pomimo, że podstawowym celem gminy turystycznej, powinna być troska o Turystę, a szczególna troska o Turystę żywego – bo tylko żywy turysta pozostawi w gminie swoje pieniądze.

Nie chce nawet gdybać, co będzie się działo, kiedy na drodze do Fortu, co nie daj Boże zostanie potrącony przez samochód lub zginie człowiek – to wielki wstyd i hańba dla sprawującego 18 lat funkcje wójta Tyrlika – na nasze nieszczęście nie jedna jedyna.

Mamy piękny przystanek na terenie tragicznie wyglądającego dworca PKS, a ludziska stają bez dachu na głowa i mokną czekając na busiki – bo nie starczyło pomysłu na najprostsze rozwiązanie tej sprawy – jak zrobić dwa w jednym.

Zrobiono za pieniądze podatnika piękne chodniki i otoczenie wokół prywatnych budynków i interesów przy „okrąglaku” – rewitalizacja biznesów owszem, ale na „rewitalizację” chodników na Osiedlach i w sołectwach – nie ma pieniędzy - oto główne kierunki, w jakich zmierza program wyborczy Tyrlika.

Zakończenie.

 

Wpada na koniec wspomnieć, czołowe hasła programu Tyrlika w zakresie bezpieczeństwa, oto one

Bezpieczny dom, szkoła, ulica”,

z których pierwsze dwa - bezpieczny dom i szkoła - nie zostały w żaden sposób nawet wpisane do programu wyborczego Tyrlika – tylko hasłowo na wstępie programu, a przecież chodzi o bezpieczny dom i bezpieczne dzieci i wszyscy chcielibyśmy poznać opinie kandydata na wójta w tym zakresie i jego wizję tego bezpieczeństwa, bo jaka jest waga bezpieczeństwa w szkołach i domach chyba nikomu nie trzeba mówić, tym bardziej, że bezpieczny od przemocy dom, to bezpieczne dziecko w szkole i stabilny emocjonalnie człowiek w dalszym życiu.

Póki co, jedyną całkowicie "bezpieczną szkołą", jest szkoła w Ciścu.

Image,

A jedyny "bezpieczny dom", to dom społeczny w Węgierskiej Górce.

Image

Cali i zdrowi psychicznie, dotarliśmy do końca programu wyborczego kandydata na wójta gminy Tyrlika i komitetu wyborczego Nasza Gmina, a radość i duma rozpiera zapewne wszystkich tych, którzy głosowali na niego, bo jak widać, chłopisko zrobił kawał dobrej roboty w zakresie naszego bezpieczeństwa – głównie na papierze.

Zapewne najciekawsze będą „sukcesy” programu wyborczego Tyrlika w zakresie inwestycji gminnych, a głównie tych wyborczych, które przy każdej nadarzającej się okazji Tyrlik przywołuje, o czym napiszę w kolejnej części artykułów zatytułowanych „Sprawdzam” realizacje obietnic kandydata na wójta gminy Piotra Tyrlika i rozwieję wiele mitów, ukazując je w aspekcie ich przydatności dla społeczności lokalnej, jakości i kosztów ich wykonania oraz utrzymania.

Trzymajcie się zdrowo a podczas upałów pijcie dużo – niegazowanej wody, ubierajcie się ciepło kiedy nadchodzą chodne dni, z nadzieją, że upały znów wrócą, wszystko popieprzone – nawet pogoda.

                                                                              Z poważaniem Jan  Więckowski

Wojciech Jaruzelski!
Napisał Jan Więckowski   
sobota, 06 lipiec 2013

90-ta rocznica urodzin Wojciecha Jaruzelskiego!

 Wojciech jaruzelski 2006.jpg

W dniu dzisiejszym mija krągła 90-ta rocznica urodzin Wojciecha Jaruzelskiego.

Postać na tyle ważna co kontrowersyjna w historii Polski, dlatego bez emocji, bez polityki i oceny, podam do wiadomości to, co znalazłem dziś na różnych stronach internetowych, natomiast wszystko na temat 90 –ciu lat życia generała znajdziecie na stronach wikipedii i podobnych.

Hotel w którym generał Jaruzelski wraz z przyjaciółmi będzie świętował należy do najbardziej luksusowych w stolicy, a za noc w prezydenckim apartamencie o powierzchni 160 metrów kwadratowych, trzeba w dniu urodzin Jaruzelskiego zapłacić ponad 5 tysięcy złotych za dobę! Żyć nie umierać!

 

A jednak: Jaruzelski planował samobójstwo! Dlaczego?

Tę tajemnicę generała zdradziła jego córka Monika, w wywiadzie dla "Newsweeka" opowiadając m.in. o czasach stanu wojennego. 

– W ogóle dość rzadko się widywałam z ojcem, a po wprowadzeniu stanu wojennego nie wracał do domu nawet na noc. Po latach dowiedziałam się od Mietka Rakowskiego, którego bardzo lubiłam, że ojciec wówczas wezwał go do siebie i powiedział, że jak wejdą Rosjanie, palnie sobie w łeb. I że to samo powinien zrobić Mietek.

Ta decyzja z pewnością zmieniłaby bieg historii Polski .

 

Jaruzelski: Nie wiem, czy wytrzymam do 6 lipca.

Nie ma powodu do radości, gdy się kończy 90 lat – wyznaje generał Wojciech Jaruzelski, który nie ma zamiaru uczestniczyć w fetowaniu własnych urodzin.

Wszędzie publicznie oświadczam:

Nie lubię fety i celebry. Ucieszę się, jeśli coś w tej materii nie wyjdzie.

Zapowiada, że nie będzie uczestniczył w fecie na własną cześć

 

Każda okazja jest dobra aby promować SLD:.

 L. Miller.jpg

Od kilku tygodni do uroczystych obchodów urodzin W. Jaruzelskiego szykują się politycy lewicy, a SLD chciało zrobić nawet specjalne fetę w Sejmie.

Prezydent wszystkich polaków Aleksander Kwaśniewski

 

prowadzący teraz fundację „Amicus Europae" przygotowuje konferencję naukową w jednym z warszawskich hoteli.

 

Jaruzelski o sobie - Byłem złym ojcem.

Było mnie mało w domu i córce nie poświęciłem wystarczająco dużo czasu – wyznaje szczerze generał.

Praca czy rodzina? Co ważniejsze? Okazuje się, że nawet w przypadku komunistycznego przywódcy taki dylemat może się pojawić! Jakim więc ojcem był generał Wojciech Jaruzelski? – Kiepskim a może nawet Złym.

Karierze w wojsku i partii poświęcił się bez reszty i sam przyznaje, że zaniedbywał rodzinę...

Albo rodzina, albo służba. Byłem ministrem obrony narodowej. Wyjazdy, ćwiczenia, poligony, dużo roboty, zaangażowanie. W domu bywałem gościem. I mam niedosyt – mówił generał dziennikarce "Wprost".  

 

Jaruzelski z dumą mówi o córce, Monice.

 Image

Uważam, że jest dziewczyną mądrą, dzielną i samodzielną. A teraz odkryciem jest dla mnie jej talent pisarski. W tej książce ("Towarzyszka Panienka") nie improwizuje, jest szczera. Kiedy pisze o mnie, też. Przecież o stanie wojennym pisze z rezerwą. Nie ulizuje, nie ugłaskuje – mówi generał o książce Moniki Jaruzelskiej. Cieszy się, że ma córkę.

 

Co o sobie mówi córka generała:

Monika Jaruzelska nie robi z siebie szarej myszki. Na studiach imprezowała, piła, a nawet popalała trawkę, a W Chałupach, na plaży nudystów, balowała ile wlezie ze studentami medycyny itd..

W swojej książce „Towarzyszka Panienka” ujawnia najskrytsze tajemnice ze swojego życia. To moje wyjście z szafy – mówi.

Fragmenty książki publikuje tygodnik „Wprost”.

 

Monika Jaruzelska opowiada dowcip o ojcu.

Podczas wywiadu dla portalu Onet Monika opowiedziała kawał o swoim tacie.

Przyjeżdża Breżniew do domu Jaruzelskiego, pochodzi do biblioteki i spostrzega, że na półce stoi egzemplarz "Pana Tadeusza".

Breżniewi:

"No a jak to tutaj Litwo ojczyzno moja i co ten Mickiewicz tutaj robi?"

Jaruzelski:

"No ale on już nie żyje"  

Breżniew:

"I za to Cię lubię Wojciechu".

 

W jakim stanie zdrowia jest generał:

Jestem chory. Nie wiem, czy wytrzymam do tego 6 lipca. Codziennie jestem w szpitalu.

Mam swoją bardzo długą drogę: Syberia, front...

i dziwi się, że ktoś oczekuje od niego, że będzie " w skowronkach". 

Zdrowie generała jest adekwatne do jego wieku, czyli do 90 – ki, a biorąc pod uwagę  średnią długości życia mężczyzn w Polsce – nie jest tak źle.

 

Przyjaciel Jaruzelskiego, towarzysz Kiszczak nie ma takich problemów.

Image

Posiadłość na Mazurach, kąpielówki, leżak, opalenizna i grill.

Tak spędza czas chory człowiek, który zdaniem sądu, nie jest w stanie brać udziału w procesie?

Życzenia.

Tak po katolicku, na bazie polskiej tradycji, życzę Wojciechowi Jaruzelskiemu 100 lat, bo tak po cichu bardzo mocno wierzę, że wprowadzając stan wojenny, uratował Polskę przed rozlewem polskiej krwi – ale to moje osobiste zdanie, pomimo, że na sobie odczułem stan wojenny - wywózką z domu 13-tego grudnia 1981 r., o godz. 6 rano, na miejsce skoszarowania do KW Straży Pożarnej w Katowicach.

                                                                                                   Zebrał: Jan Więckowski

Z okazji 90-tych urodzin Pana Generał

Image

Komunikat:

Zarzekał się, stękał, kwękał, a jednak wykrzesał z siebie tyle siły, aby pojechać do hotelu Hyatt, gdzie dawni towarzysze - podopieczni i współpracownicy - zorganizowali dla niego imprezę z okazji 90 urodzin.

Komuna ma się dobrze wszędzie i jeszcze lepiej jej będzie - dlatego masowo wstepujcie do SLD i PSL!

 

Dziś Święto Policji!
Napisał Jan Więckowski   
piątek, 05 lipiec 2013

Dziś Święto Policji!              

   Jarocin. Samobójczyni walczyła o własną śmierć

Komendant Powiatowy Policji w Żywcu, Międzynarodowe Stowarzyszenie Policji Region IPA w Żywcu oraz Zarząd Terenowy NSZZ Policjantów przy KPP w Żywcu serdecznie wszystkich zapraszają na Uroczystość Obchodów Święta Policji, która odbędzie się w dniu 5 lipca 2013 r. na placu zamkowym Zabytkowego Parku Habsburgów w Żywcu.

Uroczystości rozpoczynają się o godz. 12.30 mszą świętą w Konkatedrze pw. Narodzenia NMP w Żywcu, następnie o godz. 14.00 w Sali Lustrzanej Nowego Zamku w Żywcu odbędą się uroczystości oficjalne, wręczenie odznaczeń i nominacji policyjnych oraz wyróżnień.

Od godz. 11.00 – 16.00 na dziedzińcu pomiędzy zamkami w Zabytkowym Parku Żywieckim odbędą się: pokazy sprzętu specjalistycznego służb mundurowych: Policji, Straży Granicznej, Straży Pożarnej, Wojska oraz Grup Rekonstrukcyjnych, konkursy z nagrodami oraz zabawy dla najmłodszych.

Gościem specjalnym pokazów będzie maskotka Śląskiej Policji „Sznupek”.                   

                                             Image


Organizatorzy uroczystości zagwarantowali ciepły posiłek dla wszystkich gości.

Komentarz własny:

Wszystkim Policjantom obojga płci i na każdym stanowisku, życzymy wszystkiego najlepszego w tej trudnej i odpowiedzialnej - a społecznie niezbędnej - służbie, jak największej samodzielności, a przede wszystkim niezależności od prokuratur i sadów, rzetelnej oceny przełożonych i związanych z tym awansów i gratyfikacji finansowych, bo to Wy jesteście siłą i podstawą organów ścigania.

W życiu prywatnym, dużo zdrowia oraz jak najmniej stresów związanych ze służbą.

                                                                             JW.

Niech żyje przyjaźń!
Napisał Jan Więckowski   
środa, 03 lipiec 2013

Niech żyje przyjaźń Polsko - Niemiecka!

Donald Tusk – premier RP, podczas konwencji na Śląsku bardzo oburzał się na hasło

                          Polska dla Polaków”.

Na stronach Niezależnej. pl, znalazłem artykuł, który mnie poraził swoja wymową.

Dramat Polaków w Niemczech, odebrali im niemowlę. "Barbarzyństwo"

 

Nie byłem, nie jestem i na pewno nigdy nie będę członkiem Towarzystwa Przyjaźni Polsko Niemieckiej, bo wychowałem się w domu narodowo-katolickim z mocnymi korzeniami patriotycznymi (cała rodzina należała i działała cała wojnę w AK), na opowiadaniach o okrucieństwie i wojennych doświadczeniach rodziny z której kilka osób, w tym moja Mamusia byli więźniami obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, w bloku nr 11 – bloku śmierci.

Minęło już od wojny wiele lat, które złagodziły ostrość postrzegania nacji niemieckiej, jako agresora wojennego, ale nie sposób zapomnieć wszystkiego, kiedy życie pokazuje, że ofensywę wojenną Niemcy zamienili na ofensywę gospodarczą i polityczno-społeczną, wykorzystując dominująca role gospodarki Niemieckiej.

W czasie kiedy godne siebie, nasze PO-PISowe, pożal się Boże elity żrą się i opluwają, Niemcy rosną w siłę i coraz częściej i odważniej pokazują ją na forum międzynarodowym, a bez skrępowania Unijnego we własnym kraju, głównie w stosunku do obywateli Polskich zamieszkujących na terenie Niemiec,

Oto fakty:

Młoda para ze Śląska Daniela M. i Leszek C od ponad miesiąca walczy o oddanie im przez niemieckie władze sześciotygodniowego synka - Wiktorka.
Jak informują media, przyczyną odebrania dziecka i przekazania go niemieckiej rodzinie zastępczej, była utrata pracy i trudna sytuacja finansowa rodziców, za którą odpowiedzialny jest niemiecki pracodawca, który nie zapłacił im za 5 miesięcy pracy.

Daniela M. i Leszek C. chcieli wrócić do Polski, jednak niemiecki Jugendamt już 31 maja siłą odebrał im dziecko.

„Ambasada RP w Berlinie wspiera rodziców, monitoruje przebieg sprawy” – oświadczył przedstawiciel polskiego MSZ-etu Bogusław Winid i to wszystko co Polska robi dla swoich obywateli.

Rząd dużo mówi o niemieckiej przyjaźni.

Tusk obściskuje Angelę Markel przy każdej nadarzającej się okazji,

                   

                     https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQlQ4xtUPZ3jyvf82Xa_mKjmicHukai-mMApmXTkImUIWGsTHBI

całuje ją namiętnie po rękach, aż Niemca obok zamurowało, a efektem tego są dramaty Polaków, którym w ramach przyjaźni Polsko – Niemieckiej i ratowania wymierającego narodu niemieckiego, zamiast pomocy w odzyskaniu zarobionych pieniędzy i pomocy społecznej - zabiera się sześciotygodniowe dziecko.

Realia przyjaźni polsko-niemieckiej i bezwolność polskich władz z Tuskiem i Sikorskim na czele, pokazuje los małego Wiktora i jego rodziców, a ja nie będę tego dalej komentował, bo emocjonalnie jest to sprawa nie mieszcząca się w mojej głowie, ale przytoczę jeden wpis pod artykułem:
Jaka tam

przyjaźń, ci szwabscy bandyci nie mają pojęcia o jakiejkolwiek przyjaźni, to tylko nam naiwnym Polakom wciskają bzdury o jakiejś tam pseudo przyjaźni polsko-niemieckiej vide przyjaźń polsko-radziecka sławetny pociąg "Przyjaźni" nie wiem czy się śmiać czy płakać. Jakim prawem bandyci niemieccy zabierają polskim obywatelom dziecko, no jakim prawem, a no takim że ten ........ .... który zwie się ministrem spraw zagranicznym nic w tym temacie nie robi, a najstraszniejsze, że w jednym przypadku nawet polska policja-milicja brała udział w odbieraniu Polakom dzieci. To ten niemiecki zbój za niezapłacenie Polakom za pracę powinien zgnić w więzieniu, a nie jeszcze dokłada się Polakom dodatkową karę w postaci odbioru dziecka, kiedy My Polacy przestaniemy się cackać z tymi niemieckimi zbójami. W Niemczech nie ma nawet mniejszości polskiej, a w Polsce jest mniejszość niemiecka jakim prawem, nawet mają miejsce w polskim Sejmie, ja się pytam jakim prawem. Polaku czy przestaniesz w końcu czapkować jak zachodnim tak i wschodnim bandytom chyba już dość tego. A rodzicom życzę twardość, hardości i nieustępliwości nie dajcie tym bandytom satysfakcji to jest Wasze Dziecko bezprawnie zabrane przez niemieckich bandytów. Traktujcie ich jak wr...w.

 

                           ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Warto odświeżyć pamięć tamtych dni!

Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu, to jedno z największych wydarzeń na polskiej scenie muzycznej.

                                       foto

Pod hasłem "Opole, kocham Cię!" odbyła się jubileuszowa gala z okazji 50. festiwalu. Transmitowała ją Telewizja Polska.

W trakcie koncertu usłyszeliśmy utwory w wykonaniu m.in.: Maryli Rodowicz, Jerzego Połomskiego, Stana Borysa, Haliny Frąckowiak, Zbigniewa Wodeckiego, Krystyny Prońko oraz Grzegorza Turnaua.

Z zaskoczeniem i zaciekawieniem wysłuchałem występu córki Pana Czesława Niemena - Natalii

                                                         

która biorąc pod uwagę dzisiejszą sytuacje polityczna, uzupełniła utwór " Dziwny jest ten Świat", kilkoma patriotycznym wstawkami.

Jednak największe wrażenie zrobił występ - dawno niewidzianego w publicznych mediach – bo bardzo niewygodnego dla wszelkiej skundlonej władzy – Pana Jana Pietrzaka.

                                                 Image

Satyryk rozpoczął od zaśpiewania pięknej piosenki pt. "Pamiętajcie o ogrodach", jednak cały opolski amfiteatr czekał i doczekał się tego najważniejszego utworu. 

"Żeby Polska była Polską" to drugi hymn polski, którym na festiwalu w Opolu, Pan Jan Pietrzak porwał publiczność do tego stopnia, że podobnie jak na festiwalu w Opolu w 1981 roku, cała publiczność odśpiewała utwór na stojąco, a tysiące dłoni było ułożonych w "V",

                                                 Image

jak za dawnych czasów, kiedy walczyliśmy z okupantem o wolna Polskę – czy nie czas wrócić do dobrych tradycji wolnościowych i znów zrobić porządek z wewnętrznym wrogiem narodu, jakim dziś są opłacane z naszych podatków partie polityczne

Pan Jan Pietrzak, podobnie jak widzowie w Opolu i miliony Polaków przed telewizorami był po wykonaniu utworu wyraźnie wzruszony – to dobry znak, kiedy w obliczu narastającej agresji zewnętrznej i obojętności wewnętrznej, patriotyzm – w taki sposób daje znać o sobie – to świadczy, że jeszcze nie wszystko stracone, że jeszcze jest nadzieja, że nie skończymy u niemieckiego bauera, lub żydowskiego Mośka - jako parobki.            

                                                                         Z poważaniem Jan Wieckowski

 

Niech żyje sport!
Napisał Jan Więckowski   
środa, 03 lipiec 2013

Szanowni Państwo!

Siostry Radwańskie, Kubot i Janowicz

oto Polska właśnie – czyli nasz towar eksportowy najwyższej jakości – chyba tylko dlatego, że polityka nie ma do nich dostępu.

Agnieszka Radwańska!!!

  już w półfinale.

 My Polacy, mamy coraz mnie powodów do dumy z bycia Polakami, biją nas Niemcy ( Rokita), zabierają naszym rodzinom dzieci, a Polska tonie w oparach PO-PIS-owych absurdów politycznych, dlatego, trzeba wykorzystać każdą nadarzająca się okazję, aby pokazywać nie złodziei i polityków ziejących jadem, lub jak kto woli dwa w jednym, ale ludzi uczciwych, którzy ciężką pracą, za własne pieniądze, czasem z wyrzeczeniami całych rodzin, doszli do punktu, w którym nie tylko człowiek to brzmi dumnie, a przede wszystkim Polak również.

Kiedy patrzę na ten teatralny sport, jakim bez wątpienia jest piłka nożna, kiedy czytam o pieniądzach jakie idą na tą gałąź sportu i o aferach liczonych w setkach przykładów, kiedy patrzę na piękne i kosztowne stadiony z którymi po Euro nie wiadomo co zrobić i wreszcie kiedy patrzę na „sukcesy naszych piłkarzy, myślę sobie, po co to wszystko i dlaczego nie inwestujemy w sport, gdzie realna jest szansa na sukces.

Od 1974 r. kiedy wielki Pan Kazimierz Górski wyprowadził polska drużynę piłki nożnej na szczyty, mija prawie 40 lat i końca żenady, jaka jest obecnie piłka nożna nie widać, natomiast wstyd coraz większy zważywszy, ze jesteśmy prawie 40 milionowym narodem, a nasi reprezentanci szokują świat swoimi umiejętnościami – niestety w Bundeslidze.

Mamy powody do radości, Polka - Agnieszka Radwańska, po zwycięstwie z Chinka Na Li, jest już w półfinale Wimbledonu.

Nawet jeżeli jest nam obcy tenis – to „zasługa” mediów - zapraszam Państwa na szczyty doznań sportowych, bo naprawdę warto zobaczyć niebywałą dramaturgię tych spotkań, wolę wali i zwycięstwa naszych reprezentantów..

Na Li obroniła pięć piłek meczowych i nawet miała szanse na przełamanie, ale ostatecznie Polka wykorzystała szóstą piłkę meczową, a ósmą w całym spotkaniu i awansowała do półfinału Wimbledonu!

                Sabina Lisicki

W półfinale, Polka zmierzy się z Niemką Sabine Lisicki – jakieś takie polsko brzmiące nazwisko – podobno pochodzi bezpośrednio z polskiego korzenia - która w swoim meczu ćwierćfinałowym pokonała Estonkę Kaię Kanepi 6:3, 6:3.

wimbledon na tym etapie stał się niemal polski!

Komunikat:

Agnieszka Radwańska przegrała w półfinale Wimbledonu 4:6, 6:2, 7:9 z Niemką Sabine Lisicki i pożegnała się z turniejem.                                                     W finale Lisicki zmierzy się z Marion Bartoli. 

                            ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Półfinały Wimbledońskie w potokach  Polskiej krwi i potu.

W półfinałach Wimbledonu męskiego spotkają się dwaj Polacy, Jerzy Janowicz Łukasz Kubot!!!

   

Dziś mecz Jerzy Janowicz - Łukasz Kubot – o finał Wimbledonu.

Po raz ostatni Polak wystąpił w 1/4 finału męskiego singla w Wielkim Szlemie w 1980 roku, był to Wojciech Fibak.

Po raz pierwszy w historii Polak zagra w półfinale Wimbledonu.

Który z Polaków awansuje do półfinału Wimbledonu? 

Zobaczymy na żywo w telewizji – naprawdę warto!!!!

Ja trzymam dwa kciuki, za obu polaków, ważne aby pokazali piękny tenis i ogromną wolę walki, jak to za czasów Chrobrego bywało.

                                                      Z wakacyjnymi pozdrowieniami Jan Wieckowski

 Komunikat:

 W bratobójczej walce zwyciężył Jerzy Janowicz , za którego teraz trzymamy kciuki i życzy udanej drogi na sam szczyt.

                                                                                  JW..

 

 

Sądny tydzień!
Napisał Jan Więckowski   
niedziela, 30 czerwiec 2013

Sądne dni!

Tydzień minął pod znakiem sądnych dni dla „gwiazd” Żywiecczyzny.

 

Zofia Barcik!

W dniu 27 06.201 3 r., przed Sądem Rejonowym w Żywcu toczył się dalszy ciąg procesu karnego z przeciwko nr 1 w gminie Węgierska Górka, Przewodniczącej Rady Gminy Węgierska Górka Zofii Barcik, oskarżonej przez  prokuraturę rejonowa w Żywcu o:

- pośrednictwo w korzystnym załatwieniu postępowań karnych, bezprawne wywieranie

  wpływu na decyzje prowadzących postępowanie funkcjonariuszy policji i prokuratorów, za

  co przyjęła na ten cel kwotę nie mniejsza aniżeli 100.000 zł, tj. o czyn z art. 230 §1 kk, - - działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej poprzez nielegalne uzyskanie

   programów komputerowych: Microsoft Windows XP Home Edition wartości 900.00 zł

   oraz Microsoft Office 2003 Professional Editio wartości 1200 zł.

Oskarżonej Zofii Barcik na procesie nie było – to już standard.

„Zeznawali” i wymigiwali się od zeznań świadkowie.

Kolejna rozprawa została wyznaczona w lipcu 2013 r. – wstęp wolny, o czym poinformuję czytelników.

 

                                ++++++++++++++++++++++++++++

Proces Lustracyjny Bur-mistrza Antoniego Szlagora !

W dniu 26 czerwca 2013 r., przed Sądem Okręgowym w Katowicach toczył się proces lustracyjny Antoniego Szlagora - TW Pawła Górala, a sprawa coraz wolniej zmierza do zakończenia – najprawdopodobniej chodzi o przeciąganie sprawy, aby Szlagor dotrwał do końca kadencji bur – mistrza Żywca.

Dzięki anonimowemu listowi, miałem ostatnio okazję oglądania dokumentów A. Szlagora jakimi dysponuje IPN i jestem spokojny o wynik postępowania lustracyjnego, a szczegóły dobrowolnej i dobrze opłacanej (300 zł miesięcznie) na owe czasy „współpracy” z SB, oraz  przyczyny jej „zerwania”, nie maja nic wspólnego z decyzjami Szlagora i są nie tylko bulwersujące, ale szokujące.

Uważam, że Szlagor nie ma żadnych szans na udowodnienie swojej niewinności  o czym napisze już po wyroku.

Stary – Nowy Przewodniczący Rady Nadzorczej Sp-ni Mieszkaniowej „Gronie”

Pomimo, że Statut Sp-ni tego zabrania, Antoni Szlagor, nadal pozostał Przewodniczącym Rady Nadzorczej Sp-ni Mieszkaniowej „Gronie” w Żywcu, powszechnie zwanej „Szwagrowie” lub „Rodzina na swoim”, w której bezwstydnie jego szwagier Krzysztof Hernas, jest Prezesem.                                                                         

Rada Nadzorcza Sp-ni Mieszkaniowej, została na Walnym Zebraniu członków Sp-ni należycie "wyczyszczona" z „elementów wrogich ideologicznie i programowo sile przewodniej Sp-ni „Gronie” i uzupełniona osobowo zgodnie z interesem i potrzebami, w pełni „rodzinnego” interesu jakim od dłuższego już czasu jest Sp-nia Mieszkaniowa "Gronie".

Tu, (w Sp-ni „Gronie”), „demokracja” osiąga apogeum w wersji PRL-owskiej, co nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę życiorysy obu „przywódców”.

                                 +++++++++++++++++++++++++++++

 

Sądna sesja Rady Gminy Węgierska Górka.

Informacja z drugiej ręki, czyli od gminnego informatora.

W minionym tygodniu, a dniu 27 czerwca 2013 R.,  odbyła się sesja Rady Gminy Węgierska Górka, która potwierdziła znany powszechnie fakt, że Tyrlik poza wysokim poziomem zamordyzmu, kompletnie nie panuje już nad niczym innym, a nad Urzędem Gminy WG w szczególności, przy czym koszty tej niekompetencji rosną i będą rosły z dnia na dzień.

Już nawet strony BIP nie są aktualizowane do tego stopnia, że trudno znaleźć w nich informacje o najważniejszym w gminie wydarzeniu, jakim miała być czerwcowa sesja Rady Gminy, której głównym punktem porządku obrad, było udzielenie, bądź nieudzielanie wójtowi gminy absolutorium za kolejny rok.

Czym powinno być, absolutorium. 

Absolutorium to jedna z najważniejszych form kontroli organu kolegialnego – Rady Gminy - nad organem wykonawczym – wójtem gminy.

Absolutorium powinno być decyzją uprawnionego organu kolegialnego, wyrażającą pozytywną bądź negatywną, ocenę działalności finansowej organu wykonawczego (wójta gminy), w ściśle określonym okresie ( roku), która podejmowana jest po zapoznaniu się ze sprawozdaniami z działalności i rozliczenia finansowego.

 

A czym jest, absolutorium w Gminie Węgierska Górka.

Absolutorium w gminie Węgierska Górka jest od lat jedną wielką fikcją, potwierdzoną w tym roku, a polegającą na odfajkowaniu ustawowego i statutowego obowiązku, ale nie mającą nic wspólnego z działalnością kontrolną Rady Gminy.

Lekceważący i arogancki stosunek wójta gminy do Rady Gminy przejawia się tym, że w materiałach sesyjnych, Radni Gminy nie otrzymali wymaganej do podjęcia decyzji w sprawie udzielenia, bądź nie udzielenia wójtowi gminy absolutorium pełnej  dokumentacji – w której zabrakło podstawowego załącznika.

Okazało się na sesji, że część Rady, ta bezmyślna i nie rozumiejącej interesu społecznego, taki stan bezprawności w działaniu wójta w niczym nie przeszkodził, bo i tak przegłosowali Uchwałę o udzieleniu wójtowi absolutorium, natomiast poważnie traktujący swoje obowiązki Radni, którzy upomnieli się o załącznik i tak go nie otrzymali, a w zamian  TyrlikoRada pokazała im czym jest „praworządność w Węgierskiej Górce” i jaki mają realny wpływ na przestrzeganie prawa -  to był policzek wymierzony przedstawicielom społeczności lokalnej i demonstracja siły.

Ciekawostką, było stanowisko opłacanego z naszych pieniędzy gminnego prawnika, który nie widział żadnych przeszkód w podjęciu ( przepchnięciu) uchwały, bez wymaganych prawem dokumentów, a w konsekwencji bez koniecznej w tym zakresie podstawowej wiedzy Radnych za czym tak naprawdę głosują – a przypomnę, chodzi o finanse gminy -  taka „randka w ciemno” z Tyrlikiem, lub chybił trafił w Lotto, gdzie zawsze wygranym jest Totalizator - Tyrlik..

Poza niebywałą arogancją - pracownika urzędu gminy Tyrlika - w stosunku do Rady Gminy, takie postępowanie świadczy również o tym, że Rada Gminy, organ kontrolny, de facto kolejny raz została sprowadzana do roli maszynki do głosowania, a wariant ewentualnego nie udzielenia wójtowi absolutorium, w ogóle nie jest przez wójta brany pod uwagę, niezależnie od stanu wykonania budżetu.

Ten stan bezprawia może spowodować i zapewne spowoduje rozległe skutki prawne:

- po pierwsze, z całą pewnością, natychmiast po ukazaniu się uchwały na stronach BIP

   urzędu  gminy, wystąpię do Rady Gminy z wezwaniem do usunięcia naruszenia prawa

   w związku z podjęciem uchwały o udzieleniu absolutorium, bez wymaganej prawem

   dokumentacji, decydującej o wiedzy radnych,

- w wypadku negatywnego rozpatrzenia w/w wniosku wystąpię w tej sprawie ze skargą do

   Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, o unieważnienie Uchwały,

- być może, któryś z radnych wystąpi również z takim wnioskiem do Rady Gminy, uznając,

   że są jakieś granice lekceważenia prawa i praw Radnego związanych z

   wykonywaniem społecznego mandatu, przez nadzwyczajnie opłacanego pracownika

   urzędu gminy – jakim jest wójt gminy, chyba że absolutorium dla wójta, w tej

   specyficznej pod każdym względem gminie,  usankcjonowana prawem zwyczajowym

   fikcja, niezbędna do pobierania diety,

Pomijając kwestię bezprawności w działaniu wójta, do którego obowiązków należy prowadzenie strony BIP Urzędu Gminy, podstawowego w 21 wieku źródła informacji cywilizowanego społeczeństwa, jest to sytuacja skandaliczna, a ewidentne naruszenie Statutu, będzie podstawą do wystąpienia do Pana Wojewody z wnioskiem o unieważnienie sesji, tym bardziej, że nie była to jedyna wisieńka na torcie jaki podano Radnym Gminy.

Rozdział 4 Statutu Gminy WG jednoznacznie mówi o jawności działania organów gminy, która jest podstawa funkcjonowania wszelkiej władzy samorządowej, cytuję:

§ 12, pkt 2. Udostępniania informacji publicznej następuje w drodze:

1) ogłaszania informacji publicznej, w tym dokumentów urzędowych w Biuletynie Informacji   

   Publicznej.

Na sesji tej miała być również rozpatrywana moja kolejna skarga skierowana do Rady Gminy w sprawie idiotycznych zapisów w Statucie gminy jakich dokonał Tyrlik, umożliwiających mu niszczenie po miesiącu, jedynego wiarygodnego źródła informacji z przebiegu sesji Rady Gminy, jakim jest płytka CD z nagraniem z sesji.

W skardze chodziło mi o to, że Tyrlik, od zawsze ze skłonnościami do zacierania wszelkich śladów swoich bezprawnych działań, dokonał zapisu w Statucie, a Rada Gminy bez czytania i przedyskutowania Statutu to klepnęła, że po zatwierdzeniu protokołu z posiedzenia sesji, płytka z nagraniem sesji ma być zlikwidowana.

A ja się pytam? Po co niszczyć płytkę, która zajmuje niewiele miejsca, a jest niepodważalnym dowodem nawet w sądzie ?

Właśnie po to, aby takich dowodów prawdy o tym co działo się na sesji nie było, a wówczas w protokole można wpisać co się chce, jak się chce i kiedy się che, co przerabialiśmy z Tyrlikiem w 2009 r., w tzw. sprawie fałszowania uchwał, czego skutkiem było wprowadzenie obowiązku elektronicznej rejestracji sesji.

Dziwnym zbiegiem okoliczności, skarga z dnia 8 kwietnia 2013 r.,  została w szufladzie przewodniczącej Rady Gminy WG ( gminna zamrażarka) i nie trafiła na sesję Rady Gminy w dniu 23 maja 2013 r., a teraz, pomimo, że zostałem poinformowany o jej rozpatrzeniu na najbliższej sesji, nie zostałem powiadomiony o terminie sesji, a jak już pisałem, na stronach BIP informacji o terminie sesji nie było..

Jedno jest pewne, skarga będzie odciągana w czasie w nieskończoność, bo Tyrlik nie jest zainteresowany prawdą, a jej załatwienie wymaga powołania komisji Statutowej, która rozpatrzy proponowane zmiany, a tego na tej sesji nie zrobiono, chyba, że znajdzie się Radny Gminy - np.: Pan Leon Figura, który w Sądzie Okręgowym, na własnej skórze odczuł brak nagrania z sesji jako dowodu - który złoży taki wniosek i dopilnuje zmian.

                                                             Z poważaniem Jan Więckowski

 

Szanowni Państwo!

W związku z duża ilością zabiegów rehabilitacyjnych wymagających długotrwałego przebywania poza terenem zamieszkania i okresem wakacyjnym, artykuły na blogu w okresie lipiec – sierpień, będą się ukazywały z częstotliwością tygodniową.

                                                                                  Przepraszam i zapraszam. JW.

 

Za tydzień artykuł z cyklu „Sprawdzam” obietnice wyborcze Tyrlika na półmetku pełnienie funkcji wójta 5-tej kadencji, a tematem będzie szeroko pojmowane przez kandydata na wójta – Piotra Tyrlika – bezpieczeństwo – będzie i śmieszno i straszno !!!

 

Zaproszenie!
Napisał Jan Więckowski   
piątek, 21 czerwiec 2013

                                        

                              Z a p r o s z e n i e !

W związku z trwającą falą upałów, Wójt Turystycznej Gminy Węgierska Górka

                                                     Piotr Tyrlik,

serdecznie zaprasza wszystkich mieszkańców gminy i licznie przybywających do naszej gminy turystów na

                  hit sezonu 2013  -    suchy basen,

w Ośrodku Jazz, obiekt jest „wyremontowany” i całkowicie bezpieczny, zarówno dla dorosłych i co najważniejsze dla dzieci.

                                   Image,

Proszę korzystać z tej innowacji póki jest taka okazja, bo zgodnie z wieloletnia tradycją, napełnienie basenu nastąpi wraz z pierwszymi opadami deszczu i znaczącą poprawą pogody – (ca 50oC) i wówczas, na basenie zrobi się ciasno.

Niejako przy okazji przypomina się, że prywatny obiekt Jazz na rzecze Sole, ze względu na walory widokowe i historyczne tego obiektu, nie może być wykorzystywany do kąpieli – o czym informuje tablica wykonana przez „właścicieli”.

                        Image, Image

Dla wielbicieli "natury", poleca się z korzystanie z tradycyjnego – całorocznego kąpieliska Pod Kamieniem” na Sole,

                                        Image,

                       Image, Image    

                       Image, Image

obok domu wypoczynkowego ”Modrzew”,

34-350 Węgierska Górka, ul. Kamienna 53, woj. śląskie. tel. 48 33 864 17 95,

                                                                       Miłego pobytu i wypoczynku!

                                                                                   Zapraszam -  Jan Wieckowski

                                 +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Coraz mocniejsze słowa papieża:                               

” Biskup nie może mieć psychiki księcia”!

Mocne słowa papieża do hierarchów: Biskup nie może mieć psychiki księcia - niezalezna.pl

Papież  Franciszek - na spotkaniu z nuncjuszami (ambasadorami) Stolicy Apostolskiej przestrzegał ich:

- przed prowadzeniem „światowego życia” i narażaniem się na śmieszność.

- pławieniem się w luksusach,

w zamian proponując życie nomadów.

(Nomadowie – to członkowie grupy ludzi, nie posiadającej stałego miejsca zamieszkania, prowadzący koczowniczy, wędrowny tryb życia z powodów kulturowych lub religijnych).

Dostało się również biskupom - biskup nie powinien mieć „psychiki księcia”.

A jakie przymioty dziś - zdaniem papieża Franciszka - powinni posiadać kandydaci na biskupa ?
-  powinni być blisko ludzi,

- powinni być skromni, cierpliwi i pełni miłosierdzia,

- muszą kochać ubóstwo,

- muszą  prowadzić proste i oszczędne życie,

- muszą wyrzec się osobistych ambicji

Komentarz własny:

Będzie ciężko znaleźć kandydatów, kiedy stara gwardia książąt i baronów kościelnych przejdzie na emerytury, ale siła wiary Franciszka być może sprawi cud.

Z Watykanu słychać coraz mocniejsze słowa, a Franciszek trzyma kurs na kościół biedny , a ja zaczynam coraz bardziej kochać nie tylko Boga, ale i Franciszka.

Ciekaw jestem, jaką Franciszek ma wizję proboszcza w ogóle, a w Polsce w szczególności, ale jedno wiem na pewno - firma

           nie pokocha Franciszka.

                                    ---------------------------------------------------

A co na to filozoficznie -  ksiądz, prof. Józef Tischner:

Zapytany przez dziennikarza, co powiedziałby wiernym, których proboszcz kupił sobie mercedesa, ks. Tischner ze spokojem odpowiedział:

„Jestem tak tolerancyjny, że jednocześnie podzielam dobry gust proboszcza i zdanie tych, którzy mu się sprzeciwiają”.
Redaktor: Nawet, gdy ludzie przestają chodzić do kościoła,
Tischner: „W takim razie Kościół nie był dla nich tym, czym być powinien. Przecież w kościele nie czcimy ani proboszcza z mercedesem, ani proboszcza bez mercedesa, tylko Pana Jezusa”.

Warto o tym pamiętać, że wiara, to Bóg,  proboszcz - to urzędnik Pana Boga, a majątki kościelne, to tylko marna otoczka - duchowo niewiele warta..

 

                                                                                                                         JW

 

Sprawdzam cz.2!
Napisał Jan Więckowski   
środa, 19 czerwiec 2013

Szanowni Państwo!

Dziś z cyklu artykułów „Sprawdzam”, niezmiernie ważny punkt programu wyborczego Tyrlika i grupy radnych, która w kampanii wyborczej szła pod hasłem: Kompetentni – Uczciwi – Sumienni, reprezentując komitet wyborczy Nasza Gmina Węgierska Górka, oto on::

1. Wsparcie dla rodzin i osób potrzebującychMiej serce i patrzaj w serce”,

Trzeba mieć „talent propagandzisty” na miarę Urbana, żeby w jednym krótkim zdaniu zawrzeć taką dozę chwytliwych frazesów działających na wyobraźnie wyborcy - choć być może się mylę, dlatego przejdźmy od razu do sprawdzenia jak na półmetku wygląda realizacja programu w tym zakresie, w którym m/innymi zapisano:

a/ Służba zdrowia bardziej przyjazna pacjentomszczególnie osobom starszym i niepełnosprawnym

To hasło, to  demagogia w najlepszym Gebelsowskim stylu, bo tak naprawdę, to wójt gminy, ma tylko dwie płaszczyzny „kontaktu” ze służbą zdrowia:

- prywatna - to skorzystanie z gminnej służby zdrowia jako pacjent na zasadach ogólnych,

- służbowa - to odbieranie czynszu za najem budynku, w którym obecnie funkcjonuje ZOZ –

   Skapula”,

zatem trudno dopatrzyć się w tym jakichkolwiek możliwości wpływu na poprawę w służbie zdrowia, nie mówiąc o „sukcesach” wójta na tym odcinku.

Aby obnażyć „Uczciwość” i „Kompetentność” wójta gminy Tyrlika i jego większościowej Rady Gminy deklarowaną na ulotce wyborczej, trzeba sobie postawi zasadnicze pytanie:

Jaki realny wpływ na funkcjonowanie służby zdrowia w gminie może mieć wójt gminy?,

służby, która jest strukturą kompletnie niezależną od władz gminnych, głównie opartą o 2 prywatne ZOZ-y w Węgierskiej Górce.

Odpowiedź wydaje tak prosta jak budowa cepażadnego, zatem pisanie o tym w programie wyborczym (jak już napisałem na wstępie) jest czystą demagogią, w najgorszym PRL-owskim stylu z okresu propagandy sukcesów, bo w najmniejszy stopniu nie jest sprawa i kompetencje wójta – ale ponieważ temat jest bardzo chwytliwy społecznie, dlatego pojawia się zapis, „Miej serce i patrzaj w serce” a pod nim byle głupota, byle naród to kupił.

Kolejny podpunkt w programie wyborczym Tyrlika brzmi:

 

b/ pomaganie bezdomnym poprzez racjonalne zagospodarowanie budynku socjalnego i noclegowni,

Ten punkt programu wyborczego KWK Nasza Gmina, to radosnej twórczości propagandowej Tyrlika i radnych z jego komitetu wyborczego - ciąg dalszy i aby właściwie spojrzeć i uczciwie ocenić zapis mówiący o pomocy bezdomnym, najpierw należy opisać zjawisko bezdomności i ustalić czym jest bezdomność?

Bezdomność – najkrócej definiując - to względnie trwała sytuacja człowieka pozbawionego dachu nad głową, albo nie posiadającego własnego mieszkania.

Pomaganie bezdomnym, to najprostsze do zdefiniowania zadanie, polegające na zapewnieniu lokum i ludzkich warunków życia, zatem kilka słów o gminnym domu socjalnym, na terenie byłej Odlewni - potrzebach i możliwościach gminy w tym zakresie.

Z jednej strony dobrze, że w ogóle jest ten „dom socjalny”, z drugiej zaś, gdybym był wójtem tej gminy, to nie mógłbym spać spokojnie i wstydziłbym się spojrzeć na siebie rano w lustro, mając świadomość, że mam platformę widokową, bulwar, hale sportową, wyremontowany budynek Urzędu Gminy i upiększone jego otoczenie, a w budynku socjalnym, w warunkach urągających człowieczeństwu, żyją tacy sami jak my ludzie, ani lepsi, ani gorsi, i zapewne nie będzie przesadą stwierdzenie, że w niejednym domu, pies czy kot ma lepsze warunki egzystencji niż ludzie i dzieci w domu socjalnym.

Image, Image

Image, Image

To nie grzyb na ścianach, to grzybica w której żyją dzieci.

Nie będę szczegółowo opisywał w jakim tragicznym stanie technicznym i sanitarnym jest gminny budynek socjalny i jego otoczenie, bo niemal wszystko zapisałem w art. „Dom socjalny?” – warto go sobie przypomnieć - natomiast tylko tytułem uzupełnienia trzeba napisać, ze aktualnie bogaci jbezwstydnie izolują się od biednych, traktując ich jak trędowatych – ale ma nadzieję, że spotka ich za to uczciwa zapłata.

Od lat władza gminna Tyrlik i Rada Gminy, nie ma żadnej wizji jak kompleksowo rozwiązać problem bezdomności, który nie oszukujmy się jest problemem wielowymiarowym, (zawinionym i niezawinionym), i będzie narastał z roku na rok, a pisanie w programie wyborczym Tyrlika o „pomocy bezdomnym”, w sytuacji kiedy od lat stan w tym zakresie jest patowy, jest ogromna nieuczciwością.

 

Noclegownia w Węgierskiej Górce im. Piotra Tyrlika - serdecznie zaprasza.

 

Hitem programu wyborczego Tyrlika i Radnych Gminy z jego ugrupowania to noclegownia, co do której kandydat na wójta Piotr Tyrlik, ma ( jak mawia Kiepski) pomysła?, jak ją racjonalnie zagospodarować. 

Pisząc o kompromitacji jaką jest program wyborczy Tyrlika, muszę jeszcze raz zacytować w całości ten podpunkt programu wyborczego, aby nie było żadnych niedomówień o tym, że noclegowania jest, a chodzi tylko o jej racjonalne zagospodarowanie, cytuję:

„pomaganie bezdomnym poprzez racjonalne zagospodarowanie budynku socjalnego i noclegowni”,

W programie wyborczym, pisze się różne głupoty, a właściwie głównie głupoty, którymi kandydat na wójta i kandydaci na Radnych, starają się kusić wyborców, przy okazji mniej lub bardziej ośmieszając się, ale pisanie o racjonalnym zagospodarowaniu noclegowni – której w Węgierskiej Górce nie było, nie ma i nie będzie, to kompromitacja Tyrlika i Radnych z KWK Nasza Górka i drwina z mieszkańców gminy, którym Tyrlik robi takie głupie kawały.

A tak poważnie, to ten zapis dowodzi, że po 16-tu latach pełnienia funkcji wójta i robienia wyborcom wody z mózgu, Tyrlik i jego Radni z KWK Nasza Gmina, nie tylko nie mają żadnego programu dla gminy, ale nawet nie umieją przepisać punktów z cudzego programu wyborczego i dostosować go do warunków Węgierskiej Górki, to dramat obnażający poziom intelektualny kandydujących, wartość ich programu wyborczego, a także wszystkich tych, którzy co 4-ry lata głosują na Tyrlika i Radnych z jego ugrupowania.

 

c/ pomoc dla parafii i organizacji charytatywnych wspierających    

   najuboższych,

Bezspornie – brak jest na terenie gminy organizacji czy stowarzyszeń, które profesjonalnie zajmowałyby się działalnością charytatywną na rzecz ubogich.

Bezspornie – zamiast profesjonalnej działalności, mamy cała masę organizacji wspieranych finansowo przez Urząd Gminy, ale zajmujących się inną od wskazanej działalnością.

Bezspornie, pomoc dla parafii w aspekcie zadań związanych ze wspieraniem najuboższych, jest śladowa, a przekazywane środki głównie dotyczą wsparcia dla „statutowej” działalności kościoła – zakup kielichów, ornatów itd.

Jest to zadziwiające, bowiem jak rozumie ten punkt programu, chodzi o wspieranie działalności dla najuboższych, a tymczasem, obdarowywanie kościoła, od lat ma raczej za cel zdobywanie poparcie dal wójta w kolejnych wyborach i organizowanie p[rzez proboszcza „klaki kościelnej”.

Pomoc dla parafii,( nie dla proboszcza), której celem jest działanie na rzecz najuboższych, to ogromne pole do działania, zarówno dla Gminy jak i dla Kościoła Katolickiego, szczególnie w aspekcie narastającego w zastraszającym tempie bezrobocia i związanego z tym ubożenia społeczeństwa, dlatego wymaga głębokich zmian w postrzeganiu i realizowaniu tego zadania, po obu stronach.

Gmina, ustawowo obowiązana jest do niesienia pomocy najuboższym, a karygodna sytuacja jaką mamy w tym roku, która jest efektem niedbałości Tyrlika o zwiększenie wsparcia finansowego - skutkiem czego przy największym bezrobociu, mamy tych środków mniej o 450.000 zł., już nigdy się nie powtórzy.

Kościół, ( ten w parafiach) szczególnie po wyborze Papieża „Franciszka”, czy tego będzie chciał czy nie, będzie musiał otworzyć się na biednych, bowiem jak głosi Papież Franciszek, „Kościół ma być ubogim i dla ubogich, zatem nie kielichy, szaty i pomniki, tylko pomoc dla najbiedniejszych

W tej nowej optyce „kościoła dla ubogich”, współpraca pomiędzy gminą a parafią, nie może już nigdy mieć charakteru „interesowności” i musi przejść na poziom bezinteresownego wspierania parafii przez gminę, ale na ściśle określone przez gminę cele, a ponieważ wymaga to angażowania środków publicznych, nie może mieć miejsca dotychczasowa „partyzantka” na zasadzie obdarowywania proboszcza przez wójta, tylko umowa o współpracy i dokładne rozliczenie wydatkowanych środków publicznych, tak jak to ma miejsce z innym i podmiotami, bo w tym zakresie, kościół musi być jednym z wielu podmiotów, korzystających z publicznych pieniędzy.

 

d/ wspieranie rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej.

Nie ma podstaw, aby stwierdzić, ze w tym zakresie nic się nie robi, bo taka pomoc jest i taką pomoc otrzymują rodziny będące w trudnej sytuacji materialnej – ale?

po pierwsze – pomoc jest stosunkowo niewielka i nie dotyczy wszystkich potrzebujących,

po drugie  - lawinowo wzrastające bezrobocie każe prognozować, znaczne zwiększenie potrzeb, przy zmniejszającym się na ten cel budżecie, co w konsekwencji spowoduje, zawężanie kryteriów, zaniżanie świadczenia i ograniczanie liczby świadczeniobiorców.

Wg dostępnych informacji, z takiej pomocy w 2012 r. skorzystało ca 1200 rodzin, ale jest to bardzo złudny powód do zadowolenia, bowiem dawanie pieniędzy nie jest rozwiązaniem problemu, a jedynie konserwacją istniejącego status qwo.

Rozwiązania problemu wspierania rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej należy upatrywać w opracowaniu realnego do wykonania programu: „Praca dla każdego” – szerzej znanego jako program „wędka, a nie ryba”, programu trudnego, ale jedynego mogącego coś zmienić tak, że sfera ubóstwa i nędzy będzie się zawężała, a nie rozrastała.

Jeszcze ważniejszy byłby program wparcia dla rodzin zagrożonych trudną sytuacja materialną w najbliższym okresie, który oddaliłby lub wyeliminował zagrożenie bezpośredniego powiększenia grupy osób już pozostających w trudnej sytuacji materialnej  i pomógłby przetrwać trudny okres i wyjść na prostą.

Takich programów, co stwierdzam z przykrością nie ma, a to byłoby niezmiernie ważne społecznie zadanie dla wójta i gminnych służ, a nie platforma widokowa, z której bezrobotni i najubożsi mogą tylko popatrzeć na rozmiar gminnego dziadostwa, w tym zakresie.

 

e/ kontynuowanie i rozwój programu dożywiania dzieci w szkołach i przedszkolach.

Program wskazany w tym zapisie istnieje, gdyż jest to obowiązek gminy, wynikający z dwóch ustaw, o oświacie i o pomocy społecznej, zatem pisanie o tym w programie wyborczym wójta i Radnych z KWK Nasza Gmina jest niczym innym jak biciem piany i robieniem ludziom wody z mózgu.

W sytuacji obowiązku i to ustawowego, można mówić co najwyżej, o źle lub dobrze wykonanym obowiązku, za który wójt gminy pobiera ogromne wynagrodzenie, a nie o inicjatywie twórczej przyszłego wójta i przyszłych radnych z jego grupy KWK Nasza Gmina – słowem, ten zapis, jak mawia młodzież - to ściema.

 

f/ wspieranie rodzin w walce z uzależnieniami i patologia społeczną

To teoretycznie najlepiej realizowany punkt programu wyborczego Tyrlika i Radnych z grupy KWK Nasza Gmina – ale?

Teoretycznie, bo co prawda został opracowany i to dobry program pomocy i wspierania rodzin w walce z uzależnieniami i patologia społeczną, ale czy został on należycie upowszechniony, co zrobiono w gminie, aby ten program stał się elementarzem życia rodzinnego ?

Niewiele, a właściwie nic.
Prawda jest, że kto zgłosi się o pomoc do gminy – ten ją otrzyma, ale po to oby taką pomoc uzyskać trzeba wiedzieć o istnieniu takiego programu – słowem, cóż z tego, że nasza „straż pożarna” ma najnowocześniejszy samochód i najnowocześniejszy sprzęt gaśniczy – skoro nie wie gdzie płonie stodoła – chyba, że chodzi o to, aby nie mieć problemów – tak też można egzystować.

Kandydat na wójta gminy Tyrlik doskonale wie, że zdobywanie poparcia w wyborach polega na dotarciu do wyborców z „programem”, listem, a nawet kłamliwym oświadczeniem w internecie, ale już jako wójt nie wie, że tymi samymi kanałami trzeba dotrzeć do społeczeństwa z ważnymi dla niego informacjami np.; programem wsparcia dla rodziny, z telefonami zaufania itd., – kawa na ławę i co najważniejsze zagwarantować dyskrecje – tylko jak to zrobić w gminie, w której „plotka”, jest pierwszym źródłem informacji.

Zakończenie:

Na zakończenie części głównej, chce zwrócić uwagę Państwa na język programu wyborczego Tyrlika i radnych z jego KWK Nasza Górka,:
pomaganie,

pomoc,

wspieranie,

kontynuowanie,

tworzenie warunków,

współpraca  itd. itd.,

to język nowomowy wyborczej Piotra Tyrlika, oparty o wizje, marzenia i bujanie w obłokach, a konia z rzędem temu, kto jest w stanie uczciwie rozliczyć takie hasła, a jednak wójta należy rozliczyć z tego co wykonał z programu wyborczego, po zakończeniu kadencji.

Dla każdego myślącego człowieka wiadomy jest, że dobre programy i trafione zadania kontynuuje się niejako z automatu, słowem nikt przy zdrowych zmysłach nie niszczy dobrego, tylko dlatego, aby podkreślić swoją odrębność.

Program wyborczy, który byłby wart przeczytania i zastanowienia się nad nim, powinien zawierać coś indywidualnego kandydata na wójta i moim zdaniem musi zaczynać się od słów:

W następnej kadencji zrobię:

Takiej deklaracji nie znajdziecie w programie kandydata na wójta Piotra Tyrlika i Radnych z KWK Nasza Gmina, tam tylko ogólniki, hasła i bajanie.

A może Tyrlik, napisał prawdę, na która wielokrotnie już wskazywałem, że jest właścicielem gminy i tak ją traktuje wraz ze swoimi kandydatami na radnych, zatem czy Nasza Gmina, to cała prawda o "zawłaszczeniu" gminy przez Tyrlika i jego radnych, czy nadal tylko nazwa komitetu wyborczego,?

A co na taką realizację swojego programu wyborczego Radni Gminy Węgierska Górka z KWK Nasza Gmina? – sygnatariusze tego programu– zapytam przed kolejnymi wyborami, co zrobili, aby wyegzekwować od wójta realizacje programu za który gwarantowali?

                                                                        Z poważaniem Jan Więckowski

 P.S.

 image

Gdyby Adam Mickiewicz przewidział, że Tyrlik wykorzysta jego złotą myśl:

Miej serce i patrzaj w serce,

w celu ogłupiania wyborców, zapewne nigdy nie sięgnąłby po pióro!!!

.

 

Profesorski Pomnik - cz. 2.
Napisał Jan Więckowski   
poniedziałek, 10 czerwiec 2013

Szanowni Państwo!

Pisząc artykuł o „pomyśle” budowy pomnika upamiętniającego postać prof. Jerzego Buzka, w rocznice 175 lecia powstania Odlewni, nie tylko nie podejrzewałem, ale nawet nie pomyślałem o tym, jak wielkim echem odbije się on w społeczności gminy i jak różna może być optyka postrzegania tej sprawy, która powiem to otwarcie - mnie powaliła.

Pisząc o tym temacie, skupiłem się na sprawie karygodnego zaniedbania władzy gminnej (Tyrlika), która nie tylko nie zrobiła nic w celu powołania do życia i urządzenia Muzeum Odlewnictwa i ocalenia pamiątek po Odlewni, a tylko niejako przy okazji otarłem się o sprawę pomnika i jego lokalizacji, gdy tymczasem sprawa jest bardzo poważna, wielowarstwowa i budzi sporo emocji i uzasadnione obawy społeczne, a sam pomysł zarówno pomnika jak i jego lokalizacji, okazuje się być problemem nie tylko administracyjnym, ale głównie światopoglądowym. 

Z pokora przepraszam za płytkość tematu, którą postaram się naprawić.  

W dyskusjach jakie przeprowadziłem na temat pomnika i jego lokalizacji, z telefonów jakie były do mnie w tej sprawie, tylko jedno nie budzi żadnych emocji i żadnych rozbieżności, że jeżeli pomysłodawca chce postawić pomnik Profesorowi, to wielka mu chwała za to, bo to jak już pisałem, Jemu i tylko Jemu, kilka pokoleń mieszkańców tej ziemi i okolic Węgierskiej Górki, zawdzięcza prace i dobry byt przez okres ponad 100 lat

Odlewnia, tylko i wyłącznie dzięki profesorowi Buzkowi przetrwała zagrożenie likwidacją w roku 1905, z kolei dzięki Bogu przetrwała komunizm i dopiero w wolnej i demokratycznej Polsce udało się ją „sprywatyzować” – rozgrabić i zdegradować do roli „grajdołka”, którego „właściciel” nagle przypomniał sobie, o zasługach nieżyjącego od 75 lat prof. Jerzego Buzka i postanowił sobie za cel postawienie mu pomnika - w miejscu, które nie ma nic wspólnego z zakładem, a nadto  budzącym ogromne kontrowersje.

Zatem zacznijmy od początku, bogatsi o wiedzę zdobyta oficjalnie i nieoficjalnie.

Sprawa nadania nazwy prof. Jerzego Buzka skwerowi, przez skwerem Jana Pawła II-go, pojawiłam się w związku ze zbliżającą się 75 rocznicą jego śmierci, a pomysłodawcą był Prezes Metalpolu Sp. Z o.o. i trafiła po raz pierwszy bez jakichkolwiek konsultacji społecznych na marcową sesję Rady Gminy Węgierska Górka.

Przed tą sesją, Radni Gminy dostali projekt uchwały, do której zostały załączone tylko dwa dokumenty:

- opinia Tyrlika w formie uzasadnienia do Uchwały,

- projekt skweru przy ul. Zielonej,

zabrakło najważniejszego dokumentu - pisma wnioskodawcy, co już musi rodzić podejrzenia, bo niby w jakim celu Tyrlik pisze swoją opinię w formie uzasadnienia, z którego nie wynika nic, oprócz przywołanie pisma wnioskodawcy, którego nie załączył do Uchwały.

W uzasadnieniu jakie załączył do projektu Uchwały w sprawie nadania nazwy skwerowi w Węgierskiej Górce - właściciel gminy Piotr Tyrlik czytamy, że - w dniu 21.02.2013 r. do Urzędu Gminy Węgierska Górka wpłynęło pismo Prezesa Metalpolu Sp.z o.o. w którym zwraca się on z prośbą o wyrażenie zgody na nazwanie imieniem prof. Jerzego Buzka skweru znajdującego się naprzeciw skweru im. Jana Pawła II, a położonego na działce 1131/2 w Węgierskiej Górce.

Mając na uwadze treść uzasadnienia w/w prośby zawartą w piśmie, należy w całości podzielić przytoczona argumentację i uznać, iż wniosek o nadanie wskazanemu skwerkowi nazwy prof. Jerzego Buzka jest jak najbardziej uzasadniony – koniec cytatu.

Z powyższego uzasadnienia Tyrlika wynika wprost, że sprawa jest bezdyskusyjna, a Radnym pozostaje tylko klepnąć uchwałę, a tylko dla porządku przypominam, że w tej sprawie nie było jakichkolwiek konsultacji ze strona społeczna i kościelną.

Zabrakło w załącznikach do Uchwały wniosku Prezesa Metalpolu, najważniejszego dokumentu zawierającego uzasadnienie i wskazującego na motywy, jakimi kierował się Prezes Metalpolu, prosząc o nadanie nazwy wybranemu przez niego skwerowi, oraz cel tego przedsięwzięcia – którym jest upamiętnienie J. Buzka poprzez postawienie pomnika, bo „właściciel” gminy Węgierska Górka Tyrlik uznał, że w tej gminie nikt nic nie ma do gadania i wystarczy jego decyzja i jego stanowisko w tej sprawie, które zawarł w lapidarnym i jak zawsze pokrętnym uzasadnieniu, co ciekawe, nie ma w nim ani słowa o pomniku.

Nie wiemy nic o tym, czy w piśmie Prezesa Metalpolu jest mowa o pomniku Jerzego Buzka, o jego wielkości, który ma stanąć na skwerze, bo wszystko odbyło się w zaciszu gabinetów: właściciela gminy i właściciela zakładu, bez wiedzy i zgody społeczności lokalnej, a przede wszystkim z pominięciem opinii księdza Proboszcza parafii Cięcina - ze względu na bliskość skweru i „pomnika” honorowego obywatela Węgierskiej Górki i już za kilka miesięcy Świętego Jana Pawła II – zwykła ludzka przyzwoitość wymagała tego.

Postawienie pomnika w tym miejscu, z tego co wiem to bardzo okazałego, to bardzo delikatna i niezręczna sytuacja, ( mówi się nawet o prowokacji), zahaczająca o sferę uczuć religijnych i bezwzględnie wymagająca kolejnej decyzji Rady Gminy, po wskazanych wyżej konsultacjach, co pozbawiony wyczucia i nie liczący się z niczym i nikim, a nadto niekompetentny Tyrlik, chce załatwić i już w części załatwił po swojemu z wykorzystaniem najwierniejszych żołnierzy, z pominięciem procedur, kompetencji i przepisów prawa..

Zwróćcie Szanowni Państwo uwagę na fakt, że będziemy mieli taką oto przedziwną sytuację, z jednej strony:

- skwer Jana Pawła II, papieża, postaci nadzwyczajnej dla polaków i całego

   chrześcijańskiego świata, błogosławionego i w najbliższej przyszłości świętego, a

   nadto honorowego obywatela gminy Węgierska Górka – upamiętnionego w sposób

   moim zdaniem tragiczny, bez wyrazu zewnętrznego i najtańszym kosztem – marnej

   jakości kamieniem, ( o CPN-nie i otoczeniu nie wspominam, ale taki jest efekt końcowy

   załatwiania spraw duchowych, przez komunistów i to w celach kampanii wyborczej),

z drugiej:

- skwer prof. Jerzego Buzka - bardzo uczciwego i bezspornie zasłużonego

   człowieka, ale tylko dla Odlewni, kompletnie nieznanego szerokiej rzeszy

   społeczeństwa wsi i gminy Węgierska Górka, który po przeżytym - w większości w

   Węgierskiej Górce życiu, spoczywa nie na naszym cmentarzu lecz w Cieszynie, bowiem

   tak sam zadecydował jeszcze za życia, będąc wyznawcą innej niż dominująca na tym

   terenie wiary - upamiętnionego - okazałym pomnikiem.

Zważmy Szanowni Państwo, czy równowaga nie zostanie zachwiana, czy okazały pomnik nieznanego nikomu człowieka, nie przyćmi naszego Jana Pawła II, którego zna cały świat, który - przy całym szacunku dla prof. Buzka - jest postacią ponadczasową i ponadwymiarową, a stanie się przy ogromnym pomniku Buzka postacią drugoplanową, i to jeszcze na tle CPN-u.

Jestem bardzo daleki od historii spiskowych w tej sprawie, ale muszą zastanawiać i budzić uzasadnione obawy fakty, jakie wiążą się z procedurą nadania nazwy skwerowi z całkowitym pominięciem sprawy lokalizacji na nim pomnika, który przypomnę jeszcze raz, wymaga nie tylko zgody Rady Gminy, ale być może organów Nadzoru Budowlanego i z cała pewnością zgodności z planem zagospodarowania przestrzennego tego terenu..

 

Najważniejszy w tym wszystkim jest fakt, że Rada Gminy, wspomnianej na wstępie Uchwały w sprawie nadania nazwy skwerowi nie zaakceptowała na sesji marcowej 2013 r., bo Radni Gminy w coraz większej liczbie, zaczynają myśleć i realnie oceniać szalone i już być może wyborcze pomysły Tyrlika, które w związku ze stylem i sposobem załatwiania tej sprawy, wskazują na być może interes wiązanyzgoda na pomnik na warunkach Prezesa w zamian za wsparcie Tyrlika w wyborach, czy to samorządowych czy też jak ćwierkają wróble okołogminneparlamentarnych.

Trzeba sobie w tym miejscu jasno powiedzieć, że interes gminy w tym całym przedsięwzięciu jest żaden, podobnie jak zasługi prof. Buzka dla Gminy Węgierska Górka i to w interesie Prezesa Metalpolu – bo to jego „święty” - jest zabieganie o zgodę Rady Gminy a tymczasem, co mamy:

- niebywałej skali arogancję Prezesa Metalpolu, wyrażająca się dwókrotnym

  zlekceważeniem Rady Gminy - najważniejszego przedstawicielskiego organu gminy, do

  której z uwagi na złożony wniosek, nie tylko wypadało, ale było jego obowiązkiem zgłosić

  się na sesji i przedstawić szczegółowe plany i zamiary wraz z uzasadnieniem.

  A co zrobił Prezes Metalpolu, wypiął się na Radę Gminy, korzystając z wynajętego do tej

  sprawy adwokata Piotra Tyrlika, (przez nieszczęśliwy przypadek również wójta gminy),

  który kolejny raz zamiast pilnować interesów gminnych, z ogromnym zaangażowaniem

  pilnuje interesów, być może przyszłego sponsora Tyrlika w kolejnych wyborach,

- nieprzejednaną postawę wnioskodawcy, który sam nie zjawia się na sesji, tylko ustami 

  wynajętego przez niego adwokata Piotra Tyrlika, stawia Radzie Gminy, która w trakcie

  dyskusji nad wnioskiem zgłaszała inne, bardzo ciekawe i odpowiadające pozycji Buzka

  propozycje rozwiązania tego wniosku, np.: pomnik przed zakładem, czy rondo Jerzego

  Buzka -  ultimatumw tym miejscu, albo nigdzie, tak jakbyśmy to My, jako gmina

  mieli w tym jakiś ogromny interes, a to każe poważnie zastanowić się o co w tym wszystkim

  chodzi, a może tylko o prowokację na tle religijnym..

  Przeżyłem 70 lat bez Buzka i pewnie dalej też dam rady, choć będzie ciężko, bo ogromnym

  problemem tej gminy nie jest prof. Buzek, który tylko przesłoni naszego Jana Pawła II-go

  lecz narastającym i coraz większym problemem jest Tyrlikktórego trzeba szybko

  pozbyć się, żeby nie szkodził gminie i jej mieszkańcom.

Zwrócicie uwagę Szanowni Państwo na destrukcyjną dla gminy działalność Tyrlika:

- bieda aż piszczy w gminie, bezrobocie największe w powiecie i kilu ościennych, a Tyrlik

   nie zadbał o środki na zasiłki i przy dramatycznie wzrastającym bezrobociu mamy o

   450.000 zł mniej niż rok temuodpowiedzialny Tyrlik

- Gminna Sp-ka Beskid-Ekosystem5 milionów zadłużenia, to efekt niekompetencji i

   programu wchłonięcia Sp-ki przez Gówniany Związek w Żywcu – odpowiedzialny Tyrlik,

- Międzygminny Związek ds. ekologii – gdzie wójt gminy Tyrlik ma „zarezerwowany

  ciepły stołeczek na „wypadek” i dlatego dba jak może o interesy Związku, (kosztem

  gminnej Sp-ki Beskid Ekosystem i gminy, którą chce pozbawić ogromnego majątku), a

   kompletnie nie dba o interes gminy, gdzie jest wójtem.

- pomnik Buzka, wójt gminy reprezentuje wnioskodawcę, a nie interes gminy,

- a co nam wyszykował Tyrlik w gminie turystycznej, zobaczycie i przekonacie się w 2015

  roku, kiedy Tiry rozjadą Cisiec i Węgierska Górkę, bo cały transport międzynarodowy z

  południ Europy, na tym kierunku będzie odbywał się przez centrum Węgierskiej Górki

  i Ciśca -  takich przykładów mam jeszcze sporo.

Więc pytam się Was drodzy mieszkańcy gminy:
- za co płacimy TYrlikowi
niewyobrażalne dla większości społeczeństwa pieniądze?

- za co Tyrlik dostał jednorazowa podwyżkę pensji o 1000 zł., tj, o tyle ile zarabiają ludzie

  w Węgierskiej Górce za miesiąc pracy,

- czy Radni Gminy nie widzą tego wszystkiego?,

- czy apanażami i dietą można uciszyć własne sumienie Radnego?

- czy zasada cel uświęca środki to jest to, co przyświecało radnym w podejmowaniu

  decyzji o kandydowaniu do Rady Gminy i czy jest to zgodne z tym czego oczekują od

  Radnych wyborcy.

Dziś, chcąc być wiarygodnym, już nie mogę pisać o całej Radzie, bo obraz Rady – i pisze to z satysfakcją - zmienia się coraz bardziej, a Tyrlikowi coraz trudniej przepychać swoje interesy i interesiki, ale jak widać stare nawyki i twardy beton, jeszcze biorą górę i część Rady, ta najwierniejsza i bezmyślna, nadal interes Tyrlika przedkłada nad interes społeczny, co znalazło swoje odbicie na sesji majowej.

Sprawa skweru wróciła jak bumerang na kolejnej sesji Rady Gminy w maju, a Tyrlikowi tak bardzo zależało na przepchaniu Uchwały w sprawie skweru i pomnika Buzka, że było ponoć nawet jakieś supertajne spotkanie w tej sprawie, z udziałem tylko najwierniejszych żołnierzy Tyrlika, a jego efektem tego było pogwałcenie na sesji rady gminy wszelkich procedur i kolanem przepchniecie uchwały– stosunkiem głosów 6 : 5 -ciu.

Sprawa i tak wróci jak bumerang do Rady Gminy, bo Tyrlik przechytrzył sam siebie i wpadł w misternie utkaną sieć, którą sam przygotował, bowiem aktualna Uchwała została poidjeta bez konsultacji społecznych, a to już nie będzie takie proste jak z radnymi, tym bardziej, że nie wyobrażam sobie, aby ze względu bliskość skweru Jana Pawła II i skromność obelisku, nie mającego nic wspólnego z postacią Jana Pawła II, nie odbyła się również konsultacja ze strona kościelną, a może nawet z całą radą parafialną.

Profesor J. Buzek jest patronem Zespołu Szkół w Węgierskiej Górce i tam został należycie upamiętniony, natomiast stawianie okazałego pomnika w centrum wsi, obok skweru Jana Pawła II –go, człowiekowi, o którym społeczeństwo wsi i gminy wie niewiele, a raczej nic i w sposób nadzwyczaj arogancki prezentowanie swoich racji i stawianie swoich sztywnych warunków wobec Rady Gminy, każe przypuszczać, że wnioskodawcą kierują również jakieś inne, być może niecne cele.

Prezes Metalpolu, ma piękny plac przed budynkiem administracyjnym,

Image

gdzie aż się prosi postawić ogromny pomnik wdzięczności, bo to dzięki prof. Buzkowi, przemianom ustrojowym i dzikiemu polskiemu kapitalizmowi, dzisiaj są właścicielami lub udziałowcami ogromnego majątku, będącego efektem pracy kilku pokoleń polaków, wyprzedanego za grosze.

Bezmyślne zawłaszczanie przestrzeni publicznej, pod pomnik dla zasłużonego – ale tylko dla zakładu prof. Jerzego Buzka, w sytuacji bezpośredniej bliskości nieporównywalnie ważniejszej i znanej społeczności gminy postaci Jana Pawła II-go, uhonorowanego skromnym obeliskiem kamiennym, jest społecznie naganne i Rada Gminy nie powinna wyrażać zgody na pomnik – skwer jest całkowicie wystarczającym symbolem uznania jego zasług dla zakładu.

Ponieważ Radni coraz dokładnie przyglądają się temu, co wyrabia w gminie Tyrlik, trzeba mieć nadzieję, że ta sprawa zostanie jeszcze raz przemyślana powróci na sesję Rady Gminy i ostatecznie załatwiona ku zadowoleniu wszystkich zainteresowanych stron, a nie tylko Tyrlika i prezesa Metalpolu.

Błądzić jest rzeczą ludzką, trwać w błędzie – głupotą

 

 

Protest!
Napisał Jan Więckowski   
poniedziałek, 10 czerwiec 2013

Dziś protest pracowników polskich prokuratur i sądów - hura !!!


Prokuratury w całym kraju czeka dziś paraliż.

Co jest powodem protestu? Pieniądze!!!

Część z nich weźmie urlop na żądanie, inni pójdą oddać krew, za co też należy się dzień wolny i w ten sposób chcą zaprotestować przeciwko radykalnie niskim płacom.                             

Według danych Prokuratury Generalnej, przedstawionych sejmowej komisji, średnie wynagrodzenie pracowników prokuratury - a jest ich w kraju ponad sześć tysięcy - w latach 2010-12 wynosiło około 3,4 tys. zł., średnia płaca asystentów prokuratora to około 3,6 tys. zł.

Powodem protestu są niskie i od wielu lat zamrożone wynagrodzenia. - Z naszych wyliczeń wynika, że 60 proc. pracowników prokuratur zarabia poniżej 1800 zł netto. Mimo że pracujemy na cały etat, wielu z nas musi korzystać z pomocy społecznej. Pracownicy nie są w stanie utrzymać swoich rodzin, popadają w długi i coraz częściej zdarzają się zajęcia komornicze.

Protest wsparła Solidarność pracowników sądownictwa - ci też ciężko pracują, a coraz częściej zdarza się przypadki, że sędziowie umierają z głodu. 

Komentarz własny

  1. Nikt nikogo w tym podobno wolnym kraju nie zmusza do pracy ani w prokuraturze ani w sądzie, to integralna decyzja każdego z nich, a inne rozwiązania są na wyciągnięcie ręki, wystarczy kupić pampersy na dupę i do kasy w TTeessccoo, po dwóch godzinach wrócicie na kolanach do prokuratur i sadów i być może wówczas zaczniecie uczciwie pracować, a państwo będzie Was uczciwie wynagradzać
  2. Nikt nie mówi o przywilejach, jakie mają prokuratorzy – 15 lat pracy i emeryturka, 100% za zwolnienie lekarskie itd.!
  3. Nikt mówi o niezbędnej i natychmiastowej, choć już spóźnionej o 23 lata lustracji dyspozycyjnych prokuratorów i sędziów!
  4. Nikt nie mówi o kompletnej bezkarności sędziów, a w szczególności prokuratorów, to typowy „Układ Zamknięty”.
  5. Nikt nie mówi o jakości pracy prokuratorów i sędziów – a jest ona nie zła, ale w niektórych przypadkach tragiczna, aby się o tym przekonać, wystarczy mieć jakikolwiek kontakt z prokuratorem lub sądem, lub tylko oglądać program Państwo w Państwie, aby dojść do wniosku, że niektórym prokuratorom i sędziom pensje trzeba obniżać tak drastycznie, aż zaczną pracować na poziomie jaki wymaga praworządność  w państwie.

Na podwyżki i szacunek społeczny, trzeba zasłużyć swoja postawą a nie tylko żądaniami kasy!!!

Protest pracowników prokuratur i sądów popieram                                                                          

- nie  pracując, nie będą przynajmniej krzywdzili uczciwych ludzi – to ważne,                                                   

- oddając krew, zrobią coś naprawdę pożytecznego społecznie, dlatego poddaje pod

  rozwagę organizowanie takich protestów co najmniej raz na miesiąc - bo wysysacie tysiące

  litrów krwi z uczciwych ludzi – macie co oddawać.

Komentarze internetowe:

polak 13 godzin temu

Wy jeszcze macie czelność protestować. Nic nie robicie ciągle są jakieś niedoróbki a to akta zaginą a to czegoś nie prześlecie itp. Państwo w Państwie i inne programy pokazują jak działa prokuratura i sądy. Jesteście dla mnie organizacją, która nie zasługuje na szacunek nie mówiąc o pozostałych rzeczach. Jesteście wraz z sądami najgorsi

·  Żega                                                                                                                                         Na podwyżki płac trzeba zasłużyć. Przy dużej ilości umarzanych spraw, należałoby płace prokuratorów obniżać. Porównując płace pracowników produkcyjnych z płacami pracowników, utrzymywanych z budżetu, moim zdaniem, żądanie podwyżek wydaje się nieuzasadnione.

·  3 OSOBOWOŚĆ                                                                                                              Dopóki

w Prokuraturze pracują dyspozycyjni Prokuratorzy i nie zlustrowani, gówno im się należy.

· xxx                                                                                            

zwolnienia płatne w 100%, wiele innych przywilejów i protestują ? dobre......hehe

·  pracownik administracji

Wszystko fajne i prawdziwe, tylko wszystkie komentarze dotyczą PROKURATORÓW, którzy mają te przywileje i którzy podejmują decyzje m.in o umorzeniach. Niestety my pracownicy sekretariatu wykonujący te decyzje i obsługujący petentów pracujemy na warunkach takich jak każdy inny pracownik. Zgadza się że oni mają za dużo, ale my nie mamy nawet 1/3 tego co prokuratorzy wprost proporcjonalnie do obowiązków i właśnie o to chodzi w proteście

                                                                              Z poważaniem Jan Więckowski

                              +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Chory na raka w więzieniu za 600 zł grzywny.

Chory na raka w więzieniu za 600 zł - niezalezna.pl

Cierpiący na raka Marian Dąbek siedzi w więzieniu, bo nie stać go na zapłatę 600 zł grzywny. Ten niemal 60-letni mężczyzna został osądzony za zarysowanie samochodu.

Za napisanie skargi na wójta - 5 miesięcy więzienia!

25 dni w więzieniu - bezprawnie i bezpośrednio po operacji kręgosłupa!.

Tymczasem generał Czesław Kiszczak nie może odpowiadać przed sądem za masakrę w kopalni „Wujek” w 1981 r., a generał Wojciech Jaruzelski za wprowadzenie stanu wojennego. Sąd twierdzi, że są zbyt chorzy, by uczestniczyć w procesie.

                             +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Oto sprawiedliwość po Polsku!

Niech żyją Sądy RP!!!

Niech żyją Prokuratury RP !!!

Niech zyja sędziowie i prokuratorzy - za najniższe uposażenie, a nawet za średnią krajową!!!

    ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++


Czarny Humor PO powodzi w Warszawie!

Hanna Gronkiewicz Walc znalazła rozwiązanie !

 

HGW znalazła winnego zalania Warszawy. To... zmieniający się klimat - niezalezna.pl

 

Z.Barcik kłopotów cd.
Napisał Jan Więckowski   
sobota, 08 czerwiec 2013

Zofii Barcik kłopotów ciąg dalszy!

 

Jak już informowałem Państwa, przed Sądem Rejonowym w Żywcu, z oskarżenia Prokuratury Rejonowej w Żywcu, toczy się postępowanie karne przeciwko mgr Zofii Barcik – byłej nauczycielce historii, pełniącej zaszczytną funkcje Przewodniczącej Rady Gminy Węgierska Górka, zatrudnionej na przejściu granicznym w Zwardoniu jako zarządca nieruchomości,

- zatrzymanej w dniu 19.12.2011 r. o g. 06.30, zwolnionej w dniu 21.12.2011 r. g. 11.40,

- na wolności, postanowieniem Sądu Rejonowego w Żywcu Wydział II Karny z dnia 21.12.2011 r. sygn. II K 592/11 zastosowano środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 150.000 zł., oraz dozór policyjny z jednoczesnym nakazem powstrzymywania się od działalności społecznej w charakterze przewodniczącej Rady Gminy Węgierska Górka, następnie zmienionego postanowieniem Sadu Okręgowego w Bielsku Białej z dnia 11 stycznia 2011 r. sygn. akt VII Kz 4/12 w postaci orzeczenia dozoru Policji i poręczenia majątkowego w kwocie 100.000 zł, który to dozór policji uchylono postanowieniem prokuratora tutejszej jednostki w dniu 30 maja 20122 r.

Dziś przedstawiam Państwu pełny tekst aktu oskarżenia mgr Zofii Barcik, oto on:

III. w okresie od czerwca 2009 r. do marca 2010 r. w Żywcu, Węgierskiej Górce i innych nieustalonych miejscowościach, powołując się na wpływy w policji i prokuraturze, wywołując przez to przekonanie u Magdaleny Jury i Pawła W. o istnieniu takich wpływów, podjęła się pośrednictwa w korzystnym dla Magdaleny Jury i Pawła W. załatwieniu prowadzonych przeciwko nim postępowań karnych, poprzez bezprawne wywieranie wpływu na decyzje prowadzących postępowanie funkcjonariuszy policji i prokuratorów, w zamian za co przyjęła na ten cel od Magdaleny Jury i Pawła W. kwotę nie mniejsza aniżeli 100.000 zł, tj. o czyn z art. 230 §1 kk,

IV. w okresie pomiędzy 20.10.2007 r. a 16.12.2011 r. w Węgierskiej Górce działając w krótkich okresach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej uzyskała programy komputerowe: Microsoft Windows XP Home Edition wartości 900.00 zł wyprodukowany przez firme Microsoft Corporatiom reprezentowaną przez Kancelarię Radców Prawnych SK&S z/s w Warszawie – data instalacji 20.10.2007r., oraz Microsoft Office 2003 Professional Editio wartości 1200 zł wyprodukowany przez firme Microsoft Corporaation reprezentowaną przez Kancelarię Radców Prawnych SK&S z/s w Warszawie – data instalacji 16.12.2011 r., poprzez ich skopiowanie bez zgody osoby uprawnionej na dysk twardy Fujitsu MHW2120BH o nr s/n K617T872L3RF laptopa m-ki Jujitsu Simens Amilo Pro V3525, tj. o czynm z art. 278§2 kk w związku z art. 12 kk.

Tyle tytułem uzupełnienia już przekazanych Państwu informacji w sprawie bezspornych „sukcesów społecznej pomocy”, jakiej za drobne pieniądze udzielała mgr Zofia Barcik.

Zofii Barcik kłopotów ciąg dalszy polega na tym, że ponieważ wyłudziła pieniądze i niczego nie załatwiła, wspomniana Pani Magdalena Jura, postanowiła odzyskać „zainwestowane” w interes z Barcik pieniądze w wysokości 100.000 zł. i w tym celu wystąpiła z powództwem cywilnym do Sądu Okręgowego w Bielsku Białej.

W odpowiedzi na pozew, działając imieniem Zofii Barcik jej pełnomocnik, wniósł o:

1. odrzucenie przedmiotowego pozwu z uwagi na niedopuszczalność drogi sadowej,

2. zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej kosztów procesu.

W uzasadnieniu czytamy m/innymi:

„Nie ulega jednak żadnej wątpliwości, iż osobie będącej czynna stroną protekcji, ustawodawca nie przyznaje statusu osoby pokrzywdzonej, a co zatem idzie nie przewiduje możliwości zasądzenia na jej rzecz kwot wydatkowanych tytułem udzielonych innej osobie korzyści majątkowych.

Mając na uwadze powyższe, uprawnionym jest twierdzenie o niedopuszczalności w niniejszej sprawie drogi sadowej z uwagi na fakt, iż sprawa poddana pod rozstrzygnięcia nie ma charakteru sprawy cywilnej. Tym samym wnoszę jak we wstępie o odrzucenie pozwu”

Komentarz:

Nie znam się na tym aż tak bardzo jak Pan Mecenas, ale wydaje mi się, ze Pan Mecenas delikatnie mówiąc „błądzi”, a potwierdził to w swoim stanowisku na pierwszej rozprawie w dniu 4 czerwca 2013r., g. 11.00 Sąd Okręgowy w Bielsku Białej, który nie odrzucił pozwu, jednocześnie zawieszając sprawę do czasu zakończenia sprawy karnej, w której zapewne zostanie ostatecznie rozstrzygnięta kwesta przyjęcia, bądź nie przyjęcia przez Zofię Barcik korzyści majątkowej w wysokości nie mniejszej niż 100.000 zł.

W tej sytuacji, nie może być mowy o honorowym odejściu z funkcji w Radzie Gminy i z posady w Starostwie Powiatowym, bo pomijając koszta adwokackie, być może będzie potrzebna grubsza kasa, więc trzeba doić póki krowa (państwo polskie) daje mleko – nasze mleko.

Staram się „rozumieć” Z. Barcik, choć jest to dla mnie bardzo trudne, bo zapędziła się w kozi róg, ale nie rozumiem i nigdy nie zrozumie zachowawczego postępowania Rady Gminy i tolerowania na stołku Przewodniczącego Rady Gminy osoby z nakazem sądowym powstrzymywania się od działalności społecznej w charakterze przewodniczącej Rady Gminy Węgierska Górka i obarczonej tak ciężkimi oskarżeniami, chyba, że moralność i postawa Radnych jest identyczna co Zofii Barcik – to gratuluję!.

                                   ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Proces Lustracyjny Bur-mistrza Antoniego Szlagora !

Jak donosi „kontakt operacyjny” blogu Naszagorka, w minionym tygodniu przed Sądem Okręgowym w Katowicach toczył się proces lustracyjny Antoniego Szlagora - TW Pawła Górala – a sprawa powoli zmierza do zakończenia.

 

Sąd wyznaczył kolejne posiedzenie na dzień 26 czerwca 2013 r., być może będzie to ostatnie posiedzenie w tej sprawie i niebawem zapadnie wyrok, tak żeby bur-mistrz mógł spokojnie spędzić ferie, o czym poinformuje na blogu.

                                                         Z poważaniem Jan Więckowski.

F.A.Ossendowski!
Napisał Jan Więckowski   
piątek, 07 czerwiec 2013

Szanowni Państwo!

Ciągle tylko Tyrlik, jeszcze TW Piotr - też Tyrlik i aż do znudzenia Tyrlik, dlatego dziś nieco kultury.

Artykuł musi zaczynać się od pytania:

Czy komuś z Państwa mówi coś nazwisko Antoni Ferdynand Ossendowski?

Jeżeli nie, to naprawdę nie ma się czym przejmować, bo z całą pewnością nie usłyszeliście Państwo o Nim w żadnej Polskiej Szkole, a po II-giej wojnie światowej, kiedy polska została zdradzona i oddana pod zarząd sowiecki, Ossendowski został skazany na zapomnienie, a dzieła tego pisarza umieszczono w tzw. "zapisie cenzorskim".

Wszystkie jego utwory zostały objęte cenzurą w 1951 roku i podlegały natychmiastowemu wycofaniu z bibliotek, a dopiero od roku 1989 jego prace mogą być w Polsce oficjalnie wydawane – mogą, ale czy kto widział je dziś na półkach księgarń?

Czym zasłużył sobie na takie traktowanie przez władze komunistyczne Ossendowski?

Ferdynand Antoni Ossendowski (ur.27.05.1876 w Lucynie w Inflantach Polskich, zmarł 3.01.1945 r. w Żólwinie) w zapisie Wikipedii posiada nadzwyczajny zapis – polski pisarz, dziennikarz, podróżnik, antykomunista, nauczyciel akademicki, członek Akademii Francuskiej, działacz polityczny, naukowy i społeczny.

Antykomunista – to w czasach PRL-u piętno, jakie cieniem położyło się na twórczości Ossendowskiego, o którego twórczości Polacy powinni nie tylko wiedzieć, ale powinni być z niej dumni, na równi z dziełami naszych wieszczów, a do tytułu antykomunisty, bezspornie przyczyniła się książka „Lenin, fabularyzowana biografia przywódcy rewolucji październikowej, w której poddał on niezwykle ostrej krytyce rewolucję i komunizm.

Powszechnie znany ze swojej antykomunistycznej postawy, po upadku Kołczaka był poszukiwany przez bolszewicką policję polityczną (czeKa), ale dzięki niezwykłym zdolnościom przystosowawczym (m.in. znał biegle 7 języków obcych, w tym chiński i mongolski), udało mu się przedostać z kontrolowanej przez bolszewików Rosji do Mongoliii, gdzie został doradcą barona UNgerna  walczącego przy pomocy zorganizowanej przez siebie Azjatyckiej Dywizji Konnej z bolszewikami.

F.A.Ossendowski był uznawany za osobistego wroga Lenina - zmarł w Żółwinie w 1945 roku, tuż przed wkroczeniem Armii Czerwonej - po zajęciu Polski przez Rosjan, grób Ossendowskiego był pilnie poszukiwany przez NKWD, a po jego znalezieniu ekshumowano zwłoki, gdyż chciało się upewnić, czy na pewno nie żyje.

A jak postrzegany jest A. F. Ossendowski w wolnej Polsce?                                    

W 2004 r., władze Milanówka sfinansowały nowy nagrobek pisarza na miejscowym cmentarzu, a jego imię nosi jeden z miejskich skwerów.

W 2006 r., wmurowano pamiątkową tablicę na domu przy ulicy Grójeckiej 27 na warszawskiej Ochocie, gdzie pisarz mieszkał w czasie wojny; niestety wskutek protestów wspólnoty mieszkańców, usunięto z tablicy napis „antykomunista”.

W 2009 r. odsłonięto tablicę pamiątkową na domu pisarza w Nieszawie.

W MIchalinie (dzielnica miasta Józefów) powstaje Muzeum Podróżników Polskich zawierające ekspozycję o podróżach pisarza.

Po licznych podróżach, w tym „politycznych”, powrócił do Polski w 1922 roku, a w okresie międzywojennym zajmował się działalnością literacką, publikując wiele powieści, przeważnie w stylu „romansu podróżniczego”.

Ukazało się 77 książek pisarza, które wydano również w 150 przekładach na 20 języków.

Ossendowski przez pewien czas należał do piątki najbardziej poczytnych pisarzy na świecie, a jego książki porównywano z dziełami Kiplinga, Londona czy Maja, a w latach międzywojennych łączny nakład książek "polskiego Karola Maya" ( bo tak był nazywany), sięgnął 80 mln egzemplarzy, a jeśli chodzi o przekłady na języki obce, Ossendowski zajął wówczas drugie miejsce po Henryku Sienkiewiczu  i do dziś nikomu nie udało się go w tej kategorii pobić.

Na szczęście żyjemy w dobie internetu i dla chcącego nic trudnego, bowiem znaczna cześć dzieł Ossendowskiego dostępna jest w sklepach internetowych.

 Lenin - 0 Naprawdę warto przeczytać to dzieło !

Informacja dla roczników nie pamiętających czym w PRL-u była cenzura!

Cenzura w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej – zjawisko nadzoru władz Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej nad informacjami (prasa, publikacjami naukowymi, kulturalnymi i widowiskami) przeznaczonymi do rozpowszechnienia.

Cenzura w Polsce Ludowej trwała w okresie od 1994 - 1990 i funkcjonowała pod postacią instytucji Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk (GUKPPiW), a od lipca 1981 r., ze zmienioną nazwą – "Główny Urząd Kontroli Publikacji i Widowisk".

Warto sięgnąć po książkę Lenin, aby poznać, jaką straszną zarazą był i nadal jest komunizm i komuniści, wszelkiej maści, którzy w wolnej Polsce mają się coraz lepiej.

                                                                 Z poważaniem Jan Wieckowski

                                  ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Bezwstydnie walczyli w Strasburgu o wyższe emerytury esbeckie!

Portal niezalezna.pl publikuje pełną listę 1.628 nazwisk EsBeków, którzy walczyli w Strasburgu o wyższe emerytury!  

 To oni w Strasburgu walczyli o wyższe emerytury esbeckie - PEŁNA LISTA NAZWISK - niezalezna.pl

Trybunał w Strasburgu zajmował się skargą zarejestrowaną jako „Cichopek i inni przeciwko Polsce i podkreślił w uzasadnieniu, że "Służba Bezpieczeństwa była wzorowana na sowieckiej KGB", oraz służba w jakiej pracowali byli funkcjonariusze służb PRL ma na koncie łamanie praw człowieka.

Wśród osób które złożyły skargę do  Strasburga jest Lucyna Tuleya, matka sędziego Igora Tulei.


Komentarz:
Esbecy - zawsze będą działali przeciwko Polsce!!!

 

Sprawdzam!!!
Napisał Jan Więckowski   
czwartek, 06 czerwiec 2013

Sprawdzam program wyborczy wójta Tyrlika!  Cz. 1.

Nie może być cienia wątpliwości, że w dobie trwającego i narastającego kryzysu gospodarczego w Polsce, problemem nr 1 każdej władzy gminnej powinna być walka z bezrobociem, której nasz kandydat na wójta – ekonomista Tyrlik, poświecił swoją szczególną uwagę i to w bardzo zdecydowanej formie, dlatego sprawdzanie programu wyborczego kandydata na wójta gminy Piotra Tyrlika zaczynam od tego tematu.

Zdecydowana walka z bezrobociem, „Przede wszystkim praca”,

a w podpunktach tego programu:

a/ pomaganie w rozwiązywaniu problemów bezrobotnych,

b/zmniejszanie obciążeń podatkowych dla tworzących miejsca pracy.

c/ zwiększenie zatrudnienia absolwentów szkół średnich i studiów wyższych poprzez

    aktywację rynku pracy.

d/ udzielanie wsparcia logistycznego i finansowego przedsiębiorcom tworzącym miejsca

    pracy

e/ organizowanie robót publicznych i prac interwencyjnych

                           -------------------------------------------------------------

Wstęp.

Rzeczywistość w gminie Węgierska Górka, do złudzenia przypomina grę w pokera.

W niektórych odmianach pokera, aby otrzymać karty, należy uiścić stawkę wejściową, w gminie stawką jest fotel wójta i ciepłe stołeczki radnych, w pokerze, wszystko zaczyna się od talii kart – w gminie od ogłoszenia wyborów, potem w pokerze następuje rozdanie kart i ich dobieranie, a celem jest skompletowanie najlepszego układu kart gwarantujących wygranie partii – w gminie, to etap tworzenia Komitetów Wyborczych kandydata na wójta i kompletowanie jak najsilniejszego „układu” kandydatów na radnych, na ogół skupionych wokół wójta oraz jego programu wyborczego.

Dalszy etap w pokerze to rozgrywka, w której decydującą rolę odgrywa nie tylko korzystny układ kart, ale również zachowanie zimnej krwi (twarz pokerzysty) i blef – a w gminie, kartą przetargową w walce o wygraną, „stają się” programy wyborcze – najbardziej radosna twórczość, nie mająca wiele, a właściwie nic wspólnego z rzeczywistością - głównie służąca ogłupieniu wyborców.

Wybory samorządowe kończy głosowanie i liczenie kart, a w pokerze słowo sprawdzam, po którym karty zostają pokazane i wówczas okazuje się, że niejednokrotnie wygrywa ten, kto świetnie blefował, natomiast w gminie, blefowanie wójta i radnych z jego komitetu wyborczego, zaczyna się dopiero w chwili rozpoczęcia 4-ro letniej kadencji.

Ponieważ jesteśmy w połowie piątej kadencji wójta gminy Węgierska Górka Piotra Tyrlika i jego większościowej Rady Gminy, nie bacząc na jego „raporty” w Nowinach z Gminy i płomienne wystąpienia pro publico bono na wiejskich zebraniach, po raz pierwszy w historii gminy, ktoś na półmetku kadencji mówi wójtowi:

Sprawdzam.

Panie Wójcie Tyrlik, sprawdzam dotychczasową realizację programu wyborczego KWK Nasza Gmina, jakim oczarował Pan społeczeństwo gminy w swojej ulotce wyborczej.

Image

Na wstępie trzeba napisać nieco prawdy o KWK Nasza Gmina Węgierska Górka:

- czym jest Komitet Wyborczy Wyborców Nasza Gmina Węgierska Górka?

a/ jest wielkim kamuflarzem, którego celem jest „schowanie” PSL-owskiego aparatczyka

   Tyrlika -za chwytna nazwą o charakterze lokalnego patriotyzmu,

- czemu służy Komitet Wyborczy Wyborców Nasza Gmina Węgierska Górka?

b/ to „sprytny manewr”, którego celem jest stworzenie pozorów bezpartyjności Tyrlika,

    a to okoliczność pozwalająca na przemilczenie jego niechlubnej przeszłości i „kariery”.

Przypominam dla zasady i poszanowania prawdy:

- Tyrlik przez 20 lat pełnienia funkcji wójta gminy, nigdy sam nie ujawnił prawdy o

   swoim wykształceniu w uczelni kształcącej aparatczyków dla PRL-owskich służb,

   zasłaniając się tytułem ekonomisty, ani tego że obecnie jest wysokiej rangi działaczem

   PSL-u, z ramienia którego, nieudanie kandydował na senator RP,

- Tyrlik przez 20 lat pełnienia funkcji wójta gminy, nigdy nie ujawnił społeczeństwu

   gminy prawdy o swoich SB-eckich korzeniach i haniebnej współpracy, ukrywając prawdę

   pod sprytnym i sugerującym jego uczciwość stwierdzeniem, cytuję:

   nie mam żadnych problemów z Instytutem Pamięci Narodowej dotyczących lustracji.

   Prokurator Instytutu Pamięci Narodowej nie stwierdził wątpliwości co do zgodności   

   mojego oświadczenia lustracyjnego z prawdą”,

co oznacza tylko jedno, że Piotr Tyrlik był Tajnym Współpracownikiem SB i potwierdził ten fakt w oświadczeniu lustracyjnym, dlatego nie ma problemów z prokuratorem IPN.

Dziś, kiedy oficjalnie nie ma SB, a zarazem nie ma cienia wątpliwości o haniebnej współpracy Tyrlika z SB, trzeba postawić inne pytanie:

Czy Piotr Tyrlik zakończył współprace ze służbami, czy tylko zmienił usługodawcę?

Jaką prawdę o sobie dziś skrzętnie ukrywa przed społeczeństwem gminy Piotr Tyrlik?

To pytania i odpowiedzi na kolejne wybory.

Pisze o tym tylko i wyłącznie dlatego, że jeśli ktoś – jako kandydat na wójta zaczyna od kłamstwa i półprawd, to trudno nawet teoretycznie zakładać, że będzie uczciwie postępował jako wójt gminy, bowiem na bazie kłamstwa wyborczego, nie może powstać nic innego jak kłamstwo powyborcze.

Nie trzeba być ani ekonomistą socjalistycznym, ani kapitalistycznym, ani znawcą sceny polityczno – gospodarczej, a wystarczy czerpać wiedzę ze środków masowego przekazu, aby wiedzieć, że wszystko zaczyna się i kończy na gospodarce, która bez cienia wątpliwości jest motorem rozwoju każdej gminy, województwa i państwa. 

Nie pomniki papieskie, nie platformy widokowe, hale sportowe czy beton przed gminą, ale silna gospodarka czyni gminę silną ekonomicznie, a jej mieszkańców zamożnymi, zatem zawsze aktualne pozostaje hasło: "Liczy się gospodarka, głupcze!", które powstało za prezydentury Billa Clintona, zatem co zaoferował w programie wyborczym społeczeństwu gminy Węgierska Górka, kandydat na wójta Piotr Tyrlik w zakresie gospodarki i jaka jest rzeczywistość.

Zdecydowana walka z bezrobociem, na półmetku Tyrlikowania oznacza równie zdecydowaną nie tylko klęskę, ale katastrofę - nie dla Tyrlika, bo on już nachapał się tyle, że jemu i jego rodzinie wystarczy do piątego pokolenia - chodzi o katastrofę w jaka wpędził społeczeństwo gminy.

W wyniku zdecydowanej walki Tyrlika z bezrobociem, Gmin Węgierska Górka wysunęła się zdecydowanie i bezkonkurencyjnie na pierwsze miejsce, pozostawiając zdecydowanie daleko w tyle wszystkie gminy czterech powiatów: cieszyńskiego, bielskiego, wadowickiego i żywieckiego.

Największe bezrobocie w historii gminy – to największy i niezaprzeczalny osobisty „sukces” Piotra Tyrlika – wójta gminy Węgierska Górka piątej kadencji, dzięki któremu, jako lider rankingu mamy 20% bezrobocie, przy średniej woj. Śląskiego na poziomie 12 %.

Wzrost bezrobocia w roku 2012, w stosunku roku 2011, wyniósł 224 osoby i jest najwyższy w całym powiecie żywieckim, co wygląda tragicznie biorąc pod uwagę np.; liczbę mieszkańców:

- Żywiec, ca 32 000 mieszkańców - liczba bezrobotnych wzrosła o 159 osób,

- Węgierska Górka ca 15 000 mieszkańców – liczba bezrobotnych wzrosła o 224 osoby.  

Żeby nie być gołosłownym, poniżej przedstawiam wykres pochodzący z informatora Powiatowego Biura Pracy w Żywcu i zwracam uwagę Państwa, że są gminy, gdzie bezrobocie nie wzrosło w ogóle: np.: Ślemień czy Łękawica, lub gdzie jest to jednocyfrowy wzrost, np.; Koszarawa 4, a średnia powiatowa wzrostu bezrobocia wynosi o 74 osoby, zatem liczba 224 wzrostu bezrobotnych w Węgierskiej Górce jest porażająca i stanowi trzykrotne przekroczenie średniej powiatowej, a „sukces” jest niezaprzeczalny.

Image 

Pasmo „sukcesów” Tyrlika w zdecydowanej walce z bezrobociem przybiera formę kataklizmu, biorąc pod uwagę fakt, że tylko w styczniu 2013 r, prace utraciło kolejnych 100 osób, a środki pomocowe zostały drastycznie obcięte o 450.000 zł. – o czym będę pisał w drugiej części.

Panie Tyrlik!

Po tej lekturze, nie może być cienia wątpliwości, że skutkiem starannego wykształcenia, jakie odebrał Pan w Akademii Nauk Społecznych – dawnej socjalistycznej uczelni, kuźni kadr dla komunistycznego aparatu władzy - Wyższej Szkole Nauk Społecznych przy KC PZPR i przemęczenia pracą na fotelu wójta, kompletnie nie rozumie Pan idei walki z bezrobociem, która w Pana wykonaniu skutkuje wzrostem bezrobocia, a powinno skutkować likwidacją bezrobocia – nawet w warunkach nierealnego socjalizmu.

b/ Zmniejszanie obciążeń podatkowych dla tworzących miejsca pracy.

Jak to się mawia, zasięgałem języka w sprawie zmniejszania obciążeń podatkowych dla tworzących miejsca pracy i nie znalazłem ani jednego takiego przypadku, co jest logiczną konsekwencją drastycznego wzrostu bezrobocia i raczej likwidacji miejsc pracy, zatem trudno nawet teoretycznie przyjąć, ze ten punkt programu wyborczego Tyrlika został w jakimś stopniu zrealizowany, natomiast z cała pewnością należy zaliczyć go do radosnej twórczości wyborczej Tyrlika, nie mającej nic wspólnego z rzeczywistością gminną.

c/ Zwiększenie zatrudnienia absolwentów szkół średnich i studiów wyższych poprzez

    aktywację rynku pracy.

I znów logiczną konsekwencją drastycznego wzrostu bezrobocia, jest fakt, że nie może być mowy o zwiększeniu zatrudnienia absolwentów szkół średnich i wyższych, co najwyżej w ramach wymiany ogromnej, bo liczącej na koniec stycznia 2013 r. 1065 armii bezrobotnych – informacja i dane pochodzą z Kroniki Beskidzkiej.

d/ Udzielanie wsparcia logistycznego i finansowego przedsiębiorcom tworzącym miejsca

    pracy

Zarówno „logistyka gminna” jak i „wsparcie przedsiębiorców” tworzących miejsca pracy legło w gruzach i jest tylko pobożnym życzeniem Tyrlika, tym bardziej, że nie ma żadnych danych i informacji świadczących o organizowaniu przez władze gminne spotkań z przedsiębiorcami, co ma szczególne znaczenie w zakresie ewentualnego pozyskiwania środków unijnych i restrukturyzacji rolnictwa.

Ogromnym i niewybaczalnym grzechem zaniedbania był nie zrealizowany w pełnym zakresie program zalesiania nieużytków, który poza korzyściami dla gminny ze wszech miar turystycznej (w mniemaniu Tyrlika), przy ogromnych szkodach w leśnym areale wyrządzanych przez kornika, przyniosłoby wymierne korzyści dla samych rolników – a nie przyniósł tylko i wyłącznie dlatego, że nie przeprowadzono żadnej publicznej akcji uświadamiającej rolników.

Bezpowrotnie władza gminna (z Tyrlikiem na czele), zmarnowała w minionych latach szansę pozyskania przez rolników ze środków unijnych:

- 7.000 zł na sadzonki do zalesienia każdego hektara nieużytków,

- 2.000 corocznie, przez kolejne 25 lat, co łącznie stanowiło kwotę 50.000 zł jakie każdy

   rolnik mógł, pozyskać za ochronę i pielęgnację sadzonek,

- 25.000 zł dodatkowo, jeżeli areał uległ zmniejszeniu poniżej 1 h i przestaliśmy być

   rolnikami

To niewybaczalne zaniedbanie władzy gminnej (z Tyrlikiem na czele), obowiązku informowania społeczności o jej szansach związanych z członkostwem w Unii, za którą będziecie mieli Państwo okazję „podziękować” Tyrlikowi już za dwa lata przy urnie wyborczej, choć już dziś możecie to zrobić z platformy widokowej.

e/ Organizowanie robót publicznych i prac interwencyjnych.

Czym są roboty publiczne?

Roboty publiczne to zatrudnienie bezrobotnego przy wykonywaniu prac organizowanych przez gminy.

Czym jest praca interwencyjna?

Prace interwencyjne są formą pomocy publicznej mającej charakter subsydiów płacowych udzielanych w celu rekrutacji pracownika znajdującego się na rynku pracy w sytuacji niekorzystnej lub bardzo niekorzystnej.

Uczciwość wymaga napisania, że robót publicznych jako pewnego antidotum na szalejące bezrobocie w naszej gminie nie ma, natomiast prace interwencyjne są organizowane i w gruncie rzeczy obejmują od lat to samo grono ludzi, przemiennie zatrudnianych i zwalnianych, przy czym uzyskiwane w tej sposób pieniądze stanowią raczej ofiarę niż pensję.

Jakość organizacji i efekt prac interwencyjnych co najmniej marny, ale nie sposób zaprzeczyć jego istnieniu.

Reasumując, główny punkt programu wyborczego Tyrlika, jakim jest, a przynajmniej powinna być gospodarka w gminie Węgierska Górka, leży na łopatkach, czego wymiernym efektem jest gigantyczne bezrobocie i brak jakiejkolwiek perspektywy na jego zmniejszenie, a efektem wtórnym tego zjawiska jest z dnia na dzień powiększająca się grupa społecznej biedy i ubóstwa.

Programy wyborcze w ogóle, a ten Tyrlika i grupy jego radnych, z założenia są bardzo radosną twórczością, nie mającą żadnego przełożenia na realia późniejszego ich wykonania, tym bardziej, że jeszcze nigdy nie zdarzyło się, aby po zakończonej kadencji, ktokolwiek dokonał rozliczenia z programu wyborczego Tyrlika i Radnych z jego ugrupowania.

Na zakończenie tej kadencji Tyrlika i części Tyrlikorady, po raz pierwszy takie szczegółowe rozliczenie nastąpi, a efekty tego rozliczenia zostaną podane do publicznej wiadomości przed kolejnymi wyborami, bo Radni z Komitetu Wyborczego Nasza Gmina Węgierska Górka ponoszą taką samą odpowiedzialność za realizacje programu jak Tyrlik..

Program, jaki przedstawił Tyrlik w zakresie poprawy kondycji gospodarczej w gminie jest nic nie wart, bo wójt fruwa w obłokach absurdu i dobranockowego bajania.

Najbardziej wymiernym dowodem niegospodarności i niekompetencji tej władzy, która od prawie 20 lat reprezentuje Tyrlik, jest stan finansów gminnej Sp-ki Beskid – Ekosystem w Cięcinie, która zamiast zarabiać na wszystkim, począwszy od śmieci a skończywszy na ogrzewaniu wsi, tonie w gównach z zadłużeniem sięgającym ca 5 milionów złotych, bez żadnych szans na wyjście z tego obronna ręką, ale przecież to nie są pieniądze Tyrlika i co najgorsze, on nie ponosi żadnej odpowiedzialności, odpowiedzialność jak zawsze sprytnie przeżuci na Radę Gminy, a za wszystko zapłacimy MY podatnicy.

                                                   Z poważaniem Jan Więckowski

                                                  

PO Chamsku!
Napisał Jan Więckowski   
środa, 29 maj 2013

"PO-Kultura" posła i wiceprezesa PZPN.

Kosecki wyzwał sędziego i wyrzucił go z boiska!

 "Kultura" posła PO i wiceprezesa PZPN. Kosecki wyzwał sędziego i wyrzucił z boiska! - niezalezna.pl

Jak informuje Niezależna.pl – poseł Platformy Obywatelskiej i wiceprezes Polskiej Związku Piłki Nożnej Roman Kosecki, który uchodzi za "światowca", wszczął burdę podczas meczu i wyzwiska obrzucił młodego sędziego.

Historia jest tym bardziej bulwersująca, że do skandalicznych wydarzeń doszło podczas meczu chłopców z rocznika 1998 – to 15-to latkowie z grupy trampkarzy, gdzie
wicelider „Kosa Konstancin” - klub Romana Koseckiego – podejmował  lidera „UMKS Piaseczno”, a ponieważ wyznaczony na to spotkanie arbiter nie stawił się, awaryjnie sprowadzono mieszkającego nieopodal innego, młodego sędziego.

„Pan” poseł Roman Kosecki, który był jednym z widzów oglądających ten mecz, w 45 minucie, (mecz toczy się 2x35 minut), kiedy sędzia podyktował rzut karny dla gości, nie wytrzymał, wpadł na boisko i krzyczał do 19-letniego sędziego -  cytuję w oryginale za portalem:
"Wypierdalaj z boiska, jak nie umiesz sędziować". I zabrał mu gwizdek!.

A tak relacjonuje to zajście piłkarz Piaseczna:                                                                                  

Roman Kosecki powiedział:

"hola, hola, koniec tego dobrego, co ty odpierdalasz, cały czas sędziujesz pod nich. Daj ten gwizdek i spierdalaj stąd!",

i choć młody sędzia odpowiedział Koseckiemu, żeby się uspokoił, to nic to nie dało,

Kosecki kazał mu "spierdalać",

a Ten w  końcu zszedł z boiska - czytamy na weszlo.com.


Kosecki zabrał sędziemu gwizdek i już nie oddał. Postanowił sędziować mecz do końca!

Wiceprezes Polskiego Związku Piłki Nożnej publicznie zeszmacił młodego arbitra, wyrzucił go z boiska i samowolnie poprowadził spotkanie, ku zdumieniu zszokowanych zawodników.

Kolejna osoba dodaje:  

„Kosecki przejął protokoły sędziowskie i sam napisał nowy. Napisał, że sędziego wcale nie było na meczu" - relacjonuje dziennikarz portalu.

Reporter niezalezna.pl próbował skontaktować się z Romanem Koseckim, ale poseł Platformy Obywatelskiej nie odbierał telefonu komórkowego.

 

Komentarz własny:

Był już Fryzjer – teraz czas na Chama, polska piłka nożna, powoli, (od trampkarzy poczynając), zaczyna dźwigać się z upadku.

Typowy Kargul „Sprawiedliwość sprawiedliwością, ale racja musi być po naszej stronie”.

Rośnie jeszcze bardziej chamska konkurencja dla Niesiołowskiego.

Nowe stadionynowy język PZPN.

Nie czekajcie na przepraszamto nie ta liga.

                                                                                                        Z poważaniem  Jan Więckowski,

warto posłuchać innego kulturalnego Pana      , dla odmiany z lewicy -  to PIotr Ikonowicz.

wystarczy wpisać  - Mam cie zabić śmieciu 

Profesorski Pomnik!
Napisał Jan Więckowski   
poniedziałek, 27 maj 2013

Czym najprościej zagłuszyć wyrzuty „sumienia”igrzyskami!

W starożytnym Rzymie cesarze, by zyskać popularność i przychylność ludu, masowo rozdawali obywatelom żywność i zapewniali im rozrywkę w postaci igrzysk gladiatorów, czy wyścigów na hipodromie. Hasło “panem et circenses” – “chleba i igrzysk”, szybko stało się symbolem gnuśnych rządów. Gdy lud rzymski zaczynał cierpieć niedostatek, Rzymem wstrząsały liczne zamieszki i niepokoje, zmuszając cesarzy do opuszczenia tronów.

Czy już naprawdę zbliża się czas opuszczenia tronu przez „cesarza” Tyrlika?

Czy „cesarz” Tyrlik ma coś takiego jak sumienie ?

Zbliża się 175 rocznica powstania Odlewni Żeliwa - której praktycznie już nie ma - bo spotkało ją to samo, co setki, a nawet tysiące zakładówżywicielek milionów ludzi - z czasów PRL-u, co musi wywoływać u „gospodarza” terenu Tyrlika, frustrację, którą dodatkowo pogłębia największe bezrobocie w historii tej gminy i w gronie czterech sąsiednich powiatów i najniższy dochód w przeliczeniu na mieszkańca, na Żywiecczyźnie, że nie wspomnę o zadłużeniu Sp-ki i Gminy.

„Sukcesy” już tylko w „Nowinach z Gminy”, a ponieważ „wypadałoby” jakoś uczcić 175 rocznicę powstania Odlewni, „cesarz”, choć nie może dać już ani pracy ani chleba, organizuje igrzyska – bez chleba, ale zapewne z piwem, bo szczęściem rządzących jest to, że naród nie myśli, a piwo i wódka w tym bardzo pomagają.

Trudno mi powiedzieć, w której głowie zrodził się pomysł pomnika dla Prof. Jerzego Buzka ( najprawdopodobniej właściciela Metalpolu ) i dlaczego pomnik, upamiętniający tego wielkiego modernizatora i wieloletniego zarządcę Odlewni, ma być zlokalizowany gdzieś obok skweru Jana Pawła II, bo znając historię i zasługi tego Pana dla Odlewni, nie tylko bym nie lekceważył pamięci o nim, ale gorąco popierał ideę, natomiast z cała pewnością nie taką lokalizację, która jest kolejnym szaleństwem i tylko brylowaniem.

Na zakończenie artykułu napisze o zasługach Pana prof. Jerzego Buzka dla Odlewni, ale co bym nie napisał, a opieram się na dostępnej mi literaturze, ten wielce zasłużony człowiek, który zmarł 1939 r., powinien mieć – (jeżeli pomnik) postawiony 25 – 40 lat temu, przed Odlewnią, kiedy rosła ona w siłę, a ludziom w Węgierskiej Górce i okolicy żyło się dostatnio, a nie w czasach, kiedy jest ona już tylko miniaturką Odlewni i to na OIOM-e.

( Oddział Intensywnej Opieki Medycznej).

Pomników nie stawia się byle gdzie, jak to ma miejsce z pomnikiem Jana Pawła II, bo taką wizje wyborczą miał cesarz i ludzie z jego bezpośredniego otoczenia, żeby walić po oczach przed wyborami, o tym powinno decydować społeczeństwo, aby uniknąć sytuacji, kiedy zbójnicy stoją w „alei zasłużonych”, a Jan Paweł II – honorowy obywatel Gminy WG, „pilnuje” CPN-u, a innym miejscem jego chwały jest tablica u „płota”, przy starym kościele.

Pomnik dla człowieka, który zmarł 75 lat temu, miałby swoją wymowę wówczas, gdyby 175 letnia historia Odlewni miała jakiekolwiek przełożenie na trwałą pamięć o niej, np.:

- Muzeum Odlewnictwa im. Prof. Jerzego Buzka w Węgierskiej Górce, którego wizytówką

  byłby pomnik jej zasłużonego i wieloletniego zarządcy,

- izba pamięci im. Prof. Jerzego Buzka w Węgierskiej Górce, jako mniejsza forma placówki

  muzealnej, w której byłyby zgromadzone, przechowane i udostępniane zwiedzającym

  pamiątki, związane z historią i wieloma osobami zasłużonym dla Odlewni osobami, w

  okresie jej 175 letniej historii,

 zdjęcie

Nie ma cienia wątpliwości, że pod każdym względem korzystniejsza byłaby lokalizacja pomnika obok Szkoły i jest to bardzo dobre miejsce, nawet w sytuacji, kiedy jest tam już tablica upamiętniająca postać prof. Jerzego Buzka . 

Niestety, dziś stajemy przed problemem, którego nie da się rozwiązać w sposób cywilizowany, stąd różne, czasem idiotyczne pomysły, bo przemiany ustrojowe, wyniosły na szczyty władzy ludzi kompletnie nieprzygotowanych do sprawowania władzy i nieczułych na wszelkie dobra kultury narodowej regionalnej i środowiskowo-przyrodniczej, a ich pole widzenia i cel działania zawężył się do walki o pieniądze, kosztem wszystkiego, co nazywamy kulturą.  

W czasie kiedy Odlewnia Żeliwa Węgierska Górka szła „pod młotek dzikiego i złodziejskiego kapitalizmu” – czyli do podziału między swoich, nikt nie pamiętał o historii Odlewni - Muzeum Odlewnictwa, Izbie Pamięci, o zabezpieczeniu przynajmniej najcenniejszych dowodów istnienia, rozwoju technicznego i technologicznego Odlewni na przestrzeni 175 lat – wszyscy skupili się na tym, jak nachapać się przy okazji upadku firmy, a że kto bliżej koryta ten więcej może, lista dzisiejszych „właścicieli” terenu i obiektów po byłej Odlewni jest nazwiskowo imponująca – sami „zasłużeni”, w śród nich oczywiście Tyrlik, który kupił jedną z najpiękniejszych działek w tej okolicy, jak głosi wieść gminna, za porażającą kwotę 5.000 zł.

Wymieniłem Tyrlika w gronie szczęśliwców i udziałowców w „masie spadkowej” po byłej Odlewni tylko i wyłącznie dlatego, że zadbał o siebie, ale nie zadbał o pamięć historyczną perełki naszego terenu - drugiej po XVI-wiecznym drewnianym kościółku pod wezwaniem św. Katarzyny Aleksandryjskiej - o Muzeum Odlewnictwa, które dobrze logistycznie przygotowane, stanowiłoby wielką atrakcję turystyczno-techniczną i sławiło Węgierska Górkę, a dziś nie byłoby problemu gdzie postawić pomnik upamiętniający prof. Jerzego Buzka i wielu innych zasłużonych dla Odlewni pracowników.

Brak obiektu muzealnego, upamiętniającego 175 letnia historię zakładu, przemysłu odlewniczego i trudu ludzi tej ziemi, może mieć tylko jedno określenie, barbarzyństwo, za które bezpośrednią odpowiedzialność ponosi Piotr Tyrlik - wójt gminyWG.

Skutkiem znieczulicy rządzących tą gminą - powszechnej w czasach dzikiego kapitalizmu i zwykłej głupoty, padło już wiele obiektów historycznych w Węgierskiej Górce, że wspomnę tylko nadzwyczajnej urody obiekt łaźni – po modernizacji jest już tylko domem handlowym, czy perła architektury - zbudowany z kamienia most na Cesarce - który zamiast odrestaurować i pokazywać turystom to cudo, zamieniono go na lany beton, który nie ma nic wspólnego z traktem cesarskim i w niczym nie przypomina dawnej drogi Jego Cesarskiej Mości - podobny los spotkał ciek wodny Hamerska, zamieniony na rów melioracyjny.

Kolejną grupę perełek historycznych tej ziemi stanowią obiekty, co do których nie może być mowy o niedbalstwie lub znieczulicy władających gminą, ale o barbarzyństwie i to w najgorszej jego formie, to 120 letni jaz na Sole, bezlitośnie dewastowany na naszych oczach, nie tylko przy całkowitej bierności władzy gminnej, ale przy jej milczącej zgodzie, a to co zrobiono, a właściwie to fakt, ze nic się nie robi z Muzeum Pana Jaśka Talika w Małym Ciścu, woła o pomstę do nieba i zasługuje na najwyższe publiczne potępienie.

Naród bez dziejów, bez historii, bez przeszłości, staje się wkrótce narodem bez ziemi, narodem bezdomnym, bez przyszłości” – prymas Wyszyński

U nas nikogo to nie interesuje, nawet konserwatora zabytków - bo liczy się tylko kasa i aby jak najwięcej się nachapać.

Panie Tyrlik czy taka jest Pana wizja gminy turystycznej?

 Dwieście metrów bulwaru nad Soła i platforma widokowa to za mało na miano gminy turystycznej.

Przekopałem dostępna mi literaturę i pomijając ogromne zasługi prof. Jerzego Buzka w rozwój Odlewni Żeliwa i Rur, której pozostał wierny do końca swojego życia, nawet będąc pracownikiem naukowym Akademii Górniczo Hutniczej, gdzie pełnił funkcje Kierownika Zakładu Metalurgii, Surówki i Odlewnictwa, jego zasługi dla gminy Węgierska Górka, (której wówczas jeszcze w ogóle nie było), są żadne, dlatego wszystkie władze gminy, a w szczególności Rada Gminy – reprezentująca społeczność gminy, nie powinna w tym w ogóle uczestniczyć, nawet logistycznie, bo Prof. Jerzy Buzek to perła zakładu i tam jest dla niego właściwe miejsce i to oni mają obowiązek troszczyć się o pamięć o Nim.

Jest jeszcze jeden bardzo prozaiczny powód, dla którego Radni Gminy, a w szczególności wójt gminy Piotr Tyrlik, nie powinni godzić się na lokalizacje pomnika Prof. Jerzego Buzka na terenach gminnych - po prostu może zabraknąć w centrum gminy miejsca na pomnik dla Tyrlika - po 40-tu latach wójtowania, a gdzie miejsce dla niemniej zasłużonego (dla Tyrlika) - Leona Figury, Jamrozowicza i Barcikowej (wspólnie), nieco później dla Kurowskiego i wielu innych, którym zawdzięczamy dzisiejszą szczytowa pozycje bezrobocia, biedy i innych sukcesów.

Jedynie Pani Maria może spać spokojnie i nie musi się martwić - ma gwarantowane miejsce na swój pomnik na działce gminnej obok budynku Koła Gospodyń Wiejskich, gdzie aktywnie działa.

Za drugim podejściem, Tyrlikowi udało się w Radzie Gminy przepchnąć, ( bo tego nie można nazwać przegłosowaniem), stosunkiem głosów  6 do 5-ciu, przy dwóch wstrzymujących się i dwóch nieobecnych, Uchwałę w sprawie lokalizacji pomnika prof. Jerzego Buzka, choć w tej sytuacji sprawa lokalizacji pomnika, powinna trafić pod ocenę społeczną .

A tak prywatnie, co chcecie upamiętnić, zniszczenie tego wszystkiego, co zawdzięczaliśmy przez lata prof. Jerzemu Buzkowi i co sławiło Węgierską Górkę niemal na całym świecie, to co do dziś wciąż jeszcze można spotkać w różnych miejscach świata hydrant z napisem Odlewnia Żeliwa WG – to wstyd, a nie powód do świętowania i stawiania pomników.

                           --------------------------------------------------------

Prof. Jerzy Buzek -  Encyklopedycznie:

Jerzy Jan Buzek ur. 27 marca 1874 w Końskiej koło Trzyńca, zm. 9 lutego 1939 w Węgierskiej Górce - inżynier metalurgii i odlewnik. Profesor Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie i dyrektor odlewni w Węgierskiej Górce.                                                          

Opracował nowe metody odlewania metali i jest twórcą tzw. "liczby Buzka".                                 

W 1931 został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

                                    -----------------------------------------------------------

                                                          Image

A co pisał o prof. Jerzym Buzku z okazji 65 rocznicy śmierci, znany Państwu miłośnik, kronikarz i wieloletni pracownik Odlewni Żeliwa Węgierska Górka Pan Stanisław Suchanek.

Profesor inż.  Jerzy Buzek urodził się w dniu 27.03.1874 r. w miejscowości Końska, koło Trzyńca na Śląsku Cieszyńskim, studiował na Akademii Górniczej w Loben – Austria, uzyskując dyplom inż. górniczego w 1898 r., inż. Hutniczego w 1899 r.

Pracował w zakładach hutniczych w Trzyńcu.

Do regresu w produkcji i rozwoju techniki w hucie Węgierska Górka doszło w maju 1905 r., kiedy to zapadła decyzja o wygaszeniu wielkiego pieca nr 2, a był to ostatni wielki piec pracujący w Małopolsce.

Oznaczało to koniec huty i wstępnie przystąpiono nawet do rozbiórki części zbędnych urządzeń i poważnie rozważano decyzję o likwidacji Huty Węgierska Górka i przeniesienie sprzętu, urządzeń i produkcji do Trzyńca.

W takiej sytuacji zjawił się w Węgierskiej Górce – przysłany przez Akcjonariuszy celem zbadania opłacalności i celowości istnienia Huty WG, młody i bardzo zdolny inż. Jerzy Buzek, którego zadaniem było orzeczenie o dalszych losach zakładu.

Po zapoznaniu się z warunkami i stanem techniczno-technologicznym zakładu, inż. J. Buzek stwierdził, że z punktu widzenia technicznego istnieją nie tylko możliwości, ale wręcz konieczność modernizacji i rozbudowy zakładu.

Koncepcja i wizja inż. Jerzego Buzka została zaakceptowana przez kierownictwo Spółki Górniczo-Hutniczej, które jednocześnie powołało go stanowisko kierownika odlewni.

 

 

 

 

 

Już jako dyrektor naczelny, w latach 1912-1914, rozpoczyna dzieło rozbudowy zakładu, rozpoczynając od wydziału odlewni rur, wg patentu Firmy Ardelt z Eberwalde

 

Wydział został gruntownie zmechanizowany, zbudowano bębny obrotowe dla produkcji rur kielichowych metoda pionowego odlewania od średnicy 80 – 300 mmi długości 5 metrów, a w latach 1926-1927, już w nowym budynku, od średnicy 400 – 1200 mm.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W tym czasie rozbudowano własną siłownie elektryczną, w której zbudowano turbinę parową, do której konieczna parę dostarczał jeden z dwóch kotłów parowych.

Pomimo nawału prac związanych z modernizacja zakładu, w latach 1927/28 rozpaczał prace jako wykładowca na wydziale „Odlewnictwa” na Wydziale Hutniczym AGH w Krakowie, a następnie w roku 1933/34 również „Wielkich Pieców”.

W 1935 roku został profesorem oraz kierownikiem Zakładu Metalurgii, Surówki i Odlewnictwa, które pełnił do końca swojego życia, niezmiennie pełniąc funkcje dyrektora Odlewni Żeliwa Rur Węgierska Góra.

Profesor Jerzy Buzek, opublikował łącznie 64 prace naukowe, głownie z dziedziny Odlewnictwa i Wielkopiecownictwa, brał udział w międzynarodowych zjazdach i kongresach jako przewodniczący polskiej delegacji m/innymi w Londynie, Pradze i Warszawie, a do Jego pionierskich osiągnięć należy zaliczyć prace z dziedziny teorii procesu żeliwiakowego.

Profesor Jerzy Buzek zmarł w dniu 9.02.1939 r. w Węgierskiej Górce, gdzie został bardzo uroczyście pożegnany przez cała załogę zakładu i ludność okolicznych wiosek, po czym został przewieziony do Cieszyna i pochowany na cmentarzu komunalnym.

Został uhonorowany tablica pamiątkową na terenie gmachu AGH, z okazji 45 rocznicy śmierci, jego imieniem nazwano Zespół Szkół Odlewniczo- Mechanicznych w Węgierskiej Górce, gdzie wmurowano tablice pamiątkową.

Komentarz własny.

Nie będzie zbytnią przesada stwierdzenie, że to dzięki prof. Jerzemu Buzkowi, przez ponad 100 lat, mieszkańcy Węgierskiej Górki i okolić, mieli stałe źródło zatrudnienia i utrzymania, które komuniści nie tylko nie zniszczyli, ale jeszcze rozbudowali.

Piękny zakład, z piękną i długą historią, żywiciel tysięcy ludzi przez ponad 100 lat, siła napędowa rozwoju Węgierskiej Górki, nie wytrzymał zderzenia z dzikim polskim kapitalizmem i złodziejstwem, a dziś pozostały tylko wspomnienia - po dobrobycie i stabilizacji.

Szanujmy wspomnienia i historię.

                                                                              Z  poważaniem Jan Więckowski

 O Muzeum Pana Jaśka Talika napisze oddzielny artykuł.

 

<< Start < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna > Ostatnia >>

Header Pic
left unten right unten

Mambo is Free Software released under the GNU/GPL License.
Mambo 4.5.4 PL powered by MamboPL.com Team

W3C validiert